<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481</id><updated>2012-02-16T13:02:59.410+01:00</updated><title type='text'>Lewica Wolnościowa</title><subtitle type='html'>Nie ma wolności bez równości;
Nie ma równości bez wolności</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>75</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-4241103457705991163</id><published>2011-12-15T21:18:00.001+01:00</published><updated>2011-12-15T23:59:06.018+01:00</updated><title type='text'>Czy wyzwoli nas husaria?</title><content type='html'>&lt;br /&gt;Rozpocząłem szkicować ten tekst po przemówieniu Radosława Sikorskiego w Berlinie, które w Polsce wywołało szerokie echo polityczne. Po pewnym czasie pomyślałem jednak, że nie ma wielkiego sensu odnosić się do słów ministra spraw zagranicznych, który ma znikomy wpływ na bieg wydarzeń. To nie polski rząd rozdaje karty. A nawet nie niemiecki, czy francuski duumwirat. Karty w obecnej polityce rozdają tzw. “rynki finansowe”. Warto więc zastanowić się raczej nad tym i perspektywami wyjścia z obecnej sytuacji, a nie na wypowiedziach ministra, który dzisiaj jest, a jutro go może już nie być. A rynki będą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xS5KSwSo808/TupXXz09BcI/AAAAAAAAAZA/hobgOxiZrV4/s1600/huhuhu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://1.bp.blogspot.com/-xS5KSwSo808/TupXXz09BcI/AAAAAAAAAZA/hobgOxiZrV4/s640/huhuhu.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kto tu rządzi?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sytuacja jest groźna – i tu można zgodzić się z premierem Tuskiem. Tyle że rozwiązania, które proponuje się na salonach europejskich elit, które proponuje on sam, nie dotykają kwestii podstawowej. Tusk mówi: albo oddamy władzę Brukseli, albo oddamy władzę niemiecko-francuskiemu tandemowi. To jest może wygodne odwrócenie uwagi od faktu, że obie opcje nie stanowią żadnego wyboru. Dodajmy, że także opozycja, tj. PiS, nie proponuje żadnego rozwiązania, a jedynie bije w bęben nacjonalizmu, tylko po to, żeby przejąć władzę, a potem robić mniej więcej to samo, tyle że może z bardziej posępną miną. Nawet gdyby chcieli robić coś innego, to po zdobyciu władzy &lt;b&gt;musieliby&lt;/b&gt; robić podobnie, bo wcale tutaj nie rządzi wola Tuska, nie rządzi Merkel czy Sakrozy, nie rządził również Kaczyński, gdy był u władzy, ale rządzi kapitał i rządzi coraz bardziej bezwzględnie. Nie warto więc zastanawiać się czego chce ten czy inny kuglarz polityczny, który udaje że ma władzę, ale czego chce kapitał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kapitałowi obecnie zaczyna być zupełnie obojętna nawet ta fasadowa demokracja przedstawicielska, którą raczono nas przez ostatnie kilkadziesiąt lat. To nie zrewoltowany lud rzymski obalił, tego dużego chłopca, premiera Włoch Silvio Berlusconiego, ale rynki finansowe, które stwierdziły, że za wolno realizuje ich zalecenia. Wzrost ceny długu za jaki musi płacić rynkom rząd w formie obligacji, wystarczył, żeby przycisnąć niewzruszonego wydawałoby się dotąd magnata telewizyjnego do muru. Tak samo idol Kaczyńskiego, premier Węgier Viktor Orbán, który tak jak chciałby jego polski odpowiednik, dorwał się do władzy na fali nacjonalizmu i zapowiadał, że zerwie z polityką realizowaną “na kolanach”, musiał założyć wór pokutny i udać się na pielgrzymkę po prośbie o pożyczkę do MFW, bo inaczej rynki zmiotły by i jego. Co tu dużo mówić – nawet uznawani za przywódców Europy Merkel i Sarkozy wiedzą, że ich przyszłość jest uzależniona wyłącznie od humorów kapitału. Obama obiecywał ludziom wielką zmianę, a okazało się, że nie tylko zawiódł nadzieje milionów (zresztą inaczej być nie mogło), ale pod jego rządami wyrósł nie tylko prawicowy przeciwnik, ale i lewicowy ruch Okupuj Wall Street, który wskazuje sedno problemu, stara się rzucić światło za scenę wydarzeń, żeby pokazać kto naprawdę steruje mechanizmem współczesnej polityki i gospodarki. Podsumowując, nie ma “wszechmocnych polityków”, którzy będą nami rządzić czy to z Brukseli, czy Berlina. Jest za to wszechmogący kapitał, który przewala się po świecie niczym walec. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Straciliście szansę żeby siedzieć cicho&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Symbolicznym wydarzeniem był raban jaki podniósł się po zapowiedzi poprzedniego premiera Grecji, że przeprowadzi referendum ws. cięć wymuszanych przez rynki oraz ich rzeczników w MFW, Banku Światowym i Komisji Europejskiej. Nie jest istotne, czy premier Papandreu tylko blefował w czasie negocjacji, czy faktycznie miał taki zamiar. Ważna jest reakcja, która wiele mówi o nastrojach możnych tego świata. O żadnym odwołaniu do woli ludu mowy być nie możne w takich sprawach. Lud może głosować w trzeciorzędnych sprawach, ale jeśli chodzi o żywotne interesy wielkiego kapitału, to wara!&lt;br /&gt;Stawka była wysoka, rząd Grecji wydał wcześniej&amp;nbsp; (tak jak i inne kraje, które teraz mają kłopoty) mnóstwo pieniędzy na ratowanie banków, w dodatku wielu kapitalistów i zamożnych nie płaci podatków, co w sumie doprowadziło do ogromnej dziury budżetowej, którą zasypać mają teraz ci co zawsze – czyli klasa pracująca. Trzeba przyznać, że odbyła się wcześniej chyba jedna z największych kampanii czarnego PR w historii. Oskarżano Greków jako całość o wszelkie możliwe zło, o nieróbstwo, rozdęty socjal. Wykorzystano cały arsenał propagandowy jaki ma do swojej dyspozycji klasa rządząca, który wcześniej już był wykorzystywany w krajach Europy Wschodniej. Takiej dawki pogardy i nienawiści jaką musiało znieść greckie społeczeństwo nie widziano już dawno. Wszystko to, aby odwrócić uwagę od prawdziwych sprawców kryzysu i najczęściej jego największych beneficjentów. Jak mówi część speców od finansów – kryzys to także okazja do zarobku, jeśli się wie “co i jak”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kapitał jednak potrzebował kozła ofiarnego, na którego mógł zrzucić winę za sytuację i oczywiście wybrał Greków, czyli najbardziej niepokornych w Europie, którzy największe boje staczają na ulicach, by uznano ich za podmiot, a nie przedmiot decyzji. Trzeba było oskarżyć, oczernić i wyszydzić Greków w jasnym celu – żeby pokazać potencjalnym innym niepokornym, że spotka ich to samo, albo i coś gorszego. Mówiono przecież już na salonach władzy, że może trzeba będzie wysłać tam specjalne siły represyjne, żeby “pomóc” Grekom w podjęciu jedynie słusznej decyzji. I bardzo możliwe, że po takiej kampanii nienawiści względem nich, społeczeństwa Zachodu w większości by taką akcję poparły. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kapitał obecnie prawdopodobnie jeszcze nie wie za pomocą jakiej ostatecznie instytucji będzie wpływał na rozwój wypadków. Na razie gra na różne rozwiązania i prawdopodobnie poprze najlepiej rokujące ośrodki władzy. Idealny byłby dla niego jeden silny ośrodek w Europie, ale poradzi sobie i bez tego. Na razie wciąż ma w swoich rękach MFW i BŚ oraz oczywiście kontroluje niemal wszystkie rządy krajowe (wszystko jedno czy z prawicy czy lewicy). MFW i jego pożyczki służą dyscyplinowaniu ewentualnych niepokornych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czy wyzwoli nas husaria?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Prawica, co widać szczególnie w Polsce, ale i na Węgrzech i wielu innych krajach, próbuje znaleźć rozwiązanie w nawrocie do nastrojów nacjonalistycznych, o czym już wcześniej wspomniałem. Jest to tendencja, której można się było spodziewać i w obecnych warunkach będzie się nasilać. Część lokalnego średniego kapitału czuje się zagrożona przez globalny kapitał i próbuje schronić się pod stare dobre skrzydła silnych państw narodowych, finansuje więc rozpętywanie nacjonalistycznej histerii. Problem w tym, że jak daje przykład Węgier, nacjonalizm w obecnej sytuacji nie daje już żadnego rozwiązania problemów, ponieważ nie narusza podstaw obecnego systemu, nie daje osłony, a jedynie próbuje zmienić coś na powierzchni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemniej jednak w ciągu nadchodzących lat będziemy świadkami narastających nastrojów nacjonalistycznych. Nacjonalizm to bardzo silna ideologia i bardzo mocno oddziałuje nie tylko na sporą część klas średnich, ale i klasę pracującą. Wydaje się dawać proste rozwiązania na skomplikowane problemy. Nacjonalizm nie jest jednak zupełnie niezrozumiałą postawą. Jest tworem sztucznym, ale tworem wytworzonym przez określone warunki obiektywne. W czasie budowy państw przemysłowych kapitał wykorzystywał go do przełamywania barier lokalnych, tradycyjnych partykularyzmów. Utrudniały one rozwój systemu kapitalistycznego, który potrzebował jednolitych praw i jednolitego języka na danym terytorium. Temu służyły państwa narodowe, a zwłaszcza narodowe szkolnictwo państwowe, które tworzyło naród, najczęściej czerpiąc z jednej lub kilku kultur lokalnych i lepiąc go w jednolitą kulturę narodową. Najczęściej tworzono narody z kultur wyższych, reprezentowanych przez warstwy rządzące. Wcześniej odmienności kulturowe, językowe, były bardzo duże i to zarówno terytorialnie, jak i na poziomie różnic stanowych. Innym językiem posługiwał się kler i warstwy rządzące, innym chłopstwo, a często także innym mieszczaństwo (w Polsce feudalnej bardzo często był to niemiecki), nie wspominając już o tym, że chłop z jednego końca kraju mógł mieć trudności w porozumiewaniu się z chłopem z drugiego końca. Dla kapitalizmu tak liczne różnice kulturowe były zawalidrogą, więc z pomocą państwa wprowadził tutaj nowy porządek. Tak w dużym skrócie wyglądało powstawanie w XIX wieku nowoczesnych narodów. To system społeczno-ekonomiczny, a nie jakieś istniejące wcześniej narody, wymusił powstanie państw narodowych. &lt;br /&gt;Obecnie sytuacja globalnego kapitalizmu dynamicznie się zmienia. Powstają ogromne bloki imperialne, wokół których konkurencyjne siły kapitalistyczne budują swoją przyszłość, co automatycznie wywoła różnego rodzaju perturbacje lokalne, bo kapitał globalny znów będzie dążył do ujednolicania kultur i praw w ramach tych bloków. Dlatego lokalny nacjonalizm wydaje się takim anachronizmem. Cóż z tego że Kraj Basków czy Katalonia uzyska formalną niepodległość, a Polska ją powiedzmy zachowa, skoro i tak ich los będzie zależał od globalnego kapitału? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy lewica powinna wobec tego poprzeć nacjonalistów, którzy próbują zawracać drzewcami swoich flag rzekę globalnego kapitału? Gdyby nacjonalizm dawał szansę na pokonanie kapitalizmu można by się zastanowić nad takim taktycznym sojuszem. Jednak tak jak setki lokalnych kultur, które zaginęły w ciągu dziejów (zniszczone notabene najczęściej właśnie przez ten czy inny tworzący się naród), nacjonalizm nie daje na to szans. Kapitał może im pozostawić skansen, ich święta, ich bohaterów narodowych, których mogą czcić co roku wspominając dawne chwały i dawne klęski, ale poza wspominkami ruchy nacjonalistyczne nie dają żadnej odpowiedzi na współczesne problemy. Dlatego z punktu widzenia nacjonalizm nie jest dla rządzących tym światem kapitału żadnym poważnym zagrożeniem, a wręcz może czasami być wykorzystany do różnych rozgrywek, tak jak różne plemienne nastroje są rozgrywane do swoich celów przez korporacje w Afryce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie, co widzimy w Polsce, nacjonalizm jest wykorzystywany przez kapitał do ataku na radykalną lewicę.&amp;nbsp; Jedyne środowisko, które stara się zrozumieć i odpowiedzieć na rzeczywiste problemy, a nie jedynie symboliczne. A źródłem obecnych problemów jest gospodarka. Tymczasem nacjonaliści są sprytnie rozgrywani za pomocą haseł wojny kulturowej. Bojówki nacjonalistyczne atakują przede wszystkim lokale anarchistyczne i lewicowe, a nie centrale z których swoje dyrektywy wydaje kapitał za pomocą swoich lokalnych agend. Oczywiste bowiem jest, że dzięki zniszczeniu, bądź zastraszeniu radykalnej lewicy, nie będzie żadnych szans na powstrzymanie kapitalizmu przed zniszczeniem nie tylko lokalnych kultur, ale także wszelkich instytucji demokratycznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż nam, zwykłym szarym ludziom, daje nacjonalizm, czy szerzej prawica, poza symbolicznym ogrzaniem się wokół zniczy martyrologii, co nam daje prawica poza machaniem flagą raz, czy dwa razy do roku? Jakie prezentuje alternatywy? Czego oni tak naprawdę chcą? Słyszę od jednych że chcieliby powrotu monarchii, od innych że chcieliby “narodowego” liberalizmu (w stylu UPR). Co to znaczy “narodowy” liberalizm? Że będziemy wspierać lokalnych kapitalistów? Ale to już oznacza jakiś neomerkantylizm, czyli największego wroga liberalizmu od czasu Adama Smitha. Korwin Mikke powiada, że to źle funkcjonujące gospodarki obalają systemy. Ale jednocześnie proponuje nie systemową alternatywę, ale zaostrzenie tych tendencji ekonomicznych, które już teraz prowadzą nas ku zgubie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę współczesny nacjonalizm, to nie jest ten nacjonalizm XIX-wieczny, czyli niszcząca, ale jednocześnie twórcza i żywotna siła. Dzisiejszy nacjonalizm, to jest czysty resentyment, raczej antykoncepcja niż koncepcja. Dlatego nacjonaliści nie oferują nam nic nowatorskiego, żadnych skutecznych rozwiązań, oprócz powrotu do przeszłości, do marszy z pochodniami, do czczenia grobów i odprawiania nad nimi dziadów. Staram się zrozumieć ten prąd, bo często uczestniczą w nim ludzie autentycznie pokrzywdzeni przez system kapitalistyczny. Nacjonalizm daje im namiastkę chwały, mogą stanąć w blasku dawnych bohaterskich czynów. Daje im to przez chwilę poczucie siły i godności. Potem wracają zginać kark u szefa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś karnawał, podczas którego role ulegały na chwilę odwróceniu, gdy król stawał się żebrakiem, a żebrak mógł przywdziać szaty arystokratyczne, służył za wentyl bezpieczeństwa. Dziś taką rolę grają różnego rodzaju rocznice narodowe, codzienni niewolnicy stają niczym husaria pod Wiedniem do walki, łopoczą sztandary, grzmią dumne pieśni. Poczuć można przez chwilę siłę, i łudzić się, że można odwrócić porządek świata bijąc “lewaków i pedałów”. Ale potem ten dzień mija i staje się wspomnieniem, które pozwala przetrwać codzienną szarość, rosnące żądania szefa, brak perspektyw na mieszkanie i miejsce dla dziecka w przedszkolu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie magia tego rytuału chyba jest kluczem do zrozumienia siły przyciągania współczesnego nacjonalizmu. Daje ludziom złudzenia, które ułatwiają im przetrwane. Nie dają jednak szansy na odmianę losu, tak jak karnawał nie obalał pańszczyzny, tak współcześni władcy po jego zakończeniu założą z powrotem koronę, a współcześni chłopi pańszczyźniani, powrócą do swoich pługów, czyli tokarek, klawiatur komputerowych i kas fiskalnych. Nie czuję do nich pogardy. Czuję rosnący smutek, sam przecież jestem niewolnikiem i wolałbym raczej doczekać wyzwolenia niż cieszyć się ze złudzeń naszych współtowarzyszy w nędzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie lękajcie się!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Jaką drogą jednak powinniśmy iść? Mamy przed sobą niezwykle trudne zadanie, zwłaszcza w takim kraju jak Polska, w który tradycje lewicy wolnościowej zostały zmiażdżone najpierw przez nazistów, potem autorytaryzm PRL. Z jednej strony bowiem mamy świadomość, jaką wielką potrzebą jest teraz zjednoczenie pracowników na poziomie międzynarodowym, z drugiej strony wiele osób pociąga nacjonalizm, który tę współpracę utrudnia. Jednak to kapitalizm tworzy swoich przeciwników i tak jak staje się coraz bardziej globalny, tak będzie narastać też i globalny sprzeciw. Wielu zauważa, że mimo iż 2/3 decyzji już teraz zapada na poziomie biurokracji Unii Europejskiej (a sporo także w negocjacjach pomiędzy krajami w ramach takich niedemokratycznych organizacji jak Międzynarodowa Organizacja Handlu). &lt;br /&gt;Oczywiście zawsze ruch pracowniczy miał już wcześniej tendencje internacjonalistyczne, ale nigdy chyba jeszcze ta potrzeba, wynikająca ze struktury systemu, nie była tak silna jak teraz. Co najmniej na poziomie EU istnieje niezbędna potrzeba koordynacji działań przeciwko antydemokratycznym i antypracowniczym posunięciom klasy rządzącej. Potrzebna jest wymiana informacji, a także konkretne działania, i ich podjęcie jest naprawdę palącą sprawą na dziś, na teraz, nie na pojutrze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielu zauważa, że nie istnieje prasa na poziomie europejskim, nie ma ani jednej ogólnoeuropejskiej gazety, a więc nie istnieje przestrzeń publicznej dyskusji.&amp;nbsp; Któż jak nie my jesteśmy powołani do stworzenia takiej przestrzeni międzynarodowej debaty na poziomie europejskim? Ruch anarchistyczny do niedawna wydawał ciekawe pismo &lt;i&gt;Abolishing The Borders From Below&lt;/i&gt;, ale od jakiegoś czasu się nie ukazuje. To anglojęzyczne pismo skoncentrowane było głównie na problemach Europy Wschodniej, ale moim zdaniem był to krok w dobrym kierunku. Teraz powinno powstać pismo ogólnoeuropejskie, być może także w lokalnych mutacjach językowych. Takie pismo nie musiałoby być wyłącznie skupione na ruchu anarchistycznym, tak jak to było w przypadku ABB.&amp;nbsp; Mogłoby być w normalnej sprzedaży w kioskach w całej Europie i raczej skierowane do szerokiej opinii publicznej, poszukującej odpowiedzi na ich problemy. Myślę że gdyby było dobrze redagowane, spotkałoby się z dużym zainteresowaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coraz bardziej oczywisty powszechnie staje się fakt, że różnorodne kluczowe problemy współczesne mają charakter globalny, więc i odpowiedź powinna być globalna, bo przed kapitałem nie zamkniemy się na wyizolowanej wyspie, skoro nawet Islandii się to nie udało. Prawica proponuje tańce szamańskie w celu odwrócenia biegu spraw, walkę z jakąś wyimaginowaną “komuną”, z jakimś zupełnie nierealnymi figurami i fantomami (co jest na rękę kapitałowi, bo odwraca od jego machinacji uwagę). Wszystko to z posępną miną, ale bez nadziei. My powinniśmy natomiast proponować konkretne rozwiązania, twardo trzymające się obecnej rzeczywistości ekonomicznej, ale powinniśmy nade wszystko dawać to, czego nie daje prawica – nadzieję na możliwość zmiany. Prawica mówi – bójmy się, chowajmy się do narodowych bunkrów, wywołujmy duchy zmarłych wodzów. My powinniśmy mówić – nie lękajcie się! – mamy plan, wiemy co jest przyczyną obecnej sytuacji, wiemy co chcemy osiągnąć i jak chcemy to zrobić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś to prawica miała plan. Kiedy walił się model powojennego państwa dobrobytu, kiedy propozycje Keynesa w ekonomii przestały dawać szansę na ratunek kapitalizmu, prawica wyciągnęła ze swoich kufrów teksty neoliberałów. Kiedy czyta się Miltona Friedmana, widać, że facet miał jakiś plan, jak się okazało mylny, by nie powiedzieć katastrofalnie błędny, ale jednak był to jakiś plan dający nadzieję. Książka &lt;i&gt;Wolny wybór&lt;/i&gt; jest przepełniona optymizmem. Tymczasem cała lewica wpadła w grobowy nastrój klęski (w sporej części z powodu swoich własnych błędów i zaniechań) i przestała przyciągać ludzi. Neoliberałowie mieli propozycję, mieli optymizm i mieli wolę. Kiedyś taką wolę i optymizm miała lewica, która teraz wyłącznie załamuje ręce jak jest źle na świecie i chciałaby powrócić (niczym paradoksalnie dawna reakcja) do jakiegoś rzekomego utraconego raju. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś, gdy brało się na przykład Kropotkina do ręki - czy to &lt;i&gt;Wspomnienia rewolucjonisty&lt;/i&gt;, czy &lt;i&gt;Zdobycie chleba&lt;/i&gt;, albo &lt;i&gt;Pomoc wzajemną&lt;/i&gt;, po takiej lekturze nabierało się chęci do działania, do zmiany. Kropotkin pisze o tym co złe, ale znacznie więcej poświęca uwagi temu co jest dobre w człowieku i że to co dobre w końcu zwycięża, choćby nie wiem jak ją władza próbowała stłumić i zniszczyć - pomoc wzajemna, wolność, równość. To pomoc wzajemna, a nie konkurencja jest głównym czynnikiem rozwoju społeczeństw, co potwierdzają zresztą naukowi kontynuatorzy Kropotkina. Dlatego ludzie uczyli się na pamięć &lt;i&gt;Zdobycia chleba&lt;/i&gt;. Nie dlatego, że opisywał jak im jest źle na świecie, bo to wiedzieli sami, bez dodatkowych dramatycznych opisów, ale dlatego, że dawał im nadzieję na zmianę i dawał narzędzia jak tej zmiany dokonać. Potrzeba nam dzisiaj więcej takich Kropotkinów, jak nigdy chyba wcześniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasach chaosu, po upadku z kolei recept neoliberalnych na ratowanie kapitalizmu, wygra ten kto będzie miał plan i będzie miał przygotowane struktury aby ten plan móc wcielić w życie. Ten reaktywny, nietwórczy nacjonalizm, jakiego erupcję obecnie obserwujemy, jest wynikiem depresji, braku nadziei, a dumne okrzyki są raczej wynikiem strachu i niepewności, a nie okrzykami zwycięzców.&amp;nbsp; Propagujmy nasze rozwiązania pozytywne, twórzmy struktury i dajmy ludziom nadzieję na realną zmianę. Nacjonalizm można pokonać tylko wypełniając pustkę, którą on zapełnia, choć sam nie jest w stanie spowodować żeby się nie odtwarzała, bo nie sięga jej źródeł. To możemy zrobić wyłącznie my. To także wielka odpowiedzialność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc – idźmy w lud, głośmy dobrą nowinę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-4241103457705991163?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/4241103457705991163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/12/droga-do-wyzwolenia.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4241103457705991163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4241103457705991163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/12/droga-do-wyzwolenia.html' title='Czy wyzwoli nas husaria?'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-xS5KSwSo808/TupXXz09BcI/AAAAAAAAAZA/hobgOxiZrV4/s72-c/huhuhu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-8816326832977283400</id><published>2011-11-18T20:04:00.001+01:00</published><updated>2011-11-18T21:03:13.455+01:00</updated><title type='text'>Ojciec narodu przemówił</title><content type='html'>Donald Tusk wygłaszał dzisiejsze expose niczym prawdziwy patriarcha. I ton, i gestykulacja, i chwyty retoryczne były godne prawdziwego monarchy. Miłościwie nam panujący Donald Tusk przestrzegł, że jeśli w dobie szalejącego dookoła kryzysu musimy "solidarnie" wyrzec się luksusów, "solidarnie" musimy zacisnąć pasa. Inaczej, drogie dzieci, będzie bardzo bardzo źle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-p324mcfE7gs/Tsa4HXHXCbI/AAAAAAAAAY4/1Za-cp3azQk/s1600/donekkrol.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-p324mcfE7gs/Tsa4HXHXCbI/AAAAAAAAAY4/1Za-cp3azQk/s640/donekkrol.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Solidarnie więc ma zamiar podnieść wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn po równo - do 67 lat (czyli mężczyznom o dwa, kobietom o siedem). To ma nas rzekomo uchronić przed bankructwem. Jakiś co bardziej rezolutny młodzieniec zapytać by mógł swojego pryncypała rządowego, w jaki sposób zwiększa to jego szanse na rynku pracy, skoro starsi zamiast iść na zasłużoną emeryturę, będą nadal okupować kurczącą się liczbę miejsc pracy. I to wszystko w sytuacji, gdy idea uczelni jako przechowalni młodych bezrobotnych powoli się wyczerpuje. Tusk zapewne, gdyby był prawdomówny, powiedziałby, że przecież i tak młodzi nie mają co liczyć na emerytury, bo pracodawcy mają im do zaoferowania przede wszystkim umowy śmieciowe, więc będą musieli pracować nie do 67 lat, ale do śmierci. Nie jest to więc zmartwienie rządu obecnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idźmy dalej. Zlikwidowano część ulg, w tym ulgę internetową, która wielu osobom w tym piszącemu te słowa, znacznie pomagała w formie corocznego zwrotu podatku. Zresztą, co tam Internet. Niedługo będziemy zastanawiać się co włożyć do garnka (garnek pewnie też obejmą wkrótce podatkiem VAT w wysokości 25 proc.). Znacznie ważniejsze od tego co w tym expose było jest to, czego nie było. Np. nie ma mowy o przywróceniu trzeciego progu podatkowego dla najbogatszych, czy podatku od spadków, które w sojuszu z PiS-em zdjęto z barków naszych przymierających głodem magnatów (przypomnijmy, w 2009 roku dla średniozamożnych opodatkowanie spadło o 1 punkt procentowy, natomiast dla najbogatszych "solidarnie" o 10 punktów procentowych). W ten sposób wytwarza się wrażenie, że na gwałt trzeba ciąć co się da, bo nie ma kasy na dopięcie budżetu, gdy nadal robi się prezenty dla bogatych, którzy najwięcej korzystają z obecnego systemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy rozsądny ojciec narodu wie, że czasem w sytuacjach kryzysu, lud lubi się burzyć. Dlatego profilaktycznie premier postanowił podnieść o 300 złotych uposażenie żołnierzy i policjantów, a za jakiś czas podwyżka ma zostać powtórzona. Co prawda niektórych policjantów i żołnierzy niepokoi podniesienie wieku emerytalnego do 55 lat, ale i tak będzie to dotyczyć dopiero tych, którzy do służb wstąpią, więc obecnie pracujący raczej nie będą za dużo szumieć, a "kotów" się nie słucha. Całkiem sprytne rozwiązanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie wszystko idzie tak, jak zaplanował sobie Międzynarodowy Fundusz Walutowy. W końcu nasze programy gospodarcze w prawie nigdy po 1989 roku nie były autorskie. Rządy realizowały mniej lub bardziej skutecznie wytyczne nadsyłane z instytucji międzynarodowych typu MFW. Nawet słynne (i tragiczne) "reformy Balcerowicza" nie były jego autorstwa, tylko amerykańskiego ekonomisty Jeffreya Sachsa. Epigoni Balcerowicza są zadowoleni z exspose, co prawda woleli by więcej cięć, ale i tak ich zdaniem to bardzo dobry kierunek. Dodajmy, że Jeffrey Sachs dawno już wycofał się ze swoich idei, przerażony efektami swojej pracy jako doradcy rządów Boliwii, Polski i Rosji. Niestety w Polsce wydał swego czasu na świat hunwejbinów, których żar ideologicznej wiary do tej pory nie został ugaszony. Balcerowicz, nie wspominając o jego uczniach, jako niezbyt wybitny umysł, potrafi jedynie trzymać się kurczowo wiary. Poddać jej już krytyce jego intelekt nie jest w stanie. Tusk jest większym pragmatykiem niż Balcerowicz, dlatego trzyma się jeszcze u władzy, ale nie ma zamiaru zanadto oddalać się od jedynie słusznej wiary. Na apostazję z jego strony nie ma co liczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec, jak prawdziwy ojciec, pogroził palcem za "ekscesy 11 listopada" i prawicy za kiboli, i lewicy za "sprowadzenie do Polski niemieckich anarchistów". Nie wolno skłócać rodziny, prać brudów publicznie, przy obcych, a już na pewno nie zapraszać, żeby te brudy nam pomogli uprać. Nie ma też mowy o żadnych eksperymentach obyczajowych, krzyż ma wisieć, aborcja ma być zakazana, już o to kolega Jarek Gowin zadba. Mamy być jedną wielką kochającą się rodziną pod surowym, ale mądrym okiem patriarchy. A wszyscy zgodnym chórem mamy przysięgać: "Przy tobie Najjaśniejszy Panie, stoimy i stać chcemy".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-8816326832977283400?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/8816326832977283400/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/11/ojciec-narodu-przemowi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8816326832977283400'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8816326832977283400'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/11/ojciec-narodu-przemowi.html' title='Ojciec narodu przemówił'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-p324mcfE7gs/Tsa4HXHXCbI/AAAAAAAAAY4/1Za-cp3azQk/s72-c/donekkrol.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-8741873114224688628</id><published>2011-11-12T09:55:00.001+01:00</published><updated>2011-11-12T15:10:43.570+01:00</updated><title type='text'>Krajobraz po 11 listopada</title><content type='html'>Emocje po &lt;a href="http://cia.media.pl/blokady_marszow_faszystow_11_11_11_relacja_na_zywo" target="_blank"&gt;wczorajszych wydarzeniach&lt;/a&gt; związanych z organizowanym przez środowiska neofaszystowskie i nacjonalistyczne warszawskim Marszem Niepodległości oraz wrocławskim Marszem Patriotów nieco opadły, więc można spróbować stworzyć zarys podsumowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może miałem najszerszy obraz wydarzeń, ponieważ pisałem relację na żywo zarówno z Warszawy, jak i Wrocławia, więc otrzymywałem informacje od aktywistów i reporterów z różnych miejsc. Obserwowałem też wydarzenia w przekazach na żywo i z kamer internetowych. Z góry lepiej widać niż z dołu. Nie twierdzę, że dysponuję pełnią materiału źródłowego, ale prawdopodobnie mam więcej informacji niż przeciętny uczestnik obu wydarzeń. Obserwowałem na bieżąco także pojawiające się komentarze w mediach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spróbuję ocenić sytuację obu stron jaka wyłania się po wczorajszym dniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_EIQgPYzlQU/Tr5a56WKdHI/AAAAAAAAAYo/MaJy3M__d6s/s1600/IMAG0784.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gJn6nT956EE/Tr5blhz1QII/AAAAAAAAAYw/7iZQLJn0NhI/s1600/IMAG0784.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="360" src="http://2.bp.blogspot.com/-gJn6nT956EE/Tr5blhz1QII/AAAAAAAAAYw/7iZQLJn0NhI/s640/IMAG0784.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zacznę od strony nacjonalistycznej.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W moim przekonaniu nie jest prawdą, że było ich kilkanaście tysięcy, jak twierdzą organizatorzy. Z widoku kamerki internetowej zawieszonej nad placem Konstytucji wynikało że było ich mniej niż 10 tysięcy. Notabene niektórzy próbują dowodzić, że były ich "dziesiątki tysięcy" pokazując zdjęcie z Krakowskiego Przedmieścia, gdzie wybrali się zwykli Warszawiacy, a pochód nacjonalistów w ogóle tamtędy nie szedł. Nie spór o tysiąc czy dwa w te czy wewte jest istotny. Istotne jest to, że w tym roku nie było ich kilkuset, ale kilka tysięcy i nad tym trzeba się zastanowić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam ONR co prawda dzięki patriotycznym szopkom urósł nieco w ostatnich latach, ale nie można twierdzić, że to ONR czy MW i ich sympatycy stanowili trzon tej demonstracji.&amp;nbsp; W pewnym stopniu dzięki kampanii propagandowej, mającej na celu złagodzenie ich wizerunku, reklamowaniu ich marszu, jako pokojowego patriotycznego przedsięwzięcia dla dziadka, babci, ojca, matki i dziecka (choć głównie z innego powodu o czym poniżej). Dzięki temu udało się im przyciągnąć trochę zbałamuconych przez szkolną propagandę nacjonalistyczną rodem z Sienkiewicza i wierszy o Niemcach "co to chcą nam pluć w twarz" (do Niemców jeszcze wrócę potem). Jednak to nie oni stanowili główny komponent tej grupy, ale organizacje powiązane z PiS i Kościołem - przyłączyli się Solidarni (ci od krzyża na Krakowskim Przedmieściu), Kluby Gazety Polskiej, do tłumnego przybywania nawoływał najpopularniejszy tygodnik w Polsce, tj. Gość Niedzielny. Oni sami byli wstanie przyciągnąć kilka tysięcy osób i prawdopodobnie ta grupa była najliczniejsza i najmniej zorientowana w tym "co jest grane". Do tej grupy należy zaliczyć też różnej maści korwinowców (sam Korwin-Mikke w Internecie nawoływał do "bicia lewaków, ale oszczędzania kobiet i dzieci"). Marsz Niepodległości promowano na okładce Najwyższego Czasu, jako wydarzenie patriotyczne i antylewicowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugim bardzo ważnym składnikiem tej koalicji byli prawicowo nastawieni kibice piłkarscy. To oni mieli stanowić trzon bojowy tego Marszu i jako tacy byli zapraszani przez organizatorów. Mieli tworzyć "sztafety ochronne" Marszu. Dodatkowo jest tajemnicą poliszynela, że prawicowa część kibiców przenika się z organizacjami neofaszystowskimi takimi jak ONR, czy NOP. Kibice stanowili co najmniej 1/3, jeśli nie prawie połowę Marszu. Ale też i najmniej zdyscyplinowaną grupę. Organizatorzy wprowadzili totalitarną wręcz kontrolę transparentów (każdy musiał uzyskać imprimatur MW/ONR), żeby czasem komuś nie przyszło do głowy ujawniać swoje prawdziwe poglądy. Nie byli jednak w stanie zapanować nad ciałami swoich zwolenników. Kibice bardziej niż lewaków nienawidzą policji, nie od dziś o tym wiadomo. W takiej ich masie, jaka była obecna na Marszu musiało dojść do spięcia z panami w kaskach. Część wyraźnie była na tę walkę nastawiona. W kontekście faktu, że ONR i MW sami zapraszali kibiców i chwalili się na Facebooku, że transparenty zachęcające do przybywania na Marsz pojawiały się na różnych stadionach, wydaje się zabawne odcinanie się organizatorów od kibiców. Przecież dokładnie wiedzieli kogo zapraszają, część z nich jest kibicami i zna to środowisko i zdawać musieli sobie sprawę co z tego może wyniknąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygląda na to, że organizatorzy Marszu przeliczyli się. Stworzyli zupełnie egzotyczną koalicję narodowych radykałów, rekrutowanych najczęściej na stadionach z narodowymi katolikami i konserwą. Będzie interesujące obserwować jak ta koalicja będzie wyglądać w przyszłości. Albo ONR i MW odetną się od kibiców, albo zrezygnują z łagodzenia wizerunku i stracą wtedy poparcie Solidarnych i innych religijnych konserwatystów. Na razie dominuje pierwsza opcja, jak można zrozumieć z ich oświadczenia wydanego po Marszu, czyli odcinają się od "prowokatorów", czyli bojowo nastawionych kibiców. W takim razie prawdopodobnie utracą część zwolenników, ale i zaczną tracić swoją pozycję na stadionach. Potępianie i oddawanie w ręce policji kibiców nie zostanie chyba zbyt dobrze tam odebrane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony po wczorajszych wydarzeniach utracili także twarz wśród wielu tych, którzy zostali przypadkowo zwabieni na Marsz, jako "pokojowe wydarzenie patriotyczne". Wiele osób stwierdzi, że to jest zadymiarskie środowisko. Nie wiadomo czy konserwatyści nadal będą chcieli firmować coś tak niepewnego pod względem wizerunkowym. Mogą nienawidzić TVN, ale płonący wóz transmisyjny tej stacji (oraz zniszczone wozy Polsatu i Polskiego Radia), to może być już dla nich przesada (w końcu konserwatyzm zobowiązuje). Bez wątpienia część osób na następny marsz się już nie wybierze, czy to ze strachu, czy też z niechęci do zadym. Jakkolwiek oceniać to, co się wydarzyło, nie była to raczej impreza dla dzieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Organizatorzy Marszu stoją w bardzo trudnej sytuacji. W którąkolwiek stronę nie pójdą stracą część uczestników. Nie wiem czy drugi raz ktoś da się zwabić na łagodny wizerunek polskiego narodowca pod krawatem, jaki widniał na plakatach Marszu. Ja, gdybym miał konserwatywne poglądy i nie lubił zadym, raczej bym nie poszedł na coś takiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przejdę teraz do strony antyfaszystowskiej&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sytuacja antyfaszystów nie jest aż tak trudna, jak organizatorów Marszu, nie muszą wybierać między jednym złem a drugim. Frekwencja, mimo bojkotu, a nawet nagonki głównych mediów nie była zła (choć oczywiście mogła być znacznie lepsza). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemniej jednak, tak jak pisałem już wcześniej, strategia Koalicji jest w moim przekonaniu nie do końca przemyślana. Przecież to zeszłoroczny, krótkotrwały i trudny sojusz z Gazetą Wyborczą w który mimo krytyki m.in. anarchistów, weszła Koalicja spowodował więcej szkód niż pożytku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, to nie miłość do ojczyzny, patriotyzm, a nawet zmiana wizerunku organizatorów Marszu, spowodowała jego wysoką frekwencję. Była nim nienawiść do środowiska Gazety Wyborczej, która jednoczy wszystkich na prawicy ponad podziałami - od łagodnych konserwatystów po agresywnych faszystowskich bojówkarzy. To ona spowodowała, że na ulice wyszły tysiące a nie setki. Koalicja antyfaszystowska chyba nie docenia nastrojów anty-gazetowyborczych. Zwolennicy tej strategii powiadają, że dzięki GW szeregi blokujących się powiększyły. Być może, ale szeregi po stronie prawicy wzrosły wielokrotnie bardziej i to co było do tej pory wydarzeniem mniej lub bardziej marginalnym, dzięki sojuszu antygazetowemu, urosło do dużego wydarzenia łączącego całą prawicę. To był strzał w stopę. W dodatku lewica została przez strategów Koalicji zmuszona do bycia kojarzoną po raz kolejny z neoliberałami z Czerskiej, której idole, tacy jak Balcerowicz, doprowadzili do wzrostu rozwarstwienia społecznego, biedy i bezrobocia (i za to jest nienawidzona w wielu kręgach, nie tylko na prawicy). Ja nie czuję żadnej łączności z tymi ludźmi, ani ideowej, ani mentalnej. Nawet ich rzekomy antyfaszyzm był bardzo miałki. W tym roku odcięli się, a teraz portal gazeta.pl lansuje tezę, że "obie strony są tak samo karygodne". We Wrocławiu Gazeta zorganizowała własny marsz 9 listopada, co spowodowało dodatkowy zamęt wśród ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Media to ogólnie rzecz biorąc trzecia strona konfliktu. To media liberalne, mimo że to nacjonaliści spalili im wozy transmisyjne i pobili część reporterów, lansują obraz, że obie strony są tak samo złe. Rozdmuchiwany jest we wszystkich mediach do absurdalnych rozmiarów incydent z Nowego Świata, gdzie doszło do kilkusekundowego starcia antyfaszystów z nacjonalistami. To spięcie jest tak pompowane, że próbuje stawiać się znak równości pomiędzy zdemolowaniem placu Konstytucji. Wczoraj słuchając relacji nie mogłem wyjść ze zdumienia, kiedy w mediach non stop była mowa o "złych anarchistach niemieckich" i zaraz potem płynne przejście do zamieszek na placu Konstytucji, gdzie mówiono już tylko o "chuliganach", ani razu nie używając pojęcia politycznego - czyli np. nacjonaliści, prawicowcy, czy faszyści. Postronny obserwator wyrobił sobie opinię - znowu anarchiści sprowokowali zamieszki, a jacyś nieokreśleni chuligani zakłócili Marsz Niepodległości. Majstersztyk manipulacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W całym tym szumie przebija się także hasło - Niemcy biją Polaków. Nie da się już ukryć że nawet nasze "liberalne" media, to jest po prostu konserwatywna prawica, która ujawnia tym samym swoje fobie antyniemieckie i sprzedaje je publiczności. "Zatrzymano x zadymiarzy z czego połowa to Niemcy". Daje to niesamowite narzędzie propagandowe w ręce prawicy i podglebie do kolejnej nacjonalistycznej teorii spiskowej - Niemcy przyjechali wywoływać burdy między Polakami. Ta histeria antyniemiecka nakręcana była już wcześniej. Generowały ją prawicowe media i prawicowi dziennikarze tacy jak Pospieszalski, który nakręcił histeryczny reportaż o niemieckiej antifie. Nie ma się co dziwić, że nastawiona odpowiednio tymi wiadomościami policja zatrzymała wszystkich Niemców na jakich udało im się trafić i to grubo przed rozpoczęciem zamieszek. Większość Niemców nie brała udziału w jakichkolwiek starciach. Nawet z filmiku lansowanego przez prawicę ze zdarzenia na Nowym Świecie nie widać, żeby w starciu na tej ulicy brało udział 96 osób. Z relacji korespondentki CIA wynikało, że doszło do krótkiego spięcia, a policja wykorzystała pretekst, żeby zatrzymać wszystkich młodych ludzi, którzy stali w okolicy. Szczególnie polowali na Niemców. W efekcie Niemcy siedzieli już na Wilczej, gdy nacjonaliści zaczęli dymić na placu Konstytucji, więc nie byli w stanie nikogo prowokować.Są natomiast wykorzystywani przez media jako kozły ofiarne. I to za pomocą wręcz języka szowinistycznego. Polacy jeżdżą do Drezna blokować tamtejszych faszystów i nikt tam nie wywołuje histerii szowinistycznej pod hasłem "Polacy jadą bić Niemców". Wydrukowanie takich słów poza gazetkami skrajnej prawicy wywołałoby niesamowity skandal. (Zob. też:&lt;a href="http://cia.media.pl/jak_to_bylo_z_niemiecka_antifa"&gt; Jak to było z niemiecką antifą?&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś zapyta - po co ściągnięto niemiecką antifę. A ja odpowiem - widocznie niemiecka antifa ma większe doświadczenie i większą świadomość niż polscy liberałowie i konserwatyści tego, co mogą nacjonalistyczne i faszystowskie organizacje zrobić. U nas wśród elit panuje ciągły strach przed lewicą, która nie oszukujmy się, nie jest szczególnie w Polsce silna. Te lęki uosabia szczególnie Tomasz Wróblewski, nowy szef Rzeczpospolitej, spać nie może, bo zagraża mu jakaś "militarystyczna lewica", a bagatelizuje bardzo niebezpieczne i rosnące w siłę bojówki nacjonalistyczne, w tym bojówki tak chore jak Combat Adolf Hitler. Obyście państwo konserwatyści nie obudzili się z ręką w nocniku. Ale ta ślepota ma to swoje historyczne analogie - to konserwatyści umożliwili Hitlerowi dojście do władzy w 1933 roku. Uważali go również za "mniejsze zło" względem lewicy. Teraz mniejszym złem dla większości konserwatywnych liberałów stanowią "weseli chłopcy z ONR", którzy wyszli się na miasto zabawić i "troszkę przegięli".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak można było wywnioskować z komentarzy większości tzw. ekspertów od wszystkiego, którzy zostali zaproszeni do studia TVP Info. Ogólnie rzecz biorąc zrównywanie antyfaszystów z faszystami czy nacjonalistami w tym konflikcie jest w ogóle nieuczciwe. Wyłania się z tego obraz jak gdyby obie strony reprezentowały równorzędnie moralnie postawy, ot jedne z wielu takich samych pudełek w hipermarkecie idei postawionym przez liberalne media. Bez odwołania do historii, do tragicznych skutków jakie ideologie nacjonalistyczne, szowinistyczne, rasistowskie i faszystowskie doprowadziły. Dla mnie to jest prawdziwy skandal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony Koalicja, być może pod wpływem środowisk zbliżonych do GW, postanowiła być tak grzeczna, że aż bez wyrazu. Baloniki miały przyciągnąć zwykłych Warszawiaków, ale jednocześnie przy realnym zagrożeniu ze strony bojówek faszystowskich trzeba było być naprawdę zdeterminowanym i świadomym politycznie Warszawiakiem, żeby mieć odwagę wyjść z domu tego dnia. Chwała tym, którzy przyszli, ale to nas nie obroni przed narastającą nacjonalistyczną falą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pramatką blokad antyfaszystowskich nie jest Drezno. Jest najbardziej chyba skuteczna w historii blokada antyfaszystowska w historii, tj.&lt;a href="http://cia.media.pl/film_na_niedziele_o_tym_jak_faszyzm_nie_przeszedl_w_wielkiej_brytanii" target="_blank"&gt; blokada na Cable Street&lt;/a&gt; w Londynie, gdzie właśnie nie tylko hardkorowi działacze zablokowali marsz faszystów, ale zwykli mieszkańcy dzielnicy budowali barykady, bili się z faszystami i policją. Tak, bili się. Mężczyźni na pięści, kobiety patelniami, a dzieci rzucając szklane kulki pod kopyta policyjnych koni. Nie stali z balonikami, licząc że policja ich ochroni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, wcale nie chodzi mi tu o gloryfikację przemocy. Przemoc w stylu bicie po kryjomu w krzakach młotkiem pojedynczych nazioli mnie w ogóle nie podnieca, ani nie interesuje. To, co było ważne na Cable Street, to był fakt, że ludzie uznali, że faszyzm stanowi dla ich społeczności realne zagrożenie i byli gotowi nawet bić się a może i zginąć, niż ich przepuścić. Prasa konserwatywna także wtedy krytykowała i grzmiała. Ale, co z tego. Faszyści nie przeszli, mało tego - po tej porażce już nigdy się nie podnieśli w Wielkiej Brytanii, a zwycięzców się nie ocenia. Pytanie więc nie jak zbudować silniejsze bojówki, ale jak sprawić, żeby zwyczajni ludzie, zwykli pracownicy, poczuli, że nacjonalizm to zagrożenie, a nie rozwiązanie, że nacjonalizm to produkt władzy, żeby odwrócić uwagę od prawdziwej przyczyny ich problemów - czyli systemu kapitalistycznego i takiego a nie innego systemu politycznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego nie zrobi się z Gazetą Wyborczą, ani z Karolakiem czy Szycem - zadowoleni i zamożni ludzie bardzo rzadko czują masowo aż taką determinację, żeby narażać się na ataki faszystowskich bojówek. Nie rozwinie się silnego ruchu antyfaszystowskiego "walcząc o zmianę dyskursu" na uniwersytetach. To można zrobić tylko i wyłącznie ciężko pracując z ludźmi atakowanymi przez ten system, towarzyszyć im i pomagać im w ich problemach. Pokazywać na czym polega solidarność międzynarodowa, odcinając ich tym samym od wpływów prawicy. W tym kontekście dziwi mimo formalnego poparcia OPZZ, największej po Solidarności centrali związkowej w kraju, brak faktycznej mobilizacji swoich członków. Samo OPZZ powinno przynajmniej tysiąc członków wystawić na blokadzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając na swoje podwórko. Ciekaw jestem ilu nacjonalistom pomogliśmy, gdy ich szef oszukał na saksach w Holandii. Trudno w takiej sytuacji nadal pozostać nacjonalistą, gdy holenderscy związkowcy angażują się w imię solidarności międzynarodowej w pomoc dla oszukanych Polaków. Człowiek najlepiej uczy się poprzez praktykę, wtedy najłatwiej obala się różnego rodzaju ideologiczne zasłony dymne i stereotypy. Ci ludzie najczęściej nie są zainteresowani wysublimowaną literaturą wydawaną przez niektóre lewicowe wydawnictwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie twierdzę, że teoria jest nieistotna, ale w Polsce zostało to wszystko postawione na głowie. 90 proc. lewicowców zajmuje się teorią, a 10 proc. realną pracą wśród ludzi. Tu jest coś nie tak i nie ma się co dziwić, że prawica rośnie w siłę na ulicach. Martwi mnie, że największe mobilizacje w tym kraju dotyczą albo obrony skłotów, albo antyfaszyzmu (i to podawanego w liberalnym sosie). Działając w ten sposób na dłuższą metę nie obronimy ani skłotów, ani nie zablokujemy faszystów, bo to oni będą kontrolować ulice, wyręczając w pacyfikacji realnych ruchów protestu władze. Jak we współczesnej Rosji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-8741873114224688628?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/8741873114224688628/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/11/krajobraz-po-11-listopada.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8741873114224688628'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8741873114224688628'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/11/krajobraz-po-11-listopada.html' title='Krajobraz po 11 listopada'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-gJn6nT956EE/Tr5blhz1QII/AAAAAAAAAYw/7iZQLJn0NhI/s72-c/IMAG0784.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-5412257500147583853</id><published>2011-11-07T16:09:00.001+01:00</published><updated>2011-11-07T18:17:00.764+01:00</updated><title type='text'>Kto rządzi w Internecie?</title><content type='html'>Niedawno ukazał się&lt;a href="http://biuroprasowe.tp.pl/pl/presskit?file=352031" target="_blank"&gt; ciekawy raport&lt;/a&gt; World Internet Project prezentujący użytkowników Internetu. Można na jego podstawie pokusić się o stworzenie obrazu polskiej sieci, a zwłaszcza spróbować odpowiedzieć na pytanie - kto w niej rządzi, kto ma największy wpływ na jej tworzenie i kto publikowanych treści jest najczęstszym odbiorcą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wynika z badania, dostęp do Internetu posiada 2/3 mieszkańców Polski, ale intensywność jego wykorzystywania różni się bardzo w zależności od wieku i wykształcenia (młodsi i z wyższym wykształceniem korzystają z Internetu więcej, co wydaje się "oczywistą oczywistością", ale warto mieć na tą intuicję konkretne dowody). O ile z sieci korzystają właściwie wszyscy studenci oraz właściciele firm, to w przypadku innych grup wskaźnik ten spada. Najmniej obecni w Internecie są bezrobotni, emeryci i renciści oraz osoby zajmujące się domem. Warto podkreślić, że wciąż 1/3 nie ma Internetu i większość z nich nie czuje potrzeby podłączenia się do sieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Powyższe dane mają istotne znaczenie z dwóch co najmniej powodów. Zarówno aktywni, jak i bierni użytkownicy Internetu często wyrabiają sobie opinię na temat tego "co ludzie myślą" czytając blogi, serwisy społecznościowe, fora i komentarze w sieci. Nietrudno zauważyć dominację treści neoliberalnych, a nawet skrajnie prawicowych (nie odnoszę się tu do treści prezentowanych przez media internetowe, ale to co ludzie produkują w sieci sami). Ma to zapewne związek z faktem, że intensywniej korzystają z Internetu przedsiębiorcy, a także studenci, którzy są szczególnie "wystawieni" na prawicową obróbkę propagandową na uczelniach i w pozostałych mediach (to oni przecież czytają neoliberalne pisma jak Gazeta Wyborcza, Dziennik, czy Polityka).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dAANkktw28c/TrgQlPJk0wI/AAAAAAAAAYg/5nxu-I8a7jY/s1600/wykop1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="408" src="http://1.bp.blogspot.com/-dAANkktw28c/TrgQlPJk0wI/AAAAAAAAAYg/5nxu-I8a7jY/s640/wykop1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jedno jest pewne - Internet nie jest obrazem całego społeczeństwa, choć tworzy takie złudzenie. A więc nie należy wyciągać pochopnych wniosków z przewagi prawicowych treści w Internecie (słynny jest przykład serwisu Wykop, który został wręcz skolonizowany przez młodych i bardzo młodych prawicowców). Z faktu dominacji prawicy w Internecie wynika także zagrożenie dla mediów lewicowych w postaci zalania prawicowymi wpisami forów, czy działów komentarzy, co doświadczył każdy kto np. próbował prowadzić anarchistyczny serwis czy forum. Niestety ta sytuacja wymaga ścisłej moderacji treści, tak aby sensowne opinie nie utonęły w powodzi prawicowego spamu i trollingu. Znany jest przykład jednego z dużych serwisów lewicowych, którego komentarze zostały opanowane przez prawicowców do tego stopnia, że lewicowcy czują wręcz niechęć do wypowiadania się tam, zwłaszcza ci którzy nie lubią wystawiać się na brutalne ataki i tracić czas na jałowe dysputy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tej sytuacji wynika także drugi wniosek. Wiele&amp;nbsp; osób, które są naszym naturalnym zapleczem korzysta z Internetu rzadko, niezbyt intensywnie albo wcale. W ten sposób nie docieramy do mnóstwa ludzi, którzy by przychylniej niż dajmy na to silnie obecni w Internecie przedsiębiorcy, spoglądali na nasze propozycje i postulaty. Pochopnie porzuciliśmy papierowe formy przekazu. Uruchomienie serwisu internetowego zabiera mniej wysiłku i mniejszych wymaga nakładów finansowych, ale jednocześnie przy dużej oglądalności, tworzy złudzenie, że docieramy "do mas", a konkretnie do tych na których nam zależy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W latach 80. i 90. funkcjonowało mnóstwo mniejszych lub większych inicjatyw wydawniczych, gazet, zinów, itd. To wszystko, poza nielicznymi wyjątkami, umarło wraz z pojawieniem się Internetu. O ile Internet jest bardzo ważnym i wygodnym medium, to niemal zupełne prawie wycofanie się do niego jest błędem i powinniśmy zastanowić się nad tym jak postawić na nogi prasową część naszej działalności. Bez tego tracimy mnóstwo potencjalnych sojuszników i oddajemy ich na żer różnej maści szarlatanów, którzy działają wciąż tradycyjnymi metodami - wydając tygodniki i dzienniki na papierze. Sam Internet, nawet w postaci tysiąca blogów i dziesiątek serwisów, nas nie wyzwoli i nie spopularyzuje dostatecznie naszych treści. Musimy wrócić, choć częściowo, do brudzenia sobie rąk farbą drukarską w większym niż do tej pory zakresie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-5412257500147583853?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/5412257500147583853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/11/kto-rzadzi-w-internecie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5412257500147583853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5412257500147583853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/11/kto-rzadzi-w-internecie.html' title='Kto rządzi w Internecie?'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-dAANkktw28c/TrgQlPJk0wI/AAAAAAAAAYg/5nxu-I8a7jY/s72-c/wykop1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-8325445637323812651</id><published>2011-09-22T22:19:00.000+02:00</published><updated>2011-09-23T09:51:48.772+02:00</updated><title type='text'>Kropotkin do Lenina: Słowo "socjalizm" stanie się przekleństwem</title><content type='html'>Poniżej zamieszczam moje tłumaczenie listu Piotra Kropotkina do Włodzimierza Lenina z marca 1920 roku. Jest on ważny dla mnie z wielu powodów. Między innymi z tego, że pokazuje czym anarchistyczna, wolnościowa taktyka różniła się wówczas w Rosji, ale i gdziekolwiek i kiedykolwiek indziej od podejścia lewicowo-autorytarnego - od dołu do góry, budowa wynikająca z konkretnych potrzeb, zatopiona w codziennym życiu, a nie dekretowana zza moskiewskiego, czy innego biurka. Może nie odpowiadająca jota w jotę ideologicznym konstrukcjom "jak powinno wyglądać życie po rewolucji", ale za to rokująca więcej nadziei na powodzenie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-TWvI1f2eAVo/TnuY9wanzTI/AAAAAAAAAYc/X2SUTB5C3aY/s1600/kropotkinlenin.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="236" src="http://1.bp.blogspot.com/-TWvI1f2eAVo/TnuY9wanzTI/AAAAAAAAAYc/X2SUTB5C3aY/s400/kropotkinlenin.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ważne także jest to świadectwo z tego powodu, że zwolennicy Lenina lubią zwalać wszystkie winy i błędy na kozła ofiarnego - Stalina. Ale&amp;nbsp; mamy rok 1920, Lenin żyje i wojuje, Trocki jeszcze nie na wygnaniu, ale w glorii budowniczego Armii Czerwonej, a Stalin w cieniu jeszcze bez istotnego wpływu na bieg wypadków. A już widać wyłaniającego się molocha biurokratycznego, który wyniesie arcybiurokratę do władzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto też zwrócić na ostatnie, prorocze słowa Kropotkina. Niestety jego rady nie zostały wysłuchane i proroctwo się spełniło. Nie tylko słowo socjalizm, ale cały niemal słownik tradycyjnie lewicowy został zniszczony i przeklęty nawet wśród samych robotników i zastanawiamy się teraz jak to wszystko odbudować, jak świat pojęć wyrwać z więzienia neoliberałów. I co najbardziej tragiczne język ten został zniszczony nie pod wpływem knowań prawicy, ale tych którzy uważali się za lewicę, tych których ostrzegał na rok przed śmiercią stary i schorowany, ale wciąż z jasnym umysłem Kropotkin, pisząc w małej miejscowości pod Moskwą, żyjąc wśród zwykłych ludzi i cierpiąc razem z nimi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odrzucił propozycję posad rządowych i z rosnącą rozpaczą oglądał jak jego marzenia o wolnościowym komunizmie, o wolnych komunach i radach, topione są przez bolszewików w absurdzie. Umierając wiedział, że to co wydawało się zwolennikom Lenina zwycięstwem, było tak naprawdę straszną klęską z której lewica rewolucyjna długo się nie podniesie. Zgliszcza tego rzekomego tryumfu możemy oglądać kilkadziesiąt lat później sami na własne oczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Szanowny Włodzimierzu Iljiczu,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Kilku pracowników wydziału poczty i telegrafu przyszło do mnie z prośbą, abym zwrócił twoją uwagę na ich naprawdę rozpaczliwą sytuację. Jako że ten problem dotyczy nie tylko komisariatu poczty i telegrafów, ale całości warunków codziennego życia w Rosji, spieszę wypełnić ich prośbę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Zdajesz sobie oczywiście sprawę z faktu, że przeżycie w okręgu dmitrowskim za pensję otrzymywaną przez tychże pracowników jest całkowicie niemożliwe. Z osobistego doświadczenia wiem, że nie jest możliwe kupić za nią nawet buszel ziemniaków. W zamian za nie żądają mydła i soli, które są niedostępne. Ponieważ cena mąki wzrosła – jeśli w ogóle jakąkolwiek da się dostać – nie da się w ogóle kupić ośmiu funtów zboża, czy pięciu funtów pszenicy. W skrócie to ujmując – bez otrzymania zaopatrzenia, pracownicy ci skazani są na zupełnie realny głód.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Tymczasem, przy tak wysokich cenach, mizerne zaopatrzenie, które pracownicy poczty i telegrafu otrzymywali z moskiewskiego centrum zaopatrzenia wydziału poczty i telegrafu (zgodnie z dekretem z 15 sierpnia 1918 r. wynoszącego: osiem funtów pszenicy na członków rodziny będących pracownikami i pięć funtów pszenicy dla niedołężnych członków rodziny) nie jest dostarczane w ogóle od dwóch miesięcy. Miejscowe centra zaopatrzenia nie mogą dystrybuować swoich środków, a apel wystosowany przez pracowników (125 osób w okręgu dmitrowskim) do Moskwy pozostaje bez odpowiedzi. Miesiąc temu jeden z pracowników napisał do ciebie osobiście, ale jak dotąd również nie otrzymał odpowiedzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Czuję się w obowiązku zaświadczyć, że sytuacja tych pracowników jest naprawdę rozpaczliwa. Większość dosłownie głoduje. Odbija się to wyraźnie na ich twarzach. Wielu przygotowuje się do opuszczenia stron rodzinnych, nie wiedząc nawet gdzie się udać. Jednocześnie podkreślam, że wykonują oni swoją pracę z należytą starannością; znają się na swojej robocie i utrata takich pracowników nie byłaby w żaden sposób korzystna z punktu widzenia lokalnej społeczności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Chciałbym nadmienić, że wielu pracowników innych rad znajduje się w podobnie rozpaczliwej sytuacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Podsumowując, nie mogę nie wspomnieć ci o całościowej sytuacji. Żyjąc w wielkim centrum – w Moskwie – jest niemożliwe rozpoznać prawdziwy stan kraju. Aby poznać obecną sytuację, trzeba żyć na prowincji, w bliskim kontakcie codziennego, zwykłego życia, wraz z jego potrzebami i nieszczęściami, z głodującymi&amp;nbsp; - dorosłymi i dziećmi – z biegającymi od biura do biura w celu uzyskania zgody na zakup taniej lampy naftowej, etc. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Jest tylko jedno rozwiązanie tych problemów. Trzeba koniecznie przyspieszyć powrót do bardziej normalnych warunków życia. Nie da się dalej tak funkcjonować i zbliżamy się ku krwawej katastrofie. Lokomotywy Aliantów, dalszy eksport rosyjskiego zboża, konopi, skór, lnu, i innych rzeczy, które są teraz tak niezbędne dla nas, nie pomagają ludziom. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Jedna kwestia nie podlega dyskusji. Nawet jeśli dyktatura partii była odpowiednim środkiem do obalenia systemu kapitalistycznego (w co szczerze wątpię), jest mimo to szkodliwa w budowie nowego socjalistycznego społeczeństwa. To co jest niezbędne to lokalne instytucje, lokalne siły; ale ich nie ma, nigdzie. Zamiast tego, gdzie się nie obrócić pojawiają się ludzie, którzy nie mieli nigdy styczności z prawdziwym życiem, którzy popełniają najstraszniejsze błędy za które przyszło już zapłacić tysiącom istnień ludzkich i spustoszeniem całych okręgów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Wspomnieć wystarczy sprawę zaopatrzenia w drewno na opał, czy zaopatrzenia zeszłej wiosny w nasiona…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Bez udziału lokalnych sił, bez oddolnych organizacji tworzonych przez samych chłopów i robotników, nie da się stworzyć nowego życia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Wydawałoby się, że rady (sowiety) powinny służyć właśnie do stanowienia oddolnych organizacji. Ale Rosja stała się Republiką Radziecką jedynie z nazwy. Napływ i przejęcie przez ludzi partii – głównie nowoprzybyłych (ideologiczni komuniści pochodzą głównie z centrów miejskich), zniszczyły już wpływ i konstruktywną energię tych wielce obiecujących instytucji, jakimi były rady. Obecnie to komitety partyjne, a nie rady, rządzą Rosją. A ich struktura organizacyjna została zaburzona przez wady biurokratycznej formy organizacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Aby wydostać się z obecnego chaosu, Rosja musi powrócić do kreatywnego ducha lokalnych sił, który uważam za kluczowy czynnik mogący stworzyć nowe życie. Im prędzej zrozumiana zostanie potrzeba takiego rozwiązania, tym lepiej. Ludzie wtedy chętniej zaakceptują nowe społeczne formy życia. Jeśli zaś obecna sytuacja będzie trwać, samo słowo „socjalizm” stanie się przekleństwem. Tak właśnie postrzegana była koncepcja „równości” we Francji przez czterdzieści lat, od czasu rządów jakobińskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Pozdrawiam,&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; P. Kropotkin&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Dmitrów, 4 marca 1920&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-8325445637323812651?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/8325445637323812651/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/09/kropotkin-do-lenina-sowo-socjalizm.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8325445637323812651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8325445637323812651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/09/kropotkin-do-lenina-sowo-socjalizm.html' title='Kropotkin do Lenina: Słowo &quot;socjalizm&quot; stanie się przekleństwem'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-TWvI1f2eAVo/TnuY9wanzTI/AAAAAAAAAYc/X2SUTB5C3aY/s72-c/kropotkinlenin.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-8469917751813997280</id><published>2011-09-18T11:09:00.000+02:00</published><updated>2011-09-18T11:11:41.632+02:00</updated><title type='text'>Samotność związkowca - po demonstracji we Wrocławiu</title><content type='html'>&lt;p&gt;Trochę uwag i wrażeń na gorąco po manifestacji Europejskiego Kongresu Związków Zawodowych. Była chyba największą demonstracją po 1989 roku we Wrocławiu. Duża mobilizacja OPZZ i Solidarności (były też delegacje zagraniczne stanowiące ok. 1/4 manifestacji). Przy okazji ujawniło się kilka spraw na które chciałbym zwrócić uwagę.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po pierwsze wiek demonstrujących średnio wynosił 40 lat lub więcej. Było trochę młodszych, ale "na oko" nie więcej niż 10-20 proc. Związki nie przyciągają młodych pracowników, którzy w sporej części są bez pracy, albo pracują na umowach śmieciowych. Młodzi często nie czują się reprezentowani przez związki zawodowe, które wydają im się obcym, nieznanym ciałem. Łatwo można by tu obarczyć winą wyłącznie młodych (że hedoniści niezainteresowani zrzeszaniem się, itepe itede). Ale moim zdaniem powodem jest też forma organizacyjna jakie przyjęły duże związki zawodowe - spora centralizacja, okopanie się w dużych, często jeszcze państwowych, zakładach pracy tradycyjnych branż, no i fakt, że wchodzenie do małych i średnich przedsiębiorstw, gdzie pracuje najwięcej osób w Polsce, w tym także młodych, dużym związkom się nie opłaca. Dodać do tego należy jeszcze różne powiązania z partiami politycznymi działają zniechęcająco (tutaj trzeba jednak przyznać, że organizatorzy zadbali, aby na demonstracji nie było żadnej agitacji wyborczej, czy symboliki partyjnej - może zaczynają rozumieć, że to im się nie opłaca).&lt;/p&gt;&lt;p&gt;W dobie elastycznych form zatrudnienia, potrzebne są nowatorskie i elastyczne formy organizowania się. Jest paradoksem, że chyba najbardziej zwartą, choć bardzo nieliczną reprezentacją zorganizowanego prekariatu była wrocławska grupa ZSP, która postanowiła dołączyć do manifestacji. Wyraźnie wyróżniała się na tle, pań i panów w średnim wieku. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Młodzi, zwłaszcza młode kobiety, obecnie są jedną z najbardziej wyzyskiwanych i poniewieranych grup społecznych, więc potrzebują samoorganizacji jak kania dżdżu. Tyle że duże związki z trudem przebijają się do tej grupy. Mam informację o takich próbach podejmowanych przez co bardziej aktywne osoby w Solidarności czy OPZZ, ale w porównaniu do zainwestowanych środków, efekt jest niewielki. Tutaj otwiera się olbrzymia przestrzeń do zagospodarowania przez różnego rodzaju mniej lub bardziej nieformalne struktury organizacyjne. Powrót do idei stowarzyszeniowej (nie opartej o dość sztywną ustawę o związkach zawodowych) jest być może najlepszą drogą w dotarciu do tych ludzi. Raczej luźniejsze formy, bardziej elastyczne i oparte na federacji a nie centralizacji odpowiadają, moim zdaniem, lepiej na wyzwanie dzisiejszych czasów. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;W pewnym sensie kapitalizm zatoczył koło i powrócił do bardziej rozproszonych form, tak jak to było w XIX wieku zanim industrializacja scentralizowała klasę robotniczą w wielkich fabrykach i wytworzyła bardziej scentralizowane formy organizowania się. Wtedy świetnie sprawdzały się takie organizacje jak np. Federacja Jurajska, która zrzeszała głównie zegarmistrzów. Forma organizacyjna jaką przyjęli szwajcarscy zegarmistrze do pewnego stopnia przypominają sytuację osób pracujących dzisiaj w usługach, rozproszeni po różnych niewielkich zakładach pracy lub samozatrudnieni, pracujący w domu itd. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po demonstracji odbyła się ciekawa dla mnie osobiście dyskusja zorganizowana przez wrocławski ZSP "Czy związki są przydatnym narzędziem w dobie prekaryzacji". Nastąpiła tam interesująca konfrontacja aktywistów z socjologami zajmującymi się kwestią pracy i ruchami społecznymi. Co można zaproponować młodym pracownikom, aby chcieli walczyć o swoje prawa? Czy należy konkurować, czy raczej wchodzić na tereny nie zajęte przez obecne duże związki zawodowe? Czy należy zatrzymywać się jedynie na postulatach ekonomicznych, czy wychodzić poza nie? Czy koncentrować swoją uwagę jedynie wokół zakładu pracy, czy także bardziej terytorialnie - wokół miejsca zamieszkania pracowników, warunków życia? Pracownik wszak nie kończy swojego życia i zmagań z kapitalizmem na przysłowiowej bramie zakładu. Ponadto w sytuacji rozproszenia pracowników, zwłaszcza usług, należałoby raczej myśleć w kategoriach danej dzielnicy, czy nawet miasta, co zupełnie inaczej rozkłada akcenty, jeśli chodzi o środki i cele bieżące, a także inaczej definiuje adresata żądań. Mimo że duże związki próbują podejmować różnego rodzaju próby zorganizowania prekariatu i pracujących biednych, to raczej mniejsze, sfederalizowane struktury stowarzyszeniowe wydają się mieć na tym polu największy potencjał i najlepiej odpowiadać na wyzwania "elastycznego rynku pracy". Zwłaszcza że duże związki zawodowe nie są "elastyczne", tj. np. w Solidarności wygląda to tak, że aby wejść do danej branży, musi wydać zgodę sama "góra" związku, co w oczywisty sposób wiąże ręce i ogranicza pole działania w konkretnych przypadkach i nowych sytuacjach.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wracając na chwilę jeszcze do samej demonstracji związkowej. To, co rzucało się szczególnie w oczy to prawie zupełny brak chęci komunikacji z "zewnętrzem" manifestacji. Śladowa ilość haseł zarówno skandowanych, jak i tych na transparentach. Jeśli już ktoś próbował jakieś hasło rzucić natychmiast było zagłuszane przez nieustanny ryk wuwuzeli i innych trąbek, poza tym przeważały transparenty z nazwami regionów, czy branż, co upodabniało cały marsz do pochodu kibiców piłkarskich poszczególnych klubów, niż demonstrację która miała kogoś do czegoś przekonać. Osoba, która nie do końca zorientowana przyszła przypadkiem pooglądać pochód, nie mogła w prosty sposób zorientować się o co protestującym chodzi. Wyglądało to wszystko jakby było skierowane wyłącznie do "wewnątrz", jakby chodziło o przekonanie samych siebie, że istniejemy, że "jesteśmy siłą". &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Druga sprawa - sama demonstracja była w pewnym stopniu wydarzeniem wyizolowanym także w skali miasta. Praktycznie brak wcześniejszej akcji informacyjnej w mieście, haseł, plakatów, czy wykupionej nawet zapowiedzi w lokalnym radiu i telewizji (a duże centrale przecież na to stać). Wiadomo, że neoliberalne media nie będą głaskać po głowie związkowców, ale przecież nikt przy zdrowych zmysłach na to liczyć nie może, a irytowanie się z tego powodu przypomina pomstowanie na to, że zimą spadł śnieg, czyli jest zupełnie jałowe, choć jest pewnym rytuałem, który pełni określoną funkcję - można łatwo zwalić na wroga całą odpowiedzialność za brak lub złe poinformowanie społeczeństwa. Zamiast tego trzeba było samemu wyjść do ludzi i ich próbować przekonać do swoich postulatów własnym językiem. Ta próba została zupełnie pominięta, w ten sposób frekwencja zwyczajnych mieszkańców, czy z tego co słyszałem i widziałem, nawet lokalnych związkowców nie była tak wysoka jak mogła by być. Stan idealny to powrót do sytuacji, gdy osiedla pracownicze "żyją" manifestacją znacznie wcześniej przed nią, gdy wychodzą na nią całymi rodzinami, grupami przyjaciół. Mieszkam w biednej, pracowniczej dzielnicy i nie widziałem żadnego poruszenia przed demonstracją. Tramwaje w kierunku miejsca zbiórki nie były w ogóle zatłoczone.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wygląda na to, że duże związki pogodziły się z sytuacją w jakiej się znajdują i nie stać ich na strategiczne wyjście poza schemat obrony stanu posiadania (mimo że wiem o próbach części osób w związkach przejścia do ofensywy). Związki zawodowe przestały już chyba reprezentować klasę pracującą jako całość, zarzuciły chyba nawet taką ideę. Chodzi już im tylko o poszczególne branże i zakłady w których są nadal silne. W tym sensie stały się tylko jedną z wielu grup dość wąskiego interesu i tak są postrzegane przez sporą część pracowników. Dzielnice pracownicze tego dnia były dziwnie milczące.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-8469917751813997280?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/8469917751813997280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/09/samotnosc-zwiazkowca-po-demonstracji-we.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8469917751813997280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8469917751813997280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/09/samotnosc-zwiazkowca-po-demonstracji-we.html' title='Samotność związkowca - po demonstracji we Wrocławiu'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-6285205666440102995</id><published>2011-05-29T19:44:00.001+02:00</published><updated>2011-05-29T19:44:24.979+02:00</updated><title type='text'>Jak “gniewni” odwiedzili Marsz Wyzwolenia Konopi i co z tego wynika</title><content type='html'>&lt;p&gt;Znalazłem się w grupie ludzi, którzy trafili na Marsz Wyzwolenia Konopi po uwolnieniu (po uprzednim spisaniu i nagraniu na kamerę)&amp;#160; z kotła, który policja urządziła osobom zgromadzonym wczoraj na Dniach Gniewu Społecznego w Warszawie (&lt;a href="http://cia.media.pl/relacja_z_glownej_demonstracji_dni_gniewu"&gt;relacja&lt;/a&gt;). Oczywiście tak jak większość osób w grupie – skonstatowaliśmy ze smutkiem, że widocznie jedynym problemem młodzieży w Polsce, niczym w bogatej Norwegii, jest możliwość palenia blantów i tylko to ich wyciągnie z domu. Jest to jednak chyba zbyt proste wytłumaczenie po dłuższym zastanowieniu.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-wNX-fXF88QU/TeKF79EICpI/AAAAAAAAAX0/nrDBc2Y7MOY/s1600-h/IMAG0407%25255B6%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: block; float: none; margin-left: auto; border-top: 0px; margin-right: auto; border-right: 0px" title="IMAG0407" border="0" alt="IMAG0407" src="http://lh4.ggpht.com/-Ne7kszpiUjk/TeKF8dZculI/AAAAAAAAAX4/D7a5yEETSC4/IMAG0407_thumb%25255B4%25255D.jpg?imgmax=800" width="399" height="305" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Stworzyliśmy tam blok radykalny, który w dodatku trafił na sam przód demonstracji, którą tym samym otwierał transparent z uniwersalnym hasłem “Rząd na bruk, bruk na rząd”. Jak się okazało, przód był znacznie bardziej radykalny niż tył wielotysięcznej manifestacji i praktycznie zamienił się w demonstrację antypolicyjną i generalnie “antywładzową”. Już wcześniej na demonstracji słychać było hasła typu “Jebać policję”, “Jarać blanty i komisariaty”, my ze swej strony dodaliśmy wspomniane hasło o bruku na rząd, które bardzo chętnie podchwycone zostało przez parę tysięcy gardeł. Do tego doszły hasła: “Pierdolić prawicę” (wcale nie rzucone przez nas), “Jebać Korwina i polityków” – oraz wariacje na temat “Jebać UPR” (to już nasze hasło na widok flag UPR-owców) – co ciekawe nikt nas za tego Korwina nie wygonił z dema. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W naszym bloku do którego dołączyło masę różnego rodzaju radykałów niezrzeszonych, hiphopowców i kogo tam jeszcze, kilkakrotnie dochodziło do spięć z policją, która starała się zapanować nad sytuacją – ludzie słabo reagowali na ich polecenia, nie udało się ich np. zepchnąć na jeden pas ruchu, kilka razy “Rząd na bruk” wyminął policyjne radiowozy jadące na czele demonstracji. W pewnym momencie transparent przejęli przypadkowi uczestnicy Marszu i dzielnie nieśli go z przodu. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Poza tym rozdawaliśmy ulotki z Dni Gniewu informując przy tym o kotle na pl. Trzech Krzyży. Ludzie chętnie je brali i widziałem czytających ludzi w tłumie. Niestety nie mogliśmy kontynuować marszu ponieważ dostaliśmy informacje o zatrzymaniach i musieliśmy wyjść z demonstracji i przenieść się na demo solidarnościowe przed komisariatem na ul. Wilczej. Podobno poleciały też butelki w policję, ale tego już nie widziałem.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Myślę, że środowiska radykalnej lewicy do tej pory zbyt protekcjonalnie podchodziły do tej demonstracji. Mimo że temat jest z naszej perspektywy “lajtowy”, to jednak wielki szacunek należy się za to, że udało się wyrwać tyle osób z domów i spowodować ich wyjście na ulice, co w tym kraju, graniczy z cudem. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Dlaczego uczestnicy Marszu Konopi nie brali udziału w Dniach Gniewu i innych tego rodzaju działaniach? Tłumaczenie, że to “olewusy”, które jedyne czego chcą to palić trawę, jest moim zdaniem żadnym tłumaczeniem. Chciałbym przedstawić swoją interpretację na gorąco, która bez wątpienia nie jest pełna i wymaga pogłębienia.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Pierwszą przyczyną jest brak wiedzy i generalnie informacji – nikt chyba z nich nie wiedział, że w ogóle coś takiego, jak Dni Gniewu Społecznego miały mieć miejsce. Nie są jakimiś hardkorami politycznymi, nie przekopują się przez Internet szukając portali społeczno-politycznych, takich jak CIA, czy Indymedia i trudno im się dziwić. Informowanie ich to nasze zadanie. Czy poinformowani, przyjdą czy nie, to już inna sprawa, ale nie powinno być podstawowym powodem nie przyjścia na nasze akcje to, że ktoś “nie wiedział”, że w ogóle coś takiego jest.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Poza tym należy zauważyć, że większość zgromadzonych na Wolnych Konopiach to dość młodzi ludzie: gimnazjum, liceum. To naturalne, że większość ludzi w tym wieku nie myśli o prawach pracowniczych i innych “ciężkich tematach”, skoro nie są pracownikami, ani nawet o tym, co do garnka włożyć. Trzeba więc znaleźć sposób dotarcia do nich z takimi tematami, które mogliby podchwycić i przyciągnąć do naszych idei. To może zaprocentować w przyszłości, kiedy już staną się pracownikami i staną oko w oko z kapitalistyczną maszyną. Ci ludzie są o tyle cenni, że nie boją się wyjść na ulice, potrafią zaprotestować, a wielu z nich nie boi się policji. Dlatego warto zawalczyć o tych ludzi i poszerzyć ich wiedzę i tym samym powody do protestu. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Porównujemy się ciągle do sytuacji na Zachodzie, czy w Amerykach. Tam młodzież potrafi wyjść na ulice z powodu różnych kwestii, albo nawet “z byle powodu”. Ale weźmy pod uwagę, że w Polsce wiele rzeczy musimy zacząć od zera, po tym jak różne formy oddolnego organizowania, sieci komunikacyjne, kontakty, a nawet język opisu rzeczywistości został zniszczony przez PRL, a następnie przygnieciony betonowym sarkofagiem agresywnego kapitalizmu i jego propagandy sukcesu. My orzemy na ugorze, ale przecież różnica pomiędzy nami a Zachodem nie polega na różnicy biologicznej, ale kulturowej. Trzeba odtworzyć kulturę protestu (że protestowanie jest ok. a nawet cool, a nie jak dotąd, że wyjście na ulice to obciach) w Polsce i myślę że takie Marsze Konopi mogą tutaj przetrzeć szlak. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-9Wlz7077qZk/TeKF9d8nglI/AAAAAAAAAX8/Ji8fXlJebtQ/s1600-h/IMAG0408%25255B5%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: block; float: none; margin-left: auto; border-top: 0px; margin-right: auto; border-right: 0px" title="IMAG0408" border="0" alt="IMAG0408" src="http://lh3.ggpht.com/-7C-1lXLsFmo/TeKF-PJIi3I/AAAAAAAAAYA/a20YmL4UZmQ/IMAG0408_thumb%25255B3%25255D.jpg?imgmax=800" width="391" height="296" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Podsumowując – uważam, że trzeba z tymi ludźmi być, informować ich, rozmawiać z nimi. Tym bardziej, że okazali się w sporej części bardzo otwarci i chętni do rozmowy, choć nie zawsze “czający bazę”, ale nikt przecież nie rodzi się z pełnią wiedzy o świecie i każdy z nas do zrozumienia pewnych tematów musi dochodzić z mozołem. Możemy i powinniśmy im w tym pomóc – tym bardziej&amp;#160; że już na wstępnie mamy wspólną płaszczyznę porozumienia na której można próbować coś budować. Problemy z policją, niechęć do władzy wszelkiej maści, podejrzliwość w stosunku do polityków, itp. Zawsze jakiś grunt.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Rozmawiając w pociągu z osobami jadącymi na Marsz okazało się, że wiele z nich nie rozumie, że ich postulaty są “polityczne” i że zakaz “sadzenia i palenia” jest polityczny i ma związek z autorytarną władzą (aż się ciśnie na transparent “Człowieku! Rewolucja da ci wolność sadzenia i palenia”). Jeśli uda im się to przedstawić jako część szerszego zjawiska politycznego, to już krok na przód. Na demonstracji pojawił się transparent “Pieprzyć system” – trzeba pójść dalej i powiedzieć wprost – system nas “pieprzy” każdego dnia w szkole, pracy, na ulicy. Na blantach może więc się nie skończyć i nie możemy do tego dopuścić żeby się skończyło. Trzeba iść za ciosem i za rok stworzyć blok czarno-czerwony z dobrze przygotowaną propagandą. Nie ma innego wyjścia. Jak dotąd swoją propagandę wciskają im palikotowcy i UPR, którym zależy żeby właśnie “na blantach” się skończyło. Jeśli skażemy ich tylko na takich sojuszników, to co się dziwić, że nie znając alternatywy, wielu z nich się da skusić. Sami sobie będziemy winni.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-6285205666440102995?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/6285205666440102995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/05/jak-gniewni-odwiedzili-marsz-wyzwolenia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/6285205666440102995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/6285205666440102995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/05/jak-gniewni-odwiedzili-marsz-wyzwolenia.html' title='Jak “gniewni” odwiedzili Marsz Wyzwolenia Konopi i co z tego wynika'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/-Ne7kszpiUjk/TeKF8dZculI/AAAAAAAAAX4/D7a5yEETSC4/s72-c/IMAG0407_thumb%25255B4%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-5031534483228460884</id><published>2011-04-10T20:09:00.001+02:00</published><updated>2011-04-10T20:09:57.004+02:00</updated><title type='text'>O co toczy się gra</title><content type='html'>&lt;p&gt;Piszę to w chwili, gdy na Krakowskim Przedmieściu powiewają setki biało-czerwonych flag, gdzie do tysięcy ludzi przemawia prezes PiS Jarosław Kaczyński. Mówi wiele o “onych”, gra na podziałach i na sugestiach dotyczących rzekomego zamachu na samolot w którym leciał m.in. jego brat oraz wielu oficjeli rządowych i partyjnych ze wszystkich rządzących partii. Można to wyśmiewać, można to ignorować, ale moim zdaniem bez zastanowienia się nad problemem podziału, który chce wzmacniać PiS i jego prezes, który wywołuje realny rezonans społeczny, do niczego to nas nie zaprowadzi. Mniej lub bardziej mądre żarty czy to w Internecie, czy to w postaci instalacji z puszek nie doprowadzą nas do zrozumienia problemu, jakim jest obecnie wzmacniający się podział polityczno-mityczny, który wcale nie jest nam na rękę.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Trzeba zwrócić uwagę, że PiS od dawna odwołuje się i próbuje manipulować średniozamożnymi i biednymi ludźmi, którzy zostali pokrzywdzeni przez obecny system społeczno-polityczny. Mówiąc brutalnie próbuje (i trzeba przyznać ze sporym powodzeniem) ich “zagospodarować”, tak jak wcześniej robił to Rydzyk. Jednocześnie, tak jak i Rydzyk, nie stwarza żadnej realnej alternatywy dla status quo poza majakami o silnym państwie i “prawdziwych polakach”, którzy jak dojdą już do władzy, to “zrobią porządek”. Jaką alternatywę może tworzyć bowiem partia, która gdy już dorwała się do władzy postawiła na czele ministerstwa finansów Zytę Gilowską, zwolenniczkę neoliberalizmu w najbardziej agresywnej postaci. Jaką alternatywę może tworzyć partia, która obniża podatki bogatym i zwalnia ich z płacenia podatku spadkowego oraz wprowadza razem z PO antylokatorskie ustawodawstwo. Żadną. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Prawda jest taka, że PiS to bardzo wygodna opozycja, bo działa niezwykle mobilizująco na elektorat PO. Gdyby PiS-u nie było, PO musiałaby go sobie stworzyć Zresztą kto wie, czy nie to jest podstawową przyczyną rozłamu w PO-PiS - chęć podziału sceny politycznej nie wokół prawdziwych problemów, ale wokół kwestii estetycznych i mitologii. Chodzi o zabetonowanie obecnego kształtu polskiej sceny politycznej (szeroko rozumianej – nie tylko jako partyjno-sejmowej, ale i takiej sceny na której swoją rolę grają anarchiści i lewica wolnościowa) tak, aby ciągle podgrzewane emocje, kręciły się wokół tematów zastępczych. Populizm PiS-owski (jak każdy inny – wcześniej tę rolę pełniła Samoobrona) w żadnym stopniu nie zagraża systemowi. Raczej jest wentylem bezpieczeństwa dla niego.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt; Dla nas to oczywiste. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Problem jednak nie w tym, że to dla nas “oczywiste”. Problemem jest jak skutecznie spowodować, żeby te oczywistości zrozumieli też ludzie zwiedzeni obecnie przez PiS strojący się w piórka obrońców ciemiężonych. Jak spowodować, żeby ludzie niszczeni przez obecny system nie gromadzili się wokół mitologii 10 kwietnia, ale wokół swoich realnych interesów.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przede wszystkim musimy zdać sobie sprawę, że gramy na częściowo zazębiającym się z naszym boisku co PiS. Gramy przecież o pozyskanie dla naszej taktyki i naszych idei nie zwolenników obecnego reżimu, zadowolonych z życia nowobogackich i “złotej młodzieży”, czyli wyborców PO, ale o tych, których uwiera obecny stan rzeczy, których skazał na biedę, brak perspektyw i rozpacz. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tonący człowiek chwyta się brzytwy powiadają. Spora część naszych tonących chwyciła się PiS razem z dziwaczną mitologią wokół “legendy Lecha Kaczyńskiego” i mitu Smoleńskiego. I to jest dla nas dużym wyzwaniem. Każdy aktywista działający np. w tematach lokatorskich miał zapewne kontakt z PiS-owcami (zwykle radnymi), którzy pojawiają się na spotkaniach i chcą “pomagać”. Tak się działo w Warszawie, tak się działo też we Wrocławiu i nie zdziwię się, że dzieje się w innych miastach, gdzie są podejmowane tematy ludzi pokrzywdzonych przez system ekonomiczno-państwowy.&amp;#160; Oczywiście chodzi o wybadanie gruntu, czy te osoby można pozyskać nie tyle do samego PiS, co tworzonego przez nich ruchu. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Trzeba wypracować sobie taktykę walki z tymi wpływami, przede wszystkim nagłaśniając dotychczasową antyspołeczną politykę tej partii. Tam gdzie działamy w ruchu lokatorskim udało się te wpływy zablokować i ruch lokatorski w paru miastach raczej jest dla PiS stracony. Można dodać, że lokatorami we Wrocławiu interesowali się także NOP-owcy, ale robili to tak nieporadnie, że poza wizytą prezesa NOP w jednej z kamienic nic tutaj nie ugrali. NOP to jednak znani partacze i poza stadionowo-rocznicowymi klimatami są raczej niegroźni i szkoda sobie zawracać nimi głowę, bo nie posiadają ani takiego zaplecza intelektualnego, ani odpowiednich ludzi. Nie można jednak tego mówić o PiS.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ten przykład pokazuje jak istotne jest to, aby działać szybko. Bardzo ważne jest to KTO i KIEDY wejdzie pierwszy w dane tematy. PiS stworzył całą otoczkę różnych mniejszych czy większych organizacji wokół siebie. Bardzo przyjazna jest wobec niego część biurokracji NSZZ Solidarność, zwłaszcza z Wybrzeża. Ale zapewne nie tylko biurokracji (nie należy mitologizować biurokracji – jej siła skądś się przecież bierze), PiS co prawda głównie werbalnie, ale podnosił sprawę likwidowanych stoczni i przyniosło mu to sporo zwolenników. Można dodać do tego część mediów z nimi zaprzyjaźnionych i mamy sporą siłę, która walczy na naszym podwórku o serca i umysły ludzi.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Problem struktur jest tutaj kluczowy, bo tylko sprawne struktury mogą coś zdziałać na dłuższą metę. Ruch anarchistyczny i ogólnie lewicowo-wolnościowy, w ostatnich latach poszedł sporo do przodu, jeśli chodzi o tworzenie struktur w kraju i nie ograniczania się do wyizolowanych grupek zainteresowanych głównie samymi sobą i to jest kierunek ze wszech miar słuszny. Ale nie oszukujmy się, nasze organizacje są ciągle wątłe i niewielkie, a tym samym nasze możliwości mobilizacyjne są niezbyt duże. Bez dalszej pracy w kierunku budowy silnych organizacji ukierunkowanych na pokrzywdzonych przez obecny system społeczno-ekonomiczny nie przetrwamy. W razie nasilenia się konfliktów klasowych, w miarę zwiększania się destabilizacji światowego kapitalizmu, przy takiej kompozycji sceny politycznej czeka nas taka czy inna, mniej lub bardziej łagodna dyktatura. I jeśli z jednej strony będziemy mieć frakcję liberalną i konserwatywno liberalną którą nazwijmy ogólnie PO-SLD a z drugiej “socjal”-konserwatywny PiS to bez względu kto sięgnie po środki radykalne (policję a może i nawet wojsko), żeby “utrzymać porządek społeczny”, my będziemy w więzieniu, na wygnaniu (wewnętrznym albo zewnętrznym) albo martwi.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Już teraz nie tylko w Polsce nasilają się tendencje autorytarne we wszelkiej postaci. Niszczone są skłoty i centra społeczne, wzmagają się różnego rodzaju represje i następuje wzmocnienie kontroli społecznej. Naszą jedyną szansą jest wykorzystanie tego czasu jaki jeszcze mamy do budowy silnego ruchu społecznego i silnych struktur, które przynajmniej będą w jakimś stopniu stawiać opór i to nie tylko w postaci młodzieżowych zamieszek na ulicach, które mijają po paru dniach jak wiosenny deszcz. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jeśli ktoś myśli że taki zakres wolności jaki mamy (niewielki, ale dający nam możliwość jakiegoś działania) potrwa wiecznie, może się srogo pomylić i za tę pomyłkę słono zapłacić. Nic nie jest dane raz na zawsze. Teraz władza idzie jak w masło, może robić prawie co chce i ludzie nie stawiają oporu.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tak więc trzeba sobie zadać pytanie, kto ich powstrzyma, jeśli ludzie się nie zorganizują, może być i będzie coraz gorzej. Nie możemy sobie pozwolić na bezczynne czekanie, musimy wychodzić za wszelką cenę na zewnątrz wszelkimi dostępnymi kanałami. Okazuje się, że jeśli dotknie się istotnego problemu społecznego jakaś część społeczeństwa odpowiada na wezwanie. We Wrocławiu drukujemy niewielką gazetkę w kilkutysięcznym nakładzie i wkładamy do skrzynek i to przynosi efekty. Ale nie są to przypadkowe skrzynki, ale w takich domach, w takich dzielnicach na których mieszkają takie grupy społeczne, które są pokrzywdzone i które zawsze w historii (a konkretnie kiedy ruch był silny, kiedy potrafił mobilizować do działania nie setki, nie tysiące, ale dziesiątki i setki tysięcy ludzi) były naszą bazą społeczną. Nie warto rozpraszać sił, ale działać punktowo i systematycznie. To jest mozolna, trudna i mało efektowna praca (mniej efektowna na pewno niż ładnie prezentujące się w TV latające butelki z benzyną), wiele osób ze środowiska przyzwyczajonych często do “luzackiego” stylu życia i ewentualnie zadym raz na rok ma trudności pewne ze znalezieniem motywacji i samodyscypliny do cyklicznego chodzenia po klatkach w 20 stopniowym mrozie, ale udaje się to przełamać, zwłaszcza gdy widać jakieś efekty. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Niemniej jednak daleki jestem od propagandy sukcesu. Zdaję sobie sprawę, że to ciągle mało i nie ma czasu na spoczywanie na laurach. PiS, do którego, jako naszego największego konkurenta będę się uporczywie porównywał, rozprowadza swoje profesjonalnie wydawane pisma w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy (np. Gazeta Polska), które w dużym stopniu utrzymują się nie z reklam (te ponoć w GP zapewniają jedynie 5 proc. przychodu), ale ze sprzedaży. Nie wspomnę już o strukturach i nie chodzi mi tylko o struktury partyjne, na co mają kasę z budżetu państwa, ale na kluby Gazety Polskiej i różne inne organizacje wspierające. Dopóki nam się nie uda stworzyć czegoś zbliżonego trudno będzie liczyć, że na ulice Warszawy czy innego miasta wyjdą dziesiątki, czy setki tysięcy ludzi. Liczę jednak, że jeśli będziemy działali konsekwentnie i wytrwale to z tych małych inicjatyw lokalnych powstaną kiedyś media konkurencyjne, które będą informować ludzi o prawdziwych przyczynach ich sytuacji.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Dlaczego odnoszę się tyle do PiS? Ponieważ uważam, m.in. że nasz horyzont ograniczony jest za bardzo do konkurowania, czy “potyczek” z marginalnymi ugrupowaniami typu NOP, czy ONR. To są ugrupowania bez realnej siły politycznej, mogą komuś dać po mordzie w ciemnej bramie, czy krzakach, ale nie wyślą na skłoty oddziałów antyterrorystycznych. Duńskiego Ungdomshuset nie rozwaliły bojówki naziolskie, choć bardzo przecież chciały i się starały. NOP nie pozamyka wszystkich działaczy w pierdlu, nie będzie masowo inwigilował naszej poczty i telefonów. Nie ma też dużych sił mobilizacyjnych w porównaniu z PiS, czy PO, czy nawet SLD. Porównując się ciągle do nich ograniczamy nasz horyzont myślenia i samo sobie podcinamy skrzydła. Chyba naszą ambicją nie jest wystawienie o sto osób więcej niż manifestacja ONR, albo obicie o pięć więcej mord niż oni. To są niewielkie ambicje. Moją ambicją by było, żeby za 10 lat na Krakowskim Przedmieściu nie powiewały setki PiS-owskich flag, ale setki flag czarno-czerwonych nad dziesiątkami tysięcy manifestantów. Moją ambicją nie jest rozpieprzenie spotkania prawackiego marginesu społecznego, ale strajk generalny. Ważny tu jest horyzont czasowy i nie przypadkowo pisze o 10 latach. Nie ma co liczyć na zmiany z dnia na dzień, ale trzeba myśleć długofalowo i tak też projektować działania. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jeśli nawet część z tych ambicji by nam się udało, wtedy stanowilibyśmy poważne zagrożenie dla status quo, wtedy spędzalibyśmy sen z powiek elity rządzącej – Tusków, Kaczyńskich, Napieralskich, Bochniarzowych, Gronkiewicz-Waltz, kapitalistów z Lewiatana i kamieniczników. Teraz Tusk, czy nawet przeciętny dziennikarz ledwo zauważa, że istniejemy, ot jako folklor miejski, o zakłócaniu ich snu nawet nie ma co mówić. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wyznaczając sobie cele wyznaczamy też pod te cele taktykę. Nie ma innej drogi jak codzienna mozolna praca wśród czasem opornych i nie przystających do naszych wyrafinowanych gustów politycznych czy teoretycznych ludzi, stanie na mrozie z ulotkami, wkładanie co miesiąc gazetek do skrzynek, organizowanie spotkań na tematy ważne dla ludzi sponiewieranych przez system i ciągłe towarzyszenie im w zwykłych zmaganiach z życiem. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jeśli ktoś chce efektów, tylko dlatego że uważa że ma rację, to może czekać do śmierci. Jeśli ktoś myśli że rewolucja to rozwalenie suki policyjnej i rozbita szyba w McDonaldzie, bo się naoglądał filmików z Grecji na YouTube, to pomylił pojęcia. Jeśli ktoś chce efektów bez żmudnej pracy, to znaczy że wcale na efektach mu nie zależy, ale na dobrej zabawie i konsumpcji “pop-rewolucyjnej”, która niczym się nie różni od konsumowania “Tańczących z pierdołami”, przy czym ta druga jest przynajmniej pozbawiona patosu i po prostu jest nazywana rozrywką. Warto przemyśleć pewne sprawy i warto ustawiać się w konkurencji do realnych sił politycznych.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Oczywiście PiS to nie jedyna nasza konkurencja, sporo osób, zwłaszcza młodych jest głucha na PiS-owskie wrzaski i teorie spiskowe. Są całe masy pracujących biedaków, mieszkających na kupie w jednym mieszkaniu młodych ludzi bez perspektyw, ale ciągle wierzących że to tylko stan tymczasowy. Z nimi paradoksalnie może być trudniej, są bardziej zatomizowani. Ale i do nich trzeba znaleźć drogę. Jednak bez własnych struktur i bez własnych przynajmniej umiarkowanie silnych mediów to się nie uda. A żeby były silne, muszą nie być tylko skierowane dla ludzi, którzy hardkorowo zajmują się polityką. Muszą dostarczać im nie tylko informacji z frontu, ale też i sensownej dawki wiedzy, rozrywki itd. Muszą po prostu podawać to dobrze, profesjonalnie i nowocześnie, a przede wszystkim zrozumiale i bez hermetycznego słownictwa.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ale żeby to osiągnąć od czegoś trzeba zacząć i myślę, że jeśli wzmocnimy te tendencje które pojawiły się w ruchu ostatnio, mamy jakąś szansę. Nie ma co od razu nastawiać się na masy. Dwie osoby w zupełności wystarczą żeby roznieść parę setek ulotek, wywiesić na osiedlu parę plakatów i zorganizować spotkanie np. na temat podwyżek cen biletów czy innego gorącego lokalnie tematu. Jeśli ktoś czeka, że ktoś za niego zbuduje organizację, to się nie doczeka. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Największym wyzwaniem jednak jest ciągły brak rąk do pracy. Jest sporo teoretyków, którzy niewiele robią poza konsumowaniem książek, czy informacji w Internecie. Mało jest zaś tych, którzy chcieliby faktycznie zająć się budową ruchu. Nawet w najsilniejszych ośrodkach to są niewielkie grupy osób, które często wykonują pracę ponad siły, kosztem życia osobistego i są na granicy wypalenia, a większość kraju zupełnie pozbawione jest nawet tego. Trzeba to zmienić. Nie wystarczy konsumować “alternatywną” kulturę i roić sobie, że się jest lepszym od “normalsów”. Konsumpcja, bez realnych działań, to tylko konsumpcja. Czy się konsumuje Włochatego, czy Dodę to jest kwestia estetyki. Powiem więcej&amp;#160; - czy się konsumuje Bakunina czy Zmierzch to też kwestia estetyki, jeśli nie wynika z tego konkretna aktywność.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Podsumowując – jeśli chcemy wygrać z realnie istniejącymi siłami politycznymi, potrzebujemy teraz dużego wysiłku organizacyjnego i informacyjnego. W niewielkim stopniu zaś stopniu teoretyków zza biurka oraz alter-konsumentów. Teoria i praktyka to jedno, jeśli ktoś to oddziela, to jest z innej bajki. Może się zapisać do jakiejś politycznej kanapy i pisać 10 oświadczeń miesięcznie na każdy ważki temat w Internecie. Ale to zajęcie bardziej jałowe, niż oglądanie Mody na sukces.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Odpowiadając zaś na pytanie tytułowe – tutaj toczy się gra o nasze życie, nie o szczytne idee, o wielkie słowa. Nasze. Moje i twoje. Nie pozwólmy, żeby trzymali nas tylko trybunach, gdzie bezsilnie przyglądamy się jak grają inni. Czas wkroczyć na boisko.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-5031534483228460884?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/5031534483228460884/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/04/o-co-toczy-sie-gra.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5031534483228460884'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5031534483228460884'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/04/o-co-toczy-sie-gra.html' title='O co toczy się gra'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-6565164507117017176</id><published>2011-03-01T15:40:00.001+01:00</published><updated>2011-03-01T15:50:39.292+01:00</updated><title type='text'>Krzyż jako symbol dominacji jedynie słusznej wiary</title><content type='html'>Nie jestem zwolennikiem Palikota z wielu powodów (jego pomysły na gospodarkę są równie, a może i głupsze niż PO), ale jego aktywistom udało się obnażyć faktyczną funkcję krzyża w urzędach publicznych. Jak informuje &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9180850,Radni_Szczecina__Obrady_tylko_pod_krzyzem.html"&gt;Gazeta Wyborcza&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Aktywiści z Ruchu Poparcia Palikota przyszli do urzędu z własną drabinką  pół godziny przed sesją. Nieniepokojeni przykleili obok krzyża gwiazdę  Dawida, islamski półksiężyc, krzyż prawosławny oraz atom - znak  ateistów.&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;Z radnych na sali jako pierwsi pojawili się radni PO i PiS. Na widok  "obcych" symboli zażądali od pracowników administracyjnych drabiny.  Wskoczył na nią Jerzy Sieńko (PO), asekurował go Artur Szałabawka (PiS).  Sieńko energicznie zrywał przyklejone do ściany, pomalowane brązową  farbą, niepożądane symbole. Palikotowcy krzyczeli: - Powinny wisieć  wszystkie albo żaden. Ściągnijcie też krzyż. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wezwano strażników miejskich. Podczas przepychanki ktoś wskoczył na  drabinę, zdjął krzyż i położył na stole. Przejął go radny Szałabawka  osłaniany przez kolegów z PiS i PO. Gdy palikotowcy zostali usunięci z  sali, krzyż wrócił na swoje miejsce.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-y5w6KN-hLL8/TW0AnsoDnwI/AAAAAAAAAXs/8qpBXtZa2QU/s1600/symbolereligijne.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="https://lh3.googleusercontent.com/-y5w6KN-hLL8/TW0AnsoDnwI/AAAAAAAAAXs/8qpBXtZa2QU/s400/symbolereligijne.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jak radni tłumaczyli swoje zachowanie? Radna PO Maria Herczyńska mówiła: - Krzyż symbolizuje wiarę, wszystkie wyznania. Ateistom też chyba nie przeszkadza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz trudno będzie udowaniać, że krzyż jest czymkolwiek innym niż symbolem dominacji jedynie słusznej religii katolickiej (nawet nie chrześcijańskiej - bo prawosławny krzyż także został "strącony"). Sytuacja także obnaża fakt, że PO to zwykła konserwatywno-liberalna prawica, równie zaściankowa jak PiS, różnice są czysto estetyczne (bo Tusk lepiej się ubiera i wysławia niż Kaczyński), ponieważ zarówno w sferze gospodarki, jak i tzw. "obyczajówki" niczym się nie różnią. Frajerami są ci liberałowie (o lewicowcach nie wspomnę), którzy wierzyli, że PO to coś innego niż zatęchła prawica rodem z kruchty. SLD lepsze zresztą nie jest, poglądy mają zbliżone do PO, a w sprawie dominacji hierarchii kościelnej w Polsce nic nie zrobili przez lata rządzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie będę popierał Palikota, namawiam też do nie brania udziału w wyborach parlamentarnych, zwłaszcza że to partia "jednego tematu", więc ten wpis nie należy potraktować jako głosu poparcia. Po prostu nikt wcześniej nie powiedział "sprawdzam", palikotowcy byli pierwsi. Szkoda, że nikt inny tego nie zrobił przed nimi, ale trzeba przyznać, że akcja była dość inteligentnie przeprowadzona - zamiast zdejmować krzyż, zawiesili symbole innych religii oraz znak mający na celu symbolizować osoby niewierzące. Gdyby zdjęli - łatwo byłoby ich zakrzyczeć i zapędzić do kąta. Teraz to druga strona będzie mogła przejść do ofensywy, a debata na temat obecności symboliki religijnej nie może już być sprowadzona do zagłuszającego zdrowy rozsądek wrzasku w "obronie krzyża".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgadzam się z wymową tej akcji - albo wszystkie możliwe symbole, albo żaden.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-6565164507117017176?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/6565164507117017176/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/03/krzyz-jako-symbol-dominacji-jedynie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/6565164507117017176'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/6565164507117017176'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/03/krzyz-jako-symbol-dominacji-jedynie.html' title='Krzyż jako symbol dominacji jedynie słusznej wiary'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-y5w6KN-hLL8/TW0AnsoDnwI/AAAAAAAAAXs/8qpBXtZa2QU/s72-c/symbolereligijne.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-4118476069498148705</id><published>2011-02-06T11:08:00.001+01:00</published><updated>2011-02-06T11:08:07.516+01:00</updated><title type='text'>Balcerowicz: No i co z tego że ludzie wychodzą na ulice? Olać to!</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/TU5zAkEw6NI/AAAAAAAAAXU/snaqijUL0Rc/s1600-h/balcerowicz%5B11%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: block; float: none; margin-left: auto; border-top: 0px; margin-right: auto; border-right: 0px" title="balcerowicz" border="0" alt="balcerowicz" src="http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/TU5zBQrGGPI/AAAAAAAAAXY/ym-ml_Ecd_k/balcerowicz_thumb%5B9%5D.jpg?imgmax=800" width="400" height="269" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ostatnio trwa ofensywa neoliberalnego bolszewika Leszka B., dla którego nawet rząd Tuska jest za mało neoliberalny. W większości dużych mediów, wpatrzonych w niego jak w obrazek, pojawiają się z nim wywiady, jak np. ten dla pisma Forbes, przedrukowanego następnie przez &lt;a href="http://biznes.onet.pl/20-pytan-do-leszka-balcerowicza,20140,4165420,1,prasa-detal"&gt;Onet&lt;/a&gt;: &lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Ale gdy rządy występują z takimi propozycjami, ludzie wychodzą na ulice. &lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Balcerowicz: No i co z tego, że wychodzą. W każdym normalnym kraju ludzie od czasu do czasu wychodzą na ulice. Tylko w nienormalnym nie wychodzą. Co nie znaczy, że rządy muszą się zgadzać na wszystkie żądania. Jeśli ulegną protestującym, to zwykle skazują kraj na jeszcze większe problemy. Weźmy przykład Francji – tam też były protesty uliczne, ale premier Nicolas Sarkozy to przetrzymał i wydłużył wiek emerytalny.&lt;/p&gt; &lt;/blockquote&gt;  &lt;p&gt;Balcerowicz pewnego dnia może się przeliczyć. Niedawno pisałem o &lt;a href="http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/01/odklejenie-elit.html"&gt;odklejeniu elit&lt;/a&gt;, i nikt chyba bardziej do tego opisu nie pasuje niż ten były pracownik Instytutu Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR. &lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-4118476069498148705?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/4118476069498148705/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/02/balcerowicz-no-i-co-z-tego-ze-ludzie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4118476069498148705'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4118476069498148705'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/02/balcerowicz-no-i-co-z-tego-ze-ludzie.html' title='Balcerowicz: No i co z tego że ludzie wychodzą na ulice? Olać to!'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/TU5zBQrGGPI/AAAAAAAAAXY/ym-ml_Ecd_k/s72-c/balcerowicz_thumb%5B9%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-4628053029368169509</id><published>2011-01-30T14:51:00.001+01:00</published><updated>2011-01-30T15:37:13.620+01:00</updated><title type='text'>Odklejenie elit</title><content type='html'>&lt;p&gt;Ostatnio pojawiło się kilka ciekawych tekstów o realnych zarobkach Polaków. Np. oparty na bazie &lt;a href="http://www.solidarnosc.org.pl/uploads/oryginal/4/0/60143_Raport_PP_2010.pdf"&gt;raportu&lt;/a&gt; Solidarności &lt;a href="http://cia.bzzz.net/wiekszosc_pracownikow_klepie_biede"&gt;tekst Barbary Doraczyńskiej&lt;/a&gt; o tym, że większość pracowników w Polsce faktycznie to pracujący biedacy. Tymczasem, jak w &lt;a href="http://cia.bzzz.net/pensja_polaka_czyli_propaganda_sukcesu_gazety_wyborczej"&gt;innym tekście&lt;/a&gt; podkreśla autor, dziennikarze Gazety Wyborczej (która od 20 lat prezentuje stan umysłu polskich elit polityczno-gospodarczych) robią wszystko, aby przekonać nas o tym, że “wszystko gra”, a Polakom żyje się coraz dostatniej. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wyraźniej niż kiedykolwiek widać, że GW (oraz inne gazety i tygodniki) coraz bardziej się odkleja od rzeczywistości. O ile w ciągu ostatnich 20 lat można było nawijać makaron na uszy, że &amp;quot;Niemcy też żyli za miskę zupy przez parę lat po wojnie, a potem dzięki ciężkiej pracy do czegoś doszli&amp;quot; oraz &amp;quot;Jak wejdziemy do UE to wszystko się zmieni&amp;quot;. To już przestaje działać na ludzi, (może poza środowiskami studenckimi, które ciągle wierzą, że będą zarabiać średnią krajową po zakończeniu “najlepszej uczelni w regionie”, ale i tu coś się chyba zmienia i choć część zauważa, że tak naprawdę finansuje własne bezrobocie), coraz więcej jest krytyków obecnej sytuacji, bo gazetową propagandą człowiek się nie naje (zwłaszcza, że &lt;a href="http://cia.bzzz.net/idzie_drozyzna_idzie_glod"&gt;ceny żywności rosną&lt;/a&gt; i będą rosły). I za to odklejenie od rzeczywistości GW oraz osoby, które w te głupstwa wierzą, srogo zapłacą, kiedy przeciętny polski Ferdek Kiepski stwierdzi, ze &amp;quot;pałka się przegła&amp;quot;. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wtedy będzie takie samo zdziwienie elit polskich, jak zdziwienie lokalnych i nie tylko elit&amp;#160; z powodu zamieszek w Afryce Północnej. Tymczasem każdy, kto pobieżnie interesował się sytuacją w tym regionie (wyłączywszy turystów, którzy często nie chcieli wiedzieć co się dzieje poza kurortem) wiedział, że od dłuższego czasu wybuchają tam protesty głodowe i przeciwko dyktaturze. Problem z propagandą polega na tym, że po pewnym czasie ci, którzy ją produkują zaczynają sami w nią wierzyć. A to nie pomaga w trzeźwej ocenie sytuacji i w efekcie prowadzi do błędnych decyzji.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Niektórzy sądzą, że władze państwowe czy władze gospodarcze po to są potrzebne, ponieważ oceniają trzeźwo sytuację na podstawie “twardych danych” i podejmują dzięki temu najlepsze możliwe decyzje, w przeciwieństwie do niedoinformowanego “prostego ludu”. Ci zwolennicy technokratycznych rządów, muszą chyba mieć mało do czynienia z przedstawicielami władzy i nie wiedzą ile myślenia magicznego i wiary we własne kłamstwa (bez względu na poziom wykształcenia tych osób) wypełnia ich własne analizy na których opierają decyzje dotyczące milionów ludzi. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W Polsce sytuacja wygląda dość sennie. Jedyne co tym krajem wstrząsa to dyskusje, czy Smoleńsk to nowy Katyń i kto za niego odpowiada. Temat o 96 ofiarach ułańskiej fantazji wałkowany jest od rana do wieczora na wszystkich kanałach w sytuacji, gdy na świecie z głodu umiera 100 tys. osób dziennie. Elity bawią się w swoją grę, nie zważając, że rośnie zniecierpliwienie na dole, bo “doły” koniec końców zazwyczaj myślą trzeźwiej niż “góra”. Nie objawia się to jeszcze jakoś gwałtownie i pewnie przez jakiś czas się nie zamieni w “drugą Grecję”, czy “drugi Egipt”, ale wyraźnie widać, że aktywistom czy to pracowniczym, czy lokatorskim, czy generalnie społecznym, jakoś łatwiej znaleźć wspólny język “na dzielnicy” niż wcześniej. Może moje przekonanie jest mylne, ale odczuwam zmianę nastrojów &amp;quot;w terenie”. Nie wiem czy inni aktywiści zauważają podobne zmiany.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Redakcja GW w każdym razie chyba nie do końca czuje te nowe podmuchy wiatru i wciąż wierzy, że mówienie ludziom, jak jest dobrze i że zarabiają 3000-4000 na rękę wbrew faktom to dobra metoda na utrzymanie obecnego systemu i gawiedzi w ryzach, w czasie gdy pracownicy zarabiają połowę z tego i takie farmazony tylko jeszcze bardziej ich wkurzą. Przypomina mi to wiarę Gierka w “propagandę sukcesu”. A potem była pierwsza Solidarność…&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;A chyba powinniśmy wspierać elity w ich fantazji. Im później się zorientują, co się święci, tym lepiej. Dlatego w ogóle mnie takie artykuły nie irytują. Niech piszą. &lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-4628053029368169509?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/4628053029368169509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/01/odklejenie-elit.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4628053029368169509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4628053029368169509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2011/01/odklejenie-elit.html' title='Odklejenie elit'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-8754894800261118881</id><published>2010-12-14T21:20:00.003+01:00</published><updated>2010-12-14T21:44:26.776+01:00</updated><title type='text'>Policja bije (nie tylko) ludzi na wózkach</title><content type='html'>Poniżej wywiad z człowiekiem brutalnie wywleczonym podczas ostatnich &lt;a href="http://cia.bzzz.net/w_brytania_dziesiatki_tysiecy_przeciwko_podwyzszeniu_czesnego_trwaja_starcia_z_policja"&gt;protestów w Londynie&lt;/a&gt; z wózka i przeciągniętym po ulicy przez policjantów. Tego rodzaju przypadki określa się w policyjnych oświadczeniach jako "zatrzymanie najbardziej agresywnych osób", co chętnie podchwytują główne media. Czy ta osoba mogła stanowić dla kogokolwiek fizyczne zagrożenie, każdy może ocenić sam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam zainteresowany podkreśla, że nie należy tego traktować jako odosobnionego "wypadku przy pracy", ale że tak właśnie zachowuje się policja podczas protestów. Uważa, że atak na niego miał na celu wywołanie wściekłości i sprowokowanie innych demonstrantów do przemocy. Mówi także, że to nie on jest najważniejszą ofiarą policyjnej przemocy, ale osoby które leżą obecnie skatowane w szpitalu. Jedna z osób po uderzeniu pałką w głowę wymaga operacji mózgu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Wyobraźcie sobie co by się działo, jakby to książę Karol, czy Camilla, czy policjant teraz walczył życie w szpitalu" - tę wypowiedź przerywa mu dziennikarz BBC pytaniem, czy rzucał czymś w policjantów. "Niczym nie rzucałem. Czy uważa pan, że osoba w moim stanie na wózku mogłaby stanowić jakiekolwiek zagrożenie dla armii uzbrojonych policjantów? Ten argument jest kompletnie nielogiczny. Oskarżanie ofiar przemocy o jej wywoływanie przypomina mi to, jak BBC relacjonuje konflikt palestyńsko-izraelski" (ta wypowiedź też oczywiście została przerwana przez dziennikarza).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe frameborder="0" height="295" src="http://www.youtube.com/embed/tXNJ3MZ-AUo?fs=1" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-8754894800261118881?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/8754894800261118881/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/12/policja-bije-nie-tylko-ludzi-na-wozkach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8754894800261118881'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8754894800261118881'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/12/policja-bije-nie-tylko-ludzi-na-wozkach.html' title='Policja bije (nie tylko) ludzi na wózkach'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/tXNJ3MZ-AUo/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-2613202719733342796</id><published>2010-11-21T16:24:00.001+01:00</published><updated>2010-11-21T16:37:49.353+01:00</updated><title type='text'>Non possumus</title><content type='html'>&lt;p&gt;Dlaczego nie wybieram się dziś na wybory? Powodem nie jest zła pogoda, lenistwo i inne tego rodzaju przykłady, jakie często padają w wypowiedziach publicystów na temat tych, którzy się nie zdecydowali brać udział w tej jałowej szopce zwanej wyborami samorządowymi.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Większość argumentów przeciwko głosowaniu jest znana, większość ma charakter stricte moralny (w skrócie to ujmując “tylko świnie siedzą u koryta”). Wydaje mi się, że nie przekonałyby mnie wyłącznie tego rodzaju argumenty. Uważam, że osoba, która zasiada w samorządzie, czy ogólnie u władzy, nie musi z założenia być osobą złą, niemoralną, czy chciwą. To co mnie przekonuje w znacznie większym stopniu to z mojej perspektywy jałowość głosowania, jak i bycia wybieranym, zwłaszcza mając dobre intencje.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przez ruch anarchistyczny od jego zarania przetacza się dyskusja na temat głosowania i udziału w wyborach. O ile 150 lat temu te dyskusje miały, moim zdaniem, uzasadnienie, ponieważ nie posiadali ówcześni obywatele doświadczeń tak szerokich jak nasze i mogli żywić złudzenie, podzielane także np. w pewnych sytuacjach przez Marksa, że “przegłosujemy burżujów, odbierzemy im własność i przeprowadzimy rewolucję od góry”. Okazało się to jednak dość trudne, by nie powiedzieć niemożliwe.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Moje prywatne doświadczenie jest naturalnie krótsze, ale w dużym stopniu pokrywa się z doświadczeniem historycznym. Zaczynałem jako idealistyczny socjaldemokrata o zielonym odcieniu. Działając w ruchu zielonych w latach 90. eksperymentowałem i wyciągałem wnioski. Głosowałem na lewicowe partie, zwłaszcza gdy odwoływały się do idei ekologicznych w programach, itd. Rozczarowanie przyszło jednak dość szybko. Okazało się, że najwyraźniej partie notorycznie nie realizują swoich programów i po prostu czułem się wystrychnięty na dudka. Od końca lat 90. nie chodzę na wybory i nie wyczytałem tego w świętych księgach Bakunina, czy innego Kropotkina, bo po prostu ich wówczas nie znałem. Co prawda czytałem Mać Pariadkę, ale do ruchu anarchistycznego miałem dystans, zwłaszcza, że w Maci dominowały wówczas treści libertariańskie. Na pozycję bojkotu wyborów doprowadziło mnie własne doświadczenie. Wtedy dopiero zacząłem zastanawiać się nad historią parlamentaryzmu. Nie wygląda ona optymistycznie dla zwolenników zmiany za pomocą kartki wyborczej.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ale nie o historii dziś będę pisał, ale skupię się na współcześnie stawianych argumentach o słuszności czynnego i biernego uczestnictwa w wyborach samorządowych. Weźmy np. &lt;a href="http://cia.bzzz.net/stanowisko_la_dotyczace_samorzadu"&gt;oświadczenie&lt;/a&gt; Lewicowej Alternatywy, która mimo świadomości ograniczeń obecnego kształtu tzw. “samorządu terytorialnego”, sugeruje, że w związku ze słabością ruchów społecznych dałoby się je niejako ulepić od góry.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Moim zdaniem argument, że skoro ruchy społeczne – pracownicze, lokatorskie, ekologiczne, etc. są słabe, to że budowanie je od dołu to ślepa uliczka i się nie sprawdza. Że wobec tego trzeba być “niedogmatycznym” i spróbować “czegoś innego”. Ten argument jest podwójne nietrafny. Tak naprawdę ruch antyautorytarny w Polsce na poważnie w budowę ruchów tego rodzaju włączył się w większym stopniu dopiero niedawno. Doświadczenie jest zbyt krótkie, żeby wyciągać z nich wnioski. W dodatku ruch anarchistyczny czy antyautorytarny jako całość wcale tak bardzo jednoznacznie i aktywnie nie działa praktycznie. Więcej jest internetowych albo knajpianych teoretyków, którzy przy piwie obalają system, a jeszcze więcej tych którzy ograniczają działalność do koncertów, czy jednorazowych demonstracji, niż praktyków, którzy ciężko na co dzień wspomagają budowę tych ruchów. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Po drugie w jakiż to sposób słaby ruch ma wyłonić silnego przedstawiciela w samorządzie lokalnym? Zwolennikom wejścia w wyborczą grę wydaje się, że będąc słabymi “na dole” mogą w ogóle dostać się do samorządu, a w dodatku jeszcze w tym samorządzie zdobyć taką pozycję, że wywoła ona sama z siebie jakiś ruch. W jaki sposób amatorzy, dysponujący co najwyżej plakatami na ksero i zerowym budżetem wyborczym będą w stanie pokonać w walce bardziej zamożnych kandydatów? Nawet jeśli jakimś cudownym zrządzeniem losu uda się przepchnąć jednego, czy dwóch kandydatów, to co oni w ogóle tam będą mogli zdziałać? Taka sytuacja raczej zniechęci potencjalnych zwolenników, bo ujawni kompletną słabość polityczną tych ludzi, a nie zbuduje jakikolwiek ruch. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Żeby wstawić paru posłów socjaldemokracja musiała tu i ówdzie stoczyć wiele walk, zbudować ruch i maszynę wyborczą, a i tak wiele nie zdziałali, a system sprawnie ich wchłonął. Chyba że naszych drogich aktywistów zadowala pozycja jaką przed wojną mieli komunistyczni posłowie w polskim parlamencie. Totalnie izolowani przez inne partie, jedyne co mogli, to walić w pulpit podczas przemówienia Piłsudskiego. Bardziej śmieszno niż straszno.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tak więc należy się zastanowić, czy to nie tyle dotychczasowa taktyka, co jej realizacja jest słaba. Tutaj w każdym razie można mieć jeszcze jakieś nadzieje na poprawę. Natomiast sprawa z wyborami z góry skazana jest na porażkę. Moja teza wynika z doświadczeń paru osób ze środowisk wolnościowych, ale nie tylko, które znam, a które startowały. Te osoby albo nie zostały wybrane, jak pewien znany mi profesor ze Szczecina, bo jego marne małe plakaty na które wydawał swoje grosiki, ginęły w powodzi kolorowych bilbordów bogatych kandydatów, albo inni gdy zostali wybrani, bo np. weszli na listy znanej partii, sami ulegli magicznej przemianie politycznej i tyle widziano ich radykalizm.&amp;#160; To są praktyczne przykłady z ostatnich lat, z tego kraju, nie Hiszpanii lat 30. Odpada więc argument o rzekomej “nowości” wchodzenia w struktury polityczne państwa w ruchu anarchistycznym. Mamy tych doświadczeń trochę i nie wyglądają zbyt przekonująco.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Czasami pada również argument, że przecież jestem zwolennikiem samorządności, więc samorząd terytorialny powinien być dla mnie strawny. To prawda, jestem za samorządnością, ale jak &lt;a href="http://cia.bzzz.net/samorzad_a_samorzadnosc"&gt;słusznie zauważył&lt;/a&gt; Oskar Szwabowski, samorządność ma co najmniej dwa znaczenia. Ruch antyautorytarny&amp;#160; opowiada się za samorządnością, która oznacza podejmowanie decyzji dotyczących danej społeczności przez samą społeczność, a nie osoby, które wybierze, aby decydowały za nich. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Samorząd terytorialny to organ państwowy, który jest kopią w mniejszej skali parlamentaryzmu. Nasi lokalni posłowie, czyli radni, nie są wiązani mandatami, nie muszą specjalnie obawiać się odwołania w razie niewypełniania go. Rady miast przypominają mały sejm. Nie wiem dlaczego lokalny parlament ma szczególnie być lepszy od tego ogólnokrajowego. Moje doświadczenie mówi mi, że jest odwrotnie. Często lokalne władze są bardziej skorumpowane (bo są tańsze), niż te krajowe. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W latach 90. miałem nieco kontaktów z samorządem miejskim w działalności społecznej i naoglądałem się takich przekrętów, o jakich nawet w sejmie byłoby trudno. Np. zakładanie przez żonę radnego stowarzyszenia, aby pompować kasę na działalność społeczną do ich kieszeni, to była norma. Oczywiście dla niezależnych stowarzyszeń, zwłaszcza krytycznych wobec władzy,&amp;#160; zdobycie kasy na działalność graniczy z cudem.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Samorząd lokalny najczęściej więc przypomina raczej oligarchię, niż demokrację. Osoby, które autentycznie chciałyby coś zrobić dla lokalnej społeczności, a jakimś cudem dostały się do rady, są izolowane i nazywane “oszołomami”. Taka jest praktyka władzy i uważam, że to nie wynika z jakiegoś szczególnego charakteru tych konkretnych osób, ale struktury, która korumpuje nawet szlachetne jednostki, a co dopiero mówić o przeciętniakach. To struktura wymusza określone zachowania, jeśli chce się w jej ramach przetrwać. Argumenty Lewicowej nomen omen Alternatywy przypominają mi trochę argumenty prawicowego PiS – struktura strukturą, ale nasi będą moralnie czyści, sto razy lepiej przygotowani i będą ponad to. W praktyce PiS to także się nie udało, jak wiemy. To struktura przede wszystkim kształtuje określone postawy, określone schematy działania jednostek. Ci, którzy nie pasują do struktury są eliminowani. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jest jeszcze jeden argument, mało moralistyczny a bardziej praktyczny jak sądzę, który powinni przemyśleć ci, którzy się wahają. Wszyscy wiemy ile wysiłku trzeba poświęcić, żeby zbudować maszynkę wyborczą. Ile trzeba funduszy zdobyć, żeby mieć szansę na wybór, ile czasu poświęcić na agitację wyborczą? A wynik i tak jest niepewny. Także gwarancji żadnej nie ma, że ci których wybraliśmy sprostają postawionemu przez ruch zadaniu, bo przecież nic ich nie wiąże, żaden mandat, a podobno tylko krowa nie zmienia poglądów.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Czy nie lepiej te marne środki, które posiadamy zamiast mnożyć w tysiącach taktyk, skoncentrować na tym, co nam jakoś jeszcze wychodzi – na codziennej działalności wśród ludzi. Z zawodowymi politykami w ich szaradach i propagandzie raczej nie wygramy. Za to politycy czują się zagubieni, tam gdzie my czujemy się, w porównaniu z nimi, jak ryby w wodzie – na ulicach i zakładach pracy. Nie warto stawiać tego na szali i przekombinowywać. Popatrzmy np. jak śmiesznie wygląda taki Blumsztajn, który nagle postanowił robić politykę na ulicy, a kompletnie się w tym pogubił, wystraszył i gdyby nie anarchiści to pewne dostałby od kiboli po gębie. Albo Palikot, który mimo potężnych środków i przyjaznych mediów, nie potrafi nawet zorganizować poważnej demonstracji antyklerykalnej. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Róbmy dalej to co robimy, a w końcu będą z tego jakieś pozytywne owoce. A nawet jeśli nie będzie ich wiele, to i tak to co już teraz robimy przynosi więcej dobrego, niż branie udział w szopce wyborczej, czy nawet tracenie czasu na dyskusje o tym. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Moim zdaniem nie możemy iść pozornie łatwiejszą drogą przetartą przez socjaldemokrację, ale wybrać może trudniejszą, ale za to stanowiącą prawdziwą teoriopraktyczną alternatywę dla zastanej polityki. Nasz ruch jest ostatnim, który nie skompromitował się tak jak pozostałe nurty polityczne i teraz to w naszych rękach znajduje się “złoty róg”, nawet jeśli to w obecnym stanie aktywności społecznej wydaje się absurdalne. Spoczywa na nas ogromna odpowiedzialność i nie możemy popełnić tych samych błędów i zawieść ludzi nierozważnymi decyzjami politycznymi. &lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-2613202719733342796?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/2613202719733342796/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/11/non-possumus.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2613202719733342796'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2613202719733342796'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/11/non-possumus.html' title='Non possumus'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-5118133738286508507</id><published>2010-09-30T11:01:00.001+02:00</published><updated>2010-09-30T11:01:11.653+02:00</updated><title type='text'>Widmo PO-PiS krąży nad Polską</title><content type='html'>&lt;p&gt;Pod względem realizowanej polityki PO nie różni się wiele od PiS – dla znawców tematu to oczywista oczywistość. W pewnych sprawach PiS poszedł nawet dalej niż PO (obniżenie podatków dla najbogatszych, likwidacja podatku spadkowego, podpisanie przez Lecha Kaczyńskiego &lt;a href="http://cia.bzzz.net/lech_kaczynski_podpisal_wyrok_na_lokatorow"&gt;ustawy antylokatorskiej&lt;/a&gt; itd.).&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Taktyka realizowana przez PO-PiS, to polityka niebezpieczna właśnie z tego względu, że parę milionów ludzi daje się nabrać na propagandę, a nie zwraca wciąż uwagi na działania tych organizacji. Obie partie są de facto partiami sojuszniczymi, są jak bracia syjamscy. Jedna bez drugiej nie mogłaby istnieć. Obie nauczyły się dzielić elektorat żywiąc go strachem przed “tymi drugimi”. PO posługuje się wizją dyktatury Kaczyńskiego, wykorzystując przy tym wady jego charakteru, a nawet usterki urody, co jest zabiegiem dość prymitywnym. Dochodzi do tego, że wśród konserwatywnych zwolenników PO rozpuszczane są plotki, że Jarosław Kaczyński jest homoseksualistą, a żaden prawicowiec nie powinien głosować na “pedała”. Wszystkie chwyty w tej grze są jak widać dozwolone. Mało kto jednak zauważa, że PO rządzona jest przez Tuska równie dyktatorsko co PiS, każdy kto realnie zagrozi we władzy wodzowi, jest wycinany (jak ostatnio Schetyna). Tusk, gdyby miał przyzwolenie społeczne, sam chętnie by wprowadził dyktaturę, zdelegalizował związki zawodowe, a pracowników zapędził do “jeszcze bardziej wydajnej pracy na rzecz wzrostu PKB”. Zagrożenie dyktaturą ze strony PO jest więc podobne, jak ze strony PiS, więc różnicy wielkiej tu nie ma.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Na propagandę PO łatwo chwyta się otumaniona gawiedź z dużych miast, tzw. “wykształceni idioci”, których jedyna znajomość meandrów polityki i gospodarki polega na tym, że są “oczytani” Gazetą Wyborczą i “naoglądani” Faktami TVN. Oczywiście nie dziwię się tym, którzy głosują na PO z powodu swojego interesu klasowego. Dla zamożnych to zupełnie naturalne i z ich punktu widzenia rozsądne głosować na swoją partię, która dba o ich interesy. Jednak do wygrania wyborów nie wystarczą głosy 20 procent tych, którzy są wygrani w tym systemie. Do tego potrzeba wyżej wspomnianych “zaczadzonych” propagandą, którzy będą głosować nawet wbrew swojemu interesowi. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wielu “oczytanych” wyborców PO, to naturalnie obecni, albo byli studenci, którzy nie mają własnego mieszkania, albo zadłużyli siebie i całą rodzinę na bajońską sumę na 30 lat i do końca swojego zawodowego życia będą niewolnikami banków, żeby mieć swój kąt. Często pracują w urągających człowieczeństwu warunkach, za pensję, która ledwo wystarcza na przeżycie. Albo pracują po butem wszechwładnego szefa, w wiecznym strachu, że szef się zdenerwuje i zwolni delikwenta. Pan doskonale wie, że ten piszczący wykształcony frajer pod jego butem, który naparza w klawiaturę przy komputerze, to jego niewolnik, bo spłaca kredyt mieszkaniowy i panicznie lęka się z tego powodu stracić pracę. Ten, który nie ma kredytu, też się boi spaść do poziomu wiecznie bezrobotnego absolwenta szkoły wyższej, których jest sporo. Od studiów mieszka w swego rodzaju komunie, po kilka osób w jednym mieszkaniu. Szans na założenie rodziny nie ma żadnej. Ale obaj codziennie wytrwale i bezkrytycznie chłoną GW, Politykę, Dziennik lub ich internetowe mutacje, które transmitują im do głów politykę niezgodną z ich interesem klasowym. Media te wmawiają im wbrew faktom, że są klasą średnią, przyszłością narodu, że tylko nieudacznicy nie mają porządnej pracy, że zabezpieczenia socjalne to przeżytek komuny, że Polska to zielona wyspa, a innym jest jeszcze gorzej itd. A nade wszystko media te wzmagają strach i pogardę względem “buraków z PiS”. Jak ci dorwą się do władzy, to Polska stanie się “pośmiewiskiem świata”, tak jakby “świat” bardzo interesowało co się dzieje w Polsce. Zaopatrzeni w taką wiedzę biegną grzecznie głosować na PO ze ślepej, nieodwzajemnionej miłości lub strachu.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ale jest i druga strona tego medalu. Sojusznik PO, czyli PiS dba, aby nie stracić agresywnego wizerunku (podczas ostatnich wyborów sztab wyborczy złagodził Kaczyńskiemu wizerunek, ale tenże uznał, że był wtedy “otumaniony lekami po śmierci brata” i że został przez sztabowców wprowadzony w maliny, teraz zostali wycięci w PiS, aby więcej takiego “złagodzenia” już nie było). Dzięki temu zagospodarowuje swój elektorat także strachem przed “liberałami z PO”, którzy chcą wyprzedać Polskę Niemcom i Ruskim. PiS, w sojuszu z biurokracją NSZZ Solidarność, z którą są w towarzyskich związkach od lat, próbuje zagospodarować pokrzywdzonych przez obecny system. Oczywiście PiS, jak pisałem wyżej, realizuje tą samą politykę, co PO – czyli Polski tylko dla bogatych. Niemniej jednak propaganda skierowana jest do innej części elektoratu i stąd inny język jest wykorzystywany. PiS nie mówi biednym z małych miasteczek, że jest dobrze, bo ci nie są już tak zaczadzeni jak “młodzież PO” i w to po prostu nie uwierzą. Trzeba więc użyć innych forteli i haseł. Bardzo pomocny w tym celu jest nacjonalizm oraz religia, które odwracają uwagę ludzi od spraw doczesnych w kierunku abstrakcji. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;PiS-owcy mówią, że interes narodowy jest najważniejszy i dlatego lepiej, żeby kapitał był w rękach polskich kapitalistów niż zagranicznych i skoro tak nie jest – mamy kryzys. PiS jest mistrzem również w przekręcaniu na swoją korzyść drugorzędnych dla przeciętnego człowieka wydarzeń, jak np. katastrofa w Smoleńsku i wmawianiu ludziom, że to co się stało jest ważniejsze niż to, że nie mają na chleb, leczenie czy mieszkanie. Bo czyż nasze marne problemy z przeżyciem do pierwszego nie giną w cieniu tak wielkiego wydarzenia jak “wymordowanie naszej elity”? A sugestie, że to był zamach rozpowszechniane są dość szeroko przez PiS-owców i usłużnych wobec nich dziennikarzy. Ludzie zamiast się buntować przeciwko realnym problemom, zajmują się szukaniem spisków i zdrad narodowych.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Dla nas, aktywistów, którzy próbują sprowadzić problemy z nieba na ziemię sytuacja jest wobec powyższego trudna, ale nie beznadziejna. Wielu aktywistów ma do czynienia z oboma przykładami fiksacji: “na PiS” i “na PO”, w zależności od tego w jakich środowiskach aktualnie działają. Jeśli chodzi o środowiska młodych wykształconych pracowników, to tu raczej dominuje propaganda PO-wska. Trzeba tłumaczyć każdemu z osobna, że nie ma co się łudzić, że wbije się do elity (statystyka niestety nie jest dla nich optymistyczna) i że robienie dobrze bogatym, nie służy biednym i średniozamożnym. Tutaj jest o tyle skomplikowana sytuacja, że wiele z tych osób utożsamiło swój interes z interesem klasowym bogatych. Są tego dwa powody: część “wykształciuchów” wierzy, że wkrótce dostanie świetnie płatną posadę i zamiast w Biedronce, czy w fabryce będzie kosić kasę jako top-menedżer w korporacji. Po co więc ma dbać o interes klasowy, skoro jego pozycja jest tylko tymczasowa? Drugi powód to neoliberalny mit utrwalany przez media, że jeśli bogatym jest lepiej, to bogactwo “skapuje” na dół w postaci większej liczby miejsc pracy. Nigdzie na świecie takiego cudu nikt nie zaobserwował, ale wiele osób w to wierzy, podobnie jak w wiele innych neoliberalnych bajek, które “na oko” wydają się mieć ręce i nogi (jak np. to, że jeśli obniżymy podatki bogatym to chętniej będą chcieli je płacić i tym samym większe będą przychody do budżetu).&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ze skrzywieniem “na PiS” mają do czynienia aktywiści, którzy działają wśród tych, którzy nie skończyli studiów, pochodzących z mniejszych miejscowości, albo mieszkańców biedniejszych dzielnic dużych miast oraz wśród ludzi starszych. Tu o tyle sytuacja jest łatwiejsza, że ci ludzie zwykle wiedzą, że sytuacja jest tragiczna i że bogaci nie chcą dobrze dla wszystkich. Na tę podstawową świadomość klasową PiS (razem z klerem) próbują jednak nałożyć “nakładkę” nacjonalistyczno-religijną, która jak pisałem wyżej odciągnie ich myślenie i działania od prawdziwych przyczyn w kierunku urojeń. Winny nie jest system jako taki, ale nieodpowiedni ludzie, którzy aktualnie rządzą, ponieważ albo są agentami Ruskich, czy Niemców, albo służb specjalnych, albo komunistami itd. Trzeba ich wymienić na prawdziwych Polaków-katolików i będzie dobrze. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;PiS nie proponuje żadnych sensownych rozwiązań dla biednych i średniozamożnych. Wystarczy posłuchać ich konferencji prasowych, skupiają się wyłącznie na krytyce PO, ale nie przedstawiają żadnych alternatyw – bo ich nie mają. Czasem rzucą becikowym, co w kontekście ogromu potrzeb ludzi jest śmieszne. PiS także powiązany jest z biznesem, ale innego rodzaju niż PO. Np. lansowane przez PiS SKOK-i (Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe), jako alternatywa dla złodziejskich banków, wynika nie z przyczyn ideowych, albo dlatego, że SKOK-i robią dobrze ludziom, ale z powiązań biznesowych. Wiele osób, które miało z niektórymi SKOK-ami do czynienia uważa je za często jeszcze bardziej złodziejskie organizacje finansowe niż banki. Znam takie przypadki, które niewiele różnią się od polityk osławionego Providenta. Ale dla PiS są dobre, bo to “polski kapitał”, co z tego że wyrwany z gardła różnymi sztuczkami biednym za namową aparatczyków PiS i kleru. Nie ma dobrego kapitalizmu, wszystko jedno czy polskiego, czy niemieckiego. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Co wobec tego robić? Doświadczenie ostatnich lat pokazuje, że jedyną dla nas drogą jest po prostu bycie z tymi ludźmi. I to nie zaczynając od mądrych wykładów filozoficznych, co Bakunin sądził na temat państwa, ale działając w konkretnych sprawach pracowniczych czy lokatorskich. Ludzie często trafiają w szpony tej czy innej mafii politycznej (wszystko jedno czy nazywa się PO, PiS, czy PPP) dlatego, że nie widzą alternatywy. Nikt do nich przez lata nie wychodził z żadną propozycją. Nie należy spodziewać się też, że z dnia na dzień wyparują im te czy inne mity z głów, wtłaczane przez lata w szkole, kościele, mediach. Trzeba mieć wiele cierpliwości dla ludzi współpracując z nimi. Ale praktyka pokazuje, że w końcu ludzie się przekonują kto działa wspólnie z nimi na rzecz ich dobra, a kto tylko chce się dorwać do kasy i stołków. Ludzie widzą, np. jak warszawscy PiS-owcy próbują przypisać sobie dorobek organizacji lokatorskich. Np. jeden z kandydatów PiS napisał w swoich materiałach propagandowych, jakoby rzekomo “załatwił kilkaset spraw lokatorskich”, gdy tymczasem jego “załatwienie” polegało na tym, że odsyłał ludzi do Komitetu Obrony Lokatorów, który faktycznie te sprawy rozwiązywał. Ludzie mogą być otumanieni, ale nie są na tyle głupi, żeby nie wiedzieć kto naprawdę dla nich coś zrobił konkretnego.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tak samo z pracownikami, trzeba po prostu z nimi razem być, pracować, walczyć.&amp;#160; Oświadczenia i konferencje naukowe nie zmienią sytuacji politycznej czy ekonomicznej w tym kraju. One są ciekawe, czasem potrzebne, ale w Polsce zaczęły niejednokrotnie zastępować realne działania. Niektórzy uważają, że trzeba zdobyć wpływ na środki przekazu, przekonywać decydentów argumentami. To nic nie da. Wielokrotnie doświadczałem w praktyce, że nawet najrozsądniejsze argumenty poparte naukowymi badaniami nic nie pomogą w starciu z czyimś twadym interesem. Rządząca klasa ma interes w zachowaniu swojej pozycji i żadna konferencja naukowa ich nie przekona, żeby zrezygnowali ze swojej polityki. Jedyne co może ich przekonać to konkretna siła, a tą buduje się w zakładach i “na dzielni”. To jest trudna i długa droga, często mało efektowna, ale innej nie ma. Inaczej rozszarpią nas między siebie PO, PiS i ich przystawki, a my dalej będziemy klepać biedę i żyć na kredyt.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-5118133738286508507?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/5118133738286508507/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/09/widmo-po-pis-krazy-nad-polska.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5118133738286508507'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5118133738286508507'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/09/widmo-po-pis-krazy-nad-polska.html' title='Widmo PO-PiS krąży nad Polską'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-7536569943692964328</id><published>2010-08-15T11:54:00.003+02:00</published><updated>2010-08-15T13:04:10.348+02:00</updated><title type='text'>Ach, ci komuniści</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;- Ba! Ten komunista Koestler. Każdy komunista to inteligent, że boki zrywać.      &lt;br /&gt;- Przepraszam bardzo, o przepraszam, przypadkiem opuścił partię i napisał parę książek oskarżających stalinizm, więc sam widzisz, jak bardzo się mylisz - Adrian popisał się erudycją, szczęśliwy, że tak łatwo mu poszło.       &lt;br /&gt;- Wszystko jedno, wiem, że opuścił. Ale już sam fakt wcześniejszej przynależności do partii pokazuje, jak miał poukładane w głowie. Anarchizm zawsze uczył myślenia, uczył jak czytać, jak wyrabiać sobie własną opinię, jak być człowiekiem wolnym pod względem intelektualnym i moralnym. A komunizm zawsze był sektą. Garnęły się do niej słabe umysły, które szukały oparcia w dogmatach wiary i pewnikach.&lt;/blockquote&gt;Cytat z książki Rosy Montero “Córka kanibala” na którą przypadkiem trafiłem :-) Rozmowa młodego komunisty ze starym anarchistą. Warto zaznaczyć, że w tym przypadku komunista jest utożsamiany z marksizmem, a nie komunizmem w ogóle i nie dotyczy np. komunistów wolnościowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś z tym dogmatyzmem jest, zwłaszcza gdy jest podpierany nadymanym pojęciem “socjalizmu naukowego”. Wtedy robi się naprawdę zabawnie. Zauważyłem, że im ktoś mniej sprawny intelektualnie tym bardziej podpiera się autorytetem nauki przez duże N, tak jakby określenie czegokolwiek naukowym zamykało jakąkolwiek dyskusję. Na szczęście sporo marksistów z tego się wyleczyło. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą to naprawdę ciekawe, ilu wydawałoby się inteligentnych ludzi dało się wkręcić w stalinowskie dogmaty swego czasu i to nie tylko tam gdzie "trzeba było" czyli na Wschodzie, ale i na Zachodzie.&amp;nbsp; Świadczy to jednak o ich ograniczeniach intelektualnych. Stalinizm jak powiadają, to wypaczenie Marksa, ale przez wiele lat była to dominująca interpretacja wspierana przez wielu ludzi z tzw. śmietanki intelektualnej. Może anarchiści mają rację z ich brakiem zaufania do intelektualistów, którzy siedzą tak czy owak w strukturach władzy i gadają co im się opłaca w danym momencie, podpierając dane treści swoim autorytetem np. znanego pisarza. A reszta powtarza jak papugi, bo skoro "autorytet" tak mówi, to musi być prawda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że obecnie najciekawiej Marksa mogą odczytywać właśnie nie-marksiści, nieograniczeni dogmatami świętych mężów i tradycji. W tym sensie Marks nie był marksistą, nie ograniczały go żadne święte księgi, żadne ustalone z góry prawdy i w tym sensie był bardzo "anarchistyczny", gdy powiadał, aby "we wszystko wątpić". Choć też potrafił być zabawny i nadęty. Nigdy nie przyznał się też ile wziął od Proudhona, Stirnera, czy Bakunina. Mistrz może być tylko jeden :-).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-7536569943692964328?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/7536569943692964328/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/08/ach-ci-komunisci.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/7536569943692964328'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/7536569943692964328'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/08/ach-ci-komunisci.html' title='Ach, ci komuniści'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-934448596563304958</id><published>2010-08-11T18:54:00.000+02:00</published><updated>2010-08-11T18:54:18.144+02:00</updated><title type='text'>Uwagi po Akcji Krzyż</title><content type='html'>Na portalach anarchistycznych, ale też ogólnolewicowych, pojawiły się krytyczne wypowiedzi dotyczące demonstracji pod hasłem Akcja Krzyż. Nie zgadzam się po raz kolejny ze zdaniem dominującym w tych wypowiedziach, że wszystko poza kwestiami ekonomicznymi to "temat zastępczy". To jest język wyjęty żywcem z prawicowych mediów, który dominuje w tym kraju od 20 lat i jak widać świetnie został zinternalizowany przez lewicę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest też prawdą, że podczas demonstracji dominował język propaństwowy, jak napisał na CIA Yak. Można było coś takiego wyczytać z wypowiedzi organizatora i jednego transparentu (konkretnie: "Polska państwem prawa") i to wszystko. Twierdzenie na tej podstawie, że dominowały tam treści demoliberalne jest naciągane. Byli tam ludzie o bardzo różnych poglądach, anarchiści, a także katolicy, których doprowadza do szału już nawet nie sam ten krzyż przed Pałacem Prezydenckim, ale rosnące rządy kleru w tym kraju, który staje się V władzą. Bo Kościół dla myślącego katolika, to nie kler, ale wierni i znam katolickich antyklerykałów dość sporo. Nie protestowanie aktywne przeciwko temu dla każdego antyautorytarysty to wstyd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zgadzam się też z twierdzeniem, że to co się dzieje jest sterowane przez PO. To jest bzdura. Już widzę, jak członkini Opus Dei Hanna Gronkiewicz-Waltz, czy ultrakonserwatywny katolik Komorowski, który wychował dzieci w prywatnych katolickich szkołach, nie wspominając o "katolickim filozofie" Jarosławie Gowinie, nasyłają ludzi na krzyż i kler. Wkurza mnie ta dominująca w ruchu spiskowa mania rodem z Gazety Polskiej, że wszystko jest przez kogoś wiecznie sterowane, że nic nie może się stać bez wiedzy władzy. Skoro tak - skoro władza jest tak wszechpotężna i wszechwiedząca, to my wszyscy jesteśmy tak totalnie sterowani, że o żadnym wyzwoleniu mowy być nie może i możemy kończyć działalność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy uważny obserwator widzi, że od śmierci Karola Wojtyły, kiedy to Kościół instytucjonalny w Polsce ostatecznie stracił żywą tarczę w Watykanie, coraz więcej mówi się o przekrętach tak obecnych, jak i przeszłych tej organizacji. Skończył się okres ochronny. Rośnie fala sprzeciwu ludzi przeciwko władzy kościoła katolickiego. Coraz więcej pojawia się oddolnych działań antyklerykalnych. We Wrocławiu słynna jest już akcja "Kler won!" - nieznani sprawcy, czy też sprawca, usiał tymi napisami dosłownie całe miasto, czy w tym samym mieście zablokowanie przez społeczność osiedla budowy kolejnego kościoła. Coraz mniej ludzi uczęszcza na msze, coraz więcej w rozmowach z ludźmi słyszę rzeczy, których jeszcze pięć, czy dziesięć lat temu bym nie usłyszał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa rządów kleru nie jest sprawą nieistotną. Nawet pod względem ekonomicznym jest to obecnie największy posiadacz kapitału w Polsce, który zagarnął mienie publiczne m.in. dzięki układowi politycznemu czego wyrazem była niesławna Komisja Majątkowa. Oceniając jego działalność z perspektywy władzy, jest to po państwie obecnie druga siła polityczna, mająca ogromne możliwości w tym zakresie, zarówno wpływając poprzez swoich polityków we władzach (których jest większość od PiS po SLD), jak i poprzez potężne media, nie tylko słynny Nasz Dziennik i Radio Maryja, ale znacznie bardzie wpływowe jak np. Gość Niedzielny (jeden z najlepiej sprzedających się tygodników w kraju, w którym notorycznie obraża się innowierców - zwłaszcza wyznawców Islamu, ekologów i generalnie odmiennie myślących, a także jawnie propaguje się treści neoliberalne rodem ze "złotych myśli Balcerowicza"), Radio Plus, lokalne katolickie rozgłośnie radiowe etc. Abstrahowanie od tych faktów i twierdzenie, że walka z państwem i kapitałem jest ważniejsza niż problem klerykalizacji jest głupotą. Instytucjonalny Kościół katolicki to i państwo i kapitał pierwsza, druga, trzecia i czwarta władza. Bez podważenia władzy kościoła o jakiejkolwiek emancypacji w Polce mowy być nie może.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ruch ws. krzyża to pierwszy masowy wyraz tego rodzącego się ruchu. Tak jak pisałem - sprowadzanie tej sytuacji jedynie do krzyża przed Pałacem jest krótkowzroczne. To nie jest jednorazowy wyskok ludzi zmanipulowanych przez liberałów (którzy notabene od 20 lat leżą plackiem przed Kościołem), ale autentyczny ruch sprzeciwu. Nie jest to także wyłącznie bunt złotej młodzieży. To prawda, na Akcji krzyż było sporo młodych ludzi, ale znam naprawdę dużo starych, niezamożnych osób (w tym moich rodziców i większość mojej rodziny), którzy tę akcję popierają całym sercem, ale nie mają już z racji wieku zwyczaju bywać na takich akcjach - jak mówią zostawiają to młodym. Opinia mojej robotniczej rodziny to oczywiście żadne poważne badanie socjologiczne i trzeba by je dopiero wykonać (a może ktoś takie zna?), jak w ciągu ostatnich lat zmieniła się postawa w stosunku do kleru, bo to by było niezwykle ciekawe badanie, które wielu mogłoby wprowadzić w osłupienie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Także stawianie równości protestujących z demoliberałami jest niecelne. Kościół katolicki wiernie służył wprowadzaniu neoliberalnych rozwiązań w tym kraju. Nie tylko Gość Niedzielny propagował ultraliberalne rozwiązania gospodarcze, także inne media katolickie. Jak już wspominałem prawie wszyscy w PO to mocno wierzący katolicy lub neofici jak Tusk, który za umiarkowanego ateisty zrobił się katolikiem. Kościół co prawda woli PiS (równie neoliberalny jak PO), ale nie umniejsza to faktu, że w polskich warunkach poza nielicznymi wyjątkami nie ma wojujących antyklerykałów wśród liberalnej elity.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym sensie nowy ruch antyklerykalny, który obecnie się rodzi, nie ma swojego politycznego domu jeszcze. Ludzie na demonstracji mówili językiem jaki znają z mediów, stąd mogły pojawiać się odwołania do państwa prawa czy obrony konstytucji, itp. Ale od tego nie jest wolny nawet ruch anarchistyczny i takie wypowiedzi anarchistom w mediach już się również zdarzały. Nie dziwota więc, że ktoś o nie do końca wyrobionych poglądach politycznych mówi, przypadkowo wyrwany do odpowiedzi przez dziennikarza, językiem, który znany jest mu z mediów. Ale tu pojawia się rola dla anarchistów. To oni zawsze stali na pierwszej linii walki z klerykalizmem (przypomnijmy choćby słynną trójcę Bakunina: federalizm, socjalizm, antyteologizm). I przy odrobinie sprawności i chęci możemy nadać temu ruchowi inny język, przedstawić mu inna opowieść. Dzięki temu znajdziemy nowe osoby do współpracy, które przy okazji dowiedzą się także o innych sprawach - gospodarczych na przykład.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto tu przypomnieć, że np. rozwój ruchu anarchistycznego w Hiszpanii warunkowany był stosunkiem do kleru. Nigdy anarchizm tak by się nie rozwinął, gdyby nie jasne stanowisko antyklerykalne. Wiele osób z klasy robotniczej, czy chłopów przystąpiło do ruchu właśnie najpierw dzięki temu, że ktoś wreszcie ubrał w słowa ich nienawiść do lokalnej władzy nie tylko państwowej, ale przede wszystkim kleszej. Kościół wówczas podobnie jak w Polsce był wszechwładny, był największym potentatem ziemskim i zrośnięty był z państwem nawet bardziej niż w Polsce. To rodziło naturalny sprzeciw nawet w tradycyjnych grupach chłopskich. To już nie lata 80., gdzie kler robił za obrońcę ludu. Teraz coraz częściej jawi się temu ludowi jako opresyjna i pełna hipokryzji maszyna do robienia pieniędzy, która z wiarą wiele wspólnego nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Także teraz nie wolno ruchowi anarchistycznemu zignorować w imię fantazji o "prostym i ciemnym ludku", który nie zrozumie naszego antyklerykalizmu. Jeśli nie my, to przejmie to kto inny, zwłaszcza SLD, który znowu chce grać antyklerykalną kartą, skoro na innych polach nie widać różnicy pomiędzy nim a POPiS-em. To nie jest "odwracanie uwagi" od "ważniejszych spraw". To jest właśnie zwracanie uwagi na to, co najważniejsze - rządy kapitału i państwa, które tak świetnie widać w Polsce w hierarchicznym kościele. Krzyż pod Pałacem był tylko iskrą, a nie głównym powodem, który wywołał ten ruch. Dlatego nie należy analizować tego wyłącznie w kontekście Pałacu Prezydenckiego, ale szerszych procesów społecznych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-934448596563304958?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/934448596563304958/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/08/uwagi-po-akcji-krzyz.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/934448596563304958'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/934448596563304958'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/08/uwagi-po-akcji-krzyz.html' title='Uwagi po Akcji Krzyż'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-8620661526862473042</id><published>2010-08-06T11:32:00.003+02:00</published><updated>2010-08-06T12:03:50.095+02:00</updated><title type='text'>Palikot broni krzyża, a my nie</title><content type='html'>Znany błazen z PO, Janusz Palikot, złożył dzisiaj wniosek do Komisji Etyki Poselskiej przeciwko posłance PiS Jolancie Szczypińskiej. Sam ten fakt byłby mało ciekawy, gdyby nie to jak Palikot go motywuje:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;"Obrońcy krzyża", a wśród nich poseł Jolanta Szczypińska, swoją postawą naruszyli przepisy kodeksu karnego, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej jakim jest krzyż. Takie zachowanie nie licuje z powagą piastowanego urzędu posła, który powinien być reprezentantem Narodu, a nie anarchizujących grupek społecznych, i w znaczny sposób obniża poważanie i godność poselskiego urzędu i Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej.&lt;/blockquote&gt;Pomijam brednie o “anarchizujących grupkach”. Najciekawsze jest to, że Palikot, Wielki Liberał, powołuje się na teokratyczny zapis dotyczący zakazu znieważania “przedmiotu czci religijnej”, czyli w tym przypadku zbitych dwóch desek na krzyż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoływanie się na taki zapis nie tyle ośmiesza religijne prawo, ale je wzmacnia. Ujawnia moim zdaniem to też prawdziwe intencje tego posła. Tak naprawdę nie chodzi ani o obronę świeckości przestrzeni publicznej, ani o inne kwestie ideowe. Chodzi wyłącznie o dokopanie PiS-owi i mobilizowanie elektoratu PO poprzez rozkręcanie histerii antyPiS-owskiej. Palikot utrzymywany jest przez władze PO właśnie w tym celu – ma robić za radykała i przemawiać do nienawidzącej “buraków z PiS” liberalnej gawiedzi, która łyknie wszystko, byle by to było przeciwko Kaczorowi. Nawet obronę krzyża za pomocą kodeksu karnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konflikt PiS-PO podgrzewany przez pseudo-radykałów z obu partii takich jak Palikot z jednej, czy Kurski z drugiej, ma na celu wywołanie sztucznego konfliktu, nie mającego odniesienia do realiów. PO i PiS poza retoryką niczym się w praktyce nie różnią. Obie partie stosują neoliberalną politykę gospodarczą np. &lt;a href="http://cia.bzzz.net/jak_pis_i_po_sprywatyzowali_szpital_w_srodzie_slaskiej"&gt;prywatyzując szpitale&lt;/a&gt;, obie partie leżą krzyżem przed klerem, jedna mniej, druga bardziej ostentacyjnie. “Mocne słowa” Palikota mają przykryć to, że np. w PO jest sporo członków Opus Dei (np. Hanna Gronkiewicz-Waltz).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie twierdzę, śladem niektórych, że sprawa tego, czy przestrzeń publiczna ma być “ukrzyżowana” czy nie jest mało ważna, bo liczą się tylko kwestie ekonomiczne. Taka krótkowzroczność doprowadziła np. irańskich komunistów do poparcia Chomeiniego w Iranie i końca de facto tego ruchu w tamtym kraju. Człowiek to nie tylko układ pokarmowy i gospodarka. Rozumiem, że krzyż na Krakowskim Przedmieściu przelał w wielu osobach czarę goryczy, podobnie jak u mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle że w przeciwieństwie do pacynek Tuska w rodzaju Palikota, krytyka musi być konsekwentna. Nie można krytykować krzyża w przestrzeni publicznej i jednocześnie wspierać się religijnym prawem.&lt;br /&gt;Nie trafia do mnie też argument, że krzyża bronią klasy podporządkowanej. Posłanka Szczypińska już do niej nie należy, tak jak masę innych aktywistów związanych z PiS, którzy się tam pojawili, w tym także działacze skrajnie nacjonalistycznych organizacji. Oczywiście nieduża część osób z klas wyzyskiwanych dała się zmanipulować retoryce Kaczora i Rydzyka, ale to nie oznacza, że mamy im w tym przytakiwać. To że ktoś jest członkiem klasy wyzyskiwanej nie oznacza jeszcze, że zawsze ma rację. To, że część (wcale nie duża) ludzi z robotniczych rodzin przyłącza się do nacjonalistycznych bojówek, nie oznacza, że mamy na demonstracjach antyfaszystowskich się z nimi bratać. Niektórym trzeba po prostu wybić z głowy te brednie klerykalno-narodowe i przedstawić inną narrację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, że sprawa krzyża jest wykorzystywana przez PO i PiS w walce politycznej nie zwalnia nas od wypracowania własnej opinii na temat symboli religijnych w przestrzeni publicznej. To jest okazja, żeby wreszcie powiedzieć dość krzyżowaniu Polski w szkołach, szpitalach, przeciwko utrzymywaniu zawodowych propagandzistów: kapelanów i katechetów przez wszystkich podatników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki zadymie pod pałacem, krzyż stracił swój sakralny charakter i ujawnił się jako symbol dominacji, symbol stricte polityczny. I teraz trudno będzie klerowi ten fakt ponownie ukryć, dlatego tak niezdecydowanie reaguje na tę sprawę. W tym sensie “zadyma o krzyż” była w Polsce potrzebna, sprowadziła temat z niebios na ziemię, zeświecczyła krzyż i to rękami jego rzekomych obrońców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz trzeba iść za ciosem i ukazywać absurdalność twierdzenia, że krzyż w szkole to symbol tolerancji. Nie – to symbol władzy. Wielu katolików rozumie, że swój sakralny charakter krzyż może odzyskać powracając do świątyń, gdzie będzie po prostu symbolem danej grupy religijnej. Dlatego tak wielu katolików uważa, że krzyż powinien zniknąć nie tylko z Krakowskiego Przedmieścia, ale i szkół, a nauka religii powinna wrócić do salek katechetycznych przy kościołach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam bunt przeciwko klerykalizacji na początku lat 90. Sam brałem w nim udział, ramię w ramię z katolikami (którzy stanowili chyba w tym ruchu większość), ateistami, innowiercami itd. Brali w nim udział moi koledzy i koleżanki zarówno z miasta, jak i wsi. Tak naprawdę to radykalna mniejszość wówczas narzuciła swoje zdanie większości. Tak jak w sprawie aborcji. Dlatego naiwnością jest dziś sądzić, że “broni krzyża” w przestrzeni publicznej katolicka większość. To są od 20 lat te same radykalne i skrajne grupy katolicko-nacjonalistyczne, które potrafią wypromować się w mediach i narzucić swój dyskurs katolickiej większości. Świtoń z jego akcją krzyżowania Auschwitz sprzed kilkunastu lat nie miał poparcia większości katolickiej, podobnie jest dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jak Palikot to oszołom, który wykorzystuje aferę do wyłącznie swojego lansu, tak ci z ruchu anarchistycznego, którzy “bronią maluczkich” obrońców krzyża, jakoby niszczonych przez państwo, ujawniają swój paternalistyczny stosunek do katolików. Nie pytają nawet o zdanie katolików, czy potrzebują takiej wątpliwej obrony. Tu ujawnia się raczej, podobnie jak w robotnikomanii, jakaś fantazja na temat klas wyzyskiwanych – że to w większości “broniący krzyża”, katoliccy tradycjonaliści, itd. To jest oczywista bzdura. Zresztą, gdyby tak było to by nacjonaliści nas zmiażdżyli już dzisiaj, a jakoś słabo im to idzie. Podobnie poparcie dla ultrakatolickich projektów pokazuje, że wcale nie ma tak dużego brania na religijny integryzm. Sromotna porażka takich projektów jak LPR wyraźnie to pokazuje. Poparcie dla frakcji radykalnej – radiomaryjnej – w PiS też nie jest duże, dlatego Kaczyński, żeby mieć szansę na zwycięstwo musiał złagodzić retorykę podczas ostatniej kampanii wyborczej. Inaczej by utonął.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A nawet gdyby tak było, to anarchiści i lewica radykalna, nie jest od głaskania ludzi po głowach i mówienia im wyłącznie tego co chcą usłyszeć. Wtedy niczym nie różnilibyśmy się od polityków ze świecznika. Musimy być przede wszystkim uczciwi w tym co robimy i co mówimy. Nie trafia do mnie argument, że skoro większość w Polsce to katolicy to my też powinniśmy być prokatoliccy. To jest jakiś absurd. Polityka to sztuka wpływania na czyjeś poglądy, a nie ich konserwowanie. To tak jakbyśmy chcieli popierać naszych lokalnych chomeinich, bo komuś się wydaje, że wtedy lud będzie nas bardziej kochał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo w tej postawie pogardy dla “ciemnego ludu”. Nie mówmy ludziom dlaczego nie zgadzamy się na “krzyżowanie” przestrzeni publicznej, bo nie zrozumieją i się obrażą. Wiadomo przecież, że ciemnota nie zrozumie naszych idei i najlepiej jak się wszyscy poprzebieramy za księży. Ludzie trzymają się religii, bo tylko ona daje im jakąś nadzieję i tylko kler ma monopol na tłumaczenie ludziom, że jest źle. Dlatego ktoś musi w końcu wyjść do tych ludzi i przedstawić im inną opowieść, opowieść o walce klasowej w której uczestniczą czy im się to podoba czy nie i bez względu na to ile sobie krzyży ustawią, będą wyzyskiwani. Jak przyjmą tę historię, to dobrze, jak nie to trudno, ale naszym obowiązkiem jest opowiadanie im tego, a nie potwierdzanie głupstw klerykalnych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-8620661526862473042?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/8620661526862473042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/08/palikot-broni-krzyza-my-nie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8620661526862473042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8620661526862473042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/08/palikot-broni-krzyza-my-nie.html' title='Palikot broni krzyża, a my nie'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-1907064879175664208</id><published>2010-08-03T16:43:00.001+02:00</published><updated>2010-08-03T17:02:39.158+02:00</updated><title type='text'>Pod znakiem krzyża zwyciężymy!</title><content type='html'>&lt;p&gt;Czas już wziąć na poważnie realpolitik. Widząc w tym kraju strach urzędników i polityków przed krzyżem powinniśmy wyciągnąć z tego praktyczne wnioski polityczne. Niczym cesarz Konstantyn Wielki powinniśmy wykorzystać krzyż w walce politycznej. To on rozpuszczał plotki jakoby przyśnił mu się, przed &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_przy_Mo%C5%9Bcie_Mulwijskim"&gt;bitwą przy Moście Mulwijskim&lt;/a&gt; krzyż ze słowami “In hoc signo vinces” ( “Pod tym znakiem zwyciężysz”), aby zdobyć wpływy wśród rosnących w siłę chrześcijan.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/TFgrFNKOEVI/AAAAAAAAAVA/jpWU4feeEPI/s1600-h/krzyze%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-right-width: 0px; display: inline; border-top-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-left-width: 0px" title="krzyze" border="0" alt="krzyze" src="http://lh5.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/TFgrFipeCEI/AAAAAAAAAVE/nFcOAbyxFk4/krzyze_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="365" height="365" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Potem krzyż już był notorycznie wykorzystywany przez tych i owych. Notabene przypadek Konstantyna Wielkiego pokazuje, że nie trzeba być wcale wierzącym chrześcijaninem, żeby “grać krzyżem”. Ten ochrzcił się bowiem ponoć dopiero na łożu śmierci (zwlekał z tym, bo w chrześcijaństwie chrzest kasuje wcześniejsze grzechy, więc im później tym lepiej). &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Może więc i my powinniśmy w tym kraju skorzystać z tej pokusy? Mam w związku z tym kilka propozycji:&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;- na każdym proteście obowiązkowo musi ktoś nieść co najmniej jeden krzyż (a najlepiej niech każdy sobie zrobi koszulkę z krzyżem). Im większy tym lepszy. Policja wtedy będzie miała większe problemy z pacyfikacją ludzi z krzyżami, tak jak dziś pod Pałacem Prezydenckim.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;- w czasie obrony ludzi przed eksmisją należy przed drzwiami także ustawić duży krzyż, a każdy obrońca powinien mieć mniejszy w ręku siedząc na schodach&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;- ekolodzy broniąc jakiegoś cennego przyrodniczo terenu także powinni ogrodzić go za pomocą krzyży&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;- a poza tym to stawiać krzyże wszędzie gdzie się da, zwłaszcza jak np. będą chcieli zamienić plac zabaw na parking, jak to próbowano niedawno zrobić we Wrocławiu&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Brzmi absurdalnie? To prawda, ale żyjemy w absurdalnym kraju i być może powinniśmy na fali absurdu popłynąć. A wtedy zwyciężymy, bo krzyż jest z nami (Bóg nie, bo Boga nie ma, ale krzyż jest, materialnie namacalny i ma porażającą u nas moc polityczną jak się okazuje). A kto nie z nami ten heretyk, bolszewik, Targowica. I w ogóle krzyż pański z nimi. Amen. Przekażcie sobie znak pokoju.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-1907064879175664208?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/1907064879175664208/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/08/pod-znakiem-krzyza-zwyciezymy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/1907064879175664208'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/1907064879175664208'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/08/pod-znakiem-krzyza-zwyciezymy.html' title='Pod znakiem krzyża zwyciężymy!'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/TFgrFipeCEI/AAAAAAAAAVE/nFcOAbyxFk4/s72-c/krzyze_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-4285679421010516466</id><published>2010-07-18T20:07:00.002+02:00</published><updated>2010-07-18T20:08:21.141+02:00</updated><title type='text'>Jak zakonnice szpital Rydygiera we Wrocławiu przejęły  i co w nim robią ze starszymi ludźmi</title><content type='html'>Część czytelników tego bloga pamięta zapewne jeszcze walki o wrocławski publiczny szpital im. Rydygiera w którego obronę włączyli się czynnie lokalni anarchiści. Z przebiegiem tych zmagań można zapoznać się w tekście &lt;a href="http://cia.bzzz.net/pielegniarki_z_wroclawskiego_rydygiera_walczyly_do_konca"&gt;Pielęgniarki z wrocławskiego Rydygiera walczyły do końca&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;Pisząc w skrócie - było gorąco. W najbardziej gorącym momencie doszło do starcia z policją zarówno personelu, anarchistów, jak i wspierających ich lokalnych mieszkańców. To było pospolite ruszenie i jeden z nielicznych w ostatnich latach zrywów lokalnej społeczności w obronie niszczonego przez władze dobra publicznego. &lt;br /&gt;Szpital został, jak wiemy, zlikwidowany, a następnie przez niesławną Komisję Majątkową oddany w ręce zakonnic ze zgromadzenia o pompatycznej nazwie “&lt;i&gt;Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza&lt;/i&gt;”, które przekształciły to, co wspólne w to co, prywatne. &lt;br /&gt;O jakie to miłosierdzie tutaj chodzi &lt;a href="http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35749,8084240,Rehabilitacja_sie_udala__tyle_ze_pacjentka_zmarla.html"&gt;ujawniła niedawno&lt;/a&gt; Gazeta Wyborcza do której zgłosiła się zrozpaczona córka, której matką tak miłosiernie się te zakonnice opiekowały (za opłatą 100 zł dziennie – miłosierdzie kosztuje przecież), że starsza kobieta zmarła. &lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;- Mama była diabetykiem, powinna przyjmować odpowiednią dietę. Tymczasem na śniadanie dostawała głównie sery i pasztet, których jej jeść nie wolno - opowiada Teresa Cieluch, odwiedzająca matkę podczas pobytu w ZOL codziennie. - Moje uwagi zbywano stwierdzeniami, że posiłki są dostarczane przez Caritas i siostry nie są w stanie traktować każdego indywidualnie. Szybko zauważyłam, że stan mamy się pogarsza. Gdy prosiłam o spotkanie z lekarzem, okazywało się, że zawsze ma do roboty akurat coś innego. Przez dziewięć dni nie widziałam go ani razu! Podobnie rzecz miała się z siostrami: przez cały dzień potrafiły zajrzeć na chwilkę, tylko po to, by stwierdzić, że skoro ja jestem, to one zajmą się czymś innym.&lt;/blockquote&gt;Mało tego. Aby&amp;nbsp; zatrzeć ślady, zakonnice dopuściły się nawet fałszowania dokumentacji medycznej. &lt;br /&gt;Gdy to czytam nachodzą mnie dwie refleksje – pierwsza to fakt, że dobry i potrzebny lokalnej społeczności szpital zlikwidowano, aby w jego miejsce wstawić umieralnię dla starych ludzi, za którą w dodatku trzeba płacić 100 zł dziennie. &lt;br /&gt;Po drugie, widać ewidentnie, że większość tzw. ludzi kościoła (zakonnic, zakonników, księży itd.) nie wierzy sama w to, co wciska gawiedzi. Przecież, gdyby autentycznie wierzyli w nieuchronną karę po śmierci, to woleliby umrzeć niż dopuścić się fałszowania dokumentów i doprowadzania kogoś do śmierci. Przecież lepiej umrzeć, niż smażyć się w piekle na wieki? &lt;br /&gt;Ale przecież wszyscy wiemy, że większość z nich w te głupstwa nie wierzy. To jest tylko propaganda, która ma utrzymać ich u władzy. A sporo ludzi daje się na to nabrać i daje sobie robić wodę z mózgu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-4285679421010516466?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/4285679421010516466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/07/jak-we-wrocawiu-szpital-rydygiera.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4285679421010516466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4285679421010516466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/07/jak-we-wrocawiu-szpital-rydygiera.html' title='Jak zakonnice szpital Rydygiera we Wrocławiu przejęły  i co w nim robią ze starszymi ludźmi'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-590512766645172956</id><published>2010-06-07T13:31:00.002+02:00</published><updated>2010-06-07T13:32:40.434+02:00</updated><title type='text'>Korwin-Mikke zhakowany na Wykopie</title><content type='html'>&lt;p&gt;Na popularnym serwisie &lt;a href="http://www.portale-spolecznosciowe.pl/wykop-zhakowany/"&gt;wykop&lt;/a&gt; ostatnio szaleli hackerzy. Jeden z nich, niejaki &lt;a href="http://www.wykop.pl/ludzie/bordeux/"&gt;bordeux&lt;/a&gt; zmienił wykop reklamujący spot Janusza Korwina-Mikke (ten w którym mówi, że należy polityków potraktować bejzbolem. Koleś musi być masochistą).&lt;/p&gt;Wykop zmienił opis na:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Hacked by Bordeux and friends :D : Mogę wszystko robic z wykopami. Edytowac, usuwac na glowna itp. Dla administracji: Info wysłane na maila, by załatać lukę! JKM ssie&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Później podpis &lt;em&gt;JKM ssie&lt;/em&gt; zniknął. Pewnie autor zaczął sie obawiać oskarżeń, że wynajęła go ta czy inna agentura (wiadomo że JKM i jego fanatycy mają świra na punkcie agentów). Wpis nadal jest dostępny w zmienionej formie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Administracja wykopu musiała tymczasem balować na Seszelach, bo różni dowcipnisie szaleli po wykopie przez wiele godzin (np. jeden z wpisów na jakiś czas zmienił swój tytuł na “Jezus Chrystus”).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wadomo, że fanatycy JKM są bardzo dobrze zorganizowani na wykopie i generują masę spamu na stronę główną, co denerwuje wielu innych wykopowiczów (dali temu wyraz pod &lt;a href="http://www.wykop.pl/link/380161/wykophacked/"&gt;informacją&lt;/a&gt; o zhakowaniu wykopu. Jeden z wykopowiczów np. domagał się, aby Bordeux “wywalił całe to polityczne gówno z wykopu”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osoby przytłoczone lansem polityków przez ich pretorian jak widać mają mocne wsparcie także wśród hackerów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-590512766645172956?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/590512766645172956/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/06/na-popularnym-serwisie-wykop-ostatnio.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/590512766645172956'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/590512766645172956'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/06/na-popularnym-serwisie-wykop-ostatnio.html' title='Korwin-Mikke zhakowany na Wykopie'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-6238303031764025901</id><published>2010-05-22T16:58:00.001+02:00</published><updated>2010-05-22T17:06:33.531+02:00</updated><title type='text'>Powódź, czyli nigdy nie wierz władzom</title><content type='html'>&lt;p&gt;Woda wdziera się na wrocławski Kozanów. Tak samo jak w 1997 roku, gdy zalała tę dzielnicę. Ludzie wraz z garstką strażaków próbowali własnymi rękami i za pomocą niewielkiej ilości worków załatać powstałą w wale wyrwę. Nie udało się.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jeszcze rano prezydent miasta zapewniał, że wszystko jest pod kontrolą. A nawet jeśli dojdzie do lokalnych przecieków, to władze są przygotowane i zareagują natychmiast. Że nie dojdzie do podobnych scen jak przed trzynastoma laty. A jednak doszło…&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Według relacji świadków nikt poza nimi samymi nie koordynuje działań. Widać garstkę strażaków, którzy wraz z częścią mieszkańców robią co mogą, żeby zablokować wodę. Tymczasem Dutkiewicz w TVN24 gra głupa, używając swojej znanej i sprawdzonej gadki: “to nie ja, to oni”. Cytat za &lt;a href="http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,7920657,Powodz_we_Wroclawiu___relacja_na_zywo.html"&gt;gazeta.pl&lt;/a&gt;:&lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;Prezydent miasta tłumaczy, że tym razem Odra nie miała się wbić w Ślęzę z takim skutkiem, ale się wbiła. Dutkiewicz podkreślił, że zdaniem hydrologów wody na Kozanowie w ogóle nie powinno być, ale on zarządził mimo wszystko ustawienie zapór. - Tym razem Kozanów miał być bezpieczny - powtórzył. Prezydent przyznał, że przez jakiś czas brakowało worków i piasku, do czego nie powinno dojść i co już się nie powtórzy. Stwierdził też, że być może wały zbudowano wprawdzie wysokie, ale nie dość masywne.&lt;/p&gt; &lt;/blockquote&gt;  &lt;p&gt;To on a nie hydrolodzy przede wszystkim ponosi polityczną i moralną odpowiedzialność za to, co dzieje się w mieście. Oczywiście sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą. On też ponosi odpowiedzialność, za robienie wody z mózgu mieszkańcom, zapewniając od kilku dni, że nic się poważnego nie ma prawa zdarzyć, że wszystko jest pod kontrolą. Część (co prawda niewielka) osób w to uwierzyła i ratowali się w ostatniej chwili, gdy woda wlewała się już na osiedle.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jeszcze dzisiaj w południe w czasie “gospodarskiej wizyty” na Kozanowie Dutkiewicz &lt;a href="http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,7920657,Powodz_we_Wroclawiu___relacja_na_zywo.html"&gt;mówił&lt;/a&gt;:&lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;Zapora bardzo lokalne przesiąka od strony Ślęzy i nie zagraża niebezpieczeństwu Kozanowa.&lt;/p&gt; &lt;/blockquote&gt;  &lt;p&gt;Tym czasem od rana do Radia Wrocław dzwonili zdenerwowani mieszkańcy mówiąc, że to co gadają władze, a to co dzieje się “w terenie” to dwie różne rzeczywistości. Jednak usłużni wobec władzy dziennikarze uspokajali za każdym razem, że “władze wszystko monitorują i jakby co, zareagują odpowiednio”. Nie mogłem już słuchać tych bredni, więc wyłączyłem radio.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Zwykli ludzie w przeciwieństwie do dziennikarzy (i większości zamożnych wyborców Dutkiewicza z południa miasta) doświadczenie przez powódź z 1997 roku w większości jednak wiedzieli swoje i bardziej ufali własnym zmysłom i szykowali się na najgorsze. I to oni przede wszystkim ratowali Wrocław, tak w 1997 roku, jak i teraz. To oni są cichymi bohaterami tego miasta. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jak widzę pogardzanych przez klasę średnią “blokersów”, którzy czasem z narażeniem zdrowia skaczą do wody żeby dodać choć jeszcze jeden worek do przerwanej zapory, gdy woda leje im sie już niemal na głowy, którzy ramię w ramię z garstką strażaków robią co mogą, żeby ratować siebie i innych, którzy jeden drugiego trzyma za rękę i wyciąga z wlewającego się nurtu, to widzę kto tu jest moralnym hegemonem, a kto moralnym karłem.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Gdy Kozanów tonie, klasa średnia bawi się w ogródkach piwnych na Rynku. I to oni przede wszystkim pójdą zagłosować na tego moralnego kurdupla w wyborach, bo zbudował wypasioną fontannę i tak bardzo dba o estetykę centrum, że zapomina o peryferiach. Brzydzę się nim i jego dworakami, za to blokersi uspołeczniający wózki z Biedronki, żeby wozić worki z piaskiem (których, jak przyznał sam prezio, było za mało w pewnym momencie), to są ludzie na których jak się okazuje w chwilach prawdziwej próby można liczyć. Nie na wojsko, nie na polityków, ale na zwyczajnych ludzi.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Warto na koniec zwrócić uwagę, że kretyni z władz miasta niczego, absolutnie niczego nie nauczyli się przez 13 lat. Nie dość, że woda wlewa się do miasta niemal w ten sam sposób co wówczas, to jeszcze zbudowali bloki komunalne w najniższym miejscu Kozanowa, który sam jest już zbudowany na terenach zalewowych. Myślę, że to w doskonały sposób obrazuje stosunek naszych panów do mieszkalnictwa komunalnego. Dalszy komentarz jest zbędny.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-6238303031764025901?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/6238303031764025901/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/05/powodz-czyli-nigdy-nie-wierz-wadzom.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/6238303031764025901'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/6238303031764025901'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/05/powodz-czyli-nigdy-nie-wierz-wadzom.html' title='Powódź, czyli nigdy nie wierz władzom'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-8415608445498779820</id><published>2010-04-28T11:46:00.001+02:00</published><updated>2010-04-28T11:46:39.615+02:00</updated><title type='text'>1 maja, czyli maszerować, czy nie maszerować</title><content type='html'>Co roku wraca ten sam temat w komentarzach, tekstach i dyskusjach mniej lub bardziej prywatnych: z kim i czy w ogóle maszerować 1 maja. Temat w tym roku &lt;a href="http://cia.bzzz.net/1_maja_list_rogera"&gt;wywołał niedawno Roger&lt;/a&gt;, który chciałby "iść na pochód 1 majowy razem z KPP i ZSP".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłem już na pochodach w Warszawie, może i gdybym był akurat w tym mieście, wpadłbym i na kolejny, ale wyłącznie w celach towarzyskich. Lubię sobie czasem pomaszerować przez wyludnioną Warszawę. Nie zmienia to faktu, że centralne pochody 1-majowe nie mają większego sensu, zawsze wygląda to mniej więcej tak samo. Roger pisze, że to szansa na "zaistnienie" i budowę "szerszego ruchu". Od 20 lat te marsze nic podobnego nie spowodowały i spowodować nie mogły.&lt;br /&gt;&lt;!--break--&gt;&lt;br /&gt;Dziwi mnie mylne przekonanie, że łączenie sekt, kanap, grup i grupek, to wypłynięcie na szerokie wody. Jedyne co może wygenerować to kanibalizm polityczny - pożeranie się nawzajem, przechwytywanie pojedynczych członków. Masa ogólna od tego nie przyrasta. Na takie marsze bardzo rzadko przychodzą "ludzie spoza środowiska". Czasem uda się zaciągnąć na nie jakichś skołowanych lokatorów, ale nigdy to maszerowanie nie powoduje to jakiejś "eksplozji demograficznej" tych grupek. Niby jak to by się miało stać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, że pokażą maszerujących dziwaków przez miasto w TV, wymieszanych w relacjach w dodatku z marszem dziadków z OPZZ i SLD, a także z pojawiającymi się tu i ówdzie flagami z sierpem i młotem, u przeciętnego pracownika - jeśli w ogóle będzie tego dnia oglądał TV - wywoła to proste skojarzenie (zwykle na interpretację newsa ma kilka sekund): znowu biurokraci i dinozaury polityczne łażą po mieście, oraz zada sobie słuszne pytanie: i co to da? Wyciągnie z tego równie słuszny wniosek, ze lepiej wykorzystać sensownie ten krótki czas wolnego od harówki codziennej i pojechać na długi weekend za miasto. Tylko polityczni fanatycy zajmują się wtedy łażeniem po mieście ze szturmówkami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę nie chodzi wcale o dotarcie do postronnych ludzi. Chodzi raczej o lans we własnym środowisku. Ikonowicz raz w roku może na tle morza (no dobrze, jeziorka) czerwonych flag pokrzyczeć sobie w kierunku (pustego) budynku Urzędu Rady Ministrów i poczuć się (przez godzinę) niemal jak Fidel Castro. Nie słyszą o czym on tam się wydziera nie tylko pojedynczy spacerowicze, którzy daleko za jego plecami przystanęli na chwilę, żeby pooglądać co się dzieje. Nie słyszy go jednak nawet większość pochodu. Dosłownie grochem o ścianę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla innych grupek politycznych to okazja, żeby zrobić na tle większej liczby osób zdjęcie i wysłać je do zagranicznej centrali z podpisem: "Rośniemy w siłę. Stoimy na czele pochodu 1-majowego w Polsce. Przyślijcie więcej kasy". Niektórzy raz w roku mają również niespotykaną szansę, żeby sprzedać parę egzemplarzy swojego pisemka "na rzecz partii robotniczej". Paru licealistów może to kupi. Reszta zna na pamięć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pochody tego rodzaju dają złudzenie radykałom różnej maści (głównie ich radykalizm objawia się w radykalnych hasłach), że "jest nas tylu, że ho ho". Możliwe, że wielu osobom takie wzmocnienie jest potrzebne. Tego nawet nie krytykuję. Ale nie oszukujmy się, że poza wąskim środowiskiem, kogoś to może w większej skali zainteresować. Tego rodzaju imprezy można co najwyżej traktować w kategoriach imprezowo-integracyjnych. Każdy ma coś dla siebie - jedni jadą grillować na działki, inni w swoim gronie będą dyskutować o Róży Luksemburg. Nie mam z tym problemu. Co innego jednak, gdy zaczyna się używać, jak to zrobił np. Roger, patetycznego języka, próbując przekonywać, że pochód centralny jest niezwykle ważny w celu "wyjścia do ludu". To jest naprawdę świadectwo lekkiego oderwania od rzeczywistości i to nie tylko autora tego wezwania do jedności pierwszomajowej, ale dotyczy to dość sporej grupy osób na tzw. radykalnej lewicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można do tematu podejść inaczej. Na początku XX wieku był ostry spór między anarchistami a socjaldemokracją, jak obchodzić 1 maja. Wówczas, jak wiadomo, nie był to dzień wolny od pracy i jeśli ktoś chciał coś zrobić, zwykle zrywał się z roboty, lub w skali bardziej masowej, podejmował z innymi strajk, często kończący się wyjściem na ulice i starciami z policją. Dla anarchistów to był dzień moblizacji klasy pracującej do walki. Socjaldemokracja zaś, jeśli 1 maja wypadał w dzień pracujący, starała się przenosić jego obchody na najbliższą niedzielę, zmieniając je w majówkę. Tak mniej więcej wygląda dzisiaj ten dzień - większość pracowników jedzie na przysłowiowego grilla, radykalna lewica organizuje w swoim gronie imprezy w postaci pochodów i "fiest", gdzie wyświetla się filmy o Chavezie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można jednak spróbować powrócić do idei 1 maja jako dnia walki o prawa pracownicze. ZSP Wrocław na ten przykład, ma zamiar zorganizować kilka akcji wśród pracowników, którzy nie maja takiego luksusu, aby mogli tego dnia odpoczywać. Można też zorganizować działania integrujące na bazie już istniejącego ruchu lokalnego, np. w dzielnicach, jak to robi ZSP i WRS na warszawskiej Pradze. Mniejsze, bardziej zdecentralizowane akcje, ale bazujące na lokalnym ruchu, albo próbujące dotrzeć do ludzi tego dnia zmagających się z kapitalizmem. Takie akcje moim zdaniem posiadają aspekt "wyjścia do ludu", czego w żadnym wypadku nie ma hermetyczny 1-majowy pochód centralny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-8415608445498779820?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/8415608445498779820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/04/1-maja-czyli-maszerowac-czy-nie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8415608445498779820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8415608445498779820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/04/1-maja-czyli-maszerowac-czy-nie.html' title='1 maja, czyli maszerować, czy nie maszerować'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-1148803164001209147</id><published>2010-04-17T15:28:00.001+02:00</published><updated>2010-04-17T15:30:09.175+02:00</updated><title type='text'>Bilet na show krakowskie</title><content type='html'>&lt;p&gt;Niektórzy nie tracą czasu i już kręcą biznes oferując na Allegro bilet na jutro do Krakowa.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S8m3cZzUHaI/AAAAAAAAATk/4teN6rmlV7M/s1600-h/Showkrak%5B6%5D.png"&gt;&lt;img style="border-right-width: 0px; display: block; float: none; border-top-width: 0px; border-bottom-width: 0px; margin-left: auto; border-left-width: 0px; margin-right: auto" title="Showkrak" border="0" alt="Showkrak" src="http://lh3.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S8m3dBlxDwI/AAAAAAAAATo/VOxEieHdZa8/Showkrak_thumb%5B4%5D.png?imgmax=800" width="545" height="128" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Zauważcie co jest wyeksponowane szczególnie w ofercie. Jak się okazuje “atrakcją wycieczki” nie jest wcale Lech Kaczyński:&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S8m3eLo0lmI/AAAAAAAAAT8/zb-Sa62DDms/s1600-h/Magical%20Snap%20-%202010.04.17%2015.22%20-%20002%5B5%5D.png"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-top: 0px; margin-right: 0px; border-right: 0px" title="Magical Snap - 2010.04.17 15.22 - 002" border="0" alt="Magical Snap - 2010.04.17 15.22 - 002" src="http://lh4.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S8m3fRahJqI/AAAAAAAAAUA/ZHcX3gusQZQ/Magical%20Snap%20-%202010.04.17%2015.22%20-%20002_thumb%5B5%5D.png?imgmax=800" width="424" height="351" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-1148803164001209147?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/1148803164001209147/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/04/bilet-na-show-krakowskie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/1148803164001209147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/1148803164001209147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/04/bilet-na-show-krakowskie.html' title='Bilet na show krakowskie'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S8m3dBlxDwI/AAAAAAAAATo/VOxEieHdZa8/s72-c/Showkrak_thumb%5B4%5D.png?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-4529550239806071104</id><published>2010-04-16T12:48:00.001+02:00</published><updated>2010-04-16T13:18:16.152+02:00</updated><title type='text'>Krwawa wiosna</title><content type='html'>&lt;p&gt;Nie, to nie będzie kolejny tekst na temat katastrofy pod Smoleńskiem, drugiego Katynia, ani pierwszego Katynia. Napiszę o czymś innym. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Dziś mija 74 rocznica wydarzeń lwowskich z 1936 roku, kiedy to władze Najjaśniejszej II Rzeczpospolitej były łaskawe zgotować krwawą łaźnię protestującym robotnikom.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tego właśnie dnia we Lwowie odbywał się pogrzeb zastrzelonego&amp;#160; podczas demonstracji bezrobotnego Władysława Kozaka. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jak wspomina jeden ze świadków zamordowania tego człowieka:&lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;Tym razem była to kolejna manifestacja bezrobotnych. W pochodzie było ich niewielu, wyglądali nad wyraz biednie, jak ci bezdomni z cegielni, sami mężczyźni. Szli przez miasto z nędznym transparentem i krzyczeli: „Pracy i chleba&amp;quot;. Nadeszli od placu Mariackiego przez ulicę Akademicką, na placu Akademickim zagrodziła im drogę policja, na czele oddziału jechali konno komisarz i jego pomocnik. Stałem od nich w odległości nie większej niż 50 metrów, w pobliżu pomnika Aleksandra Fredry, tego samego który obecnie znajduje się na Rynku wrocławskim.&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Komisarz zaczął właśnie rozmawiać głośno z manifestantami, którzy stanęli widząc policję, gdy znajdujący się za nim pomocnik wydobył rewolwer i oddał serię strzałów w kierunku bezrobotnych. Jednego zabił na miejscu, drugiego, rannego, zaniesiono przy mnie do bramy pobliskiego domu. Manifestanci rozproszyli się, ale w mieście tego dnia zapanowało podniecenie. Organizacje lewicowe, związki zawodowe i robotnicze postanowiły urządzić manifestacyjny pogrzeb zmarłego, którego nazwisko brzmiało — Kozak. Było jasne, że nie naruszył on żadnego prawa, wina leżała całkowicie po stronie strzelającego policjanta.&lt;/p&gt; &lt;/blockquote&gt;  &lt;p&gt;Warto przypomnieć, że już wcześniej dochodziło do strajków i krwawych pacyfikacji. Na przykład w marcu doszło do strajku w wielu zakładach pracy w Krakowie i okolicach. W czasie starcia z robotnikami 23 marca 1936 roku pod krakowskim Urzędem Wojewódzkim policja zastrzeliła 8 robotników.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wróćmy jednak do wydarzeń lwowskich z 16 kwietnia. Na ulicę wyszły wówczas nieprzebrane tłumy - tysiące robotników, by uczcić pamięć Władysława Kozaka. Kondukt żałobny przerodził się w wielką manifestację przeciwko władzy, przeciwko mordowaniu robotników, przeciwko nędzy. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Władze od początku zdecydowane były na starcie z maszerującymi przez centrum miasta na cmentarz Łyczakowski robotnikami. W kilku miejscach w centrum ustawiły już wcześniej karabiny maszynowe, w tym także na dachu jednego z budynków. Szpalery uzbrojonej policji próbowały uniemożliwić przemarsz żałobników. Wiadomym było, że zaraz poleje się po raz kolejny krew. Robotników jednak nie zatrzymało nawet widmo śmierci. Postanowili przejść na cmentarz tak jak planowali, z podniesioną głową. Wtedy policja otworzyła ogień, padli zabici i ranni. W wyniku tego w całym mieście wybuchły potężne rozruchy. Część protestujących próbowała odbić więzienie Brygidki, by uwolnić tam przetrzymywanych. Miejscowe władze nie były sobie w stanie poradzić ze zrewoltowanymi robotnikami i ściągnęła posiłki z kraju, m.in. z Poznania. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W efekcie zginęło 49 osób, 300 zostało rannych. Władze dokonały także masowych aresztowań działaczy robotniczych, członków partii lewicowych i wielu innych. Wydarzenie to wywołało spory wstrząs społeczny. Zwłaszcza wśród robotników, ale i ludzi kultury.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Władze niewiele przejęły się tymi protestami. Rok później, 18 kwietnia, zaatakowały chłopską manifestację. Tego dnia obchodzono 143 rocznicę bitwy pod Racławicami. Manifestacja, która się tam odbyła również przerodziła się w wiec przeciwko władzom. Zginęły 2 osoby. Kilka miesięcy później, w sierpniu, przez kraj przetoczył się potężny protest, tzw. Strajk Chłopski. Od 16 do 25 sierpnia mieszkańcy wsi blokowali drogi i wstrzymywali dowóz żywności. W proteście wzięły udział miliony chłopów. Władze nie stały bezczynnie. Aby spacyfikować strajk zamordowały 44 chłopów, a 5 tysięcy zostało aresztowanych.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Dziś, poza wąskim gronem osób, nikt tych wydarzeń nie pamięta, nie ma corocznych obchodów w całym kraju, w szkołach nie będzie specjalnych apeli. W dzisiejszych wiadomościach nie padnie ani słowo o tym. Nie będzie minuty ciszy. Wszak cisza o tym że władze II RP, tak wielbionej przez władze III RP, mordowały robotników, trwa przez dwadzieścia cztery godziny, 365 dni w roku. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Historia pisana jest przez zwycięzców. I teraz zwycięzcy wybierają sobie tylko takie fakty z historii, jakie pasują im do legitymizacji status quo. A państwowe i prywatne przekaźniki wtłoczą ten obraz do głów publice.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przypomnijmy. Według IPN (czyli najbardziej ostrych kryteriów) w czasie stanu wojennego zginęło 56 osób. Niewątpliwie należy się tym ofiarom pamięć. Mówi się (i powinno się mówić) o robotnikach z Wujka zamordowanych przez władze PRL. Ale dlaczego nie mówi się o robotnikach ze Lwowa, czy Krakowa? Ponieważ ich ofiara burzy raz ustalony świadomie przez rządzących porządek symboliczny, który umacnia tych którzy już są silni. Jedne ofiary są “ważniejsze” inne “mniej ważne”. Ofiary kapitalizmu międzywojennego liczone w setkach zabitych i tysiącach rannych są mniej ważne niż 56 ofiar stanu wojennego. Jedni robotnicy są pożyteczni, bo walczyli z PRL, inni robotnicy są skazani na niepamięć, bo walczyli z Najjaśniejszą RP i kapitalizmem.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Dziś bowiem wielbi się władze II RP i relatywizuje ich winy. Wielu morderców z II RP ma swoje ulice, w szkolnych książkach od historii nie wspomina się ile robotniczej i chłopskiej krwi jest na ich rękach. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tak być nie może. Jeśli nikt o nich nie pamięta, my musimy. Jeśli nikt o nich nie mówi, powinniśmy my mówić o nich głośno. Nie dlatego, żeby budować kolejne idiotyczne kapliczki martyrologii polskiej, ale aby przypomnieć, że każde państwo i kapitalizm wyrasta z krwi i opiera się na przemocy i jest zawsze gotowe po nią sięgnąć, by przetrwać. &lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-4529550239806071104?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/4529550239806071104/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/04/krwawa-wiosna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4529550239806071104'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4529550239806071104'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/04/krwawa-wiosna.html' title='Krwawa wiosna'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-9056947383566409336</id><published>2010-04-10T20:46:00.001+02:00</published><updated>2010-04-10T21:16:11.629+02:00</updated><title type='text'>Cicha śmierć maluczkich</title><content type='html'>&lt;p&gt;Dzisiejsza katastrofa lotnicza na smoleńskim lotnisku zmusza do wielu refleksji, jednak do jednej szczególnie. Oglądając dzisiejsze relacje telewizyjne, komentarze i obrazy, rzuca się w oczy fakt, że wszyscy mówią głównie o prezydencie, a w dalszej kolejności o znanych politykach i dowództwu armii. Widzimy jak ludzie gromadzą się wokół Pałacu Prezydenckiego w Warszawie pod którego bramą zapalają tysiące zniczy.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Dla polityków i dziennikarzy zapełniających dziś studia telewizyjne i radiowe to właśnie śmierć innych polityków jest największą tragedią i dlatego ich śmierć jest szczególnie podkreślana. Ich znali osobiście, z nimi rozmawiali, czasem się spierali, ale generalnie byli członkami tej samej grupy społecznej, zwanej popularnie klasą polityczną. Myślę, że większość z nich jest autentycznie wstrząśnięta, bo mimo różnic politycznych są między sobą bardziej związani niż ze zwykłymi ludźmi. Podkreślił to dziś Bogdan Rymanowski, dziennikarz TVN, który mówił o politykach, jak o bliskich znajomych. Dla nich to jest o wiele głębsza tragedia niż dla szarych ludzi. Dlatego też pojawiają się wciąż opinie o tym, że “zginęła elita”, że “zginął kwiat polskiej polityki”. To, że zginęła elita jest dla nich kwestią podstawową.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Gdzieś, jakby mimochodem, przy okazji, mówi się o innych osobach, które zginęły w tym wypadku: stewardessach, przedstawicielach rodzin katyńskich, i osobach towarzyszących. W zasadzie w relacjach dziennikarze nie wiedzą co z nimi zrobić. Stanowią tło, które ma podkreślać tragedię w której ginęła elita polityczna.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ma to wymiar symboliczny. Tak właśnie umierają zwykli ludzie, o nich pamięta głównie najbliższa rodzina i przyjaciele. Dziś na świecie umarły bezimiennie tysiące osób z powodu głodu, wojen i uleczalnych chorób na które wciąż brakuje środków pochłanianych na zabawki służące do mordowania ludzi. Ciągle umierają zwykli ludzie w Iraku, w wojnie prowadzonej między innymi przez dowódców wojskowych, którzy dziś zginęli. A zginęło przecież całe najwyższe dowództwo polskiej armii. Armii okupacyjnej. Nie wolno o tym zapomnieć nawet, a może zwłaszcza, w kontekście śmierci.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Stalin mówił, że śmierć jednej osoby, to tragedia, śmierć tysięcy, to statystyka. Wciąż, te cyniczne słowa, w świetle powyższego, okazują się tak bardzo prawdziwe. Nie chcę dać się wciągnąć w tę pułapkę myślenia wyłącznie o tych możnych i znanych, którzy zginęli. Chciałbym więc zadedykować ten wpis tym o których mówi sie najmniej w kontekście tej katastrofy, a także tym o których w ogóle dziś, ani nigdy się nie będzie mówiło inaczej niż w kontekście statystyki.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-9056947383566409336?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/9056947383566409336/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/04/cicha-smierc-maluczkich.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/9056947383566409336'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/9056947383566409336'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/04/cicha-smierc-maluczkich.html' title='Cicha śmierć maluczkich'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-611222368104339697</id><published>2010-04-07T11:51:00.001+02:00</published><updated>2010-04-07T11:51:46.070+02:00</updated><title type='text'>Katyń? A kto przeprosi za Irak?</title><content type='html'>&lt;p&gt;Przedwczoraj ujawniono wstrząsające &lt;a href="http://cia.bzzz.net/film_z_helikoptera_us_army_bezkarne_mordowanie_cywili_i_dziennikarzy_przez_okupantow"&gt;nagranie filmowe&lt;/a&gt; dokumentujące zamordowanie cywili oraz dziennikarzy w 2007 roku przez amerykańskich żołdaków.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wczoraj generał polskiej armii &lt;a href="http://cia.bzzz.net/gen_roman_polko_usprawiedliwia_dzialania_terrorystyczne_amerykanskich_zolnierzy#new"&gt;tłumaczył&lt;/a&gt; nieudolnie i haniebnie zbrodnię wojenną swoich towarzyszy broni z US Army. Nie dziwota, że bronił. W końcu latają razem z nimi po świecie, walczą ramię w ramię w Iraku, czy Afganistanie i mają ze sobą więcej wspólnego niż ze społeczeństwem z którego pochodzą i które ich wyprawy łupieskie finansuje. Polskie żołdactwo kontynuuje tutaj “chlubne tradycje” polskiego wojska, które znane jest z wysługiwania się imperiom. Legioniści polscy robili za mięso armatnie Napoleona na Haiti walcząc ze zrewoltowanymi niewolnikami. W 1968 roku polscy najemnicy najechali “braci Czechów i Słowaków” razem z ZSRR (choć inny jego satelita - Rumunia odmówiła udziału w tej hańbie). Warto przypomnieć że w 1938 roku już raz Czechów najechaliśmy, tyle że wówczas ramię w ramię z Hitlerem. Nieco wcześniej wódz polskiej armii Rydz-Śmigły groził wojną Litwie, jeśli się nie podda jego woli i “słusznych żądań Najjaśniejszej Rzeczpospolitej”. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Polscy politycy i większość historyków uwielbia patrzeć na swój kraj, jak na wieczną ofiarę. Taka też “prawda” sprzedawana jest młodzieży w szkołach. Poza jednak naszym zaściankiem kraj ten wygląda, jak nielubiany przez nikogo średniej wielkości “mięśniak” szkolny, który boi się silniejszych i im się wysługuje, ale skorzysta z każdej okazji żeby dowalić słabszym, gdy tylko się odsłonią.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Dziś Wojsko Polskie czerpie pełnymi garściami z doświadczeń przodków. Tym razem w Iraku i Afganistanie pod przewodnictwem USA. Co ciekawe Napoleon, ZSRR, czy USA zawsze miały na celu określone korzyści materialne cynicznie do ich zdobycia dążąc pod przykrywką tej czy innej ideologii. Tymczasem polskie wojsko bierze udział w tych zbrodniach nawet nie z wyrachowania, ale najczęściej z czystej głupoty, ewentualnie radości znęcania się nad leżącym, powalonym wcześniej przez silniejszego sojusznika.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W tym kontekście należy odczytywać rocznicę Katynia i popularność tego tematu – jako utrwalanie tego martyrologicznego mitu. To że wielu tych samych wojskowych wcześniej wydawało rozkazy w czasie pacyfikacji wsi ukraińskich i paleniu cerkwi na wschodzie polski. Że spora część tych “oficerów bez skazy”, brała udział także w brutalnej pacyfikacji opozycji politycznej, w tym także nie tylko anarchistów, socjalistów, czy komunistów, ale nawet liberalnych demokratów. Że wojsko polskie w latach 30. utrzymywało autorytarny system polityczny rządzony silną łapą przez wojskowych z których wielu zginęło w Katyniu, odpowiedzialnych za strzelanie do chłopów i robotników podczas manifestacji i strajków. O tym się nie mówi. W państwowej propagandzie wszyscy oficerowie są zbiorową,&amp;#160; bezbronną i niewinną ofiarą innego zbrodniarza jakim był Stalin. Wszak Polak może być wyłącznie bezbronną i niewinną ofiarą. Sam katem być nie może. To się nie mieści w polskiej wizji historii. I wszyscy powinni nas wiecznie przepraszać, a najlepiej płacić odszkodowania. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;A kiedy polskie władze i polska armia przeprosi za Irak? Za współudział w spowodowaniu śmierci niemal miliona Irakijczyków? W doszczętnym zrujnowaniu kraju i cofnięciu go w rozwoju o dziesiątki lat “w imię demokracji i dobrobytu”? W ograbieniu go przez żołdactwo, najemników i koncerny z zabytków i bogactw naturalnych? Dopiero wtedy polskie władze będą miały moralne prawo domagania się zadośćuczynienia i przeprosin od innych.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ostatnio powstała komedia o wkroczeniu polskiego wojska do Czechosłowacji w 1968 roku. Zrobili ją Polacy, ale wzięli w niej udział też i Czesi. Ponoć śmieszna i wielu chwali Czechów za dystans do swojej historii. Ja też ich za to chwalę. Choć przebywając wśród czeskich robotników jakiś czas wiem, że zwłaszcza w starszym pokoleniu jest zadra i żal do Polaków za tamten cios w plecy “od braci”. Nawet jeśli podchodzą do tego z czeskim spokojem, to moim zdaniem dla nich, na ich czeski sposób, jest to nadal głęboka, choć zrośnięta rana.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tak więc dopóki nie powstanie polska komedia o Katyniu, ja się na Operację Dunaj nie wybiorę. Choćby polskie i czeskie elity sądziły, że “nie ma sprawy”, to ja uważam, że to poważny problem dopóki sami nie uporamy się ze swoją hańbą. Pewnie niedługo powstanie komedia o okupacji Iraku zrobiona w koprodukcji z obecnym reżimem irackim i to będzie wykorzystywane w polskiej propagandzie jako dowód na to, że “Irakijczycy nie mają już do nas żalu za 2003 rok”. Za to nasi władcy i nasi historycy mają żal wiecznotrwały do wszystkich i za wszystko. Nasza pamięć ofiary sięga daleko. Potrafimy co święta rozpamiętywać średniowieczne zbrodnie Krzyżaków oglądając film oparty na znanym czytadle drugorzędnego pisarza. Własne zbrodnie zaś wybaczamy szybko, albo wręcz w ogóle uważamy, że “nie ma sprawy”. Najlepiej traktując je z przymrużeniem oka. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W sumie przecież Czesi nieźle się bawili jak ich najeżdżaliśmy. Lepiej jak my okupujemy niż ci wstrętni sowieci. No i ponoć, jak mówili w TVP, Irakijczycy w tzw. “polskiej strefie” też byli zadowoleni że to Polacy ich okupują, a nie ci wstrętni Jankesi. Wiadomo – Polacy, numer jeden wśród okupantów, każdy by chciał być przez nich okupowany. No ale nie mamy tylu środków w budżecie, żeby uszczęśliwić “wolnością naszą i waszą” wszystkich chętnych. Muszą poczekać na swoją kolej, gdy tylko nasi silniejsi kumple wskażą kogo teraz będziemy lać po mordach i “wprowadzać demokrację”.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-611222368104339697?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/611222368104339697/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/04/katyn-kto-przeprosi-za-irak.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/611222368104339697'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/611222368104339697'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/04/katyn-kto-przeprosi-za-irak.html' title='Katyń? A kto przeprosi za Irak?'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-5227313691584651947</id><published>2010-04-01T21:14:00.001+02:00</published><updated>2010-04-01T21:15:11.846+02:00</updated><title type='text'>20 rocznica bitwy o Trafalgar Square</title><content type='html'>&lt;p&gt;Wczoraj Londyn wspominał wydarzenia sprzed 20 lat na Trafalgar Square. Doszło wówczas do największych zamieszek w tym mieście od dziesięcioleci. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;200 tysięcy ludzi protestowało przeciwko barbarzyńskiemu podatkowi pogłównemu, forsowanemu wówczas przez heroinę agresywnego neoliberalizmu Margaret Thatcher. Pogłówne zmieniało sposób opodatkowania na rzecz samorządów lokalnych. Dotychczas wysokość podatku lokalnego uzależniona była od wartości zamieszkiwanego domu, co naturalnie uderzało w bogatych. Thatcher ze swoim gangiem, postanowiła ulżyć ciężkiej doli bogaczy i uzależnić wysokość podatku od liczby osób zamieszkujących dom, co było atakiem na biednych i średnio zamożnych Brytyjczyków. Ci podjęli rękawicę i stawili się 31 marca 1990 roku na w centrum Londynu, by stawić temu opór.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Poniżej zamieszczam dokument, który relacjonując wydarzenia minuta po minucie&amp;#160; ujawnia rolę policji w wywołaniu zamieszek. Policja prowokowała maszerujących od samego początku. W pewnym momencie policjanci odcięli część demonstrantów od reszty w pobliżu Downing Street, gdzie mieści się rezydencja premiera. Wywołało to wzburzenie ludzi oddzielonych od siebie. Policjanci zaczęli atakować coraz bardziej agresywnie. “Wozy policyjne jeździły w tłumie niczym łodzie po morzu” – wspomina w filmie jeden ze świadków. Wreszcie policyjny oddział konny zaczął szarżować w tłum, tratując ludzi. Szarża ta nie miała żadnych podstaw i łamała nawet wewnętrzne regulacje policji, które ściśle określają w jakim przypadku może zostać użyta konnica. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wydarzenia te dowodzą, że jeśli policja chce, może rozbić każdy, nawet najbardziej pokojowy i “kolorowy” protest. Wszystko zależy od zapotrzebowania politycznego aktualnego rządu. Władze postanowiły sprowokować zamieszki, więc policja zadanie wykonała. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Doświadczenie pokazuje, że im bardziej pokojowo nastawieni są ludzie, tym policja jest agresywniejsza i zuchwała w ataku. Jeśli tłum jest taktycznie przygotowany do walk ulicznych, politycy oraz policja wolą często nie prowokować, ponieważ ewentualne straty polityczne i finansowe mogą przerosnąć zyski. Nawet jeśli w tym przypadku dojdzie do zamieszek, wtedy, jeśli tłum jest przygotowany do odparcia ataku, walki są prowadzone w większym stopniu pod kontrolą demonstrantów, a ci nie są wówczas zdani na łaskę i dobry humor policji. Stąd rozwinęła się taktyka czarnego bloku w drugiej połowie lat 90. i później. Czarny blok nie tyle miał wywoływać zamieszki, co dawać jasny sygnał policji – z nami nie będzie już tak łatwo, więc lepiej zastanówcie się czy wam się to opłaca.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Podczas jednej z demonstracji przeciwko G8 w pierwszej połowie obecnego dziesięciolecia, wydarzyła się historia świadcząca o niezbędności własnych oddziałów obronnych. Gdy pokojowi demonstranci rozchodzili się, także z dziećmi oraz starsi ludzie, policja nie stąd ni z owąd ich zaatakowała gazem łzawiącym. Wtedy pojawiła się niewielka grupa czarnego bloku, która wyskoczyła z uliczki obok i odcięła policję od pokojowych demonstrantów i wzięła atak na siebie dając przy tym ostro popalić gliniarzom, tak aby “pokojowi” mogli spokojnie się w tym czasie wycofać. Świadczyło to o wielkim poczuciu odpowiedzialności za innych oraz taktycznym zmyśle tych ludzi. Pamiętne są także słynne wyczyny Włochów z grupy YaBasta, zawsze dla odmiany ubranych na biało i zawsze znakomicie i pomysłowo przygotowanych do walki. Obecność nawet niewielkiej grupy tych ludzi musiał śnić się w koszmarach każdego policyjnego dowódcy.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tłum musi być inteligentny i przygotowany do walki. Co nie znaczy że musi zawsze używać siły. Chodzi o to, żeby używać siły na naszych warunkach, kiedy my tego chcemy, a nie kiedy jest to na rękę policji i rządzącym.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;A teraz zapraszam do oglądania i wyciągania własnych wniosków.&lt;/p&gt;  &lt;div style="padding-bottom: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; float: none; padding-top: 0px" id="scid:5737277B-5D6D-4f48-ABFC-DD9C333F4C5D:0717c9c6-98fc-48ba-9cfd-6f7813b479e8" class="wlWriterEditableSmartContent"&gt;&lt;div id="e47a36c5-6b9d-4086-be26-5766ae68a39a" style="margin: 0px; padding: 0px; display: inline;"&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=uzM_DAy3pnE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" target="_new"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S7TwhusidyI/AAAAAAAAASw/D9k3SPfarXI/videofe441126b1b1%5B2%5D.jpg?imgmax=800" style="border-style: none" galleryimg="no" onload="var downlevelDiv = document.getElementById('e47a36c5-6b9d-4086-be26-5766ae68a39a'); downlevelDiv.innerHTML = &amp;quot;&amp;lt;div&amp;gt;&amp;lt;object width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;param name=\&amp;quot;movie\&amp;quot; value=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/uzM_DAy3pnE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/param&amp;gt;&amp;lt;embed src=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/uzM_DAy3pnE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot; type=\&amp;quot;application/x-shockwave-flash\&amp;quot; width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/embed&amp;gt;&amp;lt;\/object&amp;gt;&amp;lt;\/div&amp;gt;&amp;quot;;" alt=""&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;  &lt;div style="padding-bottom: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; float: none; padding-top: 0px" id="scid:5737277B-5D6D-4f48-ABFC-DD9C333F4C5D:1f7cd09f-dbd9-4396-8c49-0368e6250074" class="wlWriterEditableSmartContent"&gt;&lt;div id="3d066bf6-1636-496b-b951-9709e0992666" style="margin: 0px; padding: 0px; display: inline;"&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Pd4sW6o037A&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" target="_new"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S7TwiL908GI/AAAAAAAAAS4/ZINe_yvWXjU/video6aa447f3cb84%5B2%5D.jpg?imgmax=800" style="border-style: none" galleryimg="no" onload="var downlevelDiv = document.getElementById('3d066bf6-1636-496b-b951-9709e0992666'); downlevelDiv.innerHTML = &amp;quot;&amp;lt;div&amp;gt;&amp;lt;object width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;param name=\&amp;quot;movie\&amp;quot; value=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/Pd4sW6o037A&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/param&amp;gt;&amp;lt;embed src=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/Pd4sW6o037A&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot; type=\&amp;quot;application/x-shockwave-flash\&amp;quot; width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/embed&amp;gt;&amp;lt;\/object&amp;gt;&amp;lt;\/div&amp;gt;&amp;quot;;" alt=""&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;  &lt;div style="padding-bottom: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; float: none; padding-top: 0px" id="scid:5737277B-5D6D-4f48-ABFC-DD9C333F4C5D:aa1f9add-84c2-455e-bdd0-d34e7e1eb386" class="wlWriterEditableSmartContent"&gt;&lt;div id="20a93b86-fb5c-4a35-be87-c92ec8e6eee0" style="margin: 0px; padding: 0px; display: inline;"&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=e87VB35_5mI&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" target="_new"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S7TwiuHjjiI/AAAAAAAAAS8/z3tluL6HyV0/video3519be1221b9%5B2%5D.jpg?imgmax=800" style="border-style: none" galleryimg="no" onload="var downlevelDiv = document.getElementById('20a93b86-fb5c-4a35-be87-c92ec8e6eee0'); downlevelDiv.innerHTML = &amp;quot;&amp;lt;div&amp;gt;&amp;lt;object width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;param name=\&amp;quot;movie\&amp;quot; value=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/e87VB35_5mI&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/param&amp;gt;&amp;lt;embed src=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/e87VB35_5mI&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot; type=\&amp;quot;application/x-shockwave-flash\&amp;quot; width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/embed&amp;gt;&amp;lt;\/object&amp;gt;&amp;lt;\/div&amp;gt;&amp;quot;;" alt=""&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;  &lt;div style="padding-bottom: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; float: none; padding-top: 0px" id="scid:5737277B-5D6D-4f48-ABFC-DD9C333F4C5D:38d63c08-974f-4774-b2cd-98e33bb6226c" class="wlWriterEditableSmartContent"&gt;&lt;div id="821e4440-f301-404a-8906-3d3cb02a2b9b" style="margin: 0px; padding: 0px; display: inline;"&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=LGEJ4jsgZn4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" target="_new"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S7TwjAzvwlI/AAAAAAAAATE/OveVELk-rt0/videoa0c217097313%5B2%5D.jpg?imgmax=800" style="border-style: none" galleryimg="no" onload="var downlevelDiv = document.getElementById('821e4440-f301-404a-8906-3d3cb02a2b9b'); downlevelDiv.innerHTML = &amp;quot;&amp;lt;div&amp;gt;&amp;lt;object width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;param name=\&amp;quot;movie\&amp;quot; value=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/LGEJ4jsgZn4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/param&amp;gt;&amp;lt;embed src=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/LGEJ4jsgZn4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot; type=\&amp;quot;application/x-shockwave-flash\&amp;quot; width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/embed&amp;gt;&amp;lt;\/object&amp;gt;&amp;lt;\/div&amp;gt;&amp;quot;;" alt=""&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-5227313691584651947?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/5227313691584651947/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/04/rocznica-bitwy-o-trafalgar-square.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5227313691584651947'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5227313691584651947'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/04/rocznica-bitwy-o-trafalgar-square.html' title='20 rocznica bitwy o Trafalgar Square'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S7TwhusidyI/AAAAAAAAASw/D9k3SPfarXI/s72-c/videofe441126b1b1%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-2543262236048618856</id><published>2010-03-29T20:29:00.002+02:00</published><updated>2010-03-29T20:32:35.236+02:00</updated><title type='text'>W Sierpniu 80 bez zmian</title><content type='html'>&lt;p&gt;Jak donosi portal lewica.pl 26 marca w Rudzie Śląskiej odbył się zjazd związku zawodowego Sierpień 80. Rewolucji nie było, przewodniczącego Ziętka zastąpił naturalnie przewodniczący Ziętek. Powszechnie wiadomo, że władza w tym związku zawodowym trzymana jest dożywotnio. W imię demokracji naturalnie, o której tyle mowa w nowej Uchwale Programowej związku. Uchwała ładnie wygląda na papierze, ale liczą się czyny nie słowa (stalinowska konstytucja na ten przykład uchodziła za najbardziej demokratyczną na świecie).&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Pewnym novum, choć nie zaskoczeniem, była obecność specjalnego wysłannika prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który został zaproszony na zjazd przez Sierpień, ale nie miał czasu żeby przybyć osobiście. Na wszelki wypadek, gdyby miało mu to przysporzyć parę narodowo-socjalnych wyborców z Sierpnia w zbliżających się wyborach, wysłał Tadeusza Wronę, powszechnie znienawidzonego prawicowego prezydent Częstochowy, który został odwołany w referendum przez mieszkańców. Gość zjazdu Sierpnia 80 był m.in. oskarżany o oddanie miasta we władanie kleru.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Natomiast Kaczyński &lt;a href="http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta/listy/art,709,list-prezydenta-z-okazji-zjazdu-delegatow-wolnego-zwiazku-zawodowego-sierpien-80-w-rudzie-slaskiej.html"&gt;przesłał pozdrowienia&lt;/a&gt; i życzył owocnej pracy.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-2543262236048618856?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/2543262236048618856/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/03/w-sierpniu-80-bez-zmian.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2543262236048618856'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2543262236048618856'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/03/w-sierpniu-80-bez-zmian.html' title='W Sierpniu 80 bez zmian'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-5574559128254272848</id><published>2010-03-28T12:00:00.001+02:00</published><updated>2010-03-28T12:00:09.067+02:00</updated><title type='text'>O tym jak tłumacze odkryli absurdalność kapitalizmu</title><content type='html'>&lt;p&gt;Na portalu Centrum Informacji Anarchistycznej pojawił się &lt;a href="http://cia.bzzz.net/lionbridge_probuje_zmusic_tlumaczy_do_placenia_za_owoce_ich_pracy"&gt;ciekawy tekst&lt;/a&gt; dotyczący faktu wykorzystywania tłumaczy do tworzenia narzędzi, które będą pozbawiać ich samych pracy. W dodatku są zmuszani do wnoszenia opłat za dostęp do tego narzędzia. Czyli można powiedzieć, że płacą za własne przyszłe bezrobocie. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Łatwo można sobie wyobrazić, że dzięki tworzonym przez nich dzisiaj “pamięciom tłumaczeń”, jutro do pracy tłumaczeniowej zamiast 10 pracowników, wystarczy jeden redaktor, który tylko obrobi wstępne tłumaczenie maszynowe.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jako żywo przypomina to problemy rzemieślników, którzy zbuntowali się na początku XIX wieku przeciwko maszynom odbierającym im pozycję zawodową i zarobek. Następnie ten sam problem dotknął twórców maszyn – robotników – którzy w związku z rozwojem techniki, wytwarzali maszyny w dłuższej perspektywie pozbawiające ich pracy.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Czy to znaczy, że postęp techniczny sam w sobie jest zły? Moim zdaniem jest to względne, jak wszystko na tym świecie. Wszystko zależy od kontekstu. W obecnym systemie nastawionym na maksymalizację zysku i minimalizację kosztów wytworzenia, w dodatku w którym podstawą zdobywania środków do życia jest praca najemna, postęp techniczny, będący owocem wysiłku pracowników, najczęściej obraca się przeciwko nim samym.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Gdybyśmy żyli w systemie, którego podstawą nie jest praca najemna w imię abstrakcyjnego &amp;quot;wzrostu PKB”, tłumacze cieszyliby się, że mają mniej pracy. Tak jak w rewolucyjnej Hiszpanii – postęp techniczny oznaczał, że można niezbędne dla danej społeczności prace wykonywać szybciej i sprawniej. Dzięki temu pracownicy mogli poświęcić zyskany czas na inne zajęcia, np. zabawę, albo twórcze wymyślanie nowych usprawnień, co dla wielu jest jednym i tym samym. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przy dzisiejszym poziomie techniki niezbędne dla istnienia danego społeczeństwa prace dałoby się podzielić tak, że każdy z nas pracowałby 3 godziny na rzecz swojej społeczności. Pojęcie bezrobocia istnieje wyłącznie w chorym systemie, jakim jest kapitalizm. W takim systemie, w którym np. 70-80 proc. pracy mogą wykonać maszyny, przy zachowaniu obecnego systemu, mielibyśmy ogromne bezrobocie.&amp;#160; Zamiast cieszyć się więc, że jest mniej pracy do wykonania, podążamy jak lemingi za hasłem “więcej pracy”. Polityk, który obieca, że zapewni “więcej miejsc pracy”, ma spore szanse na wygraną. Dochodzi do absurdów, że aby utrzymać miejsca zarobkowania kraje rozwinięte sponsorują pusty przebieg. Np. w Niemczech rząd dopłacał do kasacji starych samochodów, żeby ludzie kupowali nowe. W systemie o jaki walczymy, po prostu pracowano i produkowano by mniej. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tymczasem kapitalizm działa tak, że musi być nieustanny wzrost, bo bez tego rośnie bezrobocie i lud się burzy. Większość wykonywanej przez ludzi pracy nie ma sensu. Komu np. potrzebne są tony reklam w skrzynkach pocztowych? A gdyby ich nie było tysiące osób nie miałyby w tym systemie pracy, więc przymierałyby głodem. Wiele inteligentnych osób zdaje sobie sprawę, że ich praca jest idiotyczna, ale musi to robić, żeby przeżyć. Wielu z nas, pracowników, ma takie dylematy: po co to w ogóle robimy? Czujemy się niewolnikami tej sytuacji, jak te pracownice Biedronki, których nie stać na nic więcej, jak zakupy w Biedronce, co powoduje, że finansują własny wyzysk.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Niestety, jako aktywiści musimy tkwić również w tej sprzeczności. Dopóki trwa kapitalizm, musimy bronić zwalnianych z pracy, nawet jeśli mamy świadomość, że ich praca jest zbędna ze społecznego punktu widzenia. Inaczej skazani są na głód. Nic tu nie da moralizowanie. Bo co mamy zrobić? Namawiać ludzi, żeby nie pracowali i umierali z głodu? Nikt swoich dzieci na głód nie skarze, więc tkwią w tej sytuacji z dnia na dzień.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jednocześnie jednak trzeba cały czas podkreślać, a czego nie robią politycy i większość sponsorowanych przez państwo i kapitał ekonomistów, że bezrobocie to systemowa choroba, którą zlikwidować można likwidując kapitalizm i wprowadzając bardziej rozsądny, demokratyczny, ekologiczny i przede wszystkim ludzki sposób gospodarowania. Ale zmiana będzie możliwa tylko wtedy, gdy nastąpi głębsze załamanie systemowe, gdy nawet życie z dnia na dzień stanie się niemożliwe. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W moim przekonaniu ten dzień się zbliża. Absurdalność obecnego systemu powoduje, że zaczyna zjadać własny ogon. Finansjeryzacja kapitalizmu, która panowała przez ostatnie 20-30 lat, kończy się wraz z krachem na rynku kredytów. Eldorado lat 90. się załamało. Także branża internetowa oraz informatyczna – wielka nadzieja obrońców kapitalizmu - zaledwie w niewielkim stopniu ulżyła tracącym pracę w kurczącej się produkcji przemysłowej krajów Zachodu. Także ogólnie tzw. usługi, to często wyzysk przez duże W, gdzie ludzie pracują jak w XIX wieku, bez ubezpieczeń, szans na emerytury czy własne mieszkanie. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Z polskiej perspektywy także możliwość emigracji znacznie się skurczyła. Uczelnie co prawda są przechowalnią bezrobotnych, kanalizując potencjalny bunt młodych we frajerskie złudzenie, że “ucz się i pracuj, a zostanie ci kiedyś ten wysiłek wynagrodzony”. Kiedyś jednak i oni trafią na rynek pracy, zagubieni i sfrustrowani tym, że mimo wykształcenia, ciężkich lat pracy i tysięcy zainwestowanych w naukę, muszą pracować za marne grosze, pomiatani przez nowobogackich, którzy napaśli się w czasach przemiany systemowej. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ludzie są jeszcze bierni, bo jakoś tam ciągną na kredytach od pierwszego do pierwszego. Ale z każdym rokiem, mimo wahań koniunktury, rozczarowanie obecnym systemem będzie rosło. Dzisiaj do tłumaczy powoli dociera absurd kapitalizmu, który polega na tym, że im ciężej pracujesz, tym głębszy grób sobie kopiesz. Jutro dotrze do informatyków, których obecnie jest już tylu, że rynek drastycznie obniża stawki płac. Krąży już hasło nawet, że “informatyków jest już tylu co komputerów”. Kolejne bastiony na których kapitalizm mógł oprzeć swój stabilny wzrost i pokój społeczny padają. Tak jak PRL runął, bo ludzie mieli dość życia w absurdalnym systemie, tak i ten system padnie z tego samego powodu. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wtedy będziemy mieli szansę wkroczyć mocno na scenę i powiedzieć – my mamy sprawdzone rozwiązania. To czy zostaniemy wysłuchani, zależy jednak od tego jak sprawnie będziemy czekać na ten moment i jakie poparcie zbudujemy już dziś.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-5574559128254272848?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/5574559128254272848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/03/o-tym-jak-tumacze-odkryli-absurdalnosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5574559128254272848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5574559128254272848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/03/o-tym-jak-tumacze-odkryli-absurdalnosc.html' title='O tym jak tłumacze odkryli absurdalność kapitalizmu'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-8754087329918585899</id><published>2010-03-13T13:12:00.001+01:00</published><updated>2010-03-13T13:12:17.709+01:00</updated><title type='text'>Kobiety w wojnie domowej w Hiszpanii</title><content type='html'>&lt;p&gt;Wielkiego komentarze tutaj nie trzeba. Widać jednak jak stare wypierało nowe, a kobiety wstawały z kolan…&lt;/p&gt;  &lt;div style="padding-bottom: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; float: none; padding-top: 0px" id="scid:5737277B-5D6D-4f48-ABFC-DD9C333F4C5D:f526b553-3aef-42c6-96dd-a205b651f8db" class="wlWriterEditableSmartContent"&gt;&lt;div id="ae6203ec-fc6d-448a-b297-682712266277" style="margin: 0px; padding: 0px; display: inline;"&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=OFZLwsA-Si8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" target="_new"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S5uBIDrF_DI/AAAAAAAAARs/BrxXwI6P2iY/video272d76a635f7%5B2%5D.jpg?imgmax=800" style="border-style: none" galleryimg="no" onload="var downlevelDiv = document.getElementById('ae6203ec-fc6d-448a-b297-682712266277'); downlevelDiv.innerHTML = &amp;quot;&amp;lt;div&amp;gt;&amp;lt;object width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;param name=\&amp;quot;movie\&amp;quot; value=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/OFZLwsA-Si8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/param&amp;gt;&amp;lt;embed src=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/OFZLwsA-Si8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot; type=\&amp;quot;application/x-shockwave-flash\&amp;quot; width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/embed&amp;gt;&amp;lt;\/object&amp;gt;&amp;lt;\/div&amp;gt;&amp;quot;;" alt=""&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-8754087329918585899?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/8754087329918585899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/03/kobiety-w-wojnie-domowej-w-hiszpanii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8754087329918585899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8754087329918585899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/03/kobiety-w-wojnie-domowej-w-hiszpanii.html' title='Kobiety w wojnie domowej w Hiszpanii'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S5uBIDrF_DI/AAAAAAAAARs/BrxXwI6P2iY/s72-c/video272d76a635f7%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-2117614866202370814</id><published>2010-03-11T10:12:00.003+01:00</published><updated>2010-03-11T10:58:50.933+01:00</updated><title type='text'>Grecka gorączka, czyli jak kostki domina wywracają kapitalizm</title><content type='html'>&lt;p&gt;Grecję pogrąża coraz większy kryzys, nie tylko ekonomiczny, ale wynikający z niego kryzys społeczny i idące za nim podkopanie legitymizacji systemu. Unia Europejska wpadła w panikę. Rządy zdają sobie sprawę, że jeśli padnie Grecja, to może wywołać niekontrolowany efekt przewracających się kostek domina – polecą kolejne kraje, w następnej kolejności najpewniej Hiszpania. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przez ostatnie 20 lat system kapitalistyczny w rozwiniętych krajach mógł trwać jedynie dzięki kredytom. Aby utrzymać poziom życia swoich rodziców, albo nie spaść poniżej pewnego poziomu minimum, zarówno szarzy pracownicy, jak i klasa średnia musieli żyć na kredyt. Bez tego nie byłoby ich stać na mieszkanie, leki, edukację dzieci i ewentualnie cotygodniowe szaleństwa w galeriach handlowych. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Rzucanie na rynek kolejnych produktów kredytowych było jedyną możliwą szansą na odsunięcie nieuniknionego – załamania się systemu kapitalistycznego. Po krachu “państwa socjalnego” w latach 70. klasa rządząca zdawała sobie sprawę z tego, że zachwiany został konsensus, który od końca II Wojny Światowej stabilizował kapitalizm. Panicznie szukano rozwiązania, system wymagał szybkiego zrównoważenia na innych zasadach. Rządzący dostali wyraźny sygnał od pracowników i części klasy średniej, że ci nie będą tolerowali takiego spadku stopy życiowej. Pamiętna Zima Niepokojów, czyli fala potężnych strajków, które na przełomie 1978 i 1979 roku, wstrząsnęły kolebką kapitalizmu – Wielką Brytanią, dała do myślenia klasie rządzącej. Pracownicy wysłali wyraźny sygnał – albo ustabilizujecie sytuację, albo koniec z wami. Strajki zmiotły ówczesny lewicowy rząd, a zarazem konsensus, który utrzymywał brytyjski model państwa socjalnego. Twórczyniami tego konsensusu, co warto zaznaczyć, w równym stopniu była Partia Pracy co Partia Konserwatywna. Wtedy to jak królik z kapelusza wyjęta została przyszła osławiona Margaret Thatcher. Zmiana systemowa nie przyszła łatwo, a Thatcher miała w swojej partii silną opozycję zwolenników status quo. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;To warto podkreślić jeszcze raz – państwo socjalne było w tej samej mierze dziełem reformistycznej lewicy, co liberalnej, a nawet konserwatywnej prawicy. W USA ta zmiana nawet przejawiła się w kontrowersjach terminologicznych – tam, co najmniej od czasów prezydentury Roosevelta,  liberałami są nazywani zwolennicy obecności państwa w gospodarce itp.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Na całym świecie miały wówczas podobne zmiany w łonie kapitalizmu. Już w latach 70. gospodarki wielu krajów, w tym Polski, zaczęły być napędzane potężnymi kredytami. Wtedy dotyczyło to jednak głównie krajów rozwijających się, aby wessać je gospodarki do globalizującego się świata kapitalistycznego, a jednocześnie poddać je ścisłej kontroli bogatego “Zachodu”. Tymczasem w latach 80. i 90. fala kredytowego boomu konsumpcyjnego rozlała się także we wszystkich krajach rozwiniętych. Kto nie miał pięciu kart kredytowych był nie na czasie. Doszedł do tego kult giełdy i maklerów giełdowych, którzy stali się bohaterami nowych czasów, jak to świetnie zobrazował Oliver Stone w głośnym filmie Wall Street. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Trudno nie odnieść wrażenia, że kredyty to nic innego jak silne środki przeciwgorączkowe dla ciężko chorego systemu. W latach 90. doszły do tego jeszcze perturbacje związane z upadkiem Żelaznej Kurtyny. W latach 80. klasa rządząca krajów tzw. “demokracji ludowej” postanowiła załapać się na ten konsumpcyjny pociąg i skończyć z fikcją, że to robotnicy, a nie oni – nomenklatura – są prawdziwymi właścicielami środków produkcji. Dlatego najpierw Jaruzelski rozprawił się z ruchem robotniczym, który chciał także skończyć z tą fikcją i przejąć “tak jak powinno być” miejsca pracy z rąk “socjalistycznych kapitalistów” i zarządzać nimi samodzielnie. Jaruzelski, jak Pinochet w Chile, postanowił wyciąć ten ruch w pień, doprowadzić go do żałosnych resztek kilkuset intelektualistów odciętych od bazy społecznej, spacyfikować ich, a następnie dogadać się i ustalić model kapitalizmu i uwłaszczenia na wspólnym majątku. Tak, to “komuniści” obalili “komunizm”. Nikt kto zna historię i nie jest idiotą, nie powie uczciwie, że zrobił to Wałęsa i jego garstka pretorian. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W ten sposób świat stał się naprawdę jedno wielką kapitalistyczną wioską, a raczej jednym wielki kapitalistycznym slumsem z wyspami bogactwa. Ale wprowadziło to kolejne perturbacje w systemie. Zalewający rynki bogatych krajów tani pracownicy podkopywać zaczęli zdobycze socjalne tamtejszych pracowników, co wywołało gwałtowny wzrost nastrojów nacjonalistycznych, nawet w środowiskach robotniczych Francji (co wcześniej było zjawiskiem rzadkim). Nacjonalizmem jednak łatwo sterować rządzącym. Taki przeciwnik jest oswojony i podatny na ustawianie do szeregu przez “silnego człowieka”. O wiele niebezpieczniejsza sytuacja dla systemu pojawia się wtedy, gdy poparcie zdobywa radykalna lewica dążąca do zniesienia systemu kapitalistycznego jako takiego, wraz z jego nacjonalistyczną gangreną i socjaldemokratycznymi mrzonkami. A zwłaszcza ruch anarchistyczny, który nie ma żadnych złudzeń ani co do kapitalizmu, ani co do państw socjalnych. A taka sytuacja ma miejsce w Grecji obecnie. Dlatego tak wielki strach wśród rządzących, że cała Unia złoży się na specjalny 7-tysięczny korpus policyjny, który ma usadzić krnąbrnych Greków.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Obecny kryzys oznacza wyczerpanie się modelu “kapitalizmu na kredyt”. Upadek takiego bankowego imperium jakim była Islandia jest jasnym tego sygnałem. Świat kapitalistyczny wchodzi w okres wieloletnich perturbacji gospodarczych i społecznych. A Grecja w ostatnim czasie jest laboratorium w którym widać możliwą przyszłość. Dlatego państwa UE w szczególności, a kraje kapitalistyczne w ogólności,  nie mogą pozwolić sobie na przegraną. Użyją wszystkich dostępnych środków, aby wykorzenić radykalny ruch w tym kraju i spacyfikować protestujących pracowników. Ma to służyć za przykład reszcie: zobaczcie teraz co zrobimy z Grekami, spróbujcie szaleć, a dostaniecie to samo. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Grecy nie poddadzą się łatwo i jest szansa, że sytuacja wymknie się spod kontroli władców tego świata. Zwłaszcza jeśli niepokoje społeczne będą się przedłużać. Wtedy “zaraza” może przerzucić się na inne kraje. Jest szansa na coś większego, bo teraz protesty rozlewają się na coraz szersze kręgi społeczeństwa i okupacje zakładów oraz instytucji państwowych mogą stać się normą a nie wyjątkiem, jak to było podczas poprzedniej rewolty rok temu. Bez przejmowania zakładów pracy, jako zaplecza, żadna rewolta nie może się utrzymać, nie mówiąc już przekształceniu w regularną rewolucję społeczną.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Długa i głęboka destabilizacja sytuacji gospodarczej w tym kraju, jak pisałem na wstępie, może spowodować destabilizację całego regionu i wreszcie całej UE (zwłaszcza że Grecja jest członkinią strefy Euro). To spowoduje kolejną falę kryzysu światowego, którego system może już nie przetrwać, bo dopiero wylizuje się z poważnych ran po ostatnim ciosie zadanym przez ostatni kryzys. Wtedy zaś na scenę wkroczyć będą musiały inne ruchy radykalne w pozostałych krajach UE i na całym świecie. Sama Grecja może walczyć długo i poważnie uszkodzić kapitalizm, ale nie da rady zwyciężyć. Wówczas wszystko będzie zależało od sprawności aktywistów reszty krajów w przekonywaniu wściekłych ludzi do swoich pomysłów rozwiązania problemu. To od ludzi zależy jak wykorzystają obecny kryzys systemowy. Czy w jego wyniku pójdziemy w kierunku wyzwolenia, czy sami damy sobie narzucić większe jarzmo.  Niestety tutaj wielką groźbą stanowią wszelkiej maści autorytaryści, a zwłaszcza ruchy nacjonalistyczne, a także socjaldemokraci, którzy będą próbowali spacyfikować zrewoltowanych ludzi kolejnymi pigułkami przeciwbólowymi i nasennymi w postaci opowiadania bajek o “kapitalizmie z ludzką twarzą”. System potrzebuje złego i dobrego policjanta. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Teraz trudno cokolwiek przewidywać, ale jedno wydaje się być pewne – warto angażować się w budowę zalążków organizacyjnych, które będą już teraz zdobywać poparcie wśród klasy pracującej i biednych, które będą towarzyszyć ich walkom. Naszym walkom, bo przecież większość z nas żyje poniżej pewnego minimum, często bez pracy lub pracując na śmieciowe umowy, bez szans na mieszkanie.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Nikt tego nie zrobi za nas. Nie ma co się łudzić, że “jakoś to będzie”. Jeśli się nie postaramy, to nie będzie niczego – a konkretnie niczego dobrego. Polityka nie znosi próżni i prędzej czy później (ale raczej prędzej), jeśli będziemy czekać na zbawienie, pojawi się nowy Wódz, albo nowa Partia (nie musi się nazywać nacjonalistyczna – bo te nazwy mają słabe branie, może się nazywać nawet PO), która zagospodaruje wściekłość ludzi. A wtedy nie chciałbym być na miejscu tych, którzy dożyją tego momentu. Tu toczy się gra o najwyższą stawkę, a grecka walka to tylko przedsmak tego co nas czeka. Dlatego obserwujmy uważnie i szykujmy się. Bo lekko nie będzie – tego jednego możemy być pewni.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-2117614866202370814?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/2117614866202370814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/03/grecka-goraczka-czyli-jak-kostki-domina.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2117614866202370814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2117614866202370814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/03/grecka-goraczka-czyli-jak-kostki-domina.html' title='Grecka gorączka, czyli jak kostki domina wywracają kapitalizm'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-6060187882656828808</id><published>2010-02-07T17:45:00.002+01:00</published><updated>2010-02-07T17:48:33.156+01:00</updated><title type='text'>O tym jak piractwo ratuje kulturę</title><content type='html'>&lt;p&gt;Znakomity tekst pojawił się na&lt;a href="http://webhosting.pl/Ink.piractwo.umozliwilo.sukces.filmu.nieznanych.producentow"&gt; webhosting.pl&lt;/a&gt; o tym, jak spiracenie i udostępnienie na serwisach torrentowych uratowało przed klapą film Ink i pozwoliło niezależnym twórcom dotrzeć do szerokiej rzeszy osób. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przy okazji znakomity przykład sukcesu jaki może przynieść działanie wg. zasady “od każdemu według sił, każdemu według potrzeb”. Każdy płaci (lub nie płaci) ile chce i może za udostępniony film, a autorzy chwalą pod niebiosa piratów. &lt;/p&gt;  &lt;div style="padding: 0px; margin: 0px; display: inline; float: none;" id="scid:5737277B-5D6D-4f48-ABFC-DD9C333F4C5D:7a52f22b-deaf-4522-a0a2-4ceaa7bdb50d" class="wlWriterEditableSmartContent"&gt;&lt;div id="a4a41b8f-a29e-47a9-a178-b28132fd37ad" style="margin: 0px; padding: 0px; display: inline;"&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ZBGeErufQdY&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" target="_new"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S27uL4gqglI/AAAAAAAAARM/8OTQ5I9g7do/video694f39e360b2%5B2%5D.jpg?imgmax=800" style="border-style: none;" galleryimg="no" onload="var downlevelDiv = document.getElementById('a4a41b8f-a29e-47a9-a178-b28132fd37ad'); downlevelDiv.innerHTML = &amp;quot;&amp;lt;div&amp;gt;&amp;lt;object width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;param name=\&amp;quot;movie\&amp;quot; value=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/ZBGeErufQdY&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/param&amp;gt;&amp;lt;embed src=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/ZBGeErufQdY&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot; type=\&amp;quot;application/x-shockwave-flash\&amp;quot; width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/embed&amp;gt;&amp;lt;\/object&amp;gt;&amp;lt;\/div&amp;gt;&amp;quot;;" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;  &lt;p&gt;Prawda jest taka, że wbrew temu co powtarzają wielkie korporacje (oraz osoby ze światka “artystycznego”, które chciałyby niewiele się narobić – np. nagrać jedną piosenkę – a potem kosić z tego kasę do końca życia), to ograniczanie dostępu do kultury ją zabija. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-6060187882656828808?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/6060187882656828808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/02/o-tym-jak-piractwo-ratuje-kulture.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/6060187882656828808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/6060187882656828808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/02/o-tym-jak-piractwo-ratuje-kulture.html' title='O tym jak piractwo ratuje kulturę'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S27uL4gqglI/AAAAAAAAARM/8OTQ5I9g7do/s72-c/video694f39e360b2%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-7486597626103874449</id><published>2010-01-23T11:06:00.001+01:00</published><updated>2010-01-23T11:06:01.545+01:00</updated><title type='text'>Haitańczycy sami sobie są winni</title><content type='html'>&lt;p&gt;Tak twierdzi pewien religijny oszołom z USA, który w wywiadzie telewizyjnym nabożnym głosem obwieścił, że Haitańczycy “dawno temu” zawarli pakt z diabłem żeby pozbyć się francuskiej dominacji. Od tego czasu podobno nawiedzają ich same nieszczęścia. Siła rażenia jego wynurzeń musi być w USA spora, skoro Biały Dom uznał za stosowne zabrać głos w tej sprawie i zdementować te “fakty”.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Poniżej fragment wywiadu z odpowiednim komentarzem:   &lt;div style="padding-bottom: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; float: none; padding-top: 0px" id="scid:5737277B-5D6D-4f48-ABFC-DD9C333F4C5D:9b9424db-8850-49da-84c3-4d3be64e933e" class="wlWriterEditableSmartContent"&gt;&lt;div id="0c31bc4a-b060-4bcb-8e10-7722a1b83a6e" style="margin: 0px; padding: 0px; display: inline;"&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=wDXJy1hF4yc&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" target="_new"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S1rKCLF_ncI/AAAAAAAAAQM/eK-R525I5Dk/videoad65206e396a%5B4%5D.jpg?imgmax=800" style="border-style: none" galleryimg="no" onload="var downlevelDiv = document.getElementById('0c31bc4a-b060-4bcb-8e10-7722a1b83a6e'); downlevelDiv.innerHTML = &amp;quot;&amp;lt;div&amp;gt;&amp;lt;object width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;param name=\&amp;quot;movie\&amp;quot; value=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/wDXJy1hF4yc&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/param&amp;gt;&amp;lt;embed src=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/wDXJy1hF4yc&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot; type=\&amp;quot;application/x-shockwave-flash\&amp;quot; width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/embed&amp;gt;&amp;lt;\/object&amp;gt;&amp;lt;\/div&amp;gt;&amp;quot;;" alt=""&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-7486597626103874449?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/7486597626103874449/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/01/haitanczycy-sami-sobie-sa-winni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/7486597626103874449'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/7486597626103874449'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/01/haitanczycy-sami-sobie-sa-winni.html' title='Haitańczycy sami sobie są winni'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/S1rKCLF_ncI/AAAAAAAAAQM/eK-R525I5Dk/s72-c/videoad65206e396a%5B4%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-1119991203861184064</id><published>2009-12-18T09:17:00.001+01:00</published><updated>2009-12-18T09:17:47.182+01:00</updated><title type='text'>Iranian Cyber Army przejęła Twittera</title><content type='html'>&lt;p&gt;Podczas gdy w nocy w Polsce ludzie spali w sieci toczyła się cybernetyczna wojna z niejaką &lt;a href="http://www.portale-spolecznosciowe.pl/iranian-cyber-army-wziela-szturmem-twittera/"&gt;Iranian Cyber Army&lt;/a&gt;, która przejęła na kilka godzin twiitera wstawiając taki oto obrazek:&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/Sys6ppfxqQI/AAAAAAAAAPs/ir9Da5G26eQ/s1600-h/Twitterhack%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="Twitterhack" border="0" alt="Twitterhack" src="http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/Sys6qsMk0-I/AAAAAAAAAPw/8jAxfKzjxGA/Twitterhack_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="467" height="464" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ciekawe czy to robota irańskich służb państwowych, czy tylko fanów obecnego prezydenta, biorąc pod uwagę, że twitter był jednym z kanałów informacji opozycji podczas protestów kilka miesięcy temu?&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Źródło informacji: &lt;a href="http://www.portale-spolecznosciowe.pl/"&gt;Portale Społecznościowe&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-1119991203861184064?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/1119991203861184064/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/12/iranian-cyber-army-przejea-twittera.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/1119991203861184064'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/1119991203861184064'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/12/iranian-cyber-army-przejea-twittera.html' title='Iranian Cyber Army przejęła Twittera'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/Sys6qsMk0-I/AAAAAAAAAPw/8jAxfKzjxGA/s72-c/Twitterhack_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-976029418840393301</id><published>2009-12-08T12:28:00.001+01:00</published><updated>2009-12-08T14:06:25.491+01:00</updated><title type='text'>Kobiety rządzą w sieci?</title><content type='html'>Jak podaje serwis &lt;a href="http://www.portale-spolecznosciowe.pl/kobiety-rzadza-spolecznosciowkami/"&gt;Portale Społecznościowe&lt;/a&gt; kobiety rządzą w sieciach społecznościowych typu Facebook, czy Nasza Klasa. To jest dość ciekawe, bo dotychczas sieć była postrzegana jako głównie męska zabawka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu obrazek z dokładniejszymi danymi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.portale-spolecznosciowe.pl/wp-content/uploads/2009/12/chicksrule_550.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 551px; height: 1011px;" src="http://www.portale-spolecznosciowe.pl/wp-content/uploads/2009/12/chicksrule_550.gif" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-976029418840393301?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/976029418840393301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/12/koniety-rzadza-w-sieci.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/976029418840393301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/976029418840393301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/12/koniety-rzadza-w-sieci.html' title='Kobiety rządzą w sieci?'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-7073540196077836976</id><published>2009-11-19T10:00:00.011+01:00</published><updated>2009-11-19T19:49:18.123+01:00</updated><title type='text'>Policja a skłotersi</title><content type='html'>&lt;p&gt;Wczoraj w Uwadze TVN wyemitowano kilkuminutowy &lt;a href="http://uwaga.onet.pl/26438,wideo,131942,squat_w_polskim_wydaniu,squat_w_polskim_wydaniu,reportaz.html"&gt;reportaż na temat skłotingu&lt;/a&gt; w Polsce. Głównym tematem było zwycięstwo Agaty Ferenc i Piotra Rachwalskiego przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w sprawie &lt;a href="http://cia.bzzz.net/policja_nie_przeprosi_sklotersow_za_najscie_sprzed_12_lat"&gt;najazdu policji na dawny skłot Rejon 69&lt;/a&gt; we Wrocławiu. Podkreślano w tym kontekście brutalność policji i fakt, że nie tylko do dziś nie odpowiedzieli, ani nawet nie przeprosili za swoje czyny, ale nawet część z nich dostała awans w aparacie represji. Zarówno prowadzący program, jak i Agata i Piotr uważają to za skandaliczną sytuację.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W ramach zarysowania szerszego kontekstu, w celu pokazania przeciętnemu oglądaczowi TVN “co to są te skłotersy w ogóle”, zaprezentowano funkcjonujący skłot C10 z Krakowa. Pokazano jak skłotersi rozdają Jedzenie Zamiast Bomb, jak żyją itd. Zastanowiła mnie jednak wypowiedź jednej ze skłoterek, która przedstawiła się jako Dominika. Mówi ona tak: &lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;Policjanci, to nowe pokolenie policjantów, to już nie jest wychowany przez komunę aparat terroru. Tylko to są ludzie, którzy poszli tam np. po to żeby służyć ludziom i często policjanci to są ludzie z którymi można porozmawiać. Nie zawsze, wiadomo, są różni ludzie, ale zdarzają się i tacy z którymi można porozmawiać. Generalnie jest łatwiej niż dawniej.&lt;/p&gt; &lt;/blockquote&gt;  &lt;p&gt;Prawdę mówiąc zdębiałem lekko, zwłaszcza w kontekście faktu, że nawet prowadzący program liberałowie byli bardziej krytyczni w stosunku do policji. Zacząłem się zastanawiać, czy już jestem tak stary, że przegapiłem ten moment w którym policja zmieniła się z aparatu terroru w tą która “służy ludziom”. Znaczy jak? Nie wyrzucają już brutalnie na bruk ludzi z mieszkań? Nie pałują i gazują antyfaszystów chroniąc nazistowskie marsze? Nie włamują się do mieszkania i nie gazują śpiących tam aktywistów antywojennych, jak to było niedawno w Słupsku? Nie atakują demonstrujących w obronie miejsc pracy robotników? Nie bronią kapitalistów, rzadko zwracając uwagę na często zgodne z “prawem” roszczenia pracowników? &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Może jakiś młodszy aktywista mi wytłumaczy co to się zmieniło ostatnio tak bardzo, że policja przestała być aparatem terroru i stała się “chłopakami z sąsiedztwa z którymi można sobie pogadać”. Możliwe, że jakaś rewolucja ostatnio obaliła ten aparat, a mi kurde nikt nie wysłał sms-a że to już? &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;A propos legend o “milicji z czasów komuny”. Ostatnio sobie gadaliśmy i wspominaliśmy “dawne czasy” z kolegą-“weteranem” o latach 90., kiedy to ci sami milicjanci z czasów komuny, zmienili tylko nazwę na policję. Pałowali, to prawda. Byli brutalni – oczywiście. Ale w przeciwieństwie do dzisiejszych czasów na pałowaniu i paru siniakach najczęściej się kończyło. Nie było ciągania po sądach i rosnących grzywien za “nielegalne zgromadzenie” albo strajk. W ogóle ludzie w latach 90. często nie wiedzieli, że coś takiego jak “legalizacja protestu” istnieje. Po prostu się skrzykiwało i wychodziło na ulicę. Była  zabawa w berka z policją, czasem ktoś dostał pałą, obu stronom skakała adrenalina. Nie tylko to ludzi nie zniechęcało, ale często wręcz mobilizowało, czego nie można powiedzieć o dzisiejszych metodach zastraszania, czy w zasadzie zamęczania psychicznego, którą to metodę coraz bardziej rozwijają, ciągania po sądach, absurdalnie czasem wysokich grzywnach, nagrywania wszystkiego co się rusza, itd.  W dodatku pałowanie nie jest “medialne”, w tym sensie, że źle wygląda w TV i oburza ludzi, dlatego stosują to w ostateczności lub gdy nie ma kamer TV w pobliżu. Po ostatnim demie 11 listopada koleżanka opowiadała, że otoczyli ich gliniarze w kotle, część osób poszarpali, jedną dziewczynę przeciągnęli w błocie, a na domaganie się o podanie powodu zatrzymania i ujawnienie odznak policyjnych z numerami odparli: “Wasze prawa zaczną działać jak pojawią się kamery TV”. Natomiast które medium obserwuje i wrzuca na pierwszą stronę informacje o ciągnących się procesach politycznych? W tym sensie jest gorzej niż jeszcze 10 czy 15 lat temu. Odczuwam znacznie ograniczenie możliwości wyrażania swoich poglądów i demonstrowania.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Koleżanka Dominika wspomina, że z policją teraz “da się pogadać”. Po pierwsze, da się pogadać, dopóki nie dostaną rozkazu z góry żeby rozpierdolić skłot, demonstrację czy strajk. Widać nie ma prikazu, bo np. włodarze na razie nie uważają tego konkretnego skłotu za niebezpieczny politycznie na tyle, żeby robić szum w mediach. Jak się stanie niebezpieczny to rozpieprzą go w jeden dzień jak Ungdomshuset. I nie będzie patyczkowania się przez rzekomo “lepszą niż za komuny” policję. A poza tym im się też nudzi na służbie, i czasami coś tam powiedzą "ludzkim głosem" choćby dla zabicia czasu. Ale to w żaden sposób nie zmienia sytuacji. Po drugie – z policją zawsze “dało się pogadać”. Czasem nawet sami “zapraszali” na “niezobowiązujące rozmowy przy kawie”. A nawet po akcji, gdy blokowaliśmy most we Wrocławiu stalowymi linami (KG byłeś wielki wtedy! :-)), pamiętam jak potem staliśmy pod komendą, czekając aż uwolnią zatrzymanych, wyszedł do nas jakiś gliniarz z “gwiazdkami” na pagonach i ja mu mówię: “Zróbmy taki układ, nie kopcie nas po jajach, to my nie będziemy w was rzucać kamieniami”, na to on ojcowskim i pełnym “troski” tonem “nie róbcie sobie żartów, to poważna sprawa” :-). Wcześniej też jakiś szeregowy gliniarz zwierzał się nam, że “on to w zasadzie też nie popiera wojny w Iraku, ale rozkaz to rozkaz”. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W policji czy milicji, nigdy nie było tak, że służyły tam same automaty do zabijania. Krążą legendy o tym, jakoby za komuny jakiś inny typ człowieka tam pracował. Prawda zaś jest taka, że to są wciąż ludzie i to praca którą wykonują wpływa im na psychikę po jakimś czasie, bo co to za robota napierdalanie zawodowo ludzi? I wtedy, i dziś najczęściej czekają na rozkaz z góry. Jak dostaną rozkaz to napierdalają i wszystko im jedno kogo. Jak dostaną rozkaz strzelania – będą strzelać, wszystko jedno czym gumowymi kulami, czy ostrą amunicją. Wczoraj z tobą ten sam gliniarz mógł rozmawiać na zasadzie “dobrego policjanta” (może np. po to żeby łatwiej wyciągnąć pewne informacje), a jutro dostaniesz od niego 48 za kratami i kopa w dupę jako bonus. Co robili ostatnio po 11 listopada z antyfaszystami? Głaskali ich po głowach na komendach, roztrząsali przy herbacie problemy etyczne antyfaszyzmu?&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jednym słowem policja z natury rzeczy jest aparatem terroru i przymusu. Można powiedzieć “taką mają pracę”, ale to nie jest praca jak każda inna. Nie życzę tego, aby Dominika przekonała się o tej prawdzie na własnej skórze, choć jeśli się jest aktywnym społecznie i jeśli w dodatku ta aktywność staje się popularna i coraz więcej osób się przyłącza, rośnie na tym jakiś ruch społecznego sprzeciwu i tym samym staje się niebezpieczna politycznie dla rządzących, to jest to tylko kwestą czasu. Taka jest smutna prawda bez względu na obowiązujący reżim.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-7073540196077836976?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/7073540196077836976/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/11/policja-skotersi.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/7073540196077836976'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/7073540196077836976'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/11/policja-skotersi.html' title='Policja a skłotersi'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-9111885904685512353</id><published>2009-11-15T10:56:00.003+01:00</published><updated>2009-11-15T11:04:23.675+01:00</updated><title type='text'>Nacjonaliści też kochają Obywatela</title><content type='html'>&lt;p&gt;Na blogach Centrum Informacji Anarchistycznej, ktoś zamieścił &lt;a href="http://cia.bzzz.net/lewicowa_i_patriotyczna"&gt;tekst&lt;/a&gt; o portalu "patriotyczno-socjalnym” Lewicowo – kolejnym koniu trojańskim prawicy w środowiskach lewicowych wyprodukowanym przez znanego “trzeciopozycjonistę” Remigiusza Okraskę i środowisko pisma Obywatel.  &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tym razem, w celu “udowodnienia”, że w zasadzie pomiędzy nacjonalistami oraz prawicą a lewicą, są zaledwie kosmetyczne różnice, wykorzystuje się dość zwietrzałe już i wyrwane z kontekstu historycznego teksty przedwojennych publicystów tzw. prawicy PPS. Pojawiają się również np. publikacje tak znanego “patriotycznego lewicowca”, jak “Ojciec Narodu” marszałek Józef Piłsudski. Są obecne na tym portalu także teksty Jarosława Tomasiewicza, eksperta prawicowego think-tanku i specjalistę od “terroryzmu”, który zajmuje się obserwacją pod tym kątem radykalnych środowisk lewicowych. Była zresztą już o nim mowa już &lt;a href="http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/ani-lewica-ani-prawica-tylko-maryja.html"&gt;wcześniej na tym blogu&lt;/a&gt;. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Stopień infiltracji przez “trzeciopozycjonistów” środowisk anarchistycznych ostatnio w dużym stopniu się zmniejszył i ogranicza się głównie do “emerytów” tego ruchu, ale głównie dlatego, że środowisko Obywatela uznało za bardziej obiecujące infiltrację odradzającej się lewicy socjaldemokratycznej na lewo od SLD. O ile wcześniej pisali o podobieństwach między rasistowskimi milicjami prawicowymi w USA a ruchem anarchistycznym, albo lansowali rasistowskie koncepcje pod podszewką “ekologizmu” w ramach projektu “Zakorzenienie”, w pismach typu Mać Pariadka czy Inny świat, to teraz stwierdzili że “pomogą” młodej lewicy socjaldemokratycznej zrozumieć swoje “jedynie słuszne” korzenie. Stąd też na "Lewicowie" linki do Młodych Socjalistów na tym portalu.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Nie znaczy to oczywiście, że utracili kontakt i szacunek w środowiskach nacjonalistycznych. Nacjonaliści nadal kochają Obywatela i np. ogłaszają wydanie kolejnych numerów tego pisma na swoim czołowym portalu:&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/Sv_QLi5OVBI/AAAAAAAAAPE/LjAF_LsoJbs/s1600-h/obywatelnacjo%5B4%5D.png"&gt;&lt;img style="border: 0px none ; display: inline;" title="obywatelnacjo" alt="obywatelnacjo" src="http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/Sv_QOfvVaRI/AAAAAAAAAPI/RV2A21O1yKY/obywatelnacjo_thumb%5B4%5D.png?imgmax=800" border="0" height="314" width="464" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Obywatel posiada także stałą reklamę na forum tegoż portalu:&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/Sv_QQS8S6DI/AAAAAAAAAPM/Rrobb4MKK6Q/s1600-h/nacjoobyforum.png"&gt;&lt;img style="border: 0px none ; display: inline;" title="nacjoobyforum" alt="nacjoobyforum" src="http://lh3.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/Sv_QSC5HQhI/AAAAAAAAAPQ/HXIPduUXpUs/nacjoobyforum_thumb.png?imgmax=800" border="0" height="204" width="244" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Środowisko to jest intelektualnym zapleczem i awangardą szerszego zjawiska przechwytywania przez prawicę symboliki anarchistycznej i lewicowej. Modne są ostatnio np. tendencje “autonomicznego nacjonalizmu”, który przechwytuje taktyki i estetykę anarchistyczną (“czarny blok”, działanie w małych, zwartych “sieciowych” grupach, “patriotyczna antifa” itd). Ale co się dziwić, prawica zawsze była odtwórcza.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Podsumowując, mimo sporego zamieszania jakie obecność tego środowiska w publikacjach anarchistycznych i sporego wpływu jaki nań miał w latach 90. (warto podkreślić, latach kompletnego postmodernistycznego chaosu ideowego w Polsce i na świecie) na ruch anarchistyczny, nie udało im się przechwycić anarchizmu i zbudować na jego gruncie trwałej tendencji Trzeciej Pozycji i “narodowego anarchizmu”, tak więc teraz przerzucili się na młode środowisko socjaldemokratów, licząc że pod przykrywką Daszyńskiego i Niedziałkowskiego uda im się przemycić swoją ideologię. Czy będą mieli większe sukcesy niż w ruchu anarchistycznym, czy Młodzi Socjaliści okażą się tak naiwni na jakich wyglądają, zobaczymy.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-9111885904685512353?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/9111885904685512353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/11/nacjonalisci-kochaja-obywatela.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/9111885904685512353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/9111885904685512353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/11/nacjonalisci-kochaja-obywatela.html' title='Nacjonaliści też kochają Obywatela'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/Sv_QOfvVaRI/AAAAAAAAAPI/RV2A21O1yKY/s72-c/obywatelnacjo_thumb%5B4%5D.png?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-250999438313677569</id><published>2009-11-10T22:29:00.001+01:00</published><updated>2009-11-10T22:29:40.399+01:00</updated><title type='text'>Homeopatyczny ostry dyżur</title><content type='html'>&lt;p&gt;Mówią, że wiara czyni cuda. No cóż. nie zawsze… ;-)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;   &lt;div style="padding-bottom: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; float: none; padding-top: 0px" id="scid:5737277B-5D6D-4f48-ABFC-DD9C333F4C5D:77fba24a-e739-494d-9a12-e8a364e96a02" class="wlWriterEditableSmartContent"&gt;&lt;div id="983ffaaa-f38a-4333-833b-38630dd16713" style="margin: 0px; padding: 0px; display: inline;"&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=6ilX1GyGRAI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" target="_new"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/SvnbQxwhuVI/AAAAAAAAAOo/XgAuynONphI/videof3ce77fc5978%5B2%5D.jpg?imgmax=800" style="border-style: none" galleryimg="no" onload="var downlevelDiv = document.getElementById('983ffaaa-f38a-4333-833b-38630dd16713'); downlevelDiv.innerHTML = &amp;quot;&amp;lt;div&amp;gt;&amp;lt;object width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;param name=\&amp;quot;movie\&amp;quot; value=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/6ilX1GyGRAI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/param&amp;gt;&amp;lt;embed src=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/6ilX1GyGRAI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot; type=\&amp;quot;application/x-shockwave-flash\&amp;quot; width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/embed&amp;gt;&amp;lt;\/object&amp;gt;&amp;lt;\/div&amp;gt;&amp;quot;;" alt=""&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-250999438313677569?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/250999438313677569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/11/homeopatyczny-ostry-dyzur.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/250999438313677569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/250999438313677569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/11/homeopatyczny-ostry-dyzur.html' title='Homeopatyczny ostry dyżur'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/SvnbQxwhuVI/AAAAAAAAAOo/XgAuynONphI/s72-c/videof3ce77fc5978%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-620398360341069796</id><published>2009-11-02T17:51:00.001+01:00</published><updated>2009-11-02T17:51:57.509+01:00</updated><title type='text'>Antykapitalistyczne graffiti z Wrocławia</title><content type='html'>&lt;p&gt;Wrocławskie mury są nasze…&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;   &lt;div style="padding-bottom: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; float: none; padding-top: 0px" id="scid:5737277B-5D6D-4f48-ABFC-DD9C333F4C5D:7f4afc57-772f-468c-bbd4-1351c30b019b" class="wlWriterEditableSmartContent"&gt;&lt;div id="be2f093d-f21c-497f-b7c6-e9615a0af643" style="margin: 0px; padding: 0px; display: inline;"&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=bzZSgEM7JCQ&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" target="_new"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/Su8OLPmEfEI/AAAAAAAAAOk/ICQe76QGuvw/video62a5f2fc8f76%5B2%5D.jpg?imgmax=800" style="border-style: none" galleryimg="no" onload="var downlevelDiv = document.getElementById('be2f093d-f21c-497f-b7c6-e9615a0af643'); downlevelDiv.innerHTML = &amp;quot;&amp;lt;div&amp;gt;&amp;lt;object width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;param name=\&amp;quot;movie\&amp;quot; value=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/bzZSgEM7JCQ&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/param&amp;gt;&amp;lt;embed src=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/bzZSgEM7JCQ&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot; type=\&amp;quot;application/x-shockwave-flash\&amp;quot; width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/embed&amp;gt;&amp;lt;\/object&amp;gt;&amp;lt;\/div&amp;gt;&amp;quot;;" alt=""&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-620398360341069796?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/620398360341069796/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/11/antykapitalistyczne-graffiti-z-wrocawia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/620398360341069796'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/620398360341069796'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/11/antykapitalistyczne-graffiti-z-wrocawia.html' title='Antykapitalistyczne graffiti z Wrocławia'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/Su8OLPmEfEI/AAAAAAAAAOk/ICQe76QGuvw/s72-c/video62a5f2fc8f76%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-5709208365493303636</id><published>2009-10-31T14:19:00.001+01:00</published><updated>2009-10-31T14:19:23.164+01:00</updated><title type='text'>Jak mnie brali do wojska, czyli sobota z Nohavicą</title><content type='html'>&lt;p&gt;Nohavica kontynuuje wyśmienicie tradycje czeskiej piosenki sięgające przełomu XIX i XX wieku. Czasem nawet osiąga niedościgniony klimat z książek Jaroslava Haška i innych członków artystycznej grupy Anarchistyczni Burzyciele. Do grupy tej należał m.in. Fráňo Šrámek - o którym wspomina Nohavica w jednym z wersów poniższej piosenki. Warto przypomnieć, że piosenki Šrámka zostały nagrane po polsku na legendarnej płycie Mać Pariadka Cabaret, która właśnie została ponownie wydana przez &lt;a href="http://czsz-rec.prv.pl/"&gt;Czarny Sztandar Records&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;  &lt;div style="padding-bottom: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; float: none; padding-top: 0px" id="scid:5737277B-5D6D-4f48-ABFC-DD9C333F4C5D:71c3cc43-5c64-46eb-b14e-e6e9ea904c46" class="wlWriterEditableSmartContent"&gt;&lt;div id="65ed9a6b-f513-40c9-8d0a-ca89b1f3af14" style="margin: 0px; padding: 0px; display: inline;"&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=y-mintvBH8M&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" target="_new"&gt;&lt;img src="http://lh3.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/Suw5WVrtoQI/AAAAAAAAAOc/Nwx7HYIGVII/video67ecca1e063d%5B2%5D.jpg?imgmax=800" style="border-style: none" galleryimg="no" onload="var downlevelDiv = document.getElementById('65ed9a6b-f513-40c9-8d0a-ca89b1f3af14'); downlevelDiv.innerHTML = &amp;quot;&amp;lt;div&amp;gt;&amp;lt;object width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;param name=\&amp;quot;movie\&amp;quot; value=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/y-mintvBH8M&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/param&amp;gt;&amp;lt;embed src=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/y-mintvBH8M&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot; type=\&amp;quot;application/x-shockwave-flash\&amp;quot; width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/embed&amp;gt;&amp;lt;\/object&amp;gt;&amp;lt;\/div&amp;gt;&amp;quot;;" alt=""&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;  &lt;p&gt;Tłumaczenie:&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Kiedy brali mnie do wojska    &lt;br /&gt;ogolili mi głowę     &lt;br /&gt;wyglądałem jak przygłup     &lt;br /&gt;tak jak wszyscy w koło     &lt;br /&gt;Zamknęli mnie w koszarach     &lt;br /&gt;zaczęli uczyć     &lt;br /&gt;jak być dobrym żołnierzem     &lt;br /&gt;i chronić swój kraj     &lt;br /&gt;W sali po capstrzyku     &lt;br /&gt;przytuliłem się do ściany     &lt;br /&gt;pomyślałem o swojej ukochanej     &lt;br /&gt;i pięknie sobie pobeczałem     &lt;br /&gt;Kiedy przyjechała po sześciu miesiącach     &lt;br /&gt;miałem właśnie zapalenie płuc     &lt;br /&gt;po korytarzu wciąż ktoś chodził     &lt;br /&gt;więc nic z tego nie wyszło     &lt;br /&gt;Nie płaczcie moje oczy     &lt;br /&gt;to nie jej wina     &lt;br /&gt;bo młoda dziewczyna potrzebuje miłości     &lt;br /&gt;więc sobie z tą miłością pomogła     &lt;br /&gt;Major nosi wielką gwiazdę     &lt;br /&gt;Spotkała go przy bramie     &lt;br /&gt;powiedział jej że ma właśnie wolną chatę     &lt;br /&gt;więc dała się poderwać     &lt;br /&gt;Co kogo obchodzi żołnierz     &lt;br /&gt;którego zdradziła dziewczyna     &lt;br /&gt;Do widzenia panie Frano Sramku     &lt;br /&gt;To już koniec tej piosenki.     &lt;br /&gt;Jak się panu podobała?     &lt;br /&gt;No, nieszczególnie&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;A ten kawałek możecie zagrać na mojej stypie, tłumaczyć nic nie trzeba:&lt;/p&gt;  &lt;div style="padding-bottom: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; float: none; padding-top: 0px" id="scid:5737277B-5D6D-4f48-ABFC-DD9C333F4C5D:2d4a95b7-9ad5-4e35-afce-e4380c4c1f17" class="wlWriterEditableSmartContent"&gt;&lt;div id="36ca90bb-890e-4def-8865-f3632d2eca05" style="margin: 0px; padding: 0px; display: inline;"&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=M4aZeAC_moo&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" target="_new"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/Suw5WnCWCdI/AAAAAAAAAOg/NaZhSLKMwkE/video5da1c364e57e%5B2%5D.jpg?imgmax=800" style="border-style: none" galleryimg="no" onload="var downlevelDiv = document.getElementById('36ca90bb-890e-4def-8865-f3632d2eca05'); downlevelDiv.innerHTML = &amp;quot;&amp;lt;div&amp;gt;&amp;lt;object width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;param name=\&amp;quot;movie\&amp;quot; value=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/M4aZeAC_moo&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/param&amp;gt;&amp;lt;embed src=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/M4aZeAC_moo&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot; type=\&amp;quot;application/x-shockwave-flash\&amp;quot; width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/embed&amp;gt;&amp;lt;\/object&amp;gt;&amp;lt;\/div&amp;gt;&amp;quot;;" alt=""&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-5709208365493303636?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/5709208365493303636/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/10/jak-mnie-brali-do-wojska-czyli-sobota-z.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5709208365493303636'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5709208365493303636'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/10/jak-mnie-brali-do-wojska-czyli-sobota-z.html' title='Jak mnie brali do wojska, czyli sobota z Nohavicą'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/Suw5WVrtoQI/AAAAAAAAAOc/Nwx7HYIGVII/s72-c/video67ecca1e063d%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-2454565260179809528</id><published>2009-10-19T09:07:00.001+02:00</published><updated>2009-10-19T09:07:31.885+02:00</updated><title type='text'>Na wojnie wszyscy żołnierze zostają okaleczeni</title><content type='html'>&lt;p&gt;… fizycznie i/lub psychicznie. Oprócz tych w sztabach generalnych i kapitalistów, którzy w imię swoich interesów wysyłają ich na wojnę.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;   &lt;div style="padding-bottom: 0px; margin: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; float: none; padding-top: 0px" id="scid:5737277B-5D6D-4f48-ABFC-DD9C333F4C5D:b222a48e-d0b2-40f5-995a-b3b3e079a808" class="wlWriterEditableSmartContent"&gt;&lt;div id="898894ae-46aa-44b2-b605-734e0b25cf47" style="margin: 0px; padding: 0px; display: inline;"&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=SS1dO0JC2EE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" target="_new"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/StwQMwBFr0I/AAAAAAAAAOY/96GZ-eJus3Q/videob3f7c83f7975%5B2%5D.jpg?imgmax=800" style="border-style: none" galleryimg="no" onload="var downlevelDiv = document.getElementById('898894ae-46aa-44b2-b605-734e0b25cf47'); downlevelDiv.innerHTML = &amp;quot;&amp;lt;div&amp;gt;&amp;lt;object width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;param name=\&amp;quot;movie\&amp;quot; value=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/SS1dO0JC2EE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/param&amp;gt;&amp;lt;embed src=\&amp;quot;http://www.youtube.com/v/SS1dO0JC2EE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;&amp;amp;hl=en\&amp;quot; type=\&amp;quot;application/x-shockwave-flash\&amp;quot; width=\&amp;quot;425\&amp;quot; height=\&amp;quot;355\&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;\/embed&amp;gt;&amp;lt;\/object&amp;gt;&amp;lt;\/div&amp;gt;&amp;quot;;" alt=""&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;No War But The Class War – Żadnej wojny oprócz walki klas&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-2454565260179809528?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/2454565260179809528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/10/na-wojnie-wszyscy-zonierze-zostaja.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2454565260179809528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2454565260179809528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/10/na-wojnie-wszyscy-zonierze-zostaja.html' title='Na wojnie wszyscy żołnierze zostają okaleczeni'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/StwQMwBFr0I/AAAAAAAAAOY/96GZ-eJus3Q/s72-c/videob3f7c83f7975%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-2967630400640001015</id><published>2009-10-09T10:56:00.002+02:00</published><updated>2009-10-09T10:57:16.611+02:00</updated><title type='text'>Tu jest Polska, nie Watykan!</title><content type='html'>&lt;p&gt;Jutro odbędzie się w Krakowie marsz agnostyków i ateistów. Popieram całym sercem, czas zrobić ateistyczny coming-out, choć niestety pojawić się nie będę mógł raczej. Organizatorzy na stronie piszą:&lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;Celem Marszu Ateistów i Agnostyków (MAiA) jest pokazanie, że w Polsce żyją osoby bezwyznaniowe i zaistnienie takich osób w przestrzeni i dyskursie publicznym. Jest to niezwykle ważne w państwie demokratycznym, ponieważ w sytuacji, gdy jakaś mniejszość nie jest widoczna, łatwo ją dyskryminować, pomijać jej interesy i prawa, zwłaszcza w niezwykle istotnej dziedzinie legislacji. Wychodząc z założenia, że jeżeli konkretna mniejszość pragnie by respektowano jej prawa, musi wyraźnie przedstawiać swoje postulaty na forum publicznym.&lt;/p&gt; &lt;/blockquote&gt;  &lt;p&gt;Więcej o akcji: &lt;a href="http://www.maia-krakow.org/"&gt;http://www.maia-krakow.org&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-2967630400640001015?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/2967630400640001015/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/10/tu-jest-polska-nie-watykan.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2967630400640001015'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2967630400640001015'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/10/tu-jest-polska-nie-watykan.html' title='Tu jest Polska, nie Watykan!'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-8611692224608672947</id><published>2009-10-01T22:03:00.006+02:00</published><updated>2009-10-01T22:05:02.649+02:00</updated><title type='text'>Zbysiu się poci, bo Rysiu go wkręcił w aferę</title><content type='html'>&lt;p&gt;A co my na to?&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/SsULFhmeeSI/AAAAAAAAAOQ/_AH84awqF6w/s1600-h/pot%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border: 0px none ; display: inline; width: 377px; height: 256px;" title="pot" alt="pot" src="http://lh5.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/SsULHmSp8GI/AAAAAAAAAOU/77zRYYVhq90/pot_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-8611692224608672947?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/8611692224608672947/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/10/zbysiu-sie-poci-bo-rysiu-go-wkreci-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8611692224608672947'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8611692224608672947'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/10/zbysiu-sie-poci-bo-rysiu-go-wkreci-w.html' title='Zbysiu się poci, bo Rysiu go wkręcił w aferę'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/SsULHmSp8GI/AAAAAAAAAOU/77zRYYVhq90/s72-c/pot_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-5032767887894631388</id><published>2009-09-28T13:53:00.002+02:00</published><updated>2009-09-28T14:12:18.291+02:00</updated><title type='text'>Zakazać totalitarnych symboli!</title><content type='html'>&lt;p&gt;Konserwa sejmowa zdecydowała zdelegalizować totalitarne podobno “symbole komunistyczne” – cokolwiek to znaczy. Dobrze, zapomnieli jednak o jeszcze jednym symbolu totalitarnym, pod którym mordowano, palono i gwałcono przez wieki miliony ludzi. Bądźmy konsekwentni zakażmy używania, produkcji oraz propagowania także i tego symbolu:&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SsCn_AjCeZI/AAAAAAAAAOI/hNNtLFt4-Oo/s1600-h/symbol+totalitarny.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SsCn_AjCeZI/AAAAAAAAAOI/hNNtLFt4-Oo/s320/symbol+totalitarny.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5386489855255673234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/SsCjpeXkheI/AAAAAAAAAN4/E-EgQHMOqjo/s1600-h/symbol%20totalitarny%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-5032767887894631388?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/5032767887894631388/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/09/zakazac-totalitarnych-symboli.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5032767887894631388'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5032767887894631388'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/09/zakazac-totalitarnych-symboli.html' title='Zakazać totalitarnych symboli!'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SsCn_AjCeZI/AAAAAAAAAOI/hNNtLFt4-Oo/s72-c/symbol+totalitarny.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-2860208959233559123</id><published>2009-09-10T08:56:00.001+02:00</published><updated>2009-09-10T08:56:34.310+02:00</updated><title type='text'>Katyń to nie było ludobójstwo</title><content type='html'>&lt;p&gt;Co to się porobiło. Znowu zgodzić się muszę z politykiem prawicy i to takim, którego szczególnie nie znoszę. Ale jeśli przeciwnik polityczny powie coś mądrego wbrew dominującej propagandzie i wbrew własnemu środowisku, to trzeba to tym bardziej nagłośnić.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W wywiadzie dla Dziennika Stefan Niesiołowski powiedział, że Katyń &lt;em&gt;to była zbrodnia wojenna. Ludobójstwo to jest zagłada narodu. W historii do tej pory były dwa ludobójstwa: Holokaust i wielki głód na Ukrainie. Katyń to było coś innego. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Z tym, że były tylko dwa ludobójstwa można dość ostro polemizować (np. zapomniał o eksterminacji Indian), ale wreszcie w naszym kontekście lokalnym ktoś zaczął podważać mit szeroko ostatnio lansowany (np. przez prezydenta Kaczyńskiego), że rozstrzelanie polskich oficerów w Katyniu było ludobójstwem. Nie było. Pojęcie ludobójstwa ma określone znaczenie i opisuje celowe wyniszczanie całych narodów, grup etnicznych, religijnych lub rasowych, zarówno poprzez fizyczne zabójstwa członków grupy, jak i kontrolę urodzin, przymusowe odbieranie dzieci czy stworzenie warunków życia obliczonych na fizyczne wyniszczenie. Oficerowie rozstrzeliwani byli przede wszystkim z przyczyn politycznych, bo nie chcieli iść na współpracę ze Stalinem i uznał on, że należy zlikwidować potencjalnych lub wręcz jawnych przeciwników politycznych. Nie było to nic wyjątkowego w jego praktyce – likwidował wcześniej całe frakcje polityczne w ZSRR. Mord katyński więc nie miał na celu eksterminację wszystkich żołnierzy tylko dlatego, że uważali się za Polaków. Oczywiście nie ma nic chwalebnego w mordowaniu bezbronnych już jeńców wojennych, ale nie można zrównywać tego faktu z Holocaustem.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ta natrętna mania Polaków, żeby wciąż prezentować się światu jako najbardziej uciemiężony lud na ziemi, to ściganie się z Żydami i innymi pokrzywdzonymi jest męczące, by nie powiedzieć żałosne. Ciągle nas ktoś dręczy, ciągle nas ktoś morduje i na nas dybie. Prawicy i ogólnie rządzącym takie podtrzymywanie i wpajanie poczucia krzywdy odpowiada. W oblężonym przez wszechobecnych wrogów i “ludobójców” obozie łatwiej utrzymać dyscyplinę, łatwiej też porwać tłum do ewentualnej walki i prędzej udaje się wtłoczyć mity o jedności narodowej. Hitler na poczuciu krzywdy Niemców po przegranej przez nich I Wojnie Światowej doszedł do władzy. W PRL (który był bardziej nacjonalistyczny niż wielu się to wydaje) władza szeroko propagowała zagrożenie ze strony “rewizjonistów niemieckich”, aby zbudować swoją pozycję w kraju i utrzymać ludzi w poczuciu zagrożenia, a także wytłumaczyć wasalny stosunek względem ZSRR. Przykłady można mnożyć.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W przypadku Katynia dochodzi kolejny problem – zbrodnia ta miała określony klasowy wymiar. 15 tysięcy to dużo, ale jednak w kontekście milionów ofiar jakie ponieśli w czasie II Wojny Światowej mieszkańcy dawnej II RP, to jest znikomy odsetek (mówi się nawet o stratach rzędu 20 proc. całej populacji).&amp;#160; Dlaczego więc przykłada się do Katynia tak wielką, nieproporcjonalną wagę? Wyjaśnienie wydaje się jedno - zabito tam głównie członków klas wyższych i górnej warstwy klasy średniej. To nie byli biedni ludzie. A jako że historia nasza podręcznikowo-szkolna nie jest neutralna, czy obiektywna, ale jest historią określonych klas, uniwersalizowaną na wszystkie klasy (historia Polski przedstawiana w szkołach to przede wszystkim historia szlachty, a następnie historia inteligencji i klas wyższych), stąd też Katyń jest tak bardzo lansowany. Inteligencja i ogólnie klasy wyższe poniosły wówczas ogromne straty. Dla nich, dla ich klasy, to była eksterminacja i szok. PRL im w utrwalaniu tej uniwersalizacji pomógł ukrywając prawdę o tej zbrodni, która zdążyła wówczas urosnąć do legendarnego wymiaru i stać się jednym ze sztandarowych haseł oporu wobec władzy bez względu na pozycję klasową. &lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-2860208959233559123?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/2860208959233559123/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/09/katyn-to-nie-byo-ludobojstwo.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2860208959233559123'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2860208959233559123'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/09/katyn-to-nie-byo-ludobojstwo.html' title='Katyń to nie było ludobójstwo'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-4390515362357749745</id><published>2009-09-08T08:17:00.001+02:00</published><updated>2009-09-08T08:17:31.203+02:00</updated><title type='text'>Koniec świata! Zgadzam się z Zytą Gilowską</title><content type='html'>&lt;p&gt;W Polska The Times ukazał się dziś wywiad z Zytą Gilowską w którym znalazłem kilka trafnych uwag dotyczących obecnej sytuacji budżetu państwa i polityki propagandowej obecnego rządu. Jak widać czasem nawet neoliberałowie od Miltona Friedmana i Friedricha von Hayeka mogą powiedzieć coś sensownego, &lt;strong&gt;zwłaszcza&lt;/strong&gt; jeśli są w opozycji. Co nie znaczy, że zgadzam się z całością wywiadu, a szczególnie z receptami pani Gilowskiej. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Niech ma jednak swoje pięć minut na tym blogu, oddajmy więc jej głos:&lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;&lt;b&gt;Jak to jest, że jednego dnia jesteśmy najlepsi w Europie, gdy chodzi o wzrost gospodarczy, a drugiego okazuje się, że ten wzrost nic nie daje i deficyt budżetowy rośnie lawinowo?&lt;/b&gt;      &lt;br /&gt;To akurat jest nietrudne do wyjaśnienia: po prostu przesadziliśmy z propagandą naszego liderowania w Europie. Z faktu, że jakoś się telepiemy nie wolno wyciągać wniosku, że jest dobrze. Innym idzie gorzej, ale to są państwa bogatsze, zasobniejsze, mające wiele amortyzatorów rozwojowych. Natomiast my jesteśmy państwem na dorobku. A po drugie - i to chcę podkreślić - to nasze chwalenie się naszym wzrostem gospodarczym jako sporym sukcesem jest nieco komiczne. Bo to jest wzrost bardzo mały, mieszczący się w granicach błędu statystycznego. A błędy statystyczne w szacowaniu PKB w ujęciu kwartalnym są, o czym wiedzą specjaliści, naprawdę spore.       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;&lt;b&gt;Jaka jest tego przyczyna?&lt;/b&gt;      &lt;br /&gt;Bo informacje, na podstawie których się te dane szacuje, dotyczą głównie dużych firm. Tak naprawdę przy naszym stanie statystyki i umiejętności przetwarzania danych statystycznych, wiarygodny szacunek PKB poznajemy dopiero na wiosnę następnego roku. Równie dobrze można by uznać, że szacujemy wzrost na 0,5 albo 0,2. Błędy są wpisane w te kalkulacje. &lt;/p&gt;    &lt;p&gt;(…)&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;&lt;b&gt;Niektórzy komentatorzy uważają nawet, że kwota 52 miliardów planowanego na 2010 rok deficytu jest świadomie zawyżona, by potem można podać dobre informacje. To możliwe?       &lt;br /&gt;&lt;/b&gt;Raczej nie. Mnie kwota 52 miliardów nie zaskoczyła. Forma poinformowania Polaków - tak. Ale kwota - nie. Bo przecież te 52 miliardy siedzą skryte już w tym roku, w budżecie na 2009 rok. &lt;/p&gt;    &lt;p&gt;&lt;b&gt;Jak to? Oficjalny deficyt jest o połowę niższy!&lt;/b&gt;      &lt;br /&gt;Tak? To policzmy. Oficjalny deficyt w kwocie 27,2 miliardy powiększmy o 9,7 miliarda złotych wyekspediowane do Krajowego Funduszu Drogowego, żeby sobie pożyczał na budowę dróg jak zajdzie taka potrzeba. I pożycza. Następnie niedopłacone 7-8 miliardów dotacji budżetowej do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, żeby sobie ZUS pożyczył na rynku, To już razem 45 miliardów. Do tego trzeba dodać pozostałe 13,5 miliarda, które były zaplanowane na drogi w 2009 roku. I przy nowelizacji budżetu jakoś zniknęły (razem zniknęło 23,5 miliarda, z czego część odnalazła się - jak mówiłam wcześniej - w funduszu drogowym).&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-4390515362357749745?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/4390515362357749745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/09/koniec-swiata-zgadzam-sie-z-zyta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4390515362357749745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4390515362357749745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/09/koniec-swiata-zgadzam-sie-z-zyta.html' title='Koniec świata! Zgadzam się z Zytą Gilowską'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-7411526302353337915</id><published>2009-09-07T21:17:00.001+02:00</published><updated>2009-09-07T21:17:53.221+02:00</updated><title type='text'>PPP, Trybuna Robotnicza, czyli nikt nic nie wie</title><content type='html'>&lt;p&gt;W czerwcu tego roku gruchnęła wieść, że Bogusław Ziętek, w jednej osobie szef Polskiej Partii Pracy i związku zawodowego Sierpień 80, w krótkich, żołnierskich słowach zawartych w mejlu wysłanym na listę dyskusyjną, zlikwidował biura PPP oraz tygodnik Trybuna Robotnicza. W &lt;a href="http://lewica.pl/?id=19522"&gt;newsie&lt;/a&gt; na lewica.pl napisano, że także rozwiązał samą partię, co później okazało się nie do końca sprawdzoną informacją. Natychmiast w komentarzach rozpętała się burza – że prawda, że nieprawda, że prowokacja, że to, że tamto. Wreszcie informację zdementowano. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Sprawa jednak wróciła w zeszłym tygodniu – znów na lewica.pl pojawiła się informacja, że część byłych już członków i sympatyków redakcji Trybuny Robotniczej domaga się oficjalnej informacji co do przyszłości tegoż tygodnika. Zbierają nawet podpisy p&lt;a href="http://www.poprostu.org/list-otwartyTR/"&gt;od petycją internetową&lt;/a&gt; do Ziętka w tej sprawie. Grupa sygnatariuszy tego listu postanowiła założyć też nowy miesięcznik o nazwie… Po Prostu (to środowisko niestety nie ma głowy do wymyślania oryginalnych tytułów). Pod informacją na portalu lewica.pl znów rozpętała się burza. Tym razem jeszcze bardziej zacięta, bo pomiędzy niegdysiejszymi sojusznikami. Dawni współpracownicy wyciągali kolejne wirtualne armaty w tej walce. Linie frontów zmieniały się szybko, a zwroty akcji były gwałtowne. Zaczęły wychodzić też różne ciekawostki o poszczególnych osobach, o próbach wpływania na inne organizacje (m.in. na Inicjatywę Pracowniczą), ale także informacje potwierdzające fakt autorytarnego sposobu zarządzania partią (gdzie jeden mejl szefa może z dnia na dzień wywrócić całą sytuację pisma i organizacji do góry nogami). &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Skandaliczny wydaje się mimo wszystko fakt, że wydawca – związek zawodowy – a konkretnie jego szef, z dnia na dzień wyrzuca ludzi z pracy. Z tego co wiem nie dostał nikt żadnych odpraw (choć nie znam szczegółów. Jeśli ktoś je zna, niech mnie poprawi), itd. TR to nie była moja ulubiona gazeta, ale w związku, który uważa się za radykalnie lewicowy, nie powinno się ludzi traktować przedmiotowo. Tak przynajmniej mi się wydaje. Zresztą pytanie pozostaje otwarte, czy to w ogóle jest związek lewicowy i czy w ogóle jest radykalny. Tj. czy jego lewicowość nie jest fasadowa, wyłącznie związana z takimi a nie innymi posunięciami taktycznymi bezideowej w gruncie rzeczy centrali, czy jego radykalizm nie jest aby koniunkturalny, obliczony na wywołanie efektu w celu odróżnienia się od dużych central związkowych, a nie wynikający z całej strategii związku, jego celów długofalowych itd. Nie znaczy to, że nie ma w tym związku, a nawet partii, ideowców, ale sądzę, że robią za listek figowy, a ideowców to można pewnie i znaleźć w SLD, i co z tego.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Można by długo pisać o historii PPP/Sierpnia, jego prób zdominowania lewicy na lewo od SLD, przy czym zachowywał sie jak słoń w składzie porcelany. Skończyło się tylko skłóceniem środowiska, anarchistów nie wyłączając. Część ideowców wykazała się wielką naiwnością sądząc, że będą w stanie zdobyć tam pozycję dominującą. Tak naprawdę mieli służyć głównie jednemu – jako pomost na lewicę w czasie przejścia tego środowiska z prawicy. Korzystając z szerokich zasobów finansowych Sierpnia biurokracja związkowa zorganizowana w partii mogła przez jakiś czas próbować dominować rozdając pieniądze na prawo i lewo. Także, słuszna początkowo idea KPiORP-u została pogrzebana przez tendencje autorytarne kierownictwa Sierpnia/PPP i niestety dzięki łatwości reszty organizacji w poddawaniu się tym tendencjom. Prawdę mówiąc biurokraci szli jak w masło. Aby zatkać usta krytykom wystarczyło zasponsorować ulotkę, czy plakat. Były osoby, które widziały co się dzieje, ale przy najmniejszym sprzeciwie były natychmiast wytykane palcami jako “dogmatycy”, czy “sekciarze”. Ręki, która karmi się nie gryzie.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Teraz często ci, którzy wytykali, gdy już skończyły się pieniądze, nagle przeszli do radykalnej opozycji. Jest to tak samo żałosne i smutne, jak wcześniejsze robienie za przybocznych szefa. A ja powiem tak – to nie jest wyłącznie wina Ziętka, że tak a nie inaczej zarządza, to także wina, tych którzy mu na to pozwalają. To funkcja, konkretna praktyka, czyni z człowieka autorytarystę często, tak jak okazja czyni złodzieja. To nieograniczona niemal władza, którą napompowano funkcję przewodniczącego doprowadziła to takiej sytuacji. Kolejny przykład na to, jak autorytarne zarządzanie doprowadza do klęski i frustracji.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Na lewica.pl wybiło więc w komentarzach szambo, to fakt. Ale jeszcze mniej zrozumiałe są wolty redakcji, która nagle skasowała dzisiaj informację wraz z całym wątkiem, co pogłębia tylko stan gnicia, a nie go uzdrawia. Teraz to gnicie będzie się toczyć gdzieś na boku, np. na &lt;a href="http://pl.indymedia.org/pl/2009/09/47141.shtml"&gt;Indymediach.&lt;/a&gt;&amp;#160; Podobne szambo wybijało już wcześniej – np. w czasie rozpadu Nowej Lewicy, czy ATTAC Polska. Mam nikłą nadzieję, że ludzie wyciągną z tego wnioski, poza wnioskami personalnymi – że ta czy inna osoba już komuś ręki nie poda. A tu personalia są drugorzędne, tu chodzi o politykę, o sposób zarządzania, o demokrację. Teraz wszystko koncentruje się na tym, że ktoś jest świnią, ktoś zdrajcą, a ktoś sprzedawczykiem. Widzenie jednak świata przez pryzmat personaliów i spisków to domena raczej prawicy – lewica widzi jak mniemam świat bardziej systemowo, a więc to w systemie coś zawiodło, a nie w tej czy innej osobie. Chyba że wierzymy w to, że wystarczy zmienić jednego figuranta na drugiego, a system pozostawiamy bez zmian i będzie dobrze. Przecież wiadomo, że “gdybym to ja rządził, to byłoby lepiej”. A ja myślę, że byłoby tak samo. Teraz jednak leje się szambo i takie refleksje w nim toną.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jak ta lewica ma uzdrawiać świat, skoro sama jest ciężko chora?&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-7411526302353337915?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/7411526302353337915/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/09/ppp-trybuna-robotnicza-czyli-nikt-nic.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/7411526302353337915'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/7411526302353337915'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/09/ppp-trybuna-robotnicza-czyli-nikt-nic.html' title='PPP, Trybuna Robotnicza, czyli nikt nic nie wie'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-4921001460401884859</id><published>2009-09-05T13:18:00.001+02:00</published><updated>2009-09-05T13:18:54.110+02:00</updated><title type='text'>I ty zostaniesz terrorystą</title><content type='html'>&lt;p&gt;Serbskie służby państwowej represji &lt;a href="http://cia.bzzz.net/polityczne_represje_wobec_serbskich_anarchistow"&gt;aresztowały szóstkę aktywistów anarchistycznych&lt;/a&gt; pod sfingowanym zarzutem “międzynarodowego terroryzmu”. Rzekomym aktem terroryzmu miała być rzucona przez nieznanych sprawców butelka z benzyną w ambasadę grecką w solidarności z &lt;a href="http://cia.bzzz.net/inicjatywa_solidarnosci_z_thodorisem_iliopoulosem"&gt;prowadzącym głodówkę w więzieniu&lt;/a&gt; greckim aktywistą Thodorisem Iliopoulosem. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Mamy tu co najmniej dwa aspekty sprawy. Pierwszy dotyczy faktu, że zarzut terroryzmu robi się coraz bardziej “gumowy”, tj. że można go naciągać tak, aby można było oskarżyć każdego aktywistę społecznego o terroryzm. Zwłaszcza że dotyczy to faktu, iż o terroryzm oskarża się osoby, które w solidarności z realnie represjonowanymi ludźmi, atakują przedmioty, nie ludzi. Tak więc można o terroryzm oskarżyć będzie nawet pacyfistów z Greenpeace, jeśli będą blokować statki wielorybnicze. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Takie gumowe prawo jest zagrożeniem dla wszystkich aktywistów, nie tylko anarchistycznych. W Wielkiej Brytanii czy USA (“ojczyznach wolności”), np. już teraz aresztować można niemal każdego na podstawie prawa o terroryzmie. Na każdej ulicy kamera pilnie obserwuje, czy aby nie rodzą się zalążki społecznego oporu przeciwko niesprawiedliwości, wyzyskowi, czy kryzysowi.&amp;#160; Uważam, że jeśli nie postawimy temu tamy, rządzący będą te prawa rozszerzać coraz bardziej, aż obudzimy się w jednym wielkim obozie koncentracyjnym. I to wszystko w imię naszego bezpieczeństwa naturalnie. Tak jednak się składa, że bardziej czuję się zagrożony narastającą państwową inwigilacją i policyjną pałką, niż wysadzającym się we Wrocławiu przysłowiowym Talibem. Jak to &lt;a href="http://hameln88.wrzuta.pl/audio/8c8xdZJBrbS/janusz_reichel_-_ratunku_policja"&gt;śpiewał Janusz Reichel&lt;/a&gt; swego czasu: “Lecz kto obroni mnie przed policjantem?” &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Drugi aspekt sprawy ma wymiar bardziej lokalny i osobisty. Poznałem Ratibora Trivunaca na &lt;a href="http://www.zsp.net.pl/node/17"&gt;międzynarodowej konferencji pracowniczej&lt;/a&gt; organizowanej przez Związek Syndykalistów Polski jakiś czas temu. Występował tam jako sekretarz anarchosyndykalistycznej międzynarodówki związkowej&amp;#160; IWA-AIT. Mówił bardzo sensownie, m.in. uważał, że nie terroryzm, a jedynie budowa masowego ruchu pracowniczego, masowe wystąpienia pracownicze mogą zmienić system opresji i wyzysku. Paradoksalnie teraz siedzi oskarżony o terroryzm, mimo że także po ataku na grecką ambasadę publicznie podkreślał, że ani on, ani jego organizacja nic z tym wspólnego nie ma (choć przecież nawet gdyby rzucił tą butelką, trudno to uznać by można było za akt terrorystyczny). &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Organizacja macierzysta w której działa - &lt;a href="http://inicijativa.org/tiki/tiki-view_articles.php"&gt;Anarho-sindikalistička inicijativa&lt;/a&gt;, ma spore sukcesy w radykalizacji ruchu pracowniczego i jest rozpoznawalna dość dobrze w mediach serbskich, Ratibor gościł przy różnych okazjach w różnych programach telewizyjnych przedstawiając program i taktykę anarchosyndykalistyczną. Duży rozgłos osiągnęli organizując kilka lat temu protesty na uniwersytecie w Belgradzie, w którym brali udział nie tylko studenci czy profesura, ale także zwykli pracownicy (np. sprzątaczki). Był to bodaj największy protest pracowniczy wówczas w Serbii i w mediach było bardzo głośno o tym, a ASI zaczęła rosnąć w siłę. Najwidoczniej urosła tak, że władze państwowe uznały, że czas wykończyć tę organizację, bo stanowi zbyt duże zagrożenie. Najlepszym sposobem było w tym przypadku wrobienie znanych aktywistów ASI w terroryzm (korzystając z prostego skojarzenia anarchista-terrorysta w którym lubuje się mieszczańska prasa).&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;To że nie dotyczy to jeszcze nas, tutaj w Polsce, świadczy nie o tym, że żyjemy w wolnym kraju, ale dlatego, że jesteśmy słabi. Jeśli urośniemy w siłę, kilka osób posiedzi w sfingowanym procesie o terroryzm. To tylko kwestia czasu. Orwell przewraca się w grobie, jego koszmar realizuje się na naszych oczach i to nie w stalinowskiej Rosji, nie w nazistowskich Niemczech – ale w “krainie wolności”. Nie ma ludzi niewinnych, na każdego znajdzie się paragraf, na każdego spogląda czujne oko państwowych służb powszechnej kontroli. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Siedź przed telewizorem z piwem, a może nic ci się nie stanie. Choć i to pewne nie jest, bo przecież mogą cię z kimś pomylić, tak jak pomylono jakiś czas temu chłopków w aucie do którego otworzyła ogień policja. A wtedy poczujesz się już nie jak u Orwella, ale u Kafki.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-4921001460401884859?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/4921001460401884859/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/09/i-ty-zostaniesz-terrorysta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4921001460401884859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4921001460401884859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/09/i-ty-zostaniesz-terrorysta.html' title='I ty zostaniesz terrorystą'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-451493470496986366</id><published>2009-09-01T21:39:00.004+02:00</published><updated>2009-09-01T22:06:55.653+02:00</updated><title type='text'>Niech żyje wojna</title><content type='html'>Z okazji 70. oficjalnej rocznicy wybuchu II wojny światowej (która dla Chińczyków zaczęła się pewnie w 1937, a dla Czechów w 1938):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/D5eCtt2Ayl4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/D5eCtt2Ayl4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-451493470496986366?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/451493470496986366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/09/niech-zyje-wojna.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/451493470496986366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/451493470496986366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/09/niech-zyje-wojna.html' title='Niech żyje wojna'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-4004555674231204729</id><published>2009-08-19T13:12:00.003+02:00</published><updated>2009-08-19T13:53:39.887+02:00</updated><title type='text'>Co robić z ludzkimi odpadami?</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.tvp.info/wiadomosci/wideo/18082009-1930"&gt;Wczorajsze Wiadomości TVP&lt;/a&gt; zamykał materiał Anny Morawskiej – nowej gwiazdy konserwatywno-liberalnej telewizji – mający charakter tzw. zapychacza, czyli innymi słowy materiału, który puszcza się, gdy nie ma innych “gorących” tudzież “sensacyjnych” kawałków (czyli że nikogo akurat nie rozerwało, nie spaliło, ani nie zmiażdżyło).&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Pani Morawska stanęła jednak na wysokości zadania – skoro nie ma sensacji, to w międzyczasie utrwalimy konserwatywno-liberalny paradygmat. Nic straconego. Na warsztat wzięła więc problem zdobywających ostatnio popularność wśród władz samorządowych tak zwanych “osiedli kontenerowych”, które mają stanowić ostateczne rozwiązanie problemu braku mieszkań socjalnych. Okazja się trafiła, bo właśnie oddawane jest do użytku takie osiedle w Bydgoszczy.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Materiał miał charakter filmu instruktażowego dla klas średnich i wyższych - “co robić, jeśli pod domem budują slumsy”. To oczywiste – nikt nie chce mieć wysypiska śmieci pod domem, a ludzkich śmieci w szczególności – zwłaszcza że taki śmietnik obniża wartość nieruchomości (nawet o 20 proc., jak powiedzieli autorce eksperci), a to już jest zbrodnią porównywalną do tego, jakby ci ktoś odrąbał rękę. Autorka nie omieszkała porównać dzielnic kontenerowych do spalarni, masztów telekomunikacyjnych oraz elektrowni wiatrowych.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tak więc Anna Morawska radzi – przed zakupem należy zapoznać się z planem zagospodarowania przestrzennego. Wtedy, jak mówi “ekspert ds. rynku nieruchomości” Aleksandra Szarek, zobaczymy czy w okolicy ma powstać “jakaś droga, czy budynek mieszkalny”. Autorka ostrzega – stawka jest wielka – bo zatwierdzonego przez gminę planu zagospodarowania przestrzennego – nie można już zmienić. Sprawę można oddać do sądu, ale “do wyroku długa droga” – ze smutkiem podsumowuje Anna Morawska. Żal aż się robi słuchając opowieści o tej niedoli, o tych stratach, jakie wywołać mogą Prawdziwym Ludziom, a może Nadludziom, zbędne przecież już odpadki ludzkie.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Oczywiście wszystko to jest podparte naukowo. W okienku telewizyjnym wyjaśnił całą sprawę socjolog, niejaki Krzysztof Łęcki – doktor z Uniwersytetu Śląskiego, oznajmiając: – Podział przestrzeni miejskiej na piękne, lepsze dzielnice i gorsze  jest czymś naturalnym. Próba pokazania, że można wszystko ze sobą wymieszać miała w Polsce miejsce już w latach pięćdziesiątych. – przestrzega pan doktor. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Zgroza w człowieku wzbiera, przecież nikt nie chce powrotu stalinizmu. To by było straszne. Takie mieszanie materiału ludzkiego niechybnie prowadzi do gułagu, albo i jeszcze czego gorszego. Dobrze, że nas pan doktór ostrzegł, a jużeśmy myśleli, że może jakieś programy integracyjne, inkluzyjne, żeby system zmieniać, co by tych odpadów ludzkich nie produkował. Ale nie, cicho sza! Stalin czai się za rogiem. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tak więc co doktór proponuje? Na chłopski rozum, najlepszym wyjściem byłoby te slumsy kontenerowe jakim płotem pod napięciem objąć, co by się to ludzkie robactwo po ulicach nie rozpełzało, jakieś wieżyczki ze strażnikami na rogach, strażników z psami… Doktór ma rację, sprawę trzeba załatwić naukowo, czysto i sprawnie. Że co? Że to obóz koncentracyjny przypomina? Ale my przecież nie będziemy tam wsadzać Żydów – gdzie, skąd, my nie rasiści, porządni obywatele jesteśmy – będziemy wsadzać tam te nędzne ludzkie robactwo, które się samo do tego stanu doprowadziło, samo sobie jest winne i niech siedzi za drutami. Nikt nie chce przecież powrotu Stalina…&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-4004555674231204729?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/4004555674231204729/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/08/co-robic-z-ludzkimi-odpadami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4004555674231204729'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4004555674231204729'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/08/co-robic-z-ludzkimi-odpadami.html' title='Co robić z ludzkimi odpadami?'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-532469423538958552</id><published>2009-08-18T19:08:00.003+02:00</published><updated>2009-08-18T19:18:11.433+02:00</updated><title type='text'>O samorządności słów kilka</title><content type='html'>&lt;p&gt;Zygmunt Bauman w zbiorze esejów „Ponowoczesność jako źródło cierpień”, szukając metafory mogącej opisać cechy „dziania się” kultury wybiera „spółdzielnię spożywców”. Podpierając swój pomysł odnosi się głównie do przykładu kooperatywy założonej w 1844 r. w angielskim mieście Rochdale (Bauman habilitował się z angielskiego ruchu robotniczego, więc wie co pisze).&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Mniej tutaj interesuje mnie jego opis kultury (choć nie jest to tak zupełnie mało istotne - skoro jego zdaniem taki kształt przybiera kultura współczesna, to siłą niejako rzeczy musi prędzej czy później odcisnąć się to na instytucjach politycznych), jaki chciał dzięki temu pojęciu uzyskać, a bardziej, co przypadkiem mu chyba wyszło – dość dobre odzwierciedlenie istoty samorządności. Zbliża się ten opis bardzo do tego jak samorządność widzą anarchiści i inni pokrewni wolnościowi lewicowcy i jaką samorządnością (nie tylko w przypadku spółdzielni) chcieliby zastąpić obecną wersję demokracji liberalnej.&lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;To, co dzieje się w spółdzielni spożywców, nie jest ani procesem żywiołowym, ani kierowanym; nieskoordynowane inicjatywy spotykają się tu i wiążą w różnych punktach układu, by się wciąż na nowo więzom wymykać. Żywioł nie tylko nie wyklucza, lecz wręcz domaga się zabiegów zorganizowanych i celowych, ale zabiegi te nie są obliczone na poskromienie spontaniczności, lecz na jej pobudzanie. Jak w Prygożynowskiej plazmie, rozproszone czynności zbiegają się i zagęszczają tu od czasu do czasu, tworząc lokalne „koncentracje” i „struktury”, ale po to tylko, by się na nowo rozproszyć, gdy kondensacja wyczerpała swą użyteczność. Nie jest działanie determinowane jednoznacznie ani przez cele, ani przez przyczyny; zachodzi raczej współgranie obu typów determinant – co zresztą podważa już sam sens pojęcia „determinanty” czy „determinowania”. Trudno w tych warunkach rozstrzygnąć, czy zajście było konieczne, czy przypadkowe. Mówić raczej wypada o przygodności zdarzeń; ten sposób mówienia wyraża właśnie nieprzydatność opozycji pojęciowej między koniecznością a przypadkiem.&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Można też to spostrzeżenie wyrazić w inny sposób: „spółdzielczy” obszar społeczny, jak i obszar kultury, nie jest ani terenem monocentrycznie zarządzanym, ani terenem anarchii. Jest czymś trzecim: terenem samorządnym. Zauważmy, że także i pojęcie „samorządu”, jak i samo pojęcie „spółdzielni”, nieraz bywało użyte w sposób z ideą pierwotną niezgodny: aby mówić o „samorządności”, wystarcza często, by prawo- i rozkazodawcy byli wybierani przez ludzi im podległych, a nie mianowani przez władze zwierzchnie – nie zważając na to, jak rozległa i bezwzględna jest władza, która się w ich rękach skupia, ani na to, jak dalece rozrzut źródeł dyspozycji zbliża się do monocentrycznego modelu. Wypada więc zaznaczyć, że używamy tutaj pojęcia „samorządu” w mocniejszym znaczeniu. Idzie tutaj o rzeczywisty policentryzm władzy, a i o coś więcej jeszcze: o to, że źródła dyspozycji są nie tylko liczne i niezhierarchizowane, ale nadto jeszcze ruchome. Ich ilość się zmienia, zmienia się też ich lokalizacja. Podobnie jak działanie, tak i władza zachowuje się więc na Prygożynowską modłę; nie wlewa się ona i nie zastyga w formy piastowanych urzędów, lecz unosi się niejako, wzdłuż tras nie dających się z góry wytyczyć, na fali autorytetu, czyli takiego wpływu, który aby być wpływem, aby oddziaływać na zamiary i poczynania innych, musi być wciąż na nowo negocjowany. Właśnie owa niezależność autorytetów od aktualnego układu urzędów i rozproszenie szans okazywania wpływu są najistotniejszym znamieniem samorządności. W układzie samorządnym nie wiadomo z góry, w jakim miejscu układu wpływ się narodzi i z jaką mocą zadziała.&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Już z tego, cośmy powiedzieli dotąd, wynika, że w spółdzielni spożywców, jak i na obszarze kultury, trudno odróżnić „autora” od „aktora”. Autorstwo i aktorstwo są aspektami tych samych czynności (aspektami obecnymi, choć w różnym nasileniu, w każdej czynności), a nie własnościami odrębnych kategorii ludzi. Wszyscy są tu aktorami i autorami naraz. Żaden z czynów nie jest po prostu naśladownictwem, kopią, graniem z góry napisanej, i to we wszystkich szczegółach roli (by użyć Derridiańskiej terminologii, każdy czyn jest &lt;em&gt;iteracją&lt;/em&gt;, nie re-&lt;em&gt;iteracją&lt;/em&gt;). W każdym czynie wzory odtwarzają się w sposób samoistny i do końca niepowtarzalny; każdy czyn jest „permutacją”, szczególnym wydaniem wzoru – nie można być aktorem nie będąc zarazem autorem... „Wzory” nie istnieją więc inaczej, niż w procesie nieustannego i nieustępliwego przekształcania się – ale przekształcenia są rozproszone, wyłaniają się (w miejscach z góry nieprzewidywalnych – „kłączowato”, jak powiedzieliby Deleuze i Guattari) z drobnych, trudnych nieraz do zauważenia innowacji nieuniknionych w każdym akcie odtwarzania. Ne ma w praktyce, w odróżnieniu od teorii, przedziału między „statyką” a „dynamiką”, ciągłością a zmianą.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-532469423538958552?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/532469423538958552/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/08/o-samorzadnosci-sow-kilka.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/532469423538958552'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/532469423538958552'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/08/o-samorzadnosci-sow-kilka.html' title='O samorządności słów kilka'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-6706058778879992611</id><published>2009-08-13T12:50:00.002+02:00</published><updated>2009-08-13T12:54:41.400+02:00</updated><title type='text'>Wyborcza tryumfuje: Już po związkach zawodowych</title><content type='html'>&lt;p&gt;Dzisiaj w Gazecie Wyborczej niemal seria tryumfalnych artykułów po tym jak związkowcy z KGHM-u zapowiedzieli, że nie będą na razie przeprowadzali strajku generalnego w firmie, który chcieli zorganizować z powodu planów prywatyzacji miedziowego giganta. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,6922874,Porazka_zwiazkowcow_KGHM.html"&gt;Porażka związkowców KGHM&lt;/a&gt; – głosi nagłówek artykułu czołowego wrocławskiego “specjalisty” od rozpracowywania propagandowego tematu KGHM Michała Kokota. Dziennikarz &lt;strike&gt;Trybuny Lud&lt;/strike&gt; Gazety Wyborczej grzmi w leadzie: &lt;em&gt;Strajk ostrzegawczy kosztował KGHM 30 mln zł.&lt;/em&gt; Nie ukrywa też radości z faktu, że władze firmy oddały sprawę do prokuratury. Kokot znakomicie spełniłby się w każdym systemie – a już zwłaszcza w PRL, gdzie na związkowców notorycznie nasyłano prokuraturę. Gdzieś mimochodem (oczywiście ani słowa o tym w leadzie) pojawia się wypowiedź Przemysława Pogłódka, eksperta prawa pracy, który wyjaśnia:&lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;- Związkowcy mają prawo protestować w przypadku, gdy ważą się losy pracowników co do warunków pracy i płacy. Można założyć, że w przypadku prywatyzacji te warunki mogą się zasadniczo zmienić - mówi Pogłódek. Według niego procedury zostały przez związkowców dochowane. - Wysyłając pismo z prośbą o rozmowy do premiera i ministra skarbu, zrobili krok do rokowań. Gdy nie dostali odpowiedzi, mogli wprowadzić strajk ostrzegawczy - mówi Pogłódek. Zastrzega jednak, że problem by się pojawił, gdyby związkowcy zamierzali wprowadzić od razu strajk generalny. Bo najpierw musieliby przeprowadzić referendum wśród załogi.&lt;/p&gt; &lt;/blockquote&gt;  &lt;p&gt;Ponoć, jak pisze Kokot, “koncern konsultował się z czterema niezależnymi kancelariami prawnymi” w sprawie rzekomej nielegalności strajku ostrzegawczego. Jakie to kancelarie i ile na nie zarząd wydał z kasy KGHM – tego nie wiadomo, nikt o to ich nie pyta. Wszak wiadomo, że zarząd może szastać pieniędzmi na lewo i prawo, jak chce, natomiast związkowcom wypomina się każdy grosz.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75478,6922809,Juz_PO_zwiazkach_.html"&gt;Drugi artykuł &lt;/a&gt;wali już konkretnie w ruch związkowy jako taki. &lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;Gazeta dowiedziała się, że PO przygotowuje nowelizację ustawy o związkach zawodowych. To ma być pierwszy krok do ograniczenia praw związkowych. - Chcemy podnieść próg reprezentatywności dla związków zawodowych - mówi nam szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. Gdy podniesiemy próg reprezentatywności do 25-33 proc., będziemy mieć w firmie trzy-cztery związki - mówi Chlebowski. - Z jednej strony ograniczamy liczbę związków, a z drugiej ułatwiamy negocjacje pracodawców z pracownikami - dodaje.&lt;/p&gt; &lt;/blockquote&gt;  &lt;p&gt;Biurokratów z trzech związków łatwiej jest przekupić, to oczywiste. Dlatego też szefostwo największych central związkowych już się cieszy: &lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;- Trzeba zmienić przepisy, bo w Polsce jest kilkanaście tysięcy zarejestrowanych związków. Dogadanie się w konkretnej sprawie jest praktycznie niemożliwe - mówi "Gazecie" szef OPZZ Jan Guz.&lt;/p&gt; &lt;/blockquote&gt;  &lt;p&gt;Wiadomo wszak, że chodzi przede wszystkim o “dogadanie się”, najlepiej za plecami i kosztem pracowników, którzy będą musieli należeć do jedynego słusznego związku, bo innych nie będzie. Mam propozycję – za PRL też była jedynie słuszna centrala: CRZZ, może by tak PO wróciła do tego światłego mechanizmu, pochopnie zarzuconego. Jak znalazł przydałby się we współczesnej dyktaturze kapitalistycznej. W chińskim kapitalizmie sprawdza się świetnie. Taka centrala nie sprawia problemów kierownictwu firm i państwa, nawet nie trzeba się dogadywać, sama wie co jest słuszne, a co nie i jaka jest wola kierownictwa – czyta wręcz mu w myślach.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jest jednak we wspomnianym artykule jawna sprzeczność w rozumowaniu. Druga jego część skupia się na pomstowaniu na “patologie” central związkowych – wysokie zarobki, biurokratyzację itd. A przecież to małe związki – które zostaną pozbawione możliwości działania po wprowadzeniu powyższej ustawy – są znacznie mniej zbiurokratyzowane, są takie które w ogóle nie mają pracowników na etatach, siłą rzeczy nie ma w nich także rozbudowanej biurokracji. No to panie i panowie – albo rybka albo akwarium. Dzięki ustawie zlikwidujecie małe związki i wzmocnicie duże – co doprowadzi do jeszcze większej biurokratyzacji, centralizacji i rozpasania bonzów związkowych (przerabialiśmy to już za PRL). No, ale za to będzie “spokój”. Posłuszne, nieruchawe i przekupione duże związki będą załatwiać sprawy tak, żeby było jak należy. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W artykule wspomina się o związkach amerykańskich jako wzorze do naśladowania – a to przykład wyjątkowej patologii. Przypomniała mi się w tym kontekście pewna historia badacza dziejów związkowych w USA. W jednym z oddziałów General Motors zaczęło w latach 70. wrzeć, ludzie parli do strajku, wszystko jedno legalnego czy nie. Szef miejscowego oddziału GM odwiedził lokalnego bonzę związkowego z AFL-CIO i mówi: Słuchaj John, wiesz, ludzie słyszałem zaczynają się burzyć, zrobią jakiś zaraz tutaj dziki strajk, cholera wie co z tego może być. Niech AFL zawczasu wywoła krótki strajk w celu spuszczenia napięcia i przejęcia kontroli nad tym ruchem. My coś tam dorzucimy, jakąś małą podwyżkę, żeby się ludzie nacieszyli. Wiadomo, że jakby poszli na całość niekontrolowani, to mogliby wywalczyć więcej, ale nam się to nie kalkuluje. No i biurokrata związkowy na sznurku koncernu zatańczył jak mu zagrali. O takie właśnie związki chodzi zarządom firm i państwu – mierne, bierne, ale wierne.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Gawiedzi liberalnej, fanatykom FC PO, jak widać po komentarzach na gazeta.pl, te artykuły to miód na serce. Ciekawe jak ta nagonka ma się do liberalnych rzekomo ideałów pluralizmu, wolności zrzeszeń, budowy tzw. społeczeństwa obywatelskiego itd. W takich przypadkach widać, że liberalizm najmniej ma wspólnego z postulowaną wolnością. Najzwyczajniej na świecie jest aktorem w ramach konfliktu klasowego w którym liberalna prasa trzyma stronę silniejszego – sprawiając fałszywe wrażenie, że tym silniejszym są związki zawodowe, co jest idiotyzmem, wystarczy spojrzeć na poziom uzwiązkowienia w Polsce, który spadł do poziomu najniższego w Europie i jednego z najniższych na świecie. Siła związków nie ma żadnego przełożenia w twardych danych i istnieje wyłącznie w głowach niedoinformowanych (albo raczej informowanych z jedynego słusznego źródła) dziennikarzy.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ale czy można było się spodziewać innego wyniku tzw. transformacji ustrojowej? Związki były dobre do czasu gdy walczyły “z komuną”, jak już robią to co do nich należy, czyli walczą o prawa pracownicze – to się okazuje, że są “reliktem PRL”. Tymczasem okazuje się, że więcej z PRL ma wspólnego polityka PO, niż związków zawodowych.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ale nie ma co rozpaczać. Historia pokazuje, że im bardziej garnek szczelnie się przykrywką zablokuje, tym para gwałtowniej później wysadzi go w powietrze. Walka klasowa toczyć będzie się tak czy inaczej. Nie za pomocą sprzedajnych związków, to innymi metodami, np. sabotażu. Tego nie da się łatwo zdusić. Kiedyś ta cała gorąca kasza z gara przywali liberałom prosto w gęby. I znowu będzie płacz w reżimowej prasie, że “populiści”, że “anarchiści”, że “warchoły”. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Cóż, za te słodkie chwile tryumfu przyjdzie kiedyś rachunek zapłacić…&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-6706058778879992611?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/6706058778879992611/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/08/wyborcza-tryumfuje-juz-po-zwiazkach.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/6706058778879992611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/6706058778879992611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/08/wyborcza-tryumfuje-juz-po-zwiazkach.html' title='Wyborcza tryumfuje: Już po związkach zawodowych'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-608354167476123689</id><published>2009-08-11T20:05:00.002+02:00</published><updated>2009-08-11T20:09:02.231+02:00</updated><title type='text'>Z historii walk klasowych: Bunt tkaczy</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/SoGyykWEZrI/AAAAAAAAAMA/5HVBi3I1USg/s1600-h/Die_Weber_1897_by_Emil_Orlik%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border: 0px none ; margin: 0px 10px 0px 0px; display: inline;" title="Die_Weber_1897_by_Emil_Orlik" alt="Die_Weber_1897_by_Emil_Orlik" src="http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/SoGyzHkYteI/AAAAAAAAAME/s5aw6o0Tld8/Die_Weber_1897_by_Emil_Orlik_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" align="left" border="0" height="137" width="191" /&gt;&lt;/a&gt; W ramach poznawania lokalnej historii walk klasowych, pozwolę sobie zacytować fragment aktu piątego słynnej sztuki Gerharta Hauptmanna &lt;em&gt;Tkacze, &lt;/em&gt;opowiadającej o buncie tkaczy w Bielawie i Pieszycach na Śląsku. Cytat pochodzi z publikacji &lt;em&gt;Legendy Gór Sowich&lt;/em&gt; wydanej przez Towarzystwo Przyjaciół Bielawy. Co prawda wydarzenia opisane przez Hauptmanna miały miejsce w rzeczywistości, nie są więc legendą sensu stricto, ale dobrze, że znalazły się w tym zbiorze. Dobrze, że lokalna społeczność pamięta nie tylko historię klas wyższych.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W 1892 r. Gerhart Hauptmann, trzydziestoletni wówczas dramaturg i powieściopisarz niemiecki, wydaje dramat w pięciu aktach pt. "Tkacze". Dramat ten pisał autor częściowo w Bielawie, chcąc lepiej wczuć się w atmosferę i sytuacje buntu tkaczy pieszyckich i bielawskich z czerwca 1844 r.   &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;We wstępie do utworu w takich słowach maluje warunki życiowe ówczesnych tkaczy:    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Większość tkaczy podobna jest do ludzi postawionych przed sądem, oczekujących w dręczącym napięciu na wyrok życia i śmierci. Twarze ich przygnębione jak U żebraków, którzy krocząc od upokorzenia do upokorzenia - czują, że są zaledwie tolerowani i dlatego kulą się, aby stać się o ile możliwości najmniejszymi. W rysach utrwaliły się ślady wielu rozpaczliwych myśli. Mężczyźni bardzo są do siebie podobni, na pół skarlali, w większości o płaskiej piersi, kaszlący i wynędzniali, o brudnoszarej barwie twarzy - ludzie krosien, którym kolana powykrzywiały się od siedzącego trybu życia. Żony tkaczy zniszczone, zaszczute, wycieńczone, w potarganych łachach, prezentują się gorzej od mężczyzn, którzy na zewnątrz przynajmniej mają w sobie jakąś żałosną godność...    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Akcja dramatu rozgrywa się w Potoczku, w Górach Sowich, w Pieszycach i Bielawie. Poznajemy tam całą galerię wyraziście zarysowanych postaci: tkaczy, fabrykantów, urzędników fabrykanckich, ludzi młodych i starych, o różnych temperamentach i poglądach, wciągniętych w coraz bardziej potęgujący się wir zdarzeń. Ostatni akt dramatu - atak na fabrykę Dytrycha /Dieriga/: - krzyki i przekleństwa tłumu, dźwięki dzwonów kościelnych, pieśń "Krwawy sąd" śpiewana przez tkaczy, salwy karabinowe - wszystko to razem tworzy obraz o niezwykłej sile ekspresji. &lt;/p&gt;  &lt;p align="left"&gt;Do dziś utwór G. Hauptmanna uchodzi za wzór nowoczesnego dramatu społecznego o niezwykłej sile wyrazu i sugestywności opisywanych scen. &lt;/p&gt;  &lt;p align="center"&gt;  &lt;br /&gt;xxxxx    &lt;br /&gt;/Z dala dochodzi dźwięk dzwonów/ &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Chirurg Schmidt: Słuchajcie - w Dzierżoniowie biją na alarm! Półtora tysiąca luda! Koniec świata! Niesłychane!   &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;StaryHilse: Czy naprawdę idą wszyscy tu, do Bielawy?    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Chirurg Schmidt: Ależ tak. oczywiście, przejeżdżałem przecież. Przez sam środek tego tłumu. Człapią jeden za drugim jak czarna rozpacz i śpiewają coś takiego, od czego dosłownie przewraca się w żołądku, niedobrze się robi! Nie chciałbym być w skórze fabrykanta...&lt;/p&gt;  &lt;p align="center"&gt;/Z dala dochodzi śpiew/&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Słuchajcie! Za pięć minut będą już tutaj. Nie róbcie głupstw. Za nimi maszeruje wojsko. Miejcie rozum! Ci z Pieszyc stracili go już zupełnie.&lt;/p&gt;  &lt;p align="center"&gt;/Słychać bliskie bicie dzwonów/&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;O nieba, teraz i nasze dzwony zaczynają walić, chyba wszyscy już powariowali!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Gottiieb: Widziałem ich, widziałem ich! Zaraz tu będą! Już tu są, już tu są! Mają drągi, motyki, widły. Stanęli koło Dytrycha i wrzeszczą, że aż strach. Zdaje mi się, że wypłacą im pieniądze. O Jezu, co to się jeszcze zdarzy u nas? Tyle luda, tyle luda! Jak tak wszyscy wezmą rozbieg, jak się poderwą - źle będzie z fabrykantami!...   &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Głosy domowników: O Jezu, Jezu, idą! Całe mrowie! - Skąd się wzięło tylu tkaczy? - Spójrz na tę ogromną żerdź na przedzie! - Ach, ach, coraz więcej ich się sypie!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Homig /wchodzi/: Ale mamy teatr, co? Tego nie ogląda się codziennie. Idźcie do Dytrycha. Tam się spisali nie byle jak. Już on nie ma ani domu, ani fabryki, ani piwnicy z winami, po prostu nic! Z butelek trąbią... nie mają nawet czasu korków wyciągać! Raz, dwa obtłukują szyjki, czy sobie tam przy tym gębę kaleczą, czy nie. Niektórzy latają i krwawią jak wieprze. - Teraz zabiorą się do drugiego Dytrycha... &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Głosy domowników: A to co? - Kamień wpadł przez okno. - Teraz to dopiero stary Dytrych się przeląkł. - Wywiesił tablicę! - Co tam jest napisane? - "Zadowolimy was wszystkich!" – zadowolimy was wszystkich! &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Homig: Mógł sobie z tym dać spokój. Niewiele mu to już pomoże. Tkaczom chodzi o fabryki! Usunąć chcą warsztaty mechaniczne. Przez te maszyny upadło rzemiosło, każdy ślepy to widzi... Nie powstrzyma tkaczy żaden landrat, ani żaden komisarz - ani tym bardziej żadna tablica! &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Głosy domowników: Ludzie, ludzie, tyle narodu! - Czego oni tutaj chcą? - Idą do nas! Idą do nas! - Wyciągaj ą tkaczy z domów!...   &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;/Wpada do domu grupa powstańców brudnych, zakurzonych, o twarzach zaczerwienionych od wódki i wysiłku, dzikich, rozgorączkowanych, obdartych. Rozbiegają się po izbach. Do izby Starego Hilsego wchodzi Backer i kilku młodych tkaczy, uzbrojonych w drągi i pałki./    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Backer: Ojcze Hilse, rzućcie to wszystko! Niech siedzi na ławie ten, kto ma ochotę. Wy nie potrzebujecie już harować na swoją krzywdę. My się o to postaramy. - Nie będziecie się już nigdy więcej kładli do łóżka z pustym żołądkiem. - Tkacz będzie miał znów porządny dach nad głową i koszulę na grzbiecie.    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Stary Hilse: Gdzie to was diabeł prowadzi z drągami i siekierami?    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Backer: Rozbijemy je na grzbiecie Dytrycha! Rozżarzymy je i wsadzimy fabrykantowi do gardła, żeby przynajmniej raz poczuł, jak pali głód! - Chodźcie z nami, ojcze Hilse, my nikomu nie darujemy! - Dla nas także nikt nie miał litości. Teraz sami sobie stworzymy prawa.    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Stary Hilse: Zostaw mnie w spokoju...    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Jager /Staje w drzwiach, uzbrojony w starą szablę kawaleryjską/; No, zrobiliśmy kilka pięknych ataków!    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Backer: Nauczyliśmy się tego bardzo dobrze. Raz, dwa, trzy i już jesteśmy w domu Dytrycha. A potem jak w ogień! Wszystko grzmi i drży!    &lt;br /&gt;Młody tkacz: Pójdziemy do Dzierżoniowa i podpalimy domy bogaczy.    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Jager: To by ci jeszcze podziękowali! Dostaliby kupę pieniędzy z ubezpieczenia.    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Backer: Stąd ruszamy do Świebodzic, do fabryki Tromtera.    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Jager: Trzeba się będzie dobrać do urzędników. Czytałem, że cale zło pochodzi od biurokratów.    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Młody tkacz: Apotem zaraz pociągniemy do Wrocławia. Jest nas przecież coraz więcej!...    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Jager: Chcemy żyć, nic poza tym! Dlatego musimy odciąć postronek, na którym wisimy.    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Backer: Lepiej zginąć niż raz jeszcze zaczynać takie życie od nowa.    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Głosy /przez okno/: Wojsko idzie! Uważajcie! &lt;/p&gt;  &lt;p align="left"&gt;/Wszyscy milkną. Z dala słychać słabe werble i piszczałki/.   &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Jager: Kto tu się boi tych kilku lichych pikielhaub? Ja będę wami dowodził! Byłem przy wojsku. Znam się na tym.    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Backer: Bądźcie zdrowi, ojcze Hilse. /Odchodzi z tkaczami/    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Stary Baumert /do Hilsego/: Backer ma rację, jak się nawet skończy na kajdankach i powrozach - zawsze lepiej w więzieniu niż w domu. Tam przynajmniej człowiek ma zapewnione żarcie, nie przymiera głodem. Nie miałem ochoty iść z nimi. Ale widzisz - człowiek musi przynajmniej raz zaczerpnąć tchu. Bądź zdrów, idę z nimi. Gdyby się coś stało, pomódl się za mnie... &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;/Słychać salwę karabinową/ &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Matka Hilse: O Jezu Chryste, gdzieś zagrzmiało?   &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Stary Hilse: /modli się z ręką na piersi/: O Boże miłosierny w niebiosach, weź w swoją opiekę biednych tkaczy, weź w swą opiekę braci moich... /po chwili/: Teraz płynie krew...    &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Milcia: Dziadziu, dziadziu, strzelali z karabinów. Kilku upadło. Jeden to się ciągle kręcił w kółko, ciągle w kółko. A inny to robił tak jak wróbel, jak się mu urwie głowę. Ach, ach, a tyle się krwi polało.    &lt;br /&gt;Tkaczka: Kilku zabili na miejscu. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;/Czterech mężczyzn niesie rannego. Słychać głos: - "No, ten się już doczekał fajerantu. Dostał w ucho." Na dworze odzywa się nagle głośne: "Hura, hurra!"/&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Głosy w domu: Skąd oni biorą te kamienie? Ale tłuką! - To z szosy! - Mają żołnierze za swoje. -Kamienie lecąjak grad! - Znowu żołnierze nabijają broń! - Zaraz znów dadzą salwę! - Ojcze Hilse, odejdźcie od okna!   &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Stary Hilse: Nie odejdę! Choćby wszyscy poszaleli! Tutaj przy krośnie posadził mnie mój Ojciec niebieski. Tu zostaniemy i spełnimy naszą powinność, choćby się cały świat miał zawalić.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;/Zaczyna tkać. Słychać huk salwy. Trafiony śmiertelnie kulą Stary Hilse prostuje się i pada na krosna. Bez przerwy rozbrzmiewa "Hurra!". Nagle do izby wpada zdyszana Milcia./&lt;/p&gt;  &lt;p&gt; Milcia: Dziadziu, dziadziu, wyganiają żołnierzy ze wsi, wzięli pałac Dytrycha, zrobią z nim to samo co z Drajsygierem w Pieszycach! Dziadziu? /ogarniają nagły lęk, staje się uważna, zbliża palec do ust, zbliża się ostrożnie do zabitego/ Dziadziu!   &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Matka Hilse: No, stary, rusz się, powiedz jakieś słowo, przecież człowieka naprawdę strach oblatuje. &lt;/p&gt;  &lt;p align="center"&gt;/Kurtyna spada. Słychać pieśń tkaczy./&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;Warto na koniec zaprezentować fragment wspomnianej pieśni tkaczy:&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pomyślcie sami, jaki los&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Udziałem jest dziś tkaczy,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Czy z głodu trzeba umrzeć nam,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Czy umrzeć nam z rozpaczy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-608354167476123689?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/608354167476123689/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/08/z-historii-walk-klasowych-bunt-tkaczy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/608354167476123689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/608354167476123689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/08/z-historii-walk-klasowych-bunt-tkaczy.html' title='Z historii walk klasowych: Bunt tkaczy'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_a-9k6QO5zsQ/SoGyzHkYteI/AAAAAAAAAME/s5aw6o0Tld8/s72-c/Die_Weber_1897_by_Emil_Orlik_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-2441642664674144332</id><published>2009-08-01T21:07:00.001+02:00</published><updated>2009-08-01T21:07:54.290+02:00</updated><title type='text'>Komu wolno uczcić Powstanie Warszawskie, czyli zapomniani bohaterowie</title><content type='html'>&lt;p&gt;Dzisiaj na krakowskim rynku zebrała się grupa osób, chcąca wziąć udział w obchodach 65 rocznicy powstania warszawskiego. Nagle wkroczyła policja i kazała “zwinąć te szmaty”. Całą historię można przeczytać &lt;a href="http://cia.bzzz.net/krakow_komu_wolno_swietowac_1_sierpnia"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Chodziło o czarno-czerwone sztandary, które miały te osoby rozwinięte, jakże odróżniające się od dominującej bieli i czerwieni. Sztandarów i opasek o czarno-czerwonych kolorach używali walczący w powstaniu anarchiści i syndykaliści (m.in. 104. Kompania syndykalistów, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Syndykalistyczna_Organizacja_%22Wolno%C5%9B%C4%87%22"&gt;Syndykalistyczna Organizacja &amp;quot;Wolność&amp;quot;&lt;/a&gt;). Syndykaliści byli jednymi z ostatnich, którzy opuścili kanałami Starówkę. Więcej o 104 kompanii można przeczytać w artykule &lt;a href="http://cia.bzzz.net/syndykalisci_w_powstaniu_warszawskim"&gt;Syndykaliści w Powstaniu Warszawskim&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Okazało się, że władzy, która jednoznacznie “sformatowała” Powstanie jako część prawicowej polityki historycznej, nie pasowała taka oto wydawałoby się oczywista prawda, że w Powstaniu Warszawskim walczyli ludzie o bardzo różnych poglądach politycznych, czasem sprzecznych, o odmiennych wizjach na to co ma się dziać w kraju po wojnie. Także sam fakt rozkazu o powstaniu był wówczas i później oceniany bardzo różnie, ale w momencie gdy stanęły już barykady, trzeba było wybrać strony i syndykaliści oraz anarchiści wybrali walkę z faszyzmem i okupantem. Warto też wspomnieć, że nie walczyli z pustymi rękami – uzyskali stosunkowo dużą niezależność polityczną, prawo do własnych barw i stworzenia własnych oddziałów dzięki temu między innymi, że byli dobrze, jak na ówczesne warunki, przygotowani do walki pod względem sprzętu i morale. Nie dało się ich zignorować wówczas, więc postanowiono o nich zapomnieć później.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Sprawa powstania jest skomplikowana. Można przyznać, że wybuchło bez sensu, decyzja polityczna władz była błędna i skrajnie nieodpowiedzialna. Skazano miasto na zagładę, bo było oczywiste, że ani Niemcy, ani stalinowcy nie będą się cieszyć z wybuchu powstania. Znikąd nie można było liczyć na pomoc. Myślę, że Polacy powinni&amp;#160; brać większy przykład z Czechów – też nie stali się przecież republiką ZSRR (prawica mówi, że powstanie było konieczne, bo inaczej zostalibyśmy wchłonięci przez Związek Radziecki), a jednocześnie nie dopuścili do obrócenia w ruinę Pragi w skutek nieprzemyślanej decyzji.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Nie odbiera to jednak zasług tym, którzy gdy już powstanie wybuchło stanęli do walki i ginęli tysiącami w walce z faszyzmem o lepszą przyszłość. &lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-2441642664674144332?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/2441642664674144332/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/08/komu-wolno-uczcic-powstanie-warszawskie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2441642664674144332'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2441642664674144332'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/08/komu-wolno-uczcic-powstanie-warszawskie.html' title='Komu wolno uczcić Powstanie Warszawskie, czyli zapomniani bohaterowie'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-8568383446427263196</id><published>2009-07-31T23:26:00.004+02:00</published><updated>2009-07-31T23:38:19.596+02:00</updated><title type='text'>Przystanek Postmodernizm</title><content type='html'>&lt;p&gt;Dochodzą słuchy, że owsiakowa&amp;#160; “Akademia Sztuk Przepięknych” stała się placem zabaw neoliberalizmu. W &lt;a href="http://cia.bzzz.net/balcerowicz_wciskal_kit_na_przystanku_woodstock"&gt;zeszłym roku&lt;/a&gt; makaron na uszy nawijał młodzieży niejaki Balcerowicz, pewien trzeciorzędny polski ekonomista, co nie przeszkadza mu robić za gwiazdę pop, nie tylko zresztą na Woodstocku, ale i w mediach “poważniejszych”, takich co to im “nie wszystko jedno”. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W tym roku zaś sam Owsiak dał wykład z ekonomii, wszak to przedsiębiorca i wie co mówi. Tak więc, jego zdaniem, należy &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6878109,Owsiak__ani_zlotowki_dla_telewizji_panstwowej.html?skad=rss"&gt;sprywatyzować szpitale&lt;/a&gt;. &lt;em&gt;Przez lata mieliśmy problem ze szpitalem w Kostrzynie, bo nie mieli pieniędzy. Od dwóch lat szpital jest prywatny. I świetnie sobie radzi, nawet nas sponsoruje –&lt;/em&gt; powiada czołowy filantrop III RP. Sądzę, że to dość interesujący eksperyment na skalę światową – szpitale po sprywatyzowaniu będą sponsorować fundację WOŚP, która po odpaleniu sobie oczywiście kosztów operacyjnych będzie im kupować sprzęt medyczny. Owsiak powinien zostać ministrem zdrowia, finansów i gospodarki jednocześnie. Przy okazji, dla wszystkich, którym się wydaje że WOŚP i filantropia może zastąpić publiczną służbę zdrowia polecam &lt;a href="http://lewica.pl/blog/foltyn/18813/"&gt;wyliczenia Łukasza Foltyna&lt;/a&gt; na ten temat.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ale co się dziwić? Przystanek Woodstock stał się jednym z wielkich postmodernistycznych śmietników, jakich wiele, choć trzeba przyznać, że niektóre pomysły mogą nadal zaskakiwać. Hippisowska stylistyka z nieodłącznymi gigantycznymi pacyfami w połączeniu z pokazem sprzętu wojskowego plus reżimowa propaganda okraszona ostrą kuchnią wyznawców Kriszny plus piwo. A na koniec spowiedź na przystanku Jezus (po piwie). &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Cudowne, prawie tak dobre jak &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=2hrdBSzdN1w&amp;feature=player_embedded"&gt;legendarny wspólny występ&lt;/a&gt; Leningrad Cowboys z chórem Armii Czerwonej. Chociaż jednak tamto miało lepszy styl. Wszak to był szczyt rozwoju postmodernizmu, kiedy jeszcze ten ruch był ożywczy i dekonstruktywny. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Łezka się w oku kręci… Dziś Przystanek Woodstock, tak jak i cały postmodernizm już niczego nie dekonstruuje, raczej stoi na straży jedynie słusznego dyskursu. Tak czy owak, zawsze w końcu sprawdza się znana prawda, że nie miesza się ogórków z dżemem.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-8568383446427263196?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/8568383446427263196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/07/przystanek-postmodernizm.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8568383446427263196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8568383446427263196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/07/przystanek-postmodernizm.html' title='Przystanek Postmodernizm'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-5481381090039316635</id><published>2009-07-23T17:49:00.002+02:00</published><updated>2009-07-23T18:00:53.425+02:00</updated><title type='text'>Absurdy prawa własności</title><content type='html'>&lt;p&gt;Przy okazji walk o &lt;a href="http://cia.bzzz.net/warszawa_policja_i_ochroniarze_atakuja_kupcow_gazem"&gt;&lt;em&gt;Kupieckie Domy Towarowe&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&amp;#160;&lt;/em&gt;w Warszawie wychodzą na światło dzienne różne dziwactwa i niekonsekwencje związane z prawem własności prywatnej. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Nie będę rozpisywał się na temat samego KDT, bo o tym pisali już &lt;a href="http://konieckapitalizmu.wordpress.com/2009/07/22/kdt/"&gt;inni&lt;/a&gt;. Skupię się raczej na tej własnościowej otoczce. Jak wiemy Hanna Gronkiewicz-Waltz wysłała firmę ochroniarską na kupców z KDT w imię obrony prawa własności i prawa w ogóle. Opowiadała w mediach, że na łamanie prawa nie ma przyzwolenia. &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6852448,Wlasciciel_dzialki_pod_KDT_idzie_do_sadu__Postawili.html"&gt;Wziął to sobie do serca&lt;/a&gt; niejaki pan Koss, właściciel działki o powierzchni 1,5 tys. metrów na pl. Defilad i oskarżył miasto i policję, że przy okazji likwidacji KDT wkroczono na jego teren prywatny i odcięto go od jego własności. Tak więc wygląda na to, że&amp;#160; HGW i policja z obrońców prawa własności stali się jego gwałcicielami. Bardzo zabawne odwrócenie ról. HGW wpadła w pułapkę własnej własnościowej i praworządnościowej retoryki – zapomniała, że w świecie (stworzonym zresztą przez nią i jej ideowych towarzyszy), gdzie wszystko jest prywatyzowane, nie da się już ruszyć, aby nie trafić na czyjąś własność.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Media przy okazji KDT wyciągają także różne inne historyjki – mające za pewne na celu pokazać jak to wspaniałe rządy PO radzą sobie z warchołami. Przypominają więc np. sprawę &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,66825,6837288,Niech_ludzie_stoja_w_korkach___nie_oddamy_naszego.html"&gt;rodziny Gmurków&lt;/a&gt;, których własność od 20 lat blokowała poszerzenie ulicy w Warszawie oraz inne podobne przypadki i dzielna HGW sobie wreszcie z problemem poradziła. Ciekawe, że rzadko pojawia się w tym kontekście refleksja – jak się to ma do dogmatu o “świętym” jakoby prawie własności. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przy bliższym zapoznaniu się z tego rodzaju sprawami objawia się w pełni absurd dogmatu o “nienaruszalności” własności prywatnej. Sami liberałowie to przyznają – nie wprost, ale własnymi działaniami, gdy już są u władzy – sprawy trzeba załatwiać decyzją polityczną, bo inaczej jakakolwiek przestrzeń publiczna byłaby niemożliwa do utrzymania. Nie ma czegoś takiego jak świętość własności – jest tylko świstek papieru. Prawa własności można używać jako bata na domagających się podwyżek lub (co nie do pomyślenia!) ustanowienia w firmie samorządu pracowników lub w innych uzasadnionych z punktu widzenia klasy rządzącej przypadkach. A więc prawo własności to narzędzie władzy, a nie fundament wyzwolenia. Nie należy o tym zapominać.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wracając na koniec do sprawy KDT – zabawne komentarze pojawiały się &lt;a href="http://blip.pl/tags/kdt"&gt;na ten temat w sieci&lt;/a&gt;. Np. o tym, że protestujący kupcy to “relikt PRL”. Cóż za ironia losu – ta “awangarda kapitalizmu” po upadku PRL, niegdyś “biorąca sprawy w swoje ręce” duma neoliberałów, pogromcy homo sovieticusa itd., w obecnej papce medialno-blogowej stali się “pogrobowcami Bieruta”. W dzisiejszej nowomowie wszystko co złe, staje się synonimem PRL, nawet jeśli to jawny absurd.&lt;/p&gt;  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Jak wynika z &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6850664,Warszawiacy_poparli_likwidacje_blaszaka_KDT__Ale_nie.html"&gt;sondażu&lt;/a&gt; większość mieszkańców Warszawy chciała likwidacji "blaszaka", ale jednocześnie większość uznała, że akcja była przeprowadzona w zły sposób. &lt;span style="font-style:italic;"&gt; Niechętne likwidacji były głównie osoby gorzej wykształcone.&lt;/span&gt; - a więc potwierdza się teza, że przeciwko są osoby gorzej wykształcone, więc najczęściej mniej zamożne, dla których nie ma miejsca w centrum Warszawy. Przeciwko działaniom policji najczęściej były osoby młode oraz również słabiej wykształcone. Centrum w wizji HGW ma być więc dla pięknych, wykształconych i zamożnych. Ta "gettowa polityka" zemści się na nich w przyszłości. Nie da się zamieść ludzi pod dywan - zamieceni zawsze wrócą, w tej czy innej formie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-5481381090039316635?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/5481381090039316635/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/07/absurdy-prawa-wasnosci.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5481381090039316635'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/5481381090039316635'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/07/absurdy-prawa-wasnosci.html' title='Absurdy prawa własności'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-6406940856190267339</id><published>2009-07-10T11:08:00.002+02:00</published><updated>2009-07-10T12:39:26.937+02:00</updated><title type='text'>Wojna z lokatorami – czyli dlaczego samoorganizacja jest be</title><content type='html'>&lt;p&gt;Od pewnego czasu w Polsce lokatorzy organizują się w różne organizacje, aby bronić swoich praw, zwłaszcza prawa do dachu nad głową. Bronią się przed łupieniem ich przez kamieniczników. Od kilkunastu lat trwa nieprzerwana ofensywa reprywatyzacji kamienic. Ludzie którzy przez dziesiątki lat mieszkali w przydzielonych im przez miasto czy zakład mieszkaniu nagle dowiadują się, że lokal wraz z nimi w środku został sprzedany lub “oddany właścicielom”, właściciel się pojawia i podnosi czynsz o dajmy na to 300 proc. Ludzie się w błyskawicznym tempie zadłużają, w końcu przychodzi komornik i wyrzuca ludzi na bruk. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Naturalnie powstaje pytanie – kto ma prawo użytkowania danego miejsca – czy pojawiający się nagle i nie wiadomo skąd spadkobierca przedwojennych kamieniczników, korzystający z papierowej i narzuconej przez państwo (i zmieniającej się w zależności od potrzeb aktualnie rządzącej klasy) definicji prawa własności, czy też osoba która użytkuje aktualnie dane lokum. Dla mnie sprawa jest prosta – oczywiście użytkownik na bazie definicji własności użytkowej (&lt;i&gt;possessive property&lt;/i&gt; – w odróżnieniu od własności prywatnej, która jak to ładnie ujął Proudhon – jest kradzieżą).&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tymczasem media liberalne, z lokalnymi dodatkami do Gazety Wyborczej na czele (w Krakowie i Warszawie, gdzie organizacje lokatorskie są najsilniejsze bodaj) rozpętały nagonkę na te organizacje. W Krakowie GW potrafiła przekroczyć nawet swoją wielką niechęć do PiS-u tworząc koalicję ad hoc przeciwko lokatorom. A przecież Adam Michnik uważa, że PiS jest najgorszym obecnie zagrożeniem dla demokracji – widać lokatorzy, samoorganizujące się społeczeństwo stanowi dla establishmentu znacznie większe zagrożenie i stąd podziały tracą na znaczeniu i można ramię w ramię z PiS-em iść do walki o prawa kamieniczników. Oddajmy głos jednemu z radnych, który udzielił wypowiedzi w &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,6787932,Lokatorzy_w_natarciu__blokuja_remonty_fasad.html"&gt;krakowskim dodatku do GW&lt;/a&gt;: &lt;em&gt;W Krakowie tych organizacji jest najwięcej ze wszystkich miast w Polsce. Każdy ma się prawo organizować, ale nie podoba mi się, że niektóre ze stowarzyszeń działają razem z anarchistami. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Podobne podejście do sprawy można spotkać także w warszawskiej GW. Interesujące, że jednocześnie w tej samej gazecie od lat różni “intelektualiści” pomstują, że ludzie się nie organizują i że tak słabe jest u nas “społeczeństwo obywatelskie”. Albo hipokryzja, albo może chodzi o to, że nie organizują się tak, jak chciałyby tego elity.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-6406940856190267339?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/6406940856190267339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/07/wojna-z-lokatorami-czyli-dlaczego.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/6406940856190267339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/6406940856190267339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/07/wojna-z-lokatorami-czyli-dlaczego.html' title='Wojna z lokatorami – czyli dlaczego samoorganizacja jest be'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-8919430862778691459</id><published>2009-06-08T19:55:00.003+02:00</published><updated>2009-06-08T22:10:46.884+02:00</updated><title type='text'>Powolna agonia parlamentaryzmu</title><content type='html'>&lt;p&gt;Przyglądając się niskiej frekwencji wyborczej można postawić hipotezę, że oto projekt parlamentaryzmu powoli się kończy. Niska frekwencja nie świadczy, jak chcieliby tego malkontenci, o lenistwie obywateli krajów Zachodu. Wynika to raczej ze zdroworozsądkowego spojrzenia na rzeczywistość. Ludzie widzą to, czego nie widać zbyt wyraźnie “wewnątrz”, w twardym jądrze systemu – na korytarzach parlamentów, w mediach, na salonach. Parlamenty niczym talerze latające UFO oderwały się od Ziemi i dryfują w chmurach, a niektóre zmierzają nawet w kierunku słońca. Polityka parlamentarna stała się wirtualna, a ci, którzy jej jeszcze kibicują i emocjonują się wynikami, tym “kto kogo”, przestają odróżniać to, co się przewija na ich ekranach, od telenoweli. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Nie będę tutaj streszczał całego biadolenia na “kryzys demokracji”, jaki można przeczytać w dziennikach. Nawet do establishmentu zaczyna docierać, że “coś tu nie gra”, stąd też dramatyczne wezwania do “pójścia do urn”. System potrzebuje legitymizacji, albo prędzej czy później zginie. I oni sobie zdają z tego sprawę. Ale na nic tu błagania. Nie chcę się powtarzać, ale chyba będę musiał napisać to znów – to co się dzieje z demokracją przedstawicielską przewidziano już dawno. Gdyby sięgnąć do uwag Proudhona (też swego czasu parlamentarzysty, więc znającego temat od środka) okazałoby się, że to, co trawi dziś system parlamentarny, to ta sama choroba, która znana była i wówczas, choć obecnie przechodzi w stan ostry. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Nigdy chyba klasa polityczna nie była tak oderwana, tak infantylna i tak “utowarowiona”, jak obecnie, choć przecież dawniej też dobrze nie było. Dziś jednak, w epoce “postideologii” walka toczy się już nie na programy, nie na wizje przyszłego społeczeństwa, ale na wizerunek, na opakowanie – słowem na to “kto ma lepszy garnitur i ładniej się wysławia”. To są, że tak powiem, oczywistości. Nikogo to nie powinno dziwić. Pytanie, dlaczego partie mają realizować programy? Nie są związane żadnymi instrukcjami wyborców, w trakcie kadencji posłowie są nieodwoływalni w praktyce, niespecjalnie nawet interesują się tym, nad czym głosują – podnoszą rękę wówczas, gdy podnosi ją szefostwo danej frakcji. Stanowione prawo jest tak bełkotliwe i niezrozumiałe, że mało który wyborca jest w stanie rozeznać się w czym rzecz, więc traci zainteresowanie, tym bardziej, że i tak nie ma &lt;strong&gt;realnego&lt;/strong&gt; wpływu na proces legislacyjny. Bełkot, który wylewa się z sal parlamentów, z mediów, które niby mają “tłumaczyć”, o co w tym chodzi, a tak naprawdę lobbują za tym, co im oraz ich sponsorom odpowiada, powoduje kompletną dezorientację i zniechęcenie wśród obywateli. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Nawet ci, którzy chcą porywać się z motyką na słońce – czyli stworzyć “alternatywę” w ramach tego systemu, zorganizować “marsz przez urzędy” itd., zwykle nie orientują się za bardzo, jak wyglądają w praktyce prace parlamentu. Mają często romantyczne wyobrażenie o realiach panujących “na górze”. Roją sobie, że już sam fakt zdobycia kilku stołków zmieni oblicze tej ziemi. A przecież głos pojedynczych posłów, czy małych frakcji parlamentarnych (a na więcej liczyć radykałowie raczej nie mogą) w zasadzie w ogóle się nie liczą, a ich propozycje reform mogą być skutecznie blokowane. W zamian dostaną złudzenie wpływu na rzeczywistość – będą mogli przemawiać do swoich wyborców np. w nocy, gdy już skończy się czas dla dużych partii. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;System już dawno nauczył się rozbrajać i przechwytywać takich radykałów. Dlatego też radykalni obywatele zniechęcają się do głosowania. Niestety – aby wprowadzić paru posłów do parlamentu partie radykalne “nakręcają” swoich wyborców, obiecują im złote góry. A potem, gdy okazuje się jak mało te partie realnie mogą zdziałać, wyborcy widząc to, zniechęcają się do działania politycznego w ogóle, także pozaparlamentarnego. Stąd ogólna wszechobecna apatia. Wmawianie ludziom, że realnie można zmienić system za pomocą kartki wyborczej, jest więc szkodliwe politycznie, korumpuje radykałów i zniechęca ich wyborców. Po doświadczeniach ostatnich 200 lat chyba nie można mieć zbyt wielu złudzeń. Można przecież zadać pytanie, dlaczego akurat np. takie, w miarę radykalne partie jak niemiecka Die Linke, czy francuska NPA nie zdegenerują się, tak jak zdegenerowały się wcześniej SPD, francuska Partia Socjalistyczna, czy partie komunistyczne? Nic na to nie wskazuje. Nie warto więc wkładać energii w coś co po pierwsze ma małe szanse na odniesienie znaczącego sukcesu wyborczego, a nawet gdyby jakimś cudem ten sukces się przytrafił, nie ma żadnych mechanizmów zabezpieczających przed pójściem tych partii w ślady swych poprzedniczek.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jedyną szansą na uratowanie sytuacji, to upolitycznienie ludzi – tj. spowodowanie, że sami zaczną brać sprawy w swoje ręce, organizować się i walczyć w firmach i uczelniach, wywierać rosnącą presję na rządzących od dołu. To jedyna szansa. Przynajmniej nie będzie na kogo zwalać winy za własne błędy.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-8919430862778691459?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/8919430862778691459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/06/powolna-smierc-parlamentaryzmu.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8919430862778691459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/8919430862778691459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/06/powolna-smierc-parlamentaryzmu.html' title='Powolna agonia parlamentaryzmu'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-1293381876575758044</id><published>2009-06-05T13:13:00.002+02:00</published><updated>2009-06-05T15:50:42.712+02:00</updated><title type='text'>Zaczęło się w ZSRR</title><content type='html'>&lt;p&gt;Wczoraj trwały różne imprezy związane z rocznicą wyborów do sejmu kontraktowego. Głównym hasłem obchodów było twierdzenie: “Zaczęło się w Polsce”. Jakby to powiedzieć… Hasło mija się z prawdą, która wygląda tak, że to nie 4 czerwca 1989 roku wyznacza datę przemian, ani wybór Polaka na papieża itd., ale raczej wybór Michaila Gorbaczowa na przywódcę Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego w 1985 roku i jego pieriestrojka (przebudowa) oraz głasnost (polityka jawności). Nasi megalomańscy politycy, z Wałęsą na czele, twierdzą, że to “siła ducha” wyzwolona przez Karola Wojtyłę i Solidarność odmieniła świat. Cóż, jako wierzący mogą sobie tak roić, szczególnie jeśli to podkreśla ich rolę. Tymczasem byli jedynie pionkami na wielkiej szachownicy historii.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Scenariusz wydarzeń, jak już pisałem wcześniej, został przewidziany dawno temu, zanim jeszcze powstał ZSRR – biurokracja państw “realsocjalizmu” szukała dróg uwłaszczenia się na wspólnym majątku i w jaki sposób skończyć z propagandową fikcją głoszącą, że jakoby całe społeczeństwo jest w posiadaniu środków produkcji. Oczywiście ani w ZSRR ani w PRL tak nie było – to nie robotnicy zarządzali środkami produkcji, ale “awangarda klasy robotniczej”, która de facto była ich właścicielem, panem życia i śmierci, i wyzyskiwała robotników. Utrzymywanie tego stanu przestało się opłacać “awangardzie” więc świadomie czy nie zaczęli się skłaniać do przejścia z “realsocjalizmu” ku gospodarce kapitalistycznej. Stąd, a nie “siły ducha”, bierze się cały “cud” pokojowych przemian. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wczoraj jeden z byłych polskich dysydentów powiedział, że gdy po wyborach 4 czerwca zaczęły do nich dochodzić informacje, że nawet w zamkniętym ośrodku ZOMO wygrała Solidarność, dotarło do nich, że również partia już nie chciała bronić tego systemu. I to jest właśnie klucz do zrozumienia tamtych przemian. Cudu nie było, była chęć “normalizacji” sytuacji – tj. przemiany najważniejszych biurokratów w kapitalistów, przy porozumieniu z częścią opozycji. Oczywiście większość ekonomicznych postulatów Solidarności w tym procesie musiała pójść do kosza. Propaganda przez te 20 lat zrobiła swoje – wmówiła ludziom, że chcieli kapitalizmu. Szczególnie podatne na te brednie jest pokolenie, które nie pamięta już o co chodziło w pierwszej Solidarności, ani o co chodziło z tym całym PRL. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Aktorka Joanna Szczepkowska powiedziała w do znudzenia powtarzanym wczoraj wystąpieniu w Dzienniku TV sprzed 20 lat, że “4 czerwca skończył się komunizm”. Ani 4 czerwca, ani komunizm, chciało by się powiedzieć.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-1293381876575758044?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/1293381876575758044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/06/zaczeo-sie-w-zsrr.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/1293381876575758044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/1293381876575758044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/06/zaczeo-sie-w-zsrr.html' title='Zaczęło się w ZSRR'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-1957545386648232931</id><published>2009-06-03T09:52:00.008+02:00</published><updated>2009-06-03T10:41:06.517+02:00</updated><title type='text'>Czy GUS manipuluje danymi dotyczącymi wzrostu PKB?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SiY0CX0Ka0I/AAAAAAAAACM/d1nZCxteN28/s1600-h/Tuskgus.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 132px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SiY0CX0Ka0I/AAAAAAAAACM/d1nZCxteN28/s200/Tuskgus.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5343015223278857026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Premier Donald Tusk i ekipa niedawno zorganizowali PR-owskie przedstawienie w budynku Giełdy Papierów Wartościowych dotyczące rzekomego wzrostu Produktu Krajowego Brutto w Polsce w pierwszym kwartale tego roku. Główny Urząd Statystyczny podał, że w tym okresie wzrost PKB w stosunku do IV kw. osiągnął 0,4 proc. Rządowa machina propagandowa natychmiast ruszyła z kopyta. Tusk ogłosił tryumfalnie te dane w sali GPW na tle wielkiej mapy Europy na której niemal wszystkie kraje zostały zaznaczone na czerwono (tam gdzie wystąpił spadek PKB), oprócz Polski, zaznaczonej na zielono, która jawiła się w ten sposób jako wyspa stabilizacji. Zdjęcia Tuska na tle wspomnianej mapy pojawiły się naturalnie we wszystkich mediach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomijam już takie kwestie, że u nas kryzys trwa nieustannie od lat praktycznie rzecz biorąc, a ok. połowy Polaków żyje na granicy lub poniżej minimum socjalnego i nie ma się z czego cieszyć, a także to, że nawet wzrost PKB nie oznacza, że przeciętnemu mieszkańcowi tego kraju będzie żyło się dostatniej, bo nic nie mówi o sposobie podziału wytworzonego bogactwa. Teraz jednak spora część analityków zgłasza zastrzeżenia do samej metodologii GUS-u. Warto podkreślić, że GUS jest instytucją państwową podległą premierowi, więc nie jest zupełnie niezależna i wolna od nacisków, szczególnie przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dzisiejszej Gazecie Wyborczej (warto wspomnieć, że to gazeta raczej prorządowa), ukazał się interesujący &lt;a href="http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69866,6680003,Jak_GUS_policzyl_te_0_8_proc__wzrostu_PKB_.html"&gt;wywiad&lt;/a&gt; z ekonomistą ds. Europy Środkowo-Wschodniej w Bank of America/Merrill Lynch w Londynie Radosławem Bodysem. Mówi on, że &lt;span style="font-style: italic;"&gt;raport o PKB za I kw. jest zastanawiający zarówno pod względem spójności statystycznej, jak i ekonomicznej. &lt;/span&gt;(...)&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Dla mnie zastanawiające jest, jak to możliwe, że u wszystkich naszych sąsiadów PKB leci na łeb na szyję - w Rosji o blisko 10 proc., na Ukrainie o 20 proc., w Niemczech o niemal 7 proc., w Czechach o ponad 3 proc. - a w Polsce rośnie? Eksport u nas spada o niemal 15 proc., w pierwszych trzech miesiącach mamy średnio 10-proc. spadek produkcji przemysłowej. A dane w rachunku kwartalnym dają niecały 6-proc. spadek wartości dodanej w przemyśle. To są zbliżone wielkości, tak duże różnice nie powinny moim zdaniem mieć miejsca.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Bodys zauważa także inne problemy:&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;Weźmy chociażby kwestię wyrównania sezonowego w danych dotyczących wzrostu PKB w stosunku do IV kw. 2008 r. Dane wyrównuje się, by można je było ze sobą porównywać. Ale są różne metody "wygładzania" surowych danych. Różnią się one pod względem doboru parametrów, inaczej patrzą na kwestie efektów kalendarzowych, np. takich jak tegoroczne przesunięcie świąt wielkanocnych. Jedne metody uwzględniają tylko dni robocze, inne także weekendy. Już na tej podstawie dane mogą się różnić, bo przecież w weekendy cały czas się produkuje np. energię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;GUS podał, że wzrost w I kw. w stosunku do IV kw. osiągnął 0,4 proc., najwięcej w całej UE. Ale w zależności od wybranej metody, którą eliminuje się czynniki o charakterze sezonowym, można osiągnąć różne wyniki - spektrum zmiany PKB w I kw. w stosunku do IV kw. waha się od spadku o 0,7 proc. do wzrostu o 0,4 proc. Specyfikacja parametrów wyrównania sezonowego zastosowana przez GUS dała najwyższą możliwą wartość. A przykładowo gdyby dane wyrównać według metody stosowanej w USA, dałoby to spadek PKB w I kw. 2009 r. o 0,5 proc. w stosunku do IV kw. 2008.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejną sprawą są inwestycje, które według GUS w I kw. wzrosły. Nie bardzo współgra to z informacjami od przedsiębiorstw, które już od IV kw. 2008 r. sygnalizują ograniczenie nakładów inwestycyjnych. Może to sugerować, że grono firm, które wpadają do GUS-owskiego koszyka, nie jest do końca reprezentatywne dla całości gospodarki.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Jako że każdy kraj posługuje się nieco inną metodologią, tego rodzaju porównanie wzrostu PKB pomiędzy nimi może nie być miarodajne, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że różnica pomiędzy spadkiem a wzrostem PKB jest w przypadku Polski tak niewielka. Bez względu jednak na to, czy minimalny wzrost był, czy nie, dla pracowników sytuacja będzie się pogarszać: &lt;a style="font-style: italic;" href="http://tematy-gospodarcze.gazeta.pl/B/182,Bezrobocie" class=""&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bezrobocie będzie rosło, dopóki wzrost gospodarczy pozostanie poniżej potencjału, czyli 4-5 proc. Obecny trend sugeruje przyrost bezrobocia w ciągu najbliższego roku o 2-2,5 pkt proc., a to oznacza około 500 tys. nowych bezrobotnych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe ile jeszcze uda się rządzącym za pomocą tego rodzaju sztuczek propagandowych odwracać uwagę ludzi od skrzeczącej rzeczywistości.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-1957545386648232931?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/1957545386648232931/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/06/czy-gus-manipuluje-danymi-dotyczacymi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/1957545386648232931'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/1957545386648232931'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/06/czy-gus-manipuluje-danymi-dotyczacymi.html' title='Czy GUS manipuluje danymi dotyczącymi wzrostu PKB?'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SiY0CX0Ka0I/AAAAAAAAACM/d1nZCxteN28/s72-c/Tuskgus.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-166856969423417991</id><published>2009-05-29T13:06:00.003+02:00</published><updated>2009-05-29T13:35:24.208+02:00</updated><title type='text'>Zderzenie cywilizacji</title><content type='html'>Arab, jak "powszechnie wiadomo", to terrorysta, fanatyk religijny, kretyn wymachujący karabinem i wrzeszczący niezrozumiałe gardłowe słowa do kamery TV. Taki obraz w każdym razie powstaje w głowach ludzi Zachodu po obejrzeniu przeciętnej relacji z Bliskiego Wschodu. A nie daj Bóg jakby taki się pojawił w naszej europejskiej twierdzy wysokiej kultury i wyrafinowanej nauki. Po co nam tu dzicz? Taki Berlusconi to robi z nimi porządek. Nie szkodzi że włoskie wojsko stoi na każdym rogu ulicy, ważne że Arabowie i inni tacy nie przemkną się przez zasieki. A tych co próbują się tu dostać łódkami nawet &lt;a href="http://cia.bzzz.net/wlochy_ratowanie_tonacych_ludzi_jest_przestepstwem"&gt;nie wolno ratować&lt;/a&gt;, gdy toną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu nagle taka "niespodzianka", Arabowie nie tylko potrafią mówić, ale nawet liczyć! Jak ostatnio poinformowano &lt;a href="http://deser.pl/deser/1,83453,6663520,Nastolatek_rozwiazal_zagadke_matematyczna.html"&gt;szesnastoletni imigrant z Iraku rozwiązał problem &lt;/a&gt;nad którym matematycy głowili się kilkaset lat! &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Chłopak wymyślił wzór, który wyjaśnia i upraszcza tzw. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Liczby_Bernoulliego" shape="rect" target="_blank"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Liczby_Bernoulliego"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Liczby Bernoulliego&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Wprowadzony w 1631 r. ciąg liczb miał ułatwiać obliczanie sumy potęg kolejnych liczb naturalnych. Nastolatkowi opracowanie odpowiedniego wzoru zajęło cztery miesiące - podaje AFP. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No cóż. Na moją głowę z tego szesnastolatka większy pożytek niż z takiego Berlusconiego, czy innego Sarkoziego. Może więc powinniśmy raczej deportować ich, razem z całą klasą rządzącą? Tylko kto ich będzie chciał przyjąć?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-166856969423417991?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/166856969423417991/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/zderzenie-cywilizacji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/166856969423417991'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/166856969423417991'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/zderzenie-cywilizacji.html' title='Zderzenie cywilizacji'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-4311499909006676910</id><published>2009-05-27T17:33:00.005+02:00</published><updated>2009-05-28T09:37:48.232+02:00</updated><title type='text'>Ani lewica ani prawica tylko Maryja zawsze dziewica</title><content type='html'>Jest pewien znany w pewnych kręgach polski publicysta - znany głównie z tego, że lubi pokazywać się jako osoba przekraczająca "sztuczne" bariery pomiędzy lewicą a prawicą. Jego teksty znaleźć można zarówno w skrajnie prawicowych pisemkach, jak i Lewej Nodze. Szczególnie lubiany jest przez niektóre środowiska anarchistyczne w Polsce. Wielu jednak uważa go (moim zdaniem słusznie) jako konia trojańskiego prawicy, który niezbyt lotnych polskich lewicowców, w tym anarchistów, nabiera na mało sensowne hasło "ani lewica ani prawica" (w polskich warunkach zawsze jakoś dziwnym trafem za tym hasłem kryli się głównie prawicowcy lub osoby, świadomie bądź nie, sympatyzujące z prawicą).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jarosław Tomasiewicz, bo o nim mowa, potrafi jednocześnie gromić w Obywatelu zgniły system, kreując się na nieprzejednanego wróga establishmentu, a z drugiej, jak się okazuje nie przeszkadza mu to pracować, jako &lt;a href="http://www.sobieski.org.pl/podstrona.php?id_strony=91"&gt;ekspert Instytutu Sobieskiego&lt;/a&gt; - prawicowego konserwatywno-liberalnego think-tanku. Na swojej stronie przedstawiają się w taki sposób:  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wyznawane przez nas wartości to: silne i ograniczone państwo, wolność i odpowiedzialność jednostki, swobody gospodarcze, ład społeczny oparty na prawie naturalnym.&lt;/span&gt; Prezesem Instytutu jest publicysta Najwyższego Czasu i Gazety Polskiej, Paweł Szałamacha - były ekspert znanej neoliberalnej tuby: Centrum im. Adama Smitha. Instytut kojarzony też jest jako zaplecze Prawa i Sprawiedliwości. Szałamacha był wiceministrem Skarbu Państwa w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza. Instytut jest członkiem międzynarodowej organizacji &lt;a href="http://www.stockholm-network.org/"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Stockholm Network&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, której celem jest promocja neoliberalnych rozwiązań społeczno-ekonomicznych - na swojej stronie piszą m.in., że ich celem jest "reforma europejskich państw socjalnych oraz stworzeniem bardziej elastycznego rynku pracy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle o samych instytucjach. Czym jednak zajmuje się tam "radykał" Jarosław Tomasiewicz? &lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;W jego "dossier" zamieszczonym na stronie Instytutu czytamy, że interesujące go obszary badań to:&lt;/strong&gt; bezpieczeństwo, system polityczny oraz  stosunki międzynarodowe. Tematyka badań to: studia strategiczne i bezpieczeństwa, partie polityczne, służby specjalne, terroryzm, bezpieczeństwo narodowe i międzynarodowe w Europie, Europejska myśl polityczna XX w. Warto także wspomnieć, że Tomasiewicz zasiada w radzie naukowej &lt;a href="http://www.cbnt.collegium.edu.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=47&amp;amp;Itemid=27"&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;Centrum Badań nad Terroryzmem&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe co on robi z informacjami na temat ruchów radykalnych, jakie przez lata pozyskał dzięki umiejętnemu wykorzystaniu hasła "ani lewica, ani prawica" - szczególnie w kontekście zakresu pracy jaką wykonuje dla tego think-tanku, zwłaszcza jeśli chodzi o "terroryzm" i "bezpieczeństwo narodowe"?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-4311499909006676910?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/4311499909006676910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/ani-lewica-ani-prawica-tylko-maryja.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4311499909006676910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4311499909006676910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/ani-lewica-ani-prawica-tylko-maryja.html' title='Ani lewica ani prawica tylko Maryja zawsze dziewica'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-3510511540521185556</id><published>2009-05-26T20:53:00.004+02:00</published><updated>2009-05-26T22:27:44.149+02:00</updated><title type='text'>Czy szmalcownik może być Polakiem?</title><content type='html'>Nowa burza medialna. Tym razem w sprawie artykułu o europejskich kolaborantach i pomocnikach nazistów w Holocauście, który ukazał się w niemieckim piśmie Der Spiegel. Artykuł &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,88975,6640582,Der_Spiegel__zbrodniarze_i_pomocnicy__pelen_tekst_.html"&gt;przedrukowała Gazeta Wyborcza&lt;/a&gt;. Dość interesujący, choć osobę, która jako tako orientuje się w temacie zaskoczyć nie mógł. Natomiast okazało się, że dla wielu polskich odbiorców fakt, że setki tysięcy europejczyków pomagały nazistom z przyczyn zarówno ideologicznych, jak i ekonomicznych, okazał się chyba jakąś porażającą nowością. Fakt, że w (niemieckiej!) gazecie opisano także zbrodniarzy polskich, którzy brali czynny udział w tym ludobójstwie rozpętał przedwyborczą i bogoojczyźnianą histerię. Znów słyszeć można o "antypolonizmie" i że (przecież) Polacy wyłącznie ratowali Żydów i to masowo (!), a ci szmalcownicy to odszczepieńcy niegodni miana Polaka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo ciekawa jest ta tendencja do przypisywanie sobie nie swoich zasług, będących wynikiem działań innych Polaków (Małysz, przecież nasz rodak i jego sukcesy spływają na nas wszystkich), natomiast odżegnywania się jednoczesnego od zbrodni dokonywanych przez członków tej samej społeczności. No to albo rybka, albo akwarium - albo Polacy biorą na siebie winę także przestępców z własnego grona, jako produktu tego społeczeństwa, albo wyznają indywidualistyczną zasadę odpowiadania jedynie za własne czyny - wtedy należy konsekwentnie traktować zwycięstwa sportowców, jako wyłącznie ich prywatną sprawę i nie rozkręcać histerii ogólnonarodowej, gdy któryś z nich skoczy dalej niż inni. Są też i tacy, którzy chcą zjeść ciastko i mieć ciastko, stosując dość prymitywny wybieg - wyłączając szmalcowników z grona Prawdziwych Polaków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo ciekawy wywiad z Aliną Całą z Żydowskiego Instytutu Historycznego ukazał się w tym kontekście w &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/107684,310528.html"&gt;Rzeczpospolitej&lt;/a&gt;. Alina Cała podkreśla rolę propagandy przedwojennej, zarówno endecji, Kościoła katolickiego, jak i części sanacyjnego obozu rządzącego, w przygotowaniu gruntu pod przyszłą obojętność, lub nawet aktywne pomocnictwo w obliczu zagłady Żydów. Wymówkę, że za ukrywanie Żydów groziła śmierć, oddala w ten sposób: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sołtysi w okupowanej Polsce mieli obowiązek denuncjowania wszystkich ukrywających się Żydów i partyzantów. Tych ostatnich jednak na ogół nie denuncjowano, a Żydów często.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;(...) Nie da się wymordować 3 milionów ludzi bez bierności społeczeństwa. Jakże inna była reakcja Polaków na próby masowej deportacji ludności Zamojszczyzny. Bo to byli prawdziwi Polacy, a nie znienawidzeni przez endeków Żydzi. Było natomiast niemało przypadków, gdy partyzantka AK i NSZ mordowała ukrywających się Żydów.&lt;/span&gt; Tak więc - społeczność chroniła głównie Prawdziwych Polaków, a Żydzi to byli "mordercy Pana Boga" - jak uczył wówczas Kościół, więc można było łatwo racjonalizować swoją bierność, wszak "dostali za swoje". Biorąc to pod uwagę, jeszcze bardziej wyrazisty jest heroizm tych osób, które ratowały Żydów i były narażone na zdradę ze strony innych Polaków, tak samo jak na ujawnienie ze strony nazistów. Ale to był ich prywatny heroizm - większość Polaków im w tym nie pomagała, więc nie powinna ich używać jako listka figowego. Jak wielkie znaczenie miała atmosfera panująca w danej społeczności może stanowić przykład Danii: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Spośród 7,5 tys. duńskich Żydów przetrwało wojnę 98 proc., dla porównania - spośród holenderskich Żydów udało się to zaledwie 9 procentom.&lt;/span&gt; - czytamy w artykule ze Spiegla. Cała Dania została uhonorowana drzewkiem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata - właśnie za tak ogromną solidarność i niedopuszczenie do wymordowania swoich sąsiadów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-3510511540521185556?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/3510511540521185556/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/czy-szmalcownik-moze-byc-polakiem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/3510511540521185556'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/3510511540521185556'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/czy-szmalcownik-moze-byc-polakiem.html' title='Czy szmalcownik może być Polakiem?'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-4495554658634226428</id><published>2009-05-25T20:13:00.005+02:00</published><updated>2009-05-25T20:51:14.142+02:00</updated><title type='text'>Kataryna jak katarynka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/ShrnguPqE2I/AAAAAAAAABs/82ev8ByriPw/s1600-h/kataryna.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 171px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/ShrnguPqE2I/AAAAAAAAABs/82ev8ByriPw/s320/kataryna.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339834857556677474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W czasie weekendu w sieci trwała przepychanka w sprawie pewnej ponoć powszechnie znanej blogerki o ksywie &lt;a href="http://kataryna.blox.pl/html"&gt;Kataryna &lt;/a&gt;(prawda, coś mi się obiło o uszy wcześniej, ale nie wnikałem, bo nie mam za dużo czasu żeby czytać blogi, a już zwłaszcza prawicowe). W każdym razie wchodzę na wyborkę - &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,88975,6644164,Smutna_sprawa_Kataryny.html"&gt;kataryna&lt;/a&gt;, wchodzę na bloga &lt;a href="http://wo.blox.pl/2009/05/Kataryna-a-etyka-mediow.html#ListaKomentarzy"&gt;Orlińskiego &lt;/a&gt;- Kataryna, Dziennik - który rozkręcił był całą aferę ujawniając dane umożliwiające rozpoznanie rzeczonej blogerki - otworzył cały &lt;a href="http://www.dziennik.pl/opinie/blogosfera/"&gt;dział&lt;/a&gt; poświęcony tejże sprawie. Na prawicowym portalu &lt;a href="http://www.salon24.pl/"&gt;Salon24&lt;/a&gt; lokalny światek blogerski dostał białej gorączki na ten temat. Doszło ponoć do jakiegoś rozłamu nawet i część krytykująca Katarynę odeszła do &lt;a href="http://www.kontrowersje.net/"&gt;konkurencji&lt;/a&gt; - tego portalu blogowego nawet nie znałem wcześniej. Daje mi to wszystko jakiś wgląd w słabo rozpoznany dotąd dla mnie światek polskiej blogosfery politycznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomijam całą dyskusję która się rozpętała, czy Dziennik miał prawo, czy nie miał prawa tak a nie inaczej postąpić (moim zdaniem należy uszanować czyjąś wolę zachowania prywatności), bo to już zostało przedyskutowane w tysiącach postów na większości możliwych forów politycznych. Zwróciło moją uwagę co innego w tym kontekście - jak łatwo w Polsce wybić się - wystarczy mieć prawicowe poglądy i w błyskotliwy sposób je prezentować. Nie trzeba mieć jakiejś szczególnej wiedzy, a nawet poglądów. Wystarczy prowadzić wiwisekcję istniejących w sieci już treści i przerabiać je na określoną modłę, która spodoba się polskiej internetowej gawiedzi - która w przeważającej mierze, jak wynika z moich obserwacji - ma poglądy prawicowe. Chodzi o tę część internautów, która jest nadaktywna i nadreprezentowana w stosunku do całej populacji na forach popularnych portali. Bitwa w sieci toczy się pomiędzy różnymi frakcjami prawicy - pomiędzy UPR-owcami, PO-wcami i PiS-owcami, ew. resztkami po UW. Kataryna tkwi gdzieś pomiędzy Korwinem-Mikke (ponoć jednym z najpopularniejszych blogerów w sieci), a skrajnym przypadkiem &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Eliza_Michalik"&gt;Elizy Michalik&lt;/a&gt;, nieco już zapomnianej upadłej gwiazdy prawicowej publicystyki, która wsławiła się tym, że generalnie potrafiła nie tyle pisać, co przepisywać od innych. Nie przeszkadzało to brać ją do mediów drukowanych i elektronicznych, jako "wytrawną" komentatorkę. Poglądy miała słuszne, co wystarczyło w zupełności, jako świadectwo kwalifikacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby Dziennik lub inne pismo postanowiło zniszczyć blogera o niepopularnych, dajmy na to radykalnie lewicowych, poglądach, to bez wątpienia dzisiejsi liczni obrońcy Kataryny przyłączyliby się do kamienowania z ochotą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-4495554658634226428?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/4495554658634226428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/kataryna-jak-katarynka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4495554658634226428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4495554658634226428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/kataryna-jak-katarynka.html' title='Kataryna jak katarynka'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/ShrnguPqE2I/AAAAAAAAABs/82ev8ByriPw/s72-c/kataryna.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-7770185419167549643</id><published>2009-05-24T10:29:00.002+02:00</published><updated>2009-05-24T10:32:14.167+02:00</updated><title type='text'>Plakat wyborczy mojego kandydata</title><content type='html'>Znalazłem w sieci taki oto wyborczy plakat. Myślę, że się skuszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/ShkFtyBHc6I/AAAAAAAAABk/WM2CF5kDEyQ/s1600-h/wladzalrct.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/ShkFtyBHc6I/AAAAAAAAABk/WM2CF5kDEyQ/s400/wladzalrct.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339305117303141282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-7770185419167549643?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/7770185419167549643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/plakat-wyborczy-mojego-kandydata.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/7770185419167549643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/7770185419167549643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/plakat-wyborczy-mojego-kandydata.html' title='Plakat wyborczy mojego kandydata'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/ShkFtyBHc6I/AAAAAAAAABk/WM2CF5kDEyQ/s72-c/wladzalrct.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-2861334969889334692</id><published>2009-05-23T18:00:00.002+02:00</published><updated>2009-05-23T18:56:28.489+02:00</updated><title type='text'>O cudzie III RP</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Czytałem w dzisiejszej Świątecznej &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Trzy eseje o wolności &lt;/span&gt;Ingo Schulze, Mircei Dinescu oraz Pawła Huellego. W niezwykły sposób rzuca się tutaj w oczy zaściankowość naszej intelektualnej elity liberalnej. Widać to w przypadku tekstu Pawła Huelle w kontraście z esejem  Schulza, który podsumowuje 20 lat przemiany systemowej i patrząc z perspektywy byłego mieszkańca NRD, krytykuje tryumfalizm kapitalistycznej elity zachodniej. Pisze prezentując mentalność obecnych elit:&lt;/p&gt;&lt;p style="font-style: italic;" class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p style="font-style: italic;" class="MsoNormal"&gt;Zachód wygrał, bo Wschód się zawalił. Wschód był więc fałszywy, a Zachód prawdziwy. Wszelkie idee, które Wschód kiedyś wypróbował, są nie do zaakcpetowania choćby dlatego, że pochodzą "od komunistów", nie musimy więc już o tych ideach mówić.&lt;/p&gt;&lt;p style="font-style: italic;" class="MsoNormal"&gt;Z drugiej strony politycy prześcigają się w mówieniu o końcu "kasyna kapitalizmu" lub wręcz kapitalizmu jako takiego. Narzeka się zgodnie na bankierów, na spekulantów, którzy zafundowali nam kryzys. (...) Nie znam niemieckiego bankiera, którego postawiono by w stan oskarżenia. Jakie ustawy uchwalono, żeby uniemożliwić w przyszłości takie spekulacje? Nie znam takich. Jakie to żenujące, gdy politycy besztają i apelują o działania, lecz tak naprawdę nie mają ochoty nic zmieniać. (...)&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W 1990 roku zaprzepaszczono wielką szansę zreformowania również Zachodu. Rok 1990 oznacza przełom także o tyle, że wraz z rzekomym "końcem historii" alternatywy status quo zbywa się do tej pory jako wyczerpane, nieudane lub utopijne.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Jak na na podobne pytania odpowiada jeden z naszych czołowych intelektualistów - pisarz Paweł Huelle? Co prawda zauważa "jakieś problemy", które dotykają III RP. Np. niesamowicie skandaliczny jest dla niego fakt, że fabryka Wedla przeszła nie w ręce "prawowitych właścicieli", ale została sprzedana koncernowi Coca-Cola. Problemem też jest lustracja i to że zbrodniarze nie zostali ukarani. Ale generalnie osiągnięty został sukces - przecież, jak pisze, w 1989 roku&lt;span style="font-style: italic;"&gt; "mieszkałem wówczas z żoną i synem w jednym, maleńkim pokoju. Dopiero kiedy poszli spać, włączałem telewizor i oglądałem obrady - a raczej skrót obrad - Okrągłego Stołu".&lt;/span&gt; Zapewne zaskoczeniem dla pana Huelle może być informacja, że tysiące młodych małżeństw obecnie - w 2009 roku - żyje w takich warunkach,  a nawet w jeszcze gorszych. Wiele osób nie może się w ogóle pobrać, bo nie mają gdzie mieszkać i siedzą ciągle w klitkach rodziców. Osobno.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Ale wróćmy do opowieści autora. Było ciężko, ale szły zmiany. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Kibicowałem tym przemianom gorąco, napisałem kilka doraźnych tekstów, zastanawiałem się jaka będzie przyszłość Polski, skoro nie mamy kapitału, jesteśmy bardzo biednym społeczeństwem, a ciężar reform - drastycznych i koniecznych - nawet dla laika był oczywisty".&lt;/span&gt; Jak to się stało, że się tak wspaniale udało?&lt;span style="font-style: italic;"&gt; "Zwycięstwo Solidarności jako idei i konkretnego ruchu okazało się możliwe przede wszystkim dzięki zastosowaniu zasady sprzeciwu bez przemocy. (...) Proszę bardzo, atakujcie nas, bijcie, zamykajcie do więzień i aresztów - nie damy się sprowokować i na przemoc nie będziemy odpowiadać przemocą. Bez wątpienia ogromne znacznie miała tu osoba i autorytet papieża Jana Pawła II"&lt;/span&gt;. I tak dalej, i tak dalej. Nie ma sensu tego ciągnąć, bo tego rodzaju dyskurs znamy doskonale z polskich mediów. Ani przez chwilę nie pada u Huellego pytanie - jak to możliwe, że ten autorytarny przecież reżim pozwolił na pokojową przemianę. Dla autora jest to oczywiste i nie wymaga zastanowienia. Zdaje się Jan Paweł II i Matka Boska swą mocą magiczną obaliła PRL. A może nie tak? Może PRL upadł, bo chcieli tego sami komuniści. Anarchiści z przełomu XIX i XX wieku przewidywali, że biurokracja socjalistycznego państwa, zarządzając "w imieniu ludu" środkami produkcji i pełniąc de facto rolę kapitalistycznej technostruktury, będzie chciała w końcu uwłaszczyć się oficjalnie, bo jaki sens ma utrzymywanie fikcji ideologicznej, w którą nikt już nie wierzy, łącznie z aparatem państwowo-partyjnym. To co się wydarzyło w demoludach po 1989 roku jest niemal dokładną realizacją tych przewidywań. Nie zdarzył się żaden cud, żaden JPII, żadne non-violence. PRL przekształcił się w III RP, bo taka była logika tego systemu. Nie ma to nic wspólnego ze spiskowymi teoriami prawicy, w stylu "gdyby kapitał przejęli nie (żydo)komuniści, ale Prawdziwi Polacy, to kraj popłynąłby mlekiem i miodem". Nie popłynąłby.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Wywody Pawła Huelle to doskonały przykład racjonalizacji swojej pozycji w systemie. Na początku lat dziewięćdziesiątych jako tako wykształcona osoba, mogła zrobić błyskawiczną karierę. Nawet pół-idiota z dyplomem lub znajomością języka zachodniego, mógł zostać zarządzającym wysokiego szczebla. To były dla pokolenia Pawła Huelle "złote lata dziewięćdziesiąte" i nie ma się co dziwić, że właśnie to pokolenie jest najtwardszym obrońcą "zdobyczy III RP", łącznie ze sporą częścią starej biurokracji PRL-owskiej i częścią wierchuszki opozycyjnej, która usadowiła się wygodnie w prawicowych mediach. Potem było już coraz ciężej, mimo to wciąż pokutuje mit wśród młodzieży "od pucybuta do milionera" - widzą swoich starszych nieco kolegów i zadają pytanie - w czym gorszy jestem od nich? Też tak mogę! Odpowiedź jest niestety smutna - najpewniej nie możesz, bo urodziłeś się za późno i nie załapałeś się na złoty autobus. Huelle się załapał i dlatego może pisać takie "oczywistości" z pełnym przekonaniem, że zawdzięcza sukces sobie i "cudowi nad Wisłą".&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-2861334969889334692?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/2861334969889334692/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/o-cudzie-iii-rp.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2861334969889334692'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2861334969889334692'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/o-cudzie-iii-rp.html' title='O cudzie III RP'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-307591463518556196</id><published>2009-05-22T22:43:00.003+02:00</published><updated>2009-05-23T14:02:49.088+02:00</updated><title type='text'>Propaganda sukcesu</title><content type='html'>&lt;span xmlns=""&gt;&lt;p&gt;Media i część propagandzistów, zwanych "analitykami ekonomicznymi" próbują chwytać się każdej możliwej informacji mającej potwierdzić, że "idzie ku dobremu". Dziś na portalu gazeta.pl pojawiła się informacja zatytułowana &lt;a href="http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6638904,GUS__poprawa_koniunktury_w_przemysle_i_budownictwie.html"&gt;&lt;em&gt;GUS: Poprawa koniunktury w przemyśle i budownictwie&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;. W newsie czytamy: &lt;em&gt;Ocena koniunktury w przemyśle poprawiła się w maju. Wskaźnik wyniósł minus 5 wobec minus 8 w kwietniu- podał GUS. W budownictwie wyniósł on odpowiednio minus 11, wobec minus 17 miesiąc wcześniej. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dalej możemy zapoznać się z komentarzem GUS: &lt;em&gt;Oceny bieżącego portfela zamówień są mniej pesymistyczne od notowanych w ubiegłym miesiącu, na co wpływa spowolnienie spadku zarówno krajowego, jak i zagranicznego portfela zamówień (…) Mimo to utrzymują się pesymistyczne prognozy sytuacji finansowej przedsiębiorstw. Planowane jest zmniejszenie zatrudnienia, choć nieco mniej znaczące niż prognozowano w kwietniu.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;No cóż, można dyskutować, czy szklanka jest do połowy pusta, czy do połowy pełna. Gazeta widzi "poprawę koniunktury", a ja widzę ciągle pesymistyczne informacje (także GUS wspomina o pesymizmie, choć nieco mniejszym), bo co może być optymistycznego w informacji o planowanych zwolnieniach? Generalnie tego typu wiadomości pseudo-pozytywne, wpisują się w aktualną propagandę rządową, którą można streścić w znanej przyśpiewce kibiców: &lt;em&gt;Polacy, nic się nie stało!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-307591463518556196?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/307591463518556196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/propaganda-sukcesu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/307591463518556196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/307591463518556196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/propaganda-sukcesu.html' title='Propaganda sukcesu'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-2473130436332008425</id><published>2009-05-20T19:49:00.007+02:00</published><updated>2009-05-22T22:44:38.555+02:00</updated><title type='text'>Rata z IWA-AIT aresztowany</title><content type='html'>Znajomy, sekretarz Międzynarodowego Stowarzyszenia Pracowników (IWA-AIT), został &lt;a href="http://cia.bzzz.net/sekretarz_iwa_ait_aresztowany_w_belgradzie"&gt;aresztowany &lt;/a&gt;dziś w Belgradzie. Prawnicy próbują do niego dotrzeć, miejmy nadzieję, że sprawa szybko się pozytywnie zakończy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ratę poznałem podczas &lt;a href="http://www.zsp.bzzz.net/node/7"&gt;Międzynarodowej Konferencji Pracowniczej&lt;/a&gt; w Warszawie dwa lata temu. Dał się poznać jako niezły mówca i przyjazny człowiek. Trudne do zapomnienia są jego ówczesne dyskusje z Devrimem z tureckiej Enternasyonalist Komunist Sol.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekamy na więcej informacji z Belgradu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można go zobaczyć poniżej, jak przemawia na demonstracji w Ljubljanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Aktualizacja z 22 maja: Rata został niedawno zwolniony z więzienia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/JG9-se6WcIo&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/JG9-se6WcIo&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="344" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-2473130436332008425?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/2473130436332008425/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/rata-z-iwa-ait-aresztowany.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2473130436332008425'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2473130436332008425'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/rata-z-iwa-ait-aresztowany.html' title='Rata z IWA-AIT aresztowany'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-493445706848394234</id><published>2009-05-20T15:32:00.002+02:00</published><updated>2009-05-20T16:39:28.273+02:00</updated><title type='text'>O ruchu i parlamentaryzmie</title><content type='html'>Kolega prowadzący bloga &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Koniec kapitalizmu&lt;/span&gt; napisał &lt;a href="http://konieckapitalizmu.wordpress.com/2009/05/19/wieczna-opozycja/"&gt;notkę&lt;/a&gt; odnoszącą się do mojego wcześniejszego wpisu &lt;a href="http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/arundhati-roy-o-lewicy-autorytarnej.html"&gt;Arundhati Roy o lewicy autorytarnej&lt;/a&gt;&lt;span xmlns=""&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;. &lt;/span&gt;Postaram się odnieść do kilku kwestii poruszonych we wspomnianej notce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Politycy maja wspolczesnie ogromna wprawe w ignorowaniu gigantycznej mobilizacji spolecznej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście i zawsze to podkreślałem, że typowe marsze od punktu A do punktu B są mało skuteczne nawet jeśli bierze w nich udział milion osób (vide demonstracje przeciwko wojnie w Iraku).  Ale dlaczego tak jest? Często opiera się to na przeświadczeniu rządzących, niejednokrotnie słusznym, że za tymi masowymi zrywami dotyczącymi jednego tematu tak naprawdę nie stoi żaden realnie masowy i stabilny ruch. Wtedy wystarczy przetrwać "falę niepokoju moralnego", a sprawy wrócą do normy. Polskim przykładem może być ruch antygiertychowski - Inicjatywa Uczniowska, która zainicjowała protesty działała już zanim Giertych został ministrem, ale zbyt krótko, aby zbudować trwały i poważny ruch społeczny, który mógłby systematycznie naciskać na władzę. Fala antygiertychowska opadła i cały ruch zniknął - tak to bywa z jednorazowymi zrywami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co innego z zamieszkami. Tutaj już wygląda bardzo różnie. W Grecji np. ruch anarchistyczny od lat jest bardzo silny i aktywny na wielu polach. Zamieszki grudniowe nie spowodowały co prawda rewolucji (i chyba mało kto się na to nastawiał), ale dały po łapach policji i wysłały sygnał, że takie działania, jak mordowanie aktywistów, nie przejdzie bezkarnie. Rząd, aby przetrwać musi teraz trzymać psy na krótszej smyczy. Nie bez znaczenia jest także doświadczenie zdobyte przez ruch w tych walkach. Żaden rząd, nawet maksymalnie autokratyczny, nie może ignorować nastrojów społecznych. Nawet jeśli powsadza do więzień najbardziej "szumiące" osoby, to później zwykle musi pójść na jakieś ustępstwa. Wspomniany Bismarck - zdelegalizował SPD, ale jednocześnie pod wpływem zagrożenia zaburzeniami robotniczymi wprowadził jako pierwszy ubezpieczenia społeczne. Nie zgodzę się też ze stwierdzeniem dotyczącym technik policyjnych - w XIX wieku było znacznie gorzej, rządzący byli zdolni zrównywać z ziemią całe dzielnice robotnicze, żeby utrzymać się u władzy, a jednak ruch się odradzał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ruch jest najsilniejszy tam (Francja, Grecja, Wlochy, Niemcy) gdzie wlasnie wala sie resztki systemu panstwa opiekunczgo. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem czy kiedykolwiek w Grecji było porównywalne do niemieckiego państwo opiekuńcze, z tego co mi wiadomo to nie było. Państwo opiekuńcze powstało w określonym momencie historycznym i w określonym rejonie świata, także dzięki potędze ruchu rewolucyjnego. Dziś we wszystkich wspomnianych krajach nie ma takiej siły, bo została rozbrojona przez upadek tego państwa, co spowodowało zwątpienie w jego możliwości. Żadna partia odwołująca się wprost do państwa socjalnego (Die Linke, NPA) nie wychodzi poza poparcie zarezerwowane dla małych partii. Mało kto wierzy w to, że da się zawrócić bieg rzeki. Wielu pamięta też jakim oszustwem było coś co nazywano państwem opiekuńczym. Jeśli sprawa państwa socjalnego znów wróci, to raczej jako po praz kolejny projekt elit mający na celu ratowanie kapitalizmu w trudnych chwilach (taka wszak jest geneza tego państwa). Teraz elity będą chciały powrócić do retoryki socjalnej - doprowadzić do powstania globalnej socjaldemokracji, która za pomocą kija i marchewki będzie próbowało utrzymać w ryzach niezadowolenie społeczne i zagrożenie wzmocnienia się na świecie ruchów rewolucyjnych. Ta zmiana dyskursu już jest widoczna, choć jeszcze nie w Polsce - piszą o tym m.in. Badiou i Bello w nowym Recyklingu Idei, który niedługo się ukaże. Popieranie takiego rozwiązania jest raczej działaniem na rzecz restauracji kapitalizmu, niż odwrotnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tworzyc enklawy solidarnosci spolecznej rowniez dorga rzadowa, nawet jesli maja byc one skazane na zaglade&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wyobrażam sobie jak to by miało wyglądać w praktyce. Każde wciągnięcie aktywności społecznej w ramy państwowej biurokracji zabija autentyczną solidarność. Przypomina mi się w tym momencie historia, kiedy to kolejarze rosyjscy w 1919 roku spontanicznie ogłosili, że w związku z ciężką sytuacją będą pracować dobrowolnie w każdą wolną sobotę na rzecz rewolucji. Gdy dowiedział się o tym Lenin, stwierdził, że świadomość klasy robotniczej jest wielka i... postanowił o instytucjonalizacji tzw. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;subbotników&lt;/span&gt;. Teraz "dobrowolna dodatkowa praca" stała się przymusowa, co odebrało entuzjazm robotnikom do tej idei i spowodowało, że wydajność spadła a same subbotniki stały się raczej propagandowymi rytuałami, niż jakimkolwiek sensownym wkładem we wspólne dzieło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Rozwiazywac droga rzadowa najpilniejsze kwestie, ktore nie moga czekac na rewolucyjny rozwoj wypadkow, a nie da sie ich zalatwic z poziomu ruchu jak np. prawne sankcjonowanie nowych rozwiazan dotyczacych zycia rodzinnego (podzial obowiazkow opiekunczych miedzy plcie itp.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ruch nie jest w warunkach kapitalizmu nic "rozwiązywać drogą rządową". Rząd to narzędzie władzy klasy panującej - i tylko na warunkach tej klasy są jakiekolwiek możliwe reformy. Jeśli klasie panującej opłacać będzie się chwilowo takie czy inne rozwiązanie, to zostanie ono wprowadzone i to nawet pod nieobecność partii socjalistycznej czy rewolucyjnej w parlamencie (reformy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;New Dealu&lt;/span&gt; Roosevelta będące wzorem dla tzw. państwa socjalnego, realizowali Demokraci - czyli liberałowie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ale uwazam ze potrzebna nam jest rowniez niezalezna od ruchu partia, ktora dziala w polityce parlamentarnej realizujac dwa ostatnie punkty.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jak pisałem wyżej, część postulatów ruchu (te które są aktualnie na rękę klasie panującej, a co najmniej nie zagrażają jej panowaniu) realizować może każda niemal partia. Nie ma więc powodu, aby ruch zajmował się tworzeniem, czy popieraniem tej czy innej partii. Ruch, jeśli jest dostatecznie silny, będzie żądał, a nie prosił, nie chwalił, tylko się domagał i walił pięścią w stół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ruch moze popierac ja momentami, ale zawsze byc gotowym do bestialskiej krytyki. Zreszta te partie moga sie zmieniac, gdy jedna sie sprzeda kapitalistom ruch moze bojkotem odyslac ja do lamusa. Ruch kontrolujacy partie to jest to czego potrzebujemy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ruch nie powinien bawić się w jawne popieranie żadnej partii. Często jest tak, że trudno jest nagle zmieniać świadomość uczestników ruchu - ludzie którzy dzisiaj słyszą że dana partia jest ok i należy ją popierać w wyborach, jutro mogą z trudnością przyjmować nagłą zmianę stosunku do danej organizacji. Może to wprowadzić chaos i rozłamy w ruchu. Istnieje ogromne zagrożenie wasalizacji ruchu wobec danej partii i stępienia ostrza krytycznego, nawet gdy partia działa inaczej niż chce ruch. Mamy dziesiątki przykładów z historii, gdy ta wasalizacja uniemożliwiała reakcję odpowiednio szybko. Lepsza jest taktyka zastosowana podczas wyborów 1936 roku przez CNT - która wyjątkowo nie ogłosiła bojkotu wyborów (ale nie poparła też żadnej partii), w zamian za co zarządała konkretnych ustępstw od lewicowej koalicji - po wygranej zwolnienia więźniów anarchistycznych, oraz zapewnienia o wydaniu broni robotnikom w razie próby nacjonalistycznego puczu. CNT dzięki temu nie umoczyła się w żadną koalicję, ani bawienie się w popieranie tego czy innego kandydata. Była wystarczająco silna, aby żądać to czego chce, bez proszenia się o łaskę, czy "taktycznego schodzenia" z rewolucyjnej drogi. I to jest cel który powinniśmy mieć przed oczami - budowę silnego ruchu, który nigdy nie będzie prosił, zawsze żądał.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-493445706848394234?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/493445706848394234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/o-ruchu-i-parlamentaryzmie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/493445706848394234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/493445706848394234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/o-ruchu-i-parlamentaryzmie.html' title='O ruchu i parlamentaryzmie'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-6713024494392528889</id><published>2009-05-19T18:57:00.004+02:00</published><updated>2009-05-19T19:39:59.619+02:00</updated><title type='text'>Leninowskie rozdarcie</title><content type='html'>Dzisiejszym wpisem rozpocznę wątek, który prawdopodobnie będę kontynuował przez jakiś czas. Dotyczyć on będzie leninizmu w ogóle i rewolucji rosyjskiej w szczególe. Dlaczego wracam do tego, wydawać by się mogło, marginalnego tematu w warunkach polskich. Z wielu powodów, ale szczególnie zwróciłem uwagę na fakt, że pod wpływem książki &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Rewolucja u bram. Pisma Lenina z roku 1917&lt;/span&gt; Slavoja &lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;Žižka temat jakoś tam powrócił w dyskusjach. Samą książką &lt;/strong&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;Žižka i &lt;/strong&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;ž&lt;/strong&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;ižkowym Leninem zajmować się w tej chwili nie będę - zostawię sobie to na inny moment. Drugi problem, bardziej ponadczasowy - dotyczy problemu rewolucji i władzy, który z Leninem się wiąże siłą rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj chciałbym zacytować dwa akapity z książki Beryl Williams &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lenin&lt;/span&gt;, które dość dobrze obrazują jak bardzo wizja Lenina rozjeżdżała się z wizją większości chłopów i robotników. To rozdarcie miało już na początku 1918 roku doprowadzić do pierwszych zaburzeń i wreszcie spowodować rozejście się woli ludu z wolą partii "awangardy". Wtedy to Lenin coraz bardziej rozczarowany tym, że robotnicy i chłopi usilnie nie chcą stać się jego własnymi klonami i przyjąć identycznej wizji rewolucji jak o sam, postanowił wzmocnić tendencje centralistyczne i biurokratyczne, wprowadzić czerwony terror nie tylko przeciwko białym, ale wszystkim konkurencyjnym nurtom rewolucyjnym, zamknąć wszystkie oprócz bolszewickich gazety, a wreszcie&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;przy pomocy Trockiego, doprowadzić do militaryzacji przemysłu i wprowadzić wojskową dyscyplinę w zakładach pracy i wprowadzić ponownie karę śmierci. Dopiero wtedy jedna myśl kierować mogła działaniami poddanych nieludzkiej dyscyplinie proletariuszy.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;Tylko dzięki temu partia mogła utrzymać władzę, ale za cenę pogrzebania rewolucji.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lenin&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; przyjąl założenie, że kiedy robotnicy popierali wystąpienie bolszewików przeciwko Rządowi Tymczasowemu, a nawet kiedy głosowali na nich, widzieli rewolucję w tym samym świetle, co ich samozwańczy przywódca. Jednakże wielu miało inną wizję tego, co jest dla nich korzystne i co oznacza rewolucja. Lenin nigdy nie umiał pogodzić się z tym faktem. Nie uznał tego ani w październiku, ani w czerwcu 1918 r. Kiedy partyzancki przywódca Nestor Machno poinformował go, że dla ludzi w jego rejonie hasło "władza rad lokalnych" oznaczało, że "cała władza (...) powinna bezpośrednio utożsamiać się ze świadomością i wolą ludu pracującego", Lenin był przerażony. Chłopstwo na waszych terenach jest zarażone anarchizmem", powiedział.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak niektórzy bolszewicy przyznali w Październiku, wielu nawet z tych "świadomych" leninowskich robotników rozumiało hasło "cała władza w ręce rad", jako socjalistyczną koalicję połączoną z lokalnym, zdecentralizowanym systemem bezpośredniej demokracji, z robotnikami kierującymi swoimi własnymi społecznościami poprzez bezpośrednio wybrane i odpowiedzialne komitety. Ta wizja, najwyraźniej widoczna w takich miastach, jak Kronsztad, fundamentalna dla chłopskiego spojrzenia na rewolucję, była tożsama z "demokracją" - odnoszoną do niższych warstw, obalającą panów - ale niekoniecznie tożsamą z rządami partii awangardy, czy, jak w niektórych przypadkach, partii w ogóle. Jeśli w Październiku pojawiła się zbieżność interesów między robotnikami a bolszewikami, to niezupełnie opierała się ona na wzajemnym zrozumieniu i nie miała okazać się trwała.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-6713024494392528889?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/6713024494392528889/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/leninowskie-rozdarcie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/6713024494392528889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/6713024494392528889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/leninowskie-rozdarcie.html' title='Leninowskie rozdarcie'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-60193591993299539</id><published>2009-05-17T21:16:00.002+02:00</published><updated>2009-05-17T21:34:00.737+02:00</updated><title type='text'>Witamy "serdecznie" Starbucksa we Wrocławiu</title><content type='html'>Akcja była. Firma dostała sygnał, że ktoś patrzy im na łapy, a pracownicy że mogą się zorganizować i w razie czego dostaną wsparcie. Relacja jest tutaj: &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://cia.bzzz.net/wroclaw_pikieta_powitalna_pod_kawiarnia_starbucks"&gt;Pikieta “powitalna” pod kawiarnią Starbucks&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Warto przeczytać także ten tekst ws. polityki Starbucksa:&lt;/span&gt; &lt;a href="http://cia.bzzz.net/planeta_starbucks_na_nowym_wspanialym_swiecie"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Planeta Starbucks na Nowym Wspaniałym Świecie&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/ShBmglChDtI/AAAAAAAAAA8/JRhTKjG4c3o/s1600-h/10177.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 368px; height: 244px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/ShBmglChDtI/AAAAAAAAAA8/JRhTKjG4c3o/s320/10177.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5336878268318551762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-60193591993299539?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/60193591993299539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/witamy-serdecznie-starbucksa-we.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/60193591993299539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/60193591993299539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/witamy-serdecznie-starbucksa-we.html' title='Witamy &quot;serdecznie&quot; Starbucksa we Wrocławiu'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/ShBmglChDtI/AAAAAAAAAA8/JRhTKjG4c3o/s72-c/10177.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-4161525151905432541</id><published>2009-05-16T18:38:00.008+02:00</published><updated>2009-05-16T18:58:35.147+02:00</updated><title type='text'>Prawicowa bojówka postmodernistyczna</title><content type='html'>Odkryłem dzisiaj nowe ugrupowanie prawicowe: Bojówka postmodernistyczna. Geje, ZSRR, Bóg, Seks, Honor, Lesbijki, Ojczyzna - wszystko w jednym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/Sg7uA3BE2dI/AAAAAAAAAA0/GcMHd6OQwE4/s1600-h/pospra.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 363px; height: 241px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/Sg7uA3BE2dI/AAAAAAAAAA0/GcMHd6OQwE4/s400/pospra.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5336464307016489426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-4161525151905432541?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/4161525151905432541/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/prawicowa-bojowka-postmodernistyczna.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4161525151905432541'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4161525151905432541'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/prawicowa-bojowka-postmodernistyczna.html' title='Prawicowa bojówka postmodernistyczna'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/Sg7uA3BE2dI/AAAAAAAAAA0/GcMHd6OQwE4/s72-c/pospra.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-1170821927423401471</id><published>2009-05-16T15:00:00.012+02:00</published><updated>2009-05-16T19:09:13.856+02:00</updated><title type='text'>Dlaczego warto pikietować pod Starbucksem?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/Sg64XALpflI/AAAAAAAAAAU/n1hlop8FWLo/s1600-h/starfucks1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 190px; height: 186px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/Sg64XALpflI/AAAAAAAAAAU/n1hlop8FWLo/s320/starfucks1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5336405313805975122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jutro&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;we Wrocławiu o 13.00 pod nowo otwartą kawiarnią Starbucksa na pl. Grunwaldzkim odbędzie się pikieta&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;"powitalna" z okazji 5 rocznicy próby założenia związku w tej sieci w USA i rozpoczęcia tym samym walki o poprawę warunków płacy i pracy.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;Szefostwo sieci naturalnie rozpoczęło represjonowanie związkowców, co spowodowało zainicjowanie międzynarodowej kampanii w tej sprawie.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;2 maja odbyła się już&lt;a href="http://cia.bzzz.net/warszawa_pikieta_pod_starbucks"&gt; akcja w Warszawie&lt;/a&gt; na ten temat.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;A wcześniej także we Wrocławiu, jeszcze przed otwarciem kawiarni, odbyła się &lt;a href="http://zsp.net.pl/node/83"&gt;akcja zorganizowana przez Związek Syndykalistów Polski  &lt;/a&gt;pod siedzibą polskiego przedstawicielstwa tej sieci, firmy AmRest.  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Więcej o międzynarodowej kampanii na stronach lokalnych związków w Hiszpanii i USA: &lt;a href="http://grsbuxunion.blogspot.com/" title="http://grsbuxunion.blogspot.com"&gt;http://grsbuxunion.blogspot.com &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://seccionstarbuckscnt.wordpress.com/" title="http://seccionstarbuckscnt.wordpress.com"&gt;http://seccionstarbuckscnt.wordpress.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak poza tym to można poczytać też &lt;a href="http://cia.bzzz.net/czy_pikiety_solidarnosciowe_maja_sens"&gt;dlaczego pikiety solidarnościowe mają sens&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej ciekawostka obrazująca, kto chodzi do tych kawiarni. Wywiad z 15-letnim japiszonem wiszącym jak marionetka na sznurkach korporacyjnej propagandy, a któremu się roi, że należy do elity. Bez komentarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;Ja należę do elity&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przychodzenie tu jest jakimś tam elementem przynależności do elity. Zdaję sobie sprawę, że wszystko to lans, że to snobistyczne. Ale stać mnie na Starbucksa, ubieram się w ciuchy Lacoste, Vuitton, ostatnio wydałem na fryzjera 465 zł - mówi 15-letni Maciek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;KATARZYNA ŚWIERCZYŃSKA:&lt;/span&gt; Dlaczego przyszedłeś akurat do Starbucks, a nie do pobliskiego Coffee Heaven?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;MACIEK*:&lt;/span&gt; Bo nie każdy może przyjść do Starbucks.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Co to znaczy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie każdego na to stać. Na przykład Coffee Heaven jest tańsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czy chodząc z kubkiem Starbucks jesteś postrzegany jako ktoś lepszy, członek elity?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja jestem elitą. I przychodzenie tu jest jakimś tam elementem przynależności do elity. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wszystko to lans, że to snobistyczne. Ale stać mnie na Starbucks, ubieram się w ciuchy Lacoste, Hiffligera, Vuitton, ostatnio wydałem na fryzjera 465 zł. I to ze zniżką (śmiech)! Różnice w zamożności widać, gdy jedziemy np. na szkolną wycieczkę. Ci, którzy piją kawę z Coffee Heaven, płacą za wycieczkę na raty, ja zawsze całą sumę od razu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chodzisz na lekcje z kubkiem Starbucksa?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście. Ale nauczyciele już przywykli, że uczniowie przychodzą na lekcje z kawą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czy zwracają uwagę na logo?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nauczyciele? Nie, oni się na tym nie znają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czyli to tylko lansowanie się przed kolegami?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dokładnie. To po prostu prestiż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Skąd znasz sieć Starbucks?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój tata pracował w Stanach, więc często tam bywałem. Tylko że tam te kawiarnie są wszędzie. Tu musiałem jechać aż z Ochoty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Często tu bywasz?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym tygodniu już trzeci raz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Maciek ma 15 lat, jest uczniem warszawskiego gimnazjum im. Staszica. W Starbucksie spotkaliśmy go wczoraj w południe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żródło: &lt;a href="http://www.dziennik.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/article365065/Ja_naleze_do_elity.html"&gt;dziennik.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-1170821927423401471?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/1170821927423401471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/dlaczego-warto-pikietowac-pod.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/1170821927423401471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/1170821927423401471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/dlaczego-warto-pikietowac-pod.html' title='Dlaczego warto pikietować pod Starbucksem?'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/Sg64XALpflI/AAAAAAAAAAU/n1hlop8FWLo/s72-c/starfucks1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-2195796568354834071</id><published>2009-05-16T10:21:00.003+02:00</published><updated>2009-05-16T10:26:08.683+02:00</updated><title type='text'>Dziewiąty numer Przeglądu Anarchistycznego</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/Sg54RhkztdI/AAAAAAAAAAM/PrXkkqxmhMU/s1600-h/przeglad9.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 150px; height: 216px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/Sg54RhkztdI/AAAAAAAAAAM/PrXkkqxmhMU/s320/przeglad9.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5336334850946479570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wydany został kolejny, dziewiąty numer Przeglądu Anarchistycznego, jeszcze go nie czytałem, więc nie recenzuję. &lt;p&gt;Spis treści&lt;/p&gt; &lt;p&gt;NIE MA ZYSKU BEZ KRYZYSU&lt;br /&gt;Prol-Position - Komentarz na temat kryzysu&lt;br /&gt;Anwar Shaikh - Historia teorii kryzysu. Wprowadzenie&lt;br /&gt;Michał Mytkowski - Skoro system przeżywa kryzys, najlepiej odłączyć się od systemu&lt;/p&gt; &lt;p&gt;TEORIA W RUCHU, RUCH W TEORII&lt;br /&gt;Stephen Shukaitis, David Graeber - Praktyka jako forma wiedzy, wiedza jako forma działania&lt;br /&gt;Georgy Katsiaficas - Autonomiści wobec lewicy&lt;br /&gt;Jarosław Urbański - Anarchizm - kryzys i transformacja&lt;br /&gt;Veronika Sinewali - O syndromach ruchu anarchistycznego w Polsce&lt;br /&gt;Andrzej Smosarski - Inna polityka&lt;/p&gt; &lt;p&gt;10 LAT PO SEATTLE&lt;br /&gt;Richard Day - Anarchizm, rdzenna ludność i antyglobalizm w ruchach społecznych Ameryki północnej&lt;br /&gt;Michael Hardt, Antonio Negri - Co oznaczają protesty w Genui?&lt;br /&gt;Massimo De Angelis - Od ruchu do społeczeństwa&lt;br /&gt;Werner Bonefeld - Uwagi na temat ruchu i niepewności&lt;br /&gt;Działamy na ulicach, tam, gdzie jest prawdziwe społeczeństwo. Wywiad z greckimi anarchistami&lt;br /&gt;Grzegorz Piotrowski - Marginalizacja ruchu alterglobalistycznego na podstawie relacji prasowych z protestów w Pradze i Warszawie&lt;br /&gt;Piotr Ciszewski - Przemoc w protestach społecznych w Polsce po roku 1989&lt;/p&gt; &lt;p&gt;GRANICE INSUREKCJI&lt;br /&gt;Alfredo M. Bonanno - Od zamieszek do insurekcji&lt;br /&gt;Joe Black - Anarchizm i powstania a insurekcjonizm&lt;br /&gt;José Antonio Gutiérrez D. - Uwagi o insurekcjonizmie&lt;/p&gt; &lt;p&gt;ODZYSKAĆ ULICE&lt;br /&gt;Cindy Milstein - Nowe zastosowanie wyobraźni – myślenie poprzez sztukę&lt;br /&gt;Eric Lyle - Cienie na ulicach: szablony nowej Argentyny&lt;br /&gt;Josh Macphee - Sztuka uliczna i ruchy społeczne&lt;br /&gt;Faith Denham - Legalna i nielegalna sztuka w przestrzeni publicznej&lt;br /&gt;Radek Błoński - Krytyka codzienności w artystycznych praktykach twórców streetartowych&lt;/p&gt; &lt;p&gt;WIDZOWIE WŁASNEGO ŻYCIA&lt;br /&gt;Andrzej W. Nowak - Biedni warszawiacy patrzą na bezdomnych, czyli opera bez trzech groszy&lt;br /&gt;Remigiusz Kasprzycki - Skonsumowani, czyli jedna z odpowiedzi dlaczego mamy światowy&lt;br /&gt;kryzys ekonomiczny&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-2195796568354834071?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/2195796568354834071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/dziewiaty-numer-przegladu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2195796568354834071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/2195796568354834071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/dziewiaty-numer-przegladu.html' title='Dziewiąty numer Przeglądu Anarchistycznego'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/Sg54RhkztdI/AAAAAAAAAAM/PrXkkqxmhMU/s72-c/przeglad9.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5001592037208488481.post-4019069510878559138</id><published>2009-05-15T21:14:00.001+02:00</published><updated>2009-05-16T08:45:40.239+02:00</updated><title type='text'>Arundhati Roy o lewicy autorytarnej</title><content type='html'>&lt;span xmlns=""&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Sam język, którego używają jest tak stary i elitarny, że nikt go nie rozumie, stąd też mamy starą lewicę, która pozbawiona jest szeregowych członków. [W Indiach] faszyści religijni (…) rozumieją bezsilność lepiej niż lewica, która jest tak przeintelektualizowana, że nie myśli o takich rzeczach jak [dostęp do wody]. To o czym powinniśmy dyskutować, to nie polityka na poziomie rządu, ale polityka opozycyjna, permanentna opozycja, która utrzymuje władzę na krótkiej smyczy.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Słuchasz ludzi skandujących "Lula! Lula! (były pracownik przemysłu metalowego wybrany na nowego "socjalistycznego" prezydenta Brazylii) i ja wiem, że trzeba pozwolić im na chwilę świętowania, ale na tym koniec, moi drodzy, to koniec! W chwili gdy przekraczasz granicę pomiędzy pozbawionymi władzy, pomiędzy ludem, a rządem, stajesz się kimś innym i powinniśmy być tego w pełni świadomi.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;Cytaty pochodzą z zapisu  wykładu znakomitej indyjskiej pisarki społecznie zaangażowanej Arudhati Roy, który został przez nią wygłoszony 23 kwietnia 2003 r. w ramach Treatment Action Campaign - Palestine Solidarity Committee na  University of Witwatersrand. Inne fragmenty tego wykładu: &lt;a href="http://www.ainfos.ca/03/apr/ainfos00594.html"&gt;http://www.ainfos.ca/03/apr/ainfos00594.html&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5001592037208488481-4019069510878559138?l=lewica-wolnosciowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/feeds/4019069510878559138/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/arundhati-roy-o-lewicy-autorytarnej.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4019069510878559138'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5001592037208488481/posts/default/4019069510878559138'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/arundhati-roy-o-lewicy-autorytarnej.html' title='Arundhati Roy o lewicy autorytarnej'/><author><name>XaViER</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01833512623439157951</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='22' src='http://3.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/SnqVJhlYdHI/AAAAAAAAALg/JR8QFYA-gVQ/S220/wolnelewo.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry></feed>
